Środa, 5 październik 2022

¨Kredytobiorcy nie będą miesiącami czekali na wpis¨
¨Windykacja z zasadami¨
¨Rząd chce naprawiać spółdzielnie mieszkaniowe¨
¨W III kwartale stabilizacja cen mieszkań i domów¨
¨RPP przymknie oko na inflację¨
¨Węgiel sprzedawany centralnie i rozwożony lokalnie¨
¨Bez skutecznej interwencji w sprawie cen prądu grozi nam fala bankructw¨
¨Miasta unieważniają przetargi na prąd i czekają na działania osłonowe¨
¨Elementy sieci opodatkowane czy nie? Rozstrzygnie NSA¨
¨Większe kompetencje, ale zarazem wzmocniony nadzór¨
¨Wakacje kredytowe dla gmin? Samorządy apelują o pomoc¨
¨Stawki wynajmu mieszkania wciąż rosną. O ile zmieniły się w Szczecinie?¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w ¨Rzeczpospolitej¨ informuje: ¨Kredytobiorcy nie będą miesiącami czekali na wpis¨. Sądy mają być odciążone od czynności prostych i bezspornych. Notariusze zyskają nowe uprawnienia. Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy o notariacie. Po wejściu w życie przepisów notariusze będą mogli dokonywać m.in. wpisów hipotek do ksiąg wieczystych na takich samych uprawnieniach jak urzędnicy sądów. Skróci to oczekiwanie na tę czynność prawną i przyczyni się do obniżenia kosztów kredytów dla tysięcy Polaków. Ustawa z 17 września nakazująca zwrot kredytobiorcom dodatkowych opłat już weszła w życie. To kwoty sięgające nawet kilkunastu tysięcy złotych w czasie oczekiwania na wpis hipoteki do księgi wieczystej. Banki już muszą te pieniądze zwracać. Średnio to ok. 650 zł miesięcznie. Kolejna ustawa pozwoli na szybsze podejmowanie decyzji, obniży koszty kredytu, przyspieszy dokonywanie wpisów do ksiąg wieczystych. Jak zapowiada resort sprawiedliwości, wprowadza także system elektroniczny, który pozwoli rozładować korki w sądach. Notariusze zyskają też nowe kompetencje do wydawania notarialnych nakazów zapłaty. Będą one ograniczone do roszczeń niewątpliwych i bezspornych, wykazywanych dokumentami załączonymi do wniosku o wydanie nakazu. Notarialny nakaz zapłaty nie zastąpi orzeczenia sądu, ale jeżeli dłużnik nie wniesie sprzeciwu, nakaz będzie stanowił tytuł egzekucyjny. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

¨Prawo co dnia¨ zauważa też: ¨Windykacja z zasadami¨. Windykator będzie musiał mieć licencję. Dzwonienie do dłużnika i wysyłanie maili będzie możliwe tylko w określonych godzinach. I nie w dni wolne. Te radykalne zmiany zawiera projekt ustawy o działalności windykacyjnej i zawodzie windykatora przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. Stanowi on kontynuację dużej reformy komorniczej. Czynności windykacyjne mają być podejmowane wyłącznie przez licencjonowanego windykatora i za zgodą dłużnika (polubownie), z wyłączeniem jakichkolwiek form groźby lub wprowadzania w błąd. Działalność windykacyjną mają prowadzić jedynie spółki akcyjne z kapitałem zakładowym minimum 5 mln. zł, po uzyskaniu zezwolenia stosownego ministra ds. gospodarki. Mają być utworzone rejestry tych firm i windykatorów, umożliwiające zainteresowanym dostęp do danych o nich. W myśl zapisów projektu ustawy, kontakt telefoniczny z dłużnikiem będzie niedopuszczalny w dniach wolnych od pracy, a w pozostałych w godz. 17 do 9., a takich kontaktów nie może być więcej niż trzy w tygodniu. Więcej szczegółów- na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

Niżej ¨Prawo co dnia¨ informuje: ¨Rząd chce naprawiać spółdzielnie mieszkaniowe¨. Należy rozwiązać problem pozbawionych nadzoru państwowego spółdzielni- uważa szef PiS i zapowiada zmiany. Ministerstwo Rozwoju i Technologii już pracuje nad projektem zmian w prawie spółdzielczym. Chodzi o zwiększenie transparentności działania spółdzielni. Rząd chce wprowadzić kadencyjność zarządów spółdzielni maksymalnie na pięć lat. Liczba kadencji pozostanie nieograniczona. Zarząd będzie wybierany przez członków spółdzielni. W ocenie prezesa .- jednak wciąż nie są to dramatycznie wysokie poziomy, a dalszy ewentualny wzrost został powstrzymany przez wakacje kredytowe. Więcej szczegółów- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

