Środa, 6 sierpień 2025
- „Prawo co dnia” w „Rzeczpospolitej” zamieszcza „Nowości w relacjach fiskusa z podatnikiem”. Zmienią się zasady przedawnienia podatku, łatwiej będzie odzyskać nadpłatę, skarbówka sama poprawi w deklaracji błędy rachunkowe do 10 tys. zł. Po czterech miesiącach prac nad projektem nowelizacji ordynacji podatkowej Ministerstwo Finansów opublikowało jego drugą wersję. Jest w nim sporo nowości. Przede wszystkim ministerstwo postanowiło zlikwidować przepis pozwalający skarbówce na przedłużanie terminu przedawnienia podatku. Chodzi o art. 70 § 6 pkt 1 ordynacji. Regulacja ta stanowi, że wszczęcie postępowania karnego skarbowego zawiesza przedawnienie podatku. I była wielokrotnie przez fiskusa nadużywana. Zachowano natomiast niebezpieczną dla podatników propozycję związaną z przedawnieniem podatku, czyli został uchylony art. 44 § 2 kodeksu karnego skarbowego, który wyklucza karalność przestępstwa skarbowego polegającego na uszczupleniu lub narażeniu na uszczuplenie należności publicznoprawnej, gdy nastąpiło jej przedawnienie (to było też w pierwszej wersji projektu). Co jeszcze znajdziemy w nowelizacji? Zmiany zasad przedawnienia zobowiązań zabezpieczonych hipoteką lub zastawem skarbowym. Teraz w ordynacji jest zapisane, że nie ulegają przedawnieniu. Z zastrzeżeniem, że po upływie jego terminu mogą być egzekwowane tylko z przedmiotu hipoteki lub zastawu. Dojdzie nowa ulga w spłacie zobowiązań – umorzenie podatku jeszcze przed terminem jego płatności. Zwiększy się także kwota podatku, z 1 tys. zł do 5 tys. zł, którą za podatnika może zapłacić inny podmiot. Fiskus będzie miał możliwość korygowania deklaracji w razie błędów rachunkowych do 10 tys. zł (teraz 5 tys. zł). Większość zmian ma obowiązywać od 1 lipca 2026 r.- odnotowano na 14 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
- „Rz” zauważa w innym miejscu: „Kwadransowe miasta kuszą inwestorów”. Deweloperzy budują mieszkania na działkach po przemyśle, po biurowcach i hipermarketach. To często atrakcyjna oferta dla inwestorów na rynku nieruchomości. Wielofunkcyjną dzielnicę – z osiedlami, biurowcami, usługami, gastronomią i hotelem na ponad 19-hektarowym terenie po dawnej cukrowni w Pruszczu Gdańskim planuje NDI Development. Kompleks ma być 15-minutowym miastem. Podzielona na etapy inwestycja obejmie 12–15 tys. mkw. powierzchni komercyjnej i 1,7 tys. mieszkań. Budowa potrwa ok. dziesięciu lat. Mieszkania, w tym ultraluksusowe apartamenty, wycenione nawet na 100 tys. zł za mkw., powstaną w wielofunkcyjnej inwestycji Towarowa 22 na terenie dawnych Zakładów Graficznych „Dom Słowa Polskiego” w Warszawie. Inwestorami kompleksu są AFI, Echo Investment i Archicom. Prestiżowe apartamenty są sygnowane marką Archicom Collection. Przy Towarowej 22 zaplanowano też biura, kawiarnie, restauracje. Na terenie po dawnej fabryce Polfy przy ul. Prostej powstaje NOHO One – inwestycja NOHO Investment. Osiedle Milanówek Zdrój na terenie dawnej Fabryki Narzędzi Chirurgicznych i Dentystycznych Mifam w podwarszawskim Milanówku buduje Trei Real Estate. Deweloper zainwestował w remediację terenu. Budowa osiedla jest