Wtorek, 28 lipiec 2026
- Wtorkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Biurowy zwrot w Polsce. Czynsze rosną, wolnych lokali ubywa”. W Warszawie ogromny popyt szybko wyczerpuje dostępne powierzchnie, czynsze rosną, a firmy coraz wcześniej muszą planować przeprowadzki. W regionach problemem staje się niedobór dużych, nowoczesnych biur. Popyt na dobre biura nie słabnie. Dla pracowników zakończyła się era z dominującą liczbą dni pracy zdalnej. Zdecydowana większość firm promuje powroty do biur. Platforma REDD podaje, że w czerwcu z oferty w Polsce zniknęło 371 modułów biurowych o powierzchni 113,9 tys. mkw., a trafiło do niej 287 modułów o powierzchni 107,6 tys. mkw. Przewaga powierzchni wynajętej to 6,3 tys. mkw. Na siedmiu największych rynkach ciężar absorpcji biur przesunął się poza stolicę: w Warszawie wynajęto 50,2 tys. mkw. przy 49,2 tys. mkw. dodanych do oferty. Na głównych rynkach poza Warszawą wynajęto 63,5 tys. mkw. wobec 53,9 tys. mkw. dodanych do oferty. Wyraźnie mocniejsze od ubiegłorocznego było pierwsze półrocze. Z danych REDD wynika, że od stycznia do czerwca wynajęto 2 111 modułów wobec 1 772 dodanych do oferty, przewaga powierzchni wynajętej wyniosła 95,7 tys. mkw. Nowej powierzchni oddaje się mało. W efekcie popyt w coraz większym stopniu jest zaspokajany z istniejących zasobów. A jest co zaspokajać. Z analiz firmy Savills wynika, że w I półroczu w Warszawie wynajęto niemal 417 tys. mkw. biur (38 proc. wzrost rok do roku), z czego w II kwartale – niemal 283 tys. mkw. – to historycznie najlepszy wynik osiągnięty w tym kwartale. Nowa podaż w Warszawie od 2023 r. nie przekroczyła 110 tys. mkw. (104,3 tys. mkw. w 2024 r.), w całym 2026 r. prawdopodobnie nie przekroczy 50 tys. mkw., podobnie w 2027 r. To rekordowo mało, co ma oczywiste przełożenie na współczynnik pustostanów, małą dostępność biur i konkurencję o te najlepsze. W regionach w I półroczu wynajęto 307,3 tys. mkw. biur, o 21 proc. mniej w ujęciu rocznym. Ekspert JLL zaznacza, że sam poziom aktywności najemców nie pokazuje pełnego obrazu rynku. Ważna jest struktura transakcji. Za 60 proc. całkowitego popytu na biura w I połowie roku odpowiadały nowe umowy i ekspansje. na rynkach regionalnych deweloperzy praktycznie wstrzymali nowe inwestycje. Pod koniec I półrocza w ośmiu miastach powstawało zaledwie 190 tys. mkw. biur, o ok. 8 proc. mniej rok do roku. Jak dalej czytamy, rynek regionalny wszedł w fazę stagnacji inwestycyjnej przy jednocześnie wysokim wskaźniku pustostanów: 16-17 proc. dla ośmiu rynków. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 28.07.2026.).