¨Rz¨ także krótko: Od 18 proc. w Warszawie do nawet 40 proc. w Gdyni wzrosły, w I półroczu br., stawki za wynajem mieszkań. Wraz z rosnącym popytem poprawiła się rentowność najmu. Stopy zwrotu wahały się od 3,6 do 5,7 proc.- napisano w raporcie Emmerson Evaluation. W 13 analizowanych lokalizacjach za wynajem trzeba było płacić o ok. 28 proc. więcej niż na początku roku. To efekt wynajmowania mieszkań przez uchodźców z Ukrainy oraz malejącej zdolności kredytowej Polaków.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

¨Rz¨ zauważa też: ¨W III kwartale stabilizacja cen mieszkań i domów¨. Popyt na mieszkania i domy pikuje za sprawą paraliżu rynku kredytów. Ceny nieruchomości stabilizują się, w grze są ciągle kawalerki i działki. Według danych portalu Nieruchomosci-online.pl, w III kw. br. średnie ceny ofertowe mieszkań w osiemnastu największych miastach ustabilizowały się wobec II kw. To efekt spadającego popytu. Zainteresowanie mieszkaniami na portalu było o 15 proc. niższe kwartał do kwartału i o 36 proc. rok do roku. Na rynku dominują dziś klienci gotówkowi poszukujący mniejszych lokali na wynajem, dlatego w III kw. najmocniej- w relacji do wcześniejszego- podrożały kawalerki, nawet 7- 8 proc. Popyt na rynku najmu sprzyja- do uchodźców z Ukrainy i Białorusi oraz osób, które utraciły zdolność kredytową, w III kw. dołączyli studenci. Szukają oni już nie całych lokali, a pokoi, bo tak mocno poszły w górę stawki, poza tym podaż mieszkań na wynajem skurczyła się w ciągu roku o 56 proc. Stabilizują się również ceny domów, co też jest pokłosiem niższego zainteresowania: na portalu skurczyło się ono o 13 proc. kwartał do kwartału i 48 proc. rok do roku. Niższy popyt to efekt zarówno kredytowego paraliżu, jak i obaw o utrzymanie nieruchomości (ceny prądu i ogrzewania). Zainteresowanie działkami zmniejszyło się na portalu o 22 proc. kwartał do kwartału i 56 proc. rok do roku. Jednak w tym przypadku w wielu miastach działki dalej drożeją. W konsekwencji widać zainteresowanie parcelami w gminach wokół aglomeracji. Więcej- także na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

