Wtorek, 10 luty 2026
- „Prawo co dnia” we wtorkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „KSeF skasował noty korygujące. I są kłopoty z korektami”. Nabywca nie poprawi drobnych błędów, na każdy sprzedawca musi wystawić fakturę korygującą. Problem w tym, że część programów księgowych nie jest do tego przystosowana. Tą zmianą zaskoczeni są nawet niektórzy księgowi. Noty korygujące, do których byli od lat przyzwyczajeni, zniknęły nagle wraz z wejściem KSeF (czyli od 1 lutego). Teraz wszystkie błędy, nawet te drobne, trzeba poprawiać fakturą korygującą. Od 1 lutego 2026 r., w związku z wejściem KSeF, zniknął z ustawy o VAT art. 106k. Wynikało z niego, że nabywca towaru lub usługi, który otrzymał fakturę zawierającą pomyłki (za wyjątkiem wpływających na wysokość podstawy opodatkowania czy samego podatku, np. w cenie, ilości towaru, stawce), może wystawić notę korygującą. Ministerstwo Finansów uznało, że taka metoda poprawiania błędów za bardzo do KSeF nie pasuje. I zlikwidowało ten przepis. Sęk w tym, że na razie zdecydowana większość faktur jest wystawiana w tradycyjny sposób. Z różnych przyczyn. Problem w tym, że część systemów księgowych nie jest przystosowana do wystawiania faktur korygujących na inne poprawki niż kwotowe. Firmy muszą więc te systemy zmodyfikować. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 10.02.2026.).
- „Rz” informuje też: „Rekordowe zapotrzebowanie i koszty”. Kupujący prąd i gaz w styczniu 2026 r. zapłacili 17,2 mld zł, czyli 4,1 mld zł więcej niż rok wcześniej. To efekt dawno niewidzianych tęgich mrozów. Tegoroczne zapotrzebowanie na energię w styczniu było rekordowe. Zużycie energii wyniosło wedle najnowszych danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE) w pierwszym miesiącu tego roku 17,5 TWh. Takiego zużycia energii w styczniu jeszcze nie notowano. W 2024 r. wyniosło 16,3 TWh, a w 2025 r. 15,5 TWh. Na tak wysokie zapotrzebowanie wpłynęła przede wszystkim niska temperatura powietrza, dochodząca do -10°C w ciągu dnia. W zdecydowanej większości zapotrzebowanie zostało zbilansowane dzięki produkcji energii ze źródeł krajowych, przede wszystkim cieplnych, a operator – jak zapewnia – dysponował odpowiednią rezerwą mocy. Mimo że mocy i prądu nam nie zabrakło, to jednak styczniowe, zwiększone o 11,5 proc. zużycie energii rok do roku przełożyło się na znacząco wyższe ceny energii na Towarowej Giełdzie Energii. Za coraz popularniejszy kontrakt na dostawę energii z dnia na dzień trzeba było zapłacić 663,47 zł/MWh i była to cena wyższa o 195,76 zł/MWh w porównaniu do grudnia 2025 r. W zestawieniu z analogicznym okresem w roku poprzednim, prąd w tym roku był droższy na giełdzie o ponad 113 zł za MWh. Przeliczając miesięczne zużycie poprzez giełdową cenę możemy szacować, że łączny koszt zakupu energii w styczniu 2025 r. wyniósł ok. 7,75 mld zł. Za energię zakupioną w styczniu 2026 r. zapłacono jednak znacznie więcej, bo w efekcie większego zużycia ta kwota oscylowała na poziomie 11,6 mld zł. Szczegóły- na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”- 10.02.2026.).
