Wtorek, 13 maj 2025

„Prawo co dnia” we wtorkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Dziecko może dostać obciążony grunt”. To, że darowizna dla małoletniego jest obciążona np. służebnością drogi koniecznej, nie unieważnia takiej umowy darowizny. To sedno najnowszego orzeczenia Sądu Najwyższego. Zwykle darczyńcy odwołują darowiznę, zarzucając obdarowanemu rażącą niewdzięczność, ale sądy niechętnie uwzględniają takie wnioski, a z pewnością nie z powodu typowych niesnasek rodzinnych. W tej sprawia darczyńca powołał się na własne niedopatrzenia prawne przy darowiźnie, by ją odwołać. W omawianej sprawie, jak wskazał SN, tego rodzaju służebność nie jest zagrożeniem dla interesu obdarowanego, gdyż nie skutkuje istotnym pomniejszeniem wartości przedmiotu darowizny, tym samym nie było obawy o umniejszenie aktywów obdarowanego. Sąd okręgowy był władny uznać, że darowizna jest ważna, tym bardziej że ojciec przez wiele lat nie kwestionował darowizny, przeciwnie, deklarował, że ta nieruchomość stanowi majątek synów, co potwierdzili świadkowie – podkreślił w konkluzji uzasadnienia. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 13.05.2025.).

„Prawo co dnia” zauważa też: „Najem mieszkania na doby to nie działalność”. Właściciel wynajmowanego mieszkania nie musi zakładać firmy, może rozliczać przychody prywatnie. Także wtedy, gdy jest to tzw. najem krótkoterminowy. Fiskus potwierdza to w interpretacjach. Wynajmujesz turystom mieszkanie nad morzem albo w górach? Korzystasz z portalu do rezerwacji noclegów albo usług operatora, który zarządza lokalem? To nie znaczy, że musisz zakładać firmę i rozliczać się jak przedsiębiorca.  Z ostatnich interpretacji skarbówki wynika, że właściciel mieszkania sam decyduje, jak opodatkować przychody z najmu. Może je rozliczać prywatnie i płacić podatek zryczałtowany. Może też założyć firmę, wtedy ma do wyboru trzy warianty: skala, liniowy PIT albo ryczałt. Fiskus nie zmusza jednak wynajmujących do działalności, nawet jak mają kilka mieszkań i korzystają z platform typu Booking czy Airbnb albo podpisują umowy z operatorami, którzy udostępniają lokale turystom – wskazuje doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl. Oto ostatni przykład. Mężczyzna jest zatrudniony na etacie i dorabia sobie wynajmem mieszkania w atrakcyjnej turystycznie miejscowości. Klientów pozyskuje za pośrednictwem platform rezerwacyjnych, które umożliwiają zamieszczanie ogłoszeń i rezerwację noclegów. Mieszkanie jest udostępniane na doby bądź tygodnie, jest to tzw. najem krótkoterminowy. Największą popularnością cieszy się w sezonie wiosenno-letnim. Czy przychody z najmu może rozliczać prywatnie, czy też powinien opodatkować się tak jak przedsiębiorca? Mężczyzna optuje za pierwszym wariantem, a skarbówka przyznała mu rację. Podobnie było we wcześniejszej interpretacji, o którą wystąpiła wynajmująca dwa mieszkania kobieta. Stanowisko skarbówki zmieniło się w ostatnich dwóch–trzech latach. Niewątpliwie wpłynęła na to uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 maja 2021 r. Stwierdzono w niej, że to podatnik decyduje, czy powiązać określone składniki swojego mienia z wykonywaniem działalności gospodarczej, czy też zachować je w zarządzie majątkiem niezwiązanym z biznesem. Ta uchwała nie od razu przyjęła się w urzędach, ale teraz już fiskus pozostawia decyzję co do wyboru zasad rozliczenia samym podatnikom- czytamy także na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 13.05.2025.).

„Prawo co dnia” informuje również: „MF chce ścigać, biznes protestuje”. Nawet gdy podatek się przedawni, będzie można postawić zarzuty karne podatnikowi – zakłada projekt MF. Czy można ścigać za przestępstwo związane zobowiązaniem podatkowym, gdy to zobowiązanie się przedawniło? Dziś nie jest to możliwe. Ale jeśli zostaną uchwalone przepisy zaproponowane przez Ministerstwo Finansów, może dojść do sytuacji w której po pięcioletnim okresie przedawnienia podatku wciąż będzie można postawić zarzuty karne osobie, która miała go zapłacić. Wynika to z projektu zmian w ordynacji podatkowej i kilku innych ustawach, w tym kodeksu karnego skarbowego (k.k.s.). Przeciwko takim zmianom zdecydowanie zaprotestowały m.in. Business Centre Club i Konfederacja Lewiatan. Projekt ten zakłada skreślenie art. 44 § 2 k.k.s., według którego „karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej ustaje także wówczas, gdy nastąpiło przedawnienie tej należności”. Równocześnie ma pozostać w mocy przepis art. 44 § 1, według którego przestępstwa skarbowe przedawniają się po dziesięciu latach, jeśli są zagrożone karą ponad trzech lat pozbawienia wolności. Chodzi o takie uszczuplenia, które przekraczają 200-krotność minimalnego wynagrodzenia (tj. około 933 tys. zł). Zmiana ta następuje w związku ze zmianami w ordynacji podatkowej, które usuwają możliwość wstrzymania biegu przedawnienia w niektórych przypadkach wszczęcia postępowania karnoskarbowego.  skarbowej. Więcej- na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 13.05.2025.).