- „Tygodnik Urzędników” w „Rz” informuje natomiast: „Łódzkie: ponad 42 mln zł na rozwój mieszkalnictwa komunalnego i socjalnego”. Samorządy z województwa łódzkiego mogą otrzymać dotacje na modernizację budynków mieszkalnych oraz przekształcanie innych obiektów w mieszkania przeznaczone na przystępny cenowo wynajem. Samorządy z województwa łódzkiego oraz podmioty realizujące w ich imieniu zadania publiczne mogą ubiegać się o dofinansowanie inwestycji zwiększających zasób mieszkań komunalnych i socjalnych. Nabór jest prowadzony w ramach działania 16.1 „Dostępne mieszkalnictwo” programu „Fundusze Europejskie dla Łódzkiego 2021–2027”. Celem wsparcia jest poprawa dostępu do przystępnych cenowo mieszkań. W praktyce oznacza to możliwość finansowania budowy nowych budynków, prac w istniejących wielorodzinnych budynkach komunalnych, a także adaptowania obiektów, które dotychczas nie pełniły funkcji mieszkalnych (preferowane jest wykorzystanie istniejącej infrastruktury). Zgodnie z regulaminem naboru dofinansowanie może zostać przeznaczone m.in. na roboty budowlane, prace konserwatorskie i restauratorskie oraz modernizację wielorodzinnych komunalnych budynków mieszkalnych. Drugi dopuszczalny kierunek inwestycji obejmuje roboty budowlane i modernizację budynków niemieszkalnych w celu przekształcenia ich w takie właśnie budynki. Warunek jest jeden: powstałe w ten sposób lokale muszą być przeznaczone na najem socjalny lub komunalny. Program nie służy finansowaniu inwestycji mieszkaniowych prowadzonych na zasa-dach komercyjnych. Dofinansowanie nie obejmie też robót budowlanych, modernizacji ani nabywania budynków lub lokali z zamiarem ich późniejszej sprzedaży- odnotowano na czwartej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 28.07.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zamieszcza z kolei tekst: „Ministerstwo wycofuje się z kontrowersyjnych rozwiązań”. Nie będzie zmian w ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych. Informatycy nie stracą prawa do ulgi IP Box. Nie będzie też wielu innych pomysłów na uszczelnienie przepisów. Ministerstwo Finansów znacząco ograniczyło zapowiadaną od miesięcy nowelizację ustaw o podatkach dochodowych. Z najnowszej wersji projektu zniknęły niemal wszystkie pomysły, które budziły największe obawy podatników. Przede wszystkim nie będzie podwyższenia stawek ryczałtu, co jest dobrą wiadomością dla ponad 2 mln osób rozliczających się w ten sposób z fiskusem. Nie ma już mowy o planowanych wcześniej 15-proc. i 17- proc. stawkach dla przychodów osiąganych z najmu na rzecz podmiotów powiązanych ani o wyższym ryczałcie od niektórych usług wykonywanych bez zatrudniania pracowników. Resort wycofał się też z ograniczeń w uldze IP Box. To oznacza, że prawo do 5-proc. podatku dochodowego zachowają informatycy i inni korzystający z tej preferencji, nawet jeżeli nikogo nie zatrudniają. MF zrezygnowało także z pomysłu ograniczenia ulgi mieszkaniowej. Bez zmian zostanie zwolnienie z PIT przy sprzedaży poleasingowych samochodów otrzymanych wcześniej od najbliższej rodziny. Nadal wystarczy odczekać sześć miesięcy, by nie zapłacić podatku. Nadal będzie można wstecznie zmieniać stawki amortyzacji- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.07.2026.).
- „DGP” wraca do sprawy w obszernym tekście: „Zmian w ryczałcie nie będzie. Abolicja dla spółek zostaje”. Nie będzie podwyżki stawek ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Informatycy nadal będą korzystać z ulgi IP Box, nie zostanie ograniczona ulga mieszkaniowa. Za to będzie abolicja w estońskim CIT. Wszystko to wynika z najnowszej wersji projektu przygotowanego przez Ministerstwo Finansów. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o PIT i CIT (nr UD 116). Jego aktualna wersja oznacza, że zmian nie muszą się obawiać menedżerowie i wspólnicy, którzy wynajmują nieruchomości lub znaki towarowe swoim spółkom. Zyskają za to małżeństwa z rozdzielnością majątkową. W najnowszej wersji projektu nie ma też już pomysłu, aby z ulgi mieszkaniowej w PIT można było korzystać nie częściej niż raz na trzy lata. Więcej szczegółów o „krótszym kiju” i „dłuższej marchewce”- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.07.2026.).