- „Nawigator Prawny” w „Rz” zamieszcza z kolei tekst: „Uczciwa konkurencja w zamówieniach publicznych: gdzie kończy się prawo zamawiającego”. Zasada uczciwej konkurencji to jeden z filarów zamówień publicznych, ale jej granice rzadko są oczywiste. To właśnie na styku prawa zamawiającego do precyzyjnego określenia swoich potrzeb i obowiązku zapewnienia równego dostępu do rynku najczęściej rodzą się spory trafiające przed KIO. Zasada uczciwej konkurencji stanowi jeden z fundamentów systemu zamówień publicznych, ale w praktyce jej stosowanie rzadko bywa zero-jedynkowe. Gdzie kończy się dopuszczalne preferowanie określonych rozwiązań, a zaczyna nieuprawnione ograniczanie dostępu do rynku? Granica między legalnym opisem potrzeb zamawiającego a naruszeniem zasad konkurencji bywa cienka – i to właśnie na jej styku najczęściej rozstrzygają się spory między wykonawcami a instytucjami publicznymi. Więcej- na trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 10.02.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zamieszcza z kolei obszerny tekst: „Wspólnotom doskwiera brak zasad zarządzania drogami. Będzie projekt”. Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad dużą nowelizacją ustawy o własności lokali, która ma ułatwić zarządzanie wspólnotami mieszkaniowymi. W projekcie zabrakło jednak rozwiązań dotyczących dróg wewnętrznych oraz infrastruktury znajdującej się na terenie wspólnot, które sprawiają sporo problemów. O wprowadzenie takich zmian apelowali do resortu zarządcy i prawnicy zajmujący się obsługą wspólnot. Ministerstwo przyznało im rację. Jest zdania, że drogi wewnętrzne rzeczywiście wymagają nowych uregulowań i właśnie nad nimi pracuje. Nie chce jednak opóźniać nowelizacji ustawy o własności lokali, która zawiera wiele pilnych i potrzebnych zmian, dlatego zdecydowano się przygotować osobny projekt ustawy dotyczący wspólnot drogowych. Często deweloper sprzedaje mieszkanie razem z drogą dojazdową, która jednak jest wydzielona jako osobna działka i nie wchodzi w skład nieruchomości wspólnej. Kupujący nabywa więc mieszkanie jednym aktem notarialnym, a udział w drodze (w nieruchomości drogowej) – drugim. Z tego powodu wspólnota ma spory problem z zarządzaniem taką drogą, bo formalnie jest ona współwłasnością wszystkich właścicieli lokali. Oznacza to, że każda decyzja wymaga zgody wszystkich współwłaścicieli, co w dużych wspólnotach często jest niewykonalne. Problemem są nie tylko drogi, lecz także służebności. Deweloperzy często budują osiedla, na których każdy budynek tworzy odrębną wspólnotę, a całe osiedle korzysta z jednej infrastruktury, tj. mediów, dróg, miejsc rekreacyjnych i innych urządzeń. Aby było to możliwe, ustanawia się służebności, które określają zasady korzystania z tej infrastruktury, ale nie na rzecz wspólnoty, tylko właścicieli lokali. W praktyce prowadzi to do sporów, głównie w kwestii rozliczania kosztów utrzymania dróg i urządzeń objętych służebnościami. Prawnicy i zarządcy postulują więc, aby przyznać wspólnocie prawo zarządzania służebnościami związanymi z nieruchomością wspólną. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.02.2026.).
- „DGP” przypomina w innym miejscu: „Najem miejsca postojowego jest z 23- proc. VAT”. Jeżeli najemca ma wybór, czy wynająć mieszkanie z miejscem postojowym, czy tylko mieszkanie, to nie jest to usługa kompleksowa zwolniona z VAT. Przy takim wyborze czynsz za parkowanie jest zawsze z 23-proc. podatkiem – wyjaśnił dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Spytała o to gmina, która wynajmuje mieszkania wraz z przynależącymi do nich miejscami postojowymi w podziemnej hali garażowej. Najemcy mają wybór, czy wynająć mieszkanie z miejscem parkingowym, czy tylko mieszkanie (gdy nie jest im potrzebne miejsce postojowe). Gmina była zdania, że świadczy usługę kompleksową, w której świadczeniem głównym jest najem mieszkania. Jeżeli więc najemca zdecyduje się na najem mieszkania wraz z miejscem postojowym, to cała usługa powinna być zwolniona od podatku. Jednak w swojej interpretacji dyrektor KIS podkreślił, że w opisywanej sprawie usługa najmu mieszkania ma charakter usługi samoistnej, przez co gmina nie świadczy usługi kompleksowej. Uznał zatem, że gmina świadczy dwie odrębne usługi, które powinny być osobno opodatkowane. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.02.2026.).