podzielona na trzy etapy. W powstającej pierwszej części zaplanowano 114 mieszkań. – Docelowo Milanówek Zdrój wprowadzi na lokalny rynek ok. 380 lokali w 13 trzykondygnacyjnych budynkach, nawiązujących do willowego charakteru okolicy . Ekspertka rynku mieszkaniowego w firmie doradczej CBRE, komentuje, że inwestycja mieszkaniowa na terenie wykorzystywanym wcześniej na cele komercyjne wymaga najczęściej dodatkowych nakładów i szczególnych kompetencji. W niektórych przypadkach trzeba poradzić sobie z takimi problemami jak skażenie gruntu po produkcji przemysłowej. W innych przypadkach wyzwaniem mogą być zabytkowe obiekty czy uwarunkowania planistyczne. Atutem takich terenów jest często dobra lokalizacja, z dobrym dostępem do komunikacji publicznej, czasem także korzystniejsza cena niż za podobnie zlokalizowane działki w pełni przygotowane pod budownictwo mieszkaniowe – zaznacza analityczka, dodając, że podaż atrakcyjnych gruntów jest ograniczona, więc deweloperzy rozważają – często z konieczności – bardziej nietypowe oferty. Więcej szczegółów- na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
- „Rz” odnotowuje również obszernie: „Kosztowne osłony przed podwyżkami”. W rozmowie z Miłoszem Motyką, nowym ministrem „superresortu” energii pojawia się m.in. wątek zamrożonej ceny energii, którą ujęto w ustawie wiatrakowej. Prawdopodobnie czeka ją prezydenckie veto, ale rozmówca „Rz” deklaruje: Utrzymanie zamrożonej ceny energii na poziomie 500 zł za MWh do końca tego roku to nasze zobowiązanie. Nie wątpię, że podobnie myśli pan prezydent. Podobne zobowiązanie dotyczy zmian w ustawie wiatrakowej, a bez niej nie uda się nam obniżyć ceny energii w kolejnych latach. Mamy systemowe rozwiązanie związane z odblokowaniem potencjału OZE. Wsłuchując się bardzo merytorycznie w argumenty drugiej strony, ja nie widzę powodu, dla którego prezydent miałby tę ustawę zawetować. Wspomniał też o sektorze ciepłownictwa systemowego: Ciepłownictwo przejmujemy od resortu klimatu i mamy już zaplanowany harmonogram prac nad pakietem osłonowym. Nie czekamy i w tym miesiącu, po dyskusji z resortem finansów, chcemy mieć już wypracowane rozwiązanie. Chcemy celować w najbardziej potrzebujących. Odpowiadając na pytanie o koszt bonów ciepłowniczych dla najuboższych odbiorców, szacuje: Na ten rok może to być 300-500 mln zł. Na przyszły rok około miliarda zł. Wszystko jednak zależy od przyjętego wariantu, bo mamy wypracowanych kilka. Jest to przedmiot rozmów z Ministerstwem Finansów co do parametrów wsparcia. Naszym zdaniem interwencja państwa jest potrzebna. Pełny tekst rozmowy- na 24 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
- „Tygodnik Prawników”– kolejny dodatek „Rz”– zamieszcza natomiast tekst: „Plany ogólne i ich wdrażanie”. Najważniejsze decyzje dotyczące przeznaczenia terenu nie zostaną podjęte w planach ogólnych. Aktualnie w polskim systemie planowania przestrzennego jednym z najbardziej poważnych, a zarazem problematycznych wyzwań jest sporządzanie planów ogólnych. Zarówno z perspektywy gminnej, jak i inwestorskiej pojawia się sporo niepewności. Zaproponowane przez ustawodawcę okresy