„Rz” informuje w innym miejscu: „Makroekonomiści Credit Agricole BP z najcenniejszym scenariuszem”. Najtrafniejsze prognozy dla polskiej gospodarki w 2024 r. formułowali analitycy z Credit Agricole Bank Polska. Podium uzupełnili analitycy PZU i BGK. W czwartek 15 maja poznamy szybki szacunek PKB w I kwartale 2025 r. Szacunki ekonomistów sugerują, że był to okres z nieco gorszą dynamiką niż w ostatnim kwartale 2024 r. (mediana prognoz ekonomistów dla „Parkietu” 3,1 proc. r./r. vs 3,4 proc. w IV kw. 2024 r.). Trafność nie tylko prognoz PKB, ale też struktury wzrostu (dynamikę konsumpcji prywatnej i inwestycji), a także inflacji, stopy bezrobocia, stopy referencyjnej NBP oraz średniego kursu złotego względem euro i dolara „Rz” weryfikuje w ramach konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego. Więcej- na 23 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 13.05.2025.). 

Kolejny dodatek „Rz”– „Tygodnik Urzędników”– zamieszcza tekst: „Mediacja w sporach budowlanych z gminą- zawarcie ugody”. Uzgodnienie warunków ugody nie kończy mediacji. Strony wraz z mediatorem muszą m.in. opracować treść ugody. W praktyce okazuje się, że to dopiero opracowanie treści ugody jest kulminacyjnym etapem mediacji. Na co zwracać uwagę przy opracowywaniu tekstu ugody? Jak kształtuje się proces jej zatwierdzenia przez sąd? O tym bardziej szczegółowo na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 13.05.2025.).

„Dziennik Gazeta Prawna” zauważa z kolei: „Brak umowy o opiekę nie wyklucza preferencji w podatku od spadków”. Dobra wiadomość dla spadkobierców sprawujących opiekę nad spadkodawcą: nie w każdej sytuacji dla skorzystania z podatkowej ulgi niezbędna jest umowa o opiekę – wynika z najnowszego wyroku NSA. Za każdym razem decydują okoliczności sprawy. Rozstrzygając najnowszą sprawę, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nawet jeżeli nie było umowy, ale opiekę potwierdzają dokumenty notarialne, to spadkobierca może skorzystać z ulgi przewidzianej w art. 16 ust. 1 pkt  3 ustawy o podatku od spadków i darowizn. Wyrok zapadł 6 maja 2025 r. Równie korzystnie sąd kasacyjny orzekł 1 marca 2023 r. Wtedy stwierdził – znów uwzględniając okoliczności sprawy – że spadkobierca może skorzystać z ulgi mieszkaniowej w podatku od spadków i darowizn, mimo że jego podopieczny przebywał na co dzień w domu pomocy społecznej. Chodzi o preferencję, która polega na tym, że do podstawy opodatkowania nie wlicza się wartości odziedziczonej nieruchomości (lub udziału) do 110 mkw. powierzchni użytkowej. Zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 3 ustawy o podatku od spadków i darowizn ulga przysługuje osobom zaliczanym do III grupy podatkowej (niespokrewnionym lub dalekim krewnym spadkodawcy), jeżeli przez co najmniej dwa lata sprawowały one opiekę nad wymagającym tego spadkodawcą, na podstawie pisemnej umowy z podpisem notarialnie poświadczonym. Za każdym razem spór z fiskusem dotyczy tego, co rozumieć przez „sprawowanie opieki” i jak je udowodnić. W najnowszej sprawie chodziło o podatniczkę, która odziedziczyła spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania o wartości ponad pół mln zł oraz udział w nieruchomości o wartości 5 tys. zł. Kobieta była opiekunką spadkodawczyni. Świadczył o tym testament oraz pełnomocnictwo do dokonywania w imieniu spadkodawczyni wszelkich czynności prawnych związanych z zarządzaniem jej majątkiem i reprezentowaniem jej interesów. Oba dokumenty zostały sporządzone w 2011 r. w formie aktu notarialnego. Kobieta nie była w stanie przedstawić umowy o opiekę. Uważała jednak, że wymóg dotyczący tej umowy należy traktować jako formalność i że sprawowanie opieki można wykazać również w inny sposób. NSA sprzeciwił się takiemu rozumieniu sformułowania „sprawowanie opieki nad wymagającym takiej opieki na podstawie pisemnej umowy”. Wyjaśnił, że w każdym przypadku należy je dopasować do specyfiki potrzeb osoby, nad którą opieka ma być sprawowana oraz charakteru czynności składających się na szerokie pojęcie opieki. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 13.05.2025.). 