W ¨Rz¨ znajdziemy także tekst: ¨RPP przymknie oko na inflację¨. Ekonomiści spodziewają się przeciętnie sporo wyższej inflacji w najbliższych kwartałach niż jeszcze w lipcu. Nie sądzą jednak, aby skłoniło to Radę Polityki Pieniężnej do dużych podwyżek stóp procentowych. W minionym kwartale polska gospodarka była w lepszej kondycji niż można się było spodziewać. Produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna, które w II kw. realnie zmalały, w kolejnych trzech miesiącach zapewne wzrosły (nie znamy wyników z września). W rezultacie duża część ekonomistów wycofała się z prognoz, wedle których Polskę czeka w tym roku tzw. techniczna recesja, czyli co najmniej dwie z rzędu kwartalne zniżki PKB. Mimo to, jak wynika z prognoz 36 zespołów analitycznych i indywidualnych ekonomistów uczestniczących w konkursie ¨Rz¨ na najlepszego analityka makroekonomicznego, rokowania dla polskiej gospodarki na kolejne kwartały są dziś gorsze, niż były trzy miesiące temu. Głębszemu spowolnieniu towarzyszyć ma większa niż zakładano inflacja, a RPP nie będzie próbowała temu przeciwdziałać. Więcej szczegółów- na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 05.10.2022.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ odnotowuje z kolei: ¨Węgiel sprzedawany centralnie i rozwożony lokalnie¨. Na razie tylko kilkanaście samorządów zgłosiło w PGE chęć zakupu węgla. Ale rząd chce zmotywować lokalne władze do większej aktywności na tym polu. Jak wynika z informacji ¨DGP¨, trwają prace nad stworzeniem finansowego systemu zachęt dla samorządów, by chętniej wchodziły w system dystrybucji surowca.  Chodzi o mechanizm rekompensat, które docelowo obniżyłyby cenę węgla dla klientów do poziomu ok. 2 tys. zł za tonę ? twierdzi osoba z rządu. Główne prace są prowadzone w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, choć nad swoimi pomysłami pracuje też MSWiA. Trwają prace nad specjalnym rozwiązaniem w tej sprawie dla samorządów. Założenie jest takie, że samorząd ? choćby za pośrednictwem podlegających mu spółek komunalnych ? kupuje węgiel od importerów takich jak PGE w cenie 2100 zł netto (plus VAT i akcyza dla podmiotów nieobjętych zwolnieniem ? czyli ok. 2600 zł brutto). Jako że węgiel trzeba jeszcze rozwieźć do mieszkańców, jego cena na tym etapie rośnie nawet do ok. 3000 zł- czytamy. Więcej szczegółów- na szóstej stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨DGP¨ zauważa też w innym miejscu: ¨Bez skutecznej interwencji w sprawie cen prądu grozi nam fala bankructw¨. Limitowanie cen, ich zamrożenie na poziomie z poprzednich lat czy dopłaty do rachunków małych i średnich firm- to recepty wskazywane przez ekspertów. Najdalej w ciągu dwóch tygodni mają zapaść decyzje dotyczące kształtowania cen energii. Rząd nie rezygnuje z wprowadzenia opisywanych przez ¨DGP¨ w drugiej połowie września limitów. Propozycja ta ma odzwierciedlać rzeczywiste koszty wytwarzania z krajowego węgla kamiennego. Na razie źródła ¨DGP¨ wskazują, że podmioty, które dostają nieakceptowalnie wysokie oferty na zakup energii, powinny uzbroić się w cierpliwość. Nie jest to łatwe, bo oferty na sprzedaż prądu, które otrzymują w ostatnim czasie firmy, samorządy czy uczelnie, są drastycznie droższe niż przed rokiem. Przykładowo Uniwersytet Jagielloński dostał od Tauronu propozycję o 700 proc. wyższą niż poprzednio. Rząd powinien pilnie podjąć działania na rzecz obniżenia rachunków za energię dla małych i średnich przedsiębiorstw. W przeciwnym razie czeka nas fala bankructw polskich firm, to już się dzieje! Ich miejsce zajmą międzynarodowe korporacje ? mówi Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorstw. ? Czechy czy Grecja znalazły rozwiązanie. Wyjaśnia, że władze w Atenach podwoją dopłaty do rachunków za energię dla gospodarstw domowych i firm. ? Rząd musi pójść ich śladem ? przekonuje Adam Abramowicz. Reakcji domaga się też Włodzimierz Ehrenhalt, energetyczny ekspert Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. ? Opowiadam się nie za rozdawaniem pieniędzy każdemu, tylko za zamrożeniem cen ? mówi. Na jakim poziomie? Zdaniem Ehrenhalta średniej z ostatnich trzech lat lub trochę wyższej, ok. 1?1,2 zł za 1 kWh. Jak dodaje, zamrożona powinna być stawka za zużycie na poziomie 80 proc. średniego z poprzednich lat, a resztę można by dokupić po rynkowej cenie. Więcej szczegółów- na dziewiątej stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨DGP¨ odnotowuje również: ¨Miasta unieważniają przetargi na prąd i czekają na działania osłonowe¨. Kilkusetprocentowe podwyżki za energię elektryczną zmuszają samorządy do odrzucania ofert. Już teraz są wprowadzane oszczędności, ale lokalni włodarze wciąż liczą na działania osłonowe ze strony rządu. Władze kolejnych miast i gmin, otwierając oferty w ramach postępowań na dostarczenie energii elektrycznej, przecierają oczy ze zdumienia. Wszyscy spodziewali się podwyżek, ale ich skala może zagrozić normalnemu funkcjonowaniu samorządów. Nie pomaga tworzenie specjalnych grup zakupowych składających się z większych miast i okolicznych gmin. Doskonałym tego przykładem jest Piotrków Trybunalski. ¨Dotychczas za 1 megawatogodzinę (MWh) płaciliśmy 338 zł brutto. Oferta, jaką PGE Obrót S.A. złożyła w drugim przetargu, opiewa na kwotę aż 3517,80 zł brutto za 1 MWh, czyli jest o 1040 proc. wyższa od dotychczasowej¨ ? czytamy w odpowiedzi z urzędu miasta. Samorządy zwracają również uwagę, że w przetargach często zgłasza się tylko jedna spółka Skarbu Państwa, co zabija konkurencję. Horrendalne podwyżki proponowane są również małym gminom. Samorządowcy nie ukrywają, że duże nadzieje wiążą z propozycją wicepremiera Jacka Sasina, który w piśmie z 23 września zaproponował zamrożenie cen energii dla samorządów. Nie oznacza to wprawdzie, że oszczędności nie będą potrzebne, ale w dużym stopniu mogłyby one pokryć podwyżki- czytamy na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨DGP¨ zamieszcza również tekst: ¨Elementy sieci opodatkowane czy nie? Rozstrzygnie NSA¨. Czy sieci np. gazowe i elektroenergetyczne składające się ze zbioru funkcjonalnie ze sobą powiązanych różnych elementów należy w całości opodatkować jako budowle? A może też pewne elementy jak stacje redukcyjno- pomiarowe lub transformatory są nieopodatkowane? Na to pytanie powinien odpowiedzieć Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale, która zapadnie w najbliższy poniedziałek. Choć formalnie chodzi o stary stan prawny, uchwała będzie miała znaczenie również dla obecnych rozliczeń podatkowych firm. Jeśli sędziowie zajmą negatywne dla przedsiębiorstw stanowisko, może się to przełożyć na wyższe ceny za gaz i prąd ? wskazują eksperci. Uchwała może mieć duże znaczenie dla opodatkowania wszelkiego rodzaju obiektów liniowych, np. sieci gazowych, elektroenergetycznych, wodociągowych. Zdarza się, że podatnicy wyodrębniają z nich określone elementy techniczne, wskazując, że nie są one elementem budowli, bo mogą być od niej technicznie oddzielone.  Brak opodatkowania urządzeń redukcyjno-pomiarowych gazu i transformatorów (poza ich częściami budowlanymi)