przejściowe związane z uchwaleniem tych planów generują patologiczne wręcz niszczenie przestrzeni (przez nadmiarowość decyzji o warunkach zabudowy). Tematów z tym związanych jest bardzo dużo. W Komitecie Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN zespół kilkunastu autorów przygotował szerszą analizę najważniejszych. Autorzy zwrócili między innymi uwagę na nazwy stref. Większość problemów dotyczących definiowania stref w planach ogólnych (powiązanych z przeznaczeniami terenów w planach miejscowych) wynika ze słabej podbudowy teoretycznej tego zagadnienia. Uzupełnienia wymagałaby refleksja nad związkiem stref zawartych w planach ogólnych oraz przeznaczeń zawartych w planach miejscowych. Generalnie można uznać, że sposób, w jaki przeznaczenia z planów miejscowych pogrupowano w rozporządzeniu dotyczącym zakresu planów ogólnych często utrudnia zarówno racjonalne separowanie, jak i łączenie przeznaczeń – np. uniemożliwia łączenie w jednej strefie terenu drogi głównej z drogami niższych klas. W efekcie najważniejsze decyzje dotyczące przeznaczenia terenu nie zostaną podjęte w planach ogólnych, a dopiero na poziomie planów miejscowych. Wtedy też dopiero objawią się problemy dotyczące odszkodowań za ograniczenie wartości nieruchomości wynikające z ograniczeń narzuconych rozporządzeniem w sprawie planów ogólnych- odnotowano na czwartej stronie dodatku.
- (Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
„Tygodnik…” zamieszcza również obszerny tekst: „Jak usprawnić prowadzenie publicznych megaprojektów”. W Polsce należy uchwalić i wdrożyć prawo projektów publicznych obejmujące główne zasady realizacji znaczących przedsięwzięć – od organizacji igrzysk po inwestycje infrastrukturalne. Wielkie projekty zapewne najczęściej są prowadzone w obszarze budownictwa, ale mogą mieć też inną naturę. Warto podkreślić, że najważniejszym, zbiorowym interesariuszem każdego projektu publicznego jest społeczeństwo państwa (lub określonej jednostki samorządu), w tym podatnicy. Stwierdzenie takie ma swoje konsekwencje. Interesariusze muszą mieć wiedzę o projekcie. Inwestor powinien publikować wszystkie najważniejsze dokumenty dotyczące projektu. Ta zasada ma swoje wyjątki, dotyczące na przykład projektów obronnych czy wywiadowczych (chociaż prawo zamówień publicznych nie wyłącza ich z obszaru swojego stosowania). W państwach zaawansowanych zarządczo prowadzone są portale służące do prezentowania uzasadnień biznesowych, planów i raportów z wykonywania projektów publicznych. W trakcie realizacji najważniejsi społeczni interesariusze, w szczególności ich beneficjenci powinni mieć możliwość tworzenia ciał doradczo-konsultacyjnych, co usprawni między innymi konsultacje społeczne. Ciała takie działają w sposób niezależny od zespołu „zapewniania” projektu, który osiąga cele strony rządowej. Prawo projektów publicznych powinno wskazywać społeczeństwo, w tym podatników jako najważniejszych interesariuszy każdego przedsięwzięcia publicznego. Relacje pomiędzy inwestorami a wykonawcami powinny sprzyjać osiągnięciu sukcesu obu stron i celów projektu. Lektura dla zainteresowanych- na siódmej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