„DGP” zamieszcza również tekst pod hasłem: „Syndycy będą odpowiadać dyscyplinarnie?”. Poziom zaspokojenia wierzycieli w postępowaniach upadłościowych w Polsce wynosi kilkanaście procent. Według ekspertów nadzór sądów nad syndykami bywa iluzoryczny. MS myśli o utworzeniu samorządu doradców restrukturyzacyjnych. Do opinii publicznej cyklicznie trafiają wiadomości o nieuczciwych syndykach, którzy doprowadzili do sprzedaży majątku przedsiębiorstwa za ułamek jego wartości, nawet jeśli na wolnym rynku bez trudu mogliby znaleźć znacznie wyżej licytującego kupca. Eksperci wskazują, że różny poziom rzetelności pracy syndyków, a także doradców prowadzących restrukturyzację, wynika zasadniczo z dwóch powodów. Pierwszy – sędziowie, którzy sprawują kontrolę nad postępowaniami upadłościowymi oraz restrukturyzacjami, są obłożeni dziesiątkami tego typu spraw. Drugi – status syndyka. Choć zgodnie z art. 157 ustawy – Prawo upadłościowe musi on posiadać licencję doradcy restrukturyzacyjnego, to wciąż nie jest przedstawicielem tzw. regulowanego zawodu. Oznacza to, że nie podlega kontroli ze strony samorządu zawodowego. „DGP” zapytał resort o konkrety, które mają się znaleźć w przygotowywanym projekcie. „MS w ramach prac nad ustawą regulującą zawód doradcy restrukturyzacyjnego rozważa możliwość utworzenia samorządu zawodowego doradców restrukturyzacyjnych. Analizowane jest również wprowadzenie, w ramach ustanawianego samorządu, sądownictwa dyscyplinarnego oraz dokonanie zmian w drodze dojścia do zawodu doradcy restrukturyzacyjnego, np. poprzez wprowadzenie obowiązkowej praktyki zawodowej” – czytamy w nadesłanej odpowiedzi. Więcej szczegółów- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 13.05.2025.).

„Głos Szczeciński” zauważa: „Inwestycja przy ul. Starzyńskiego wzbudza emocje. Budynku jeszcze nie ma, a już zaczęły się kombinacje- piszą o budowie Calbudu Czytelnicy”. Posypały się komentarze i opinie na temat planowanego obiektu, jaki ma powstać przy ul. Starzyńskiego w Szczecinie. A to przede wszystkim na skutek jednej z interpelacji do prezydenta, jaką złożyli radni z Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o planowaną budowę apartamentowca na działce przy ul. Starzyńskiego. To jedna z bardziej atrakcyjnych działek w mieście i pewnie dlatego radni w specjalnej uchwale zapisali, że architektura jej zabudowy nie jest im obojętna i zobowiązują inwestora do ogłoszenia konkursu architektonicznego. To działka, o którą toczyli bój między innymi radni minionej kadencji. Po wizji lokalnej przy ul. Starzyńskiego chcieli zobowiązać prezydenta miasta, aby ten jej nie sprzedawał, a utworzył na niej muzeum. Bo właśnie na tej działce znajdował się schron przeciwatomowy w bardzo dobrym stanie i pięknie utrzymany. Dodatkowo teren przylega do Parku Żeromskiego, a okoliczni mieszkańcy postulowali, aby zorganizować na nim plac zabaw dla dzieci czy plac rekreacyjny. Prezydent Szczecina jednak się nie ugiął i nieruchomość sprzedał firmie Calbud za około 10 mln zł. W tej chwili właścicielem działki jest Calbud DNHS. Powołana została bowiem, na potrzeby tego projektu, spółka celowa, którą stworzyli firma Calbud i firma DNHS. W grudniu ubiegłego roku firma Calbud i DNHS, zgodnie z zapisami uchwały Rady Miasta z 2018 roku, ogłosiły konkurs architektoniczny na zabudowę. Zgłosiło się 12 pracowni architektonicznych. Inwestorzy zapowiadali, że szybko ten konkurs rozstrzygnie. Nie rozstrzygnął, bo jak mówił przedstawiciel dewelopera, z nadesłanych na konkurs prac okazało się, że poszczególni architekci różnie interpretują zapisy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem do radnego Andrzeja Radziwinowicza zgłosili się mieszkańcy, których oburzyło to co zobaczyli na wystawie przesłanych prac architektów do inwestora z pomysłami zabudowy działki przy ul. Starzyńskiego. Przypuszczam, że wątpliwości, jakie chciał rozstrzygnąć deweloper, dotyczą głównie wysokości apartamentowca, który może tam powstać – zauważył Andrzej Radziwinowicz i podkreśla, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego tego terenu i z uchwałą Rady Miasta z września 2018 roku w tym miejscu może powstać budynek wysokości do 20 m i 6 kondygnacji. Tymczasem projekty przedstawione przez architektów i dewelopera zakładają wysokość powyżej 20 metrów i więcej niż 6 kondygnacji- czytamy na łamach wtorkowego „Głosu”.

(Źródło: „Głos Szczeciński”– 13.05.2025.).

Zobacz również