był przez kilka lat powszechnie akceptowany w orzecznictwie sądów. Problem pojawił się, gdy 22 lipca 2020 r. NSA wydał wyrok, w którym uznał transformatory za opodatkowane budowle z uwagi na to, że ? jak argumentował sąd kasacyjny ? stanowią element sieci elektroenergetycznej będącej budowlą. Co istotne, wyrok ten dotyczył już obecnego stanu prawnego. To kolejny argument przemawiający za tym, że uchwała będzie miała znaczenie również dla bieżących rozliczeń firm- czytamy na  drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨DGP¨ przypomina też: ¨Większe kompetencje, ale zarazem wzmocniony nadzór¨. Rząd zatwierdził wczoraj nowelizację prawa o notariacie. Rozszerzy ona kompetencje rejentów o dokonywanie wpisów do ksiąg wieczystych oraz wydawanie nakazów zapłaty (w prostych niespornych sprawach). W tym pierwszym przypadku chodzi o wpisy związane z ustanowieniem odrębnej własności lokali, obciążeniem ich ograniczonymi prawami rzeczowymi, a także innymi roszczeniami związanymi z tym lokalem. Wedle proponowanych przez resort sprawiedliwości przepisów każdy będzie mógł wybrać, czy woli złożyć wniosek o wpis do księgi wieczystej za pośrednictwem notariusza, czy też, jak obecnie ? sądu. Ministerstwo liczy, że zmianę odczują zwłaszcza kredytobiorcy, którzy do czasu ustanowienia hipoteki w księdze wieczystej ponoszą wyższe koszty kredytu związane z ubezpieczeniem pomostowym. Dzięki skorzystaniu z pośrednictwa notariusza cała procedura zakończy się dla nich szybciej- czytamy na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨DGP¨ zauważa w innym miejscu: ¨Wakacje kredytowe dla gmin? Samorządy apelują o pomoc¨. Samorządowcy chcieliby móc skorzystać z przerwy w spłacaniu rat. W tym roku, z uwagi na rosnące koszty, do spłaty kredytów gminy dokładają miliony złotych, które mogłyby wykorzystać na inne cele. Z takim apelem wstąpili do rządu przedstawiciele niektórych gmin. ? Chcielibyśmy wprowadzenia czegoś na kształt wakacji kredytowych ? wyjaśnia Piotr Zabrocki, burmistrz Czarnego (woj. pomorskie). ? Skutki infl acji odczuwają nie tylko konsumenci kredytów hipotecznych, lecz także gminy, które zaciągają pożyczki na realizację inwestycji zaspokajających potrzeby wspólnot mieszkaniowych, które tworzą ? wyjaśnia. Wylicza, że w tym roku tylko w przypadku tej jednej gminy same dodatkowe zobowiązania z tytułu obsługi zaciągniętych zobowiązań przekraczają ponad milion złotych. ? To są duże pieniądze, które można lepiej spożytkować ? komentuje. Szczegóły- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 05.10.2022.).