- Kolejny dodatek „Rz”– „Moje pieniądze”– odnotowuje: „Zakup mieszkania, domu, działki może być drogą przez mękę. Udana transakcja to nie kwestia okazji, a weryfikacji i zdrowego rozsądku”. Rynkiem nieruchomości na całym świecie co jakiś czas wstrząsają mniejsze lub większe afery. Przykłady niefortunnych inwestycji, kiedy to klient, wierząc w superokazję, tracił oszczędności życia, można mnożyć. Głośna była historia domów w Detroit, które – oferowane już z najemcami – miały przynieść kupującym ogromne zyski, a przyniosły ogromne straty. W Polsce klienci tracili pieniądze np. na nieudanych inwestycjach w condohotele. Trudne mogą okazać się jednak także proste z pozoru zakupy nieruchomości dla siebie, a nie z żądzy zysku. Na pułapki można trafić w każdym segmencie – na rynku mieszkań, domów, gruntów. Prosta umowa może się czasem okazać drogą przez mękę. Oto rodzina ogląda oferowane przez flippera ponad 60-metrowe mieszkanie w Warszawie. Metraż wydaje się jej mniejszy niż podany w ogłoszeniu. Okazuje się, że do powierzchni lokalu doliczono kilkumetrową piwnicę. Takie parametry widniały w księdze wieczystej. Cena wydaje się świetna, lokalizacja idealna, a mieszkanie błyszczy po remoncie? Stop. Na tzw. „metr kwadratowy z haczykiem” można natrafić nader często, zwłaszcza w starszym budownictwie. Szczegóły- na 10 i 11 stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 06.08.2025.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zapowiada również: „Będą zmiany w przedawnieniu podatków i karalności”. Skarbówka będzie miała rok więcej na sprawdzanie podatnika, gdy wykryje przychody z nieujawnionych źródeł albo gdy podatnik złoży korektę na mniej niż 12 miesięcy przed końcem terminu przedawnienia. Gdy fiskus – ze względu na przedawnienie – nie ściągnie już podatku, to sąd (powszechny) i tak będzie mógł ukarać podatnika za przestępstwo skarbowe. Nie będzie już za to instrumentalnego wstrzymywania podatkowego przedawnienia. Przedawnienie będzie biegło dalej, nawet jeżeli w sprawie zostanie wszczęte postępowanie karno-skarbowe. Dziś jest całkiem inaczej. Zmiany zakłada projekt nowelizacji ordynacji podatkowej. Właśnie opublikowano jego nową wersję – z 4 sierpnia br. Zniknie przepis, który nie dopuszcza do przedawnienia się podatków zabezpieczonych hipoteką lub zastawem (art. 70 par. 8 ordynacji). Jego uchylenie też jest od dawna oczekiwane, bo jego niemal identycznie brzmiący odpowiednik (art. 70 par. 6) został uznany przez Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjny. W zamian pojawi się jednak inne rozwiązanie – bieg terminu przedawnienia będzie przerwany (albo zawieszany) wskutek ustanowienia hipoteki lub zastawu skarbowego (nowy art. 70 par. 6 pkt 7 i par. 7 pkt 7 ordynacji). Po przerwaniu okres przedawnienia będzie liczony na nowo – od następnego dnia po wpisaniu hipoteki lub zastawu skarbowego. Natomiast termin zawieszony będzie biegł dalej. Przepisy w tym zakresie wejdą w życie już następnego dnia po ogłoszeniu nowelizacji w Dzienniku Ustaw. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 06.08.2025.).