- W „DGP” znajdziemy również tekst: „Sprzedaż nieruchomości przez administratora hipoteki. Co z CIT?”. Czy administrator hipoteki, który sprzedaje nieruchomość w celu zaspokojenia wierzycieli, uzyskuje przychód podatkowy? NSA właśnie odpowiedział na to pytanie. Chodziło o następującą sytuację: w 2012 r. emitent obligacji ustanowił hipotekę na nieruchomości. Uczynił to w celu zabezpieczenia roszczeń obligatariuszy. W związku z tym zawarł umowę ze spółką pełniącą funkcję administratora hipoteki. Na tej podstawie spółka jako administrator wykonywała prawa i obowiązki wierzyciela hipotecznego – we własnym imieniu, lecz na rachunek obligatariuszy, zgodnie z art. 7 ust. 1a obowiązującej wtedy ustawy o obligacjach z 1995 r. Podobnie jest obecnie. Po naruszeniu warunków emisji obligacji nieruchomość została objęta postępowaniem egzekucyjnym. Spółka, działając jako administrator hipoteki, nabyła ją na licytacji komorniczej. Zamierzała sprzedać ją za kwotę przewyższającą wydatki na jej nabycie. Spółka była przekonana, że wskutek tej transakcji nie uzyska podatkowego przychodu. Podkreśliła, że środki ze sprzedaży nieruchomości nie zwiększą jej majątku, więc nie będą dla niej trwałym i definitywnym przysporzeniem. Otrzyma je tylko jako administrator hipoteki, a następnie przekaże wierzycielom. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej był innego zdania. Zgodził się, że podstawowym zadaniem administratora hipoteki jest reprezentowanie interesów obligatariuszy wobec emitenta oraz dochodzenie ich roszczeń. Uznał jednak, że sytuacja zmieniła się w momencie nabycia nieruchomości przez spółkę w postępowaniu egzekucyjnym. Spółka wygrała w sądach obu instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że co prawda przychodem jest wartość uzyskana z odpłatnego zbycia rzeczy lub praw majątkowych, ale chodzi o rzeczy i prawa wchodzące w skład majątku podatnika. W tej sprawie – orzekł – warunek ten nie został spełniony. Spółka nie działała we własnym interesie ekonomicznym. Zarówno nabywając nieruchomość, jak i sprzedając ją, występowała jako administrator hipoteki – podkreślił sąd I instancji. Również Naczelny Sąd Administracyjny nie miał wątpliwości, że sprzedaż nieruchomości, z której środki zostaną przekazane wierzycielom hipotecznym, nie powoduje powstania przychodu po stronie administratora hipoteki- odnotowano na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.07.2026.).
- Obok w „DGP” czytamy: „Nieodpłatna służebność przesyłu. Czy jest CIT?”. Czy firma ma przychód, gdy właściciel nieruchomości nieodpłatnie ustanawia służebność przesyłu? Spółka twierdziła, że choć nie płaci za tę służebność, to nie uzyskuje przychodu z nieodpłatnych świadczeń. Co na to Naczelny Sąd Administracyjny? W omawianej sprawie Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał na wniosek spółki trzy interpretacje indywidualne. We wszystkich stwierdził, że nieodpłatna służebność przesyłu to nieodpłatne świadczenie skutkujące powstaniem przychodu podatkowego, ponieważ spółka uzyskuje dzięki temu wymierną korzyść majątkową. W jednej ze spraw Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zaakceptował stanowisko dyrektora KIS. Inaczej potoczyły się dwie pozostałe sprawy. Różniły się one od poprzedniej tym, że to właściciel nieruchomości sam występuje o wykonanie przyłącza gazowego. Ustanowienie nieodpłatnej służebności jest więc elementem realizacji jego interesu. W tych sprawach WSA w Krakowie uchylił interpretacje fiskusa. Nie przesądził jednak, czy stanowisko spółki jest prawidłowe. We wszystkich tych sprawach spółka ostatecznie wygrała. NSA utrzymał w mocy dwa wyroki uchylające interpretacje dyrektora KIS, a także uchylił wyrok i interpretację w sprawie, w której WSA stanął po stronie fiskusa. Więcej- także na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.07.2026.).
- „Firma i Prawo”– kolejny dodatek „DGP”– zamieszcza obszerny tekst: „Zamiast pozwolenia zgłoszenie do konserwatora. Kiedy można skrócić procedurę?”. Takie rozwiązanie, które upraszcza i przyspiesza procedurę (choć wymaga prawidłowej kwalifikacji planowanego przedsięwzięcia i dochowania obowiązków formalnych), wprowadziła obowiązująca od 3 czerwca br. nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Nowy art. 36aa ustawy wprowadza katalog działań, które nie wymagają już pozwolenia konserwatorskiego, lecz jedynie zgłoszenia ich wykonania do wojewódzkiego konserwatora zabytków. Dla części inwestorów oznacza to krótszą procedurę i możliwość rozpoczęcia przedsięwzięcia bez oczekiwania na wydanie decyzji administracyjnej. Najważniejszą nowością jest wprowadzenie mechanizmu milczącej zgody. Wojewódzki konserwator zabytków może wnieść sprzeciw (w drodze decyzji) w terminie 60 dni od dnia doręczenia zgłoszenia. Jeżeli nie zrobi tego w tym terminie, inwestor może przystąpić do realizacji zgłoszonych działań. Nie dochodzi zatem do wydania decyzji pozytywnej. Skutek prawny wynika z bezczynności organu w przewidzianym ustawowo terminie. W związku z tym bardzo ważne będzie prawidłowe ustalenie daty doręczenia zgłoszenia organowi. Od niej rozpoczyna bieg 60- dniowy termin. Lektura dla zainteresowanych- na pierwszej i trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.07.2026.).