¨Głos Szczeciński¨ odnotowuje: ¨Stawki wynajmu mieszkania wciąż rosną. O ile zmieniły się w Szczecinie?¨. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w sierpniu wzrosły średnio o 2,3 proc. w całym kraju, a od początku roku o 23 proc. W Szczecinie od sierpnia ubiegłego roku stawki wzrosły o 33 proc., a od stycznia tego roku o 18 proc. W tej chwili w Szczecinie za najem mieszkania trzeba zapłacić przeciętnie 53 zł za metr kwadratowy i to bez opłat licznikowych i administracyjnych. Najdrożej jest oczywiście w stolicy, gdzie stawka ta wynosi 71 zł, Dalej jest Gdańsk z ceną za metr kwadratowy wynajmu 66 zł i Wrocław z ceną 64 zł. Dodatkowo w całym kraju było aż o 36 proc. mniej ofert najmu niż przed rokiem. To zła wiadomość przede wszystkim dla studentów, którzy najczęściej we wrześniu i październiku szukają lokalu na kolejny rok akademicki. Wzrost stawek najmu i spadek cen mieszkań powodują, że coraz bardziej poprawia się opłacalność inwestycji w mieszkania na wynajem. W przypadku zakupu bez udziału kredytu rentowność wynosi 4,95 proc. netto, czyli tyle co na lokacie bankowej z oprocentowaniem 5,98 proc. W kolejnych miesiącach ta zyskowność może jeszcze wzrosnąć, ponieważ niewykluczone są dalsze wzrosty stawek najmu. Nadszedł moment powrotu studentów na uczelnie i poszukiwania przez nich mieszkań na kolejny rok akademicki. Pandemia sprawiła, że przed rokiem mieli bardzo duży wybór ofert i przystępne ceny. Teraz jest zupełnie inaczej. Główne problemy to dostępność mieszkań na wynajem oraz ich cena. W wyniku wojny w Ukrainie oferta bardzo mocno się skurczyła. Nadszedł moment powrotu studentów na uczelnie i poszukiwania przez nich mieszkań na kolejny rok akademicki. Pandemia sprawiła, że przed rokiem mieli bardzo duży wybór ofert i przystępne ceny. Teraz jest zupełnie inaczej. Główne problemy to dostępność mieszkań na wynajem oraz ich cena. W wyniku wojny w Ukrainie oferta bardzo mocno się skurczyła. Kolejna zła informacja jest taka, że najmocniejsze wzrosty stawek najmu pojawi się w miastach akademickich. W tym sezonie, poza cenami, najemcy powinni zwracać szczególną uwagę na rodzaj ogrzewania w mieszkaniu oraz ocieplenie budynku. W warunkach rosnących cen energii jest to coraz ważniejsza kwestia. Choć zimy w Polsce są coraz cieplejsze, to nie obejdziemy się bez ogrzewania. Zakładając zakup mieszkania po cenach sierpniowych, bez udziału kredytu oraz wynajem po stawkach z tego samego okresu, przy pełnym obłożeniu inwestor mógłby liczyć na stopę zwrotu 4,85 proc. netto. To zysk odpowiadający oprocentowaniu 5,98 proc. na lokacie bankowej. Wyliczenie uwzględnia wszystkie dodatkowe koszty takie jak prowizja pośrednika (3 proc.), PCC (2 proc.) przy założeniu, że kupujemy z rynku wtórnego, taksa notarialna i wypisy, odświeżenie po zakupie, meble, cykliczne nakłady na odświeżenie i drobne naprawy, ubezpieczenie nieruchomości, podatek ryczałtowy (8,5 proc.) oraz zarządzanie najmem (10 proc. od przychodu). Wyliczenie dotyczy mieszkania o powierzchni 50 mkw. W kolejnych miesiącach ta zyskowność może nadal rosnąć, ponieważ prawdopodobny jest dalszy wzrost stawek najmu oraz spadki cen mieszkań- czytamy na łamach ¨Głosu¨.

(Źródło: ¨Głos Szczeciński¨– 05.10.2022.).  

Zobacz również