- „DGP” informuje również: „Albo przegląd techniczny lokalu, albo grzywna dla najemcy”. Rząd chce skończyć z sytuacją, w której część najemców odmawia gminom udostępnienia mieszkań do przeglądów. Dodatkowo jeśli lokal jest użytkowany w sposób zagrażający bezpieczeństwu, będzie można do niego wejść, nawet przy odmowie najemcy, w asyście policjanta lub strażaka. Zmienią się też zasady udzielania najmu komunalnego. Wyższe progi dochodowe mają sprawić, że zasób będzie bardziej dostępny, a weryfikacja dochodów najemców – że będą płacić odpowiednio wysoki czynsz. Dziś do mieszkania komunalnego można wejść bez zgody lokatora, ale tylko w razie awarii. Co więcej, w przepisach nie ma mowy o osobach zajmujących mieszkania bez tytułu prawnego. Teraz właściciel lokalu lub zarządca budynku zyska takie uprawnienie – w asyście policjanta, strażnika gminnego lub strażaka – również w sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu sanitarnemu lub przeciwpożarowemu. Nowe zasady będą dotyczyć zarówno zasobu komunalnego, spółdzielczego, jak i prywatnego. Gminy stracą natomiast pełną swobodę w kształtowaniu progów dochodowych przy ubieganiu się o najem z zasobu komunalnego. Nie będą one mogły być niższe niż 80 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w danym województwie – w gospodarstwie jednoosobowym – i 60 proc. na osobę w większych rodzinach. Chodzi o to, aby najem z gminnego zasobu był bardziej dostępny, a o pierwszeństwie decydował przemyślany system punktowy. Zmiany zawarto w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw, który przekazano do konsultacji publicznych- odnotowano na dziewiątej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.02.2026.).
- „Firma i Prawo” w „DGP” zamieszcza natomiast obszerny tekst: „Zmiany w ustawie deweloperskiej: nie będzie dowolności przy obliczaniu metrażu”. Od 13 lutego 2026 r. cenę mieszkania i domu na rynku pierwotnym trzeba będzie wyliczać według jednej metodologii. Nowe przepisy wykluczają praktyki zawyżania powierzchni użytkowej lokalu i wpływają na sposób konstruowania umów z klientami. Mowa o zmianach w ustawie o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (tzw. ustawie deweloperskiej). Dotychczas nie określała ona jednolitych zasad obliczania powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych oraz domów jednorodzinnych. Choć już wcześniej przewidywała obowiązek wskazania w umowie powierzchni użytkowej oraz sposobu jej pomiaru, ustawodawca pozostawił stronom znaczną swobodę w zakresie doboru metodologii. W efekcie część deweloperów stosowała Polską Normę dotyczącą określania i obliczania wskaźników powierzchniowych i kubaturowych w budownictwie, podczas gdy inni korzystali z własnych modeli wyliczeń. Tak duże rozbieżności prowadziły do licznych sporów sądowych oraz interwencji prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nowelizacja ustawy deweloperskiej rozwiązuje ten problem i wprost wprowadza obowiązek obliczania powierzchni użytkowej zgodnie z właściwą Polską Normą. Zmiana wejdzie w życie 13 lutego 2026 r. i będzie stosowana do umów zawieranych po tej dacie. Więcej- na pierwszej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.02.2026.).
- „Firma i Prawo” zauważa też w innym miejscu: „Jeden głos może zablokować inwestycję. Jak wspólnota podejmuje decyzję o służebności”. Ustanowienie tego prawa zależy od tego, czy rozstrzyga o tym mała, czy duża wspólnota mieszkaniowa. W tym pierwszym wariancie potrzeba zgody wszystkich, a w drugim – wystarczy uchwała. Ale praktyka i linia orzecznicza potrafią to skomplikować. Wspólnota mieszkaniowa to szczególna konstrukcja prawna działająca na styku prawa rzeczowego oraz zobowiązań. Jej status regulują przede wszystkim przepisy ustawy o własności lokali. Choć wspólnota nie ma osobowości prawnej, ustawodawca przyznał jej zdolność prawną, umożliwiającą nabywanie praw i zaciąganie zobowiązań. W praktyce oznacza to, że jest samodzielnym uczestnikiem obrotu cywilnoprawnego. Ma to znaczenie także dla przedsiębiorców, inwestorów i podmiotów realizujących projekty infrastrukturalne w budynkach wielolokalowych. Co do zasady uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali liczoną według wielkości udziałów. Możliwe jest jednak wprowadzenie zasady, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada jeden głos. Głosowanie według tej zasady wprowadza się na każde żądanie właścicieli lokali posiadających łącznie co najmniej 1/5 udziałów w nieruchomości wspólnej, gdy suma udziałów nie jest równa 1 albo większość udziałów należy do jednego właściciela, bądź gdy obydwa te warunki spełnione są łącznie. W doktrynie i orzecznictwie nie budzi wątpliwości, że ustanowienie służebności jest czynnością przekraczającą zwykły zarząd. Prowadzi to do trwałego obciążenia nieruchomości i ogranicza sposób korzystania z niej. Więcej dla zainteresowanych- na drugiej i trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.02.2026.).