- „DGP” informuje też: „Nowelizacja KSeF już uchwalona. Wciąż jednak budzi wątpliwości”. Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji zmieniającej przepisy o Krajowym Systemie e-Faktur. Ustawa ma datę 5 sierpnia 2025 r. i czeka już tylko na podpis nowego prezydenta oraz publikację w Dzienniku Ustaw. Chociaż przepisy są już znane, nadal budzą kontrowersje. Pojawiają się nawet głosy, że w pewnej części mogą być niezgodne z unijną dyrektywą VAT. Nowelizacja zakłada, że obowiązek wystawiania faktur ustrukturyzowanych za pomocą KSeF wejdzie w życie etapami. Od 1 lutego 2026 r. ma dotyczyć największych firm, a od 1 kwietnia 2026 r. pozostałych przedsiębiorców, z wyjątkiem mikrofirm, których łączna wartość sprzedaży udokumentowanej fakturami nie przekroczy 10 tys. zł miesięcznie. Ci ostatni będą musieli stosować KSeF od 1 stycznia 2027 r. Należy pamiętać, że wdrażanie etapami będzie dotyczyło wysyłania faktur za pomocą systemu, a nie ich odbierania. To oznacza, że niektórzy podatnicy będą musieli odbierać z KSeF ustrukturyzowane faktury, zanim jeszcze sami zaczną je wystawiać. Na tym etapie dostęp do faktury nie będzie jeszcze wymagał wejścia na konto podatnika w KSeF – tłumaczyli w Sejmie przedstawiciele Ministerstwa Finansów. Wątpliwości powstały też wokół wystawiania faktur w trybie offline. Nowelizacja zakłada, że będzie on mógł być stosowany w razie niedostępności KSeF oraz innych poważnych problemów ze stosowaniem tego systemu. Eksperci zwracają uwagę na konsekwencje wprowadzenia trybu offline 24, czyli tego, który ma być stosowany na wypadek problemów po stronie podatnika. Tryb offline 24 umożliwi przekazanie odbiorcy wizualizacji faktury jeszcze przed wysłaniem jej do KSeF. Wątpliwości powstały też wokół prawa do odliczenia VAT, gdy faktura zostanie wystawiona poza KSeF. Resort przypomniał, że zostały już wydane interpretacje podatkowe, które wskazują, że prawo do odliczenia podatku naliczonego nie jest w tym przypadku odbierane. Jako przykład podał interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 4 marca 2025 r. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 06.08.2025.).
- Dodatek „DGP”– „Samorząd i Administracja”– odnotowuje z kolei: „Niedbałe konsultacje społeczne grożą unieważnieniem planu ogólnego”. Wojewodowie dość rygorystycznie podchodzą do zasad partycypacji społecznej, wprowadzonych w ramach reformy planistycznej w 2023 r. Wskazuje na to rosnąca liczba rozstrzygnięć nadzorczych, w których kwestionują oni plany miejscowe. Gmina musi zatem przeprowadzić procedury ściśle według ustawowych wymogów. Planowanie przestrzenne według nowych zasad, które wprowadziła reforma planistyczna z 2023 r., jest nierozerwalnie związane z partycypacją społeczną, a jej podstawową formą są konsultacje społeczne. Ta instytucja prawna zastąpiła stosowane wcześniej instrumenty: wyłożenie dokumentu planistycznego do publicznego wglądu i dyskusję publiczną. Konsultacje społeczne zostały też przez ustawodawcę dostosowane do współczesnych form komunikacji społecznej. Obecnie coraz więcej gmin przygotowujących plany ogólne (przypomnijmy: trzeba je sporządzić do połowy 2026 r.) powoli przybliża się do etapu, w którym będzie musiała przedstawić mieszkańcom przygotowane przez planistów projekty planów do konsultacji. Już teraz można zauważyć, że w praktyce nowe przepisy sprawiają samorządom wiele problemów. Tymczasem niedociągnięcia mogą skończyć się unieważnieniem uchwał o przyjęciu planów. A że jest to realne zagrożenie – świadczą o tym rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów, które zapadają na podstawie przepisów wprowadzonych w 2023 r. I choć dotyczą na razie jeszcze zazwyczaj konsultacji do planów miejscowych (od września 2024 r. przy ich sporządzeniu trzeba stosować nowe zasady partycypacji społecznej), to niewątpliwie pozwalają już odczuć przedsmak tego, co może czekać gminy, jeśli nie przyłożą dostatecznej uwagi do wymogów dotyczących konsultacji społecznych, zawartych w art. 8h-8m ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (dalej: u.p.z.p.). A zatem na co gminy powinny zwrócić szczególną uwagę, by zyskać pewność, że w trakcie konsultacji społecznych zachowane zostały wymogi formalne przewidziane przez ustawodawcę? O tym bardziej szczegółowo- na pierwszej i trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 06.08.2025.).