Środa, 30 lipiec 2025
- „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Coraz głębsze spadki cen. Ale jest wyjątek”. Po siedmiu latach nieprzerwanych wzrostów globalnych cen polis, momentami nawet dwucyfrowych, od roku trwa przecena. Trend spadkowy przyspiesza przy tym z kwartału na kwartał. Jak na tym tle wypada Polska? Trend wzrostowy cen polis ubezpieczeniowych na świecie utrzymywał się od końca 2017 r. Początkowo wzrosty były niewielkie, ale potem gwałtownie przyspieszyły. Szczyt przypadł na ostatni kwartał 2020 r., gdy ubezpieczenia na świecie zdrożały średnio o 22 proc. w porównaniu z czwartym kwartałem 2019 r. Począwszy od pierwszego kwartału 2021 r. wzrosty zaczęły jednak hamować. W pierwszym kwartale 2024 r. polisy zdrożały średnio już tylko o 1 proc. w ujęciu rocznym, a w drugim nie zmieniły się. Trzeci kwartał przyniósł długo wyczekiwany spadek, o 1 proc., który w końcówce roku pogłębił się do 2 proc., a w I kw. 2025 r. do 3 proc. Jak wynika z najnowszego raportu Global Insurance Market Index, opublikowanego przez globalnego brokera ubezpieczeń, firmę Marsh, w drugim kwartale tego roku spadki cen ubezpieczeń na świecie jeszcze przyspieszyły, średnio do 4 proc. Jak się okazuje, ceny polis w Polsce podążają za trendem światowym. Wejście rynku w fazę „miękką” wydaje się być już przesądzone. Rzecz jasna ważną rolę odgrywa jakość ryzyka i przebieg szkodowy, jednakże w coraz większej liczbie przypadków notujemy zniżki stawek w porównaniu z rokiem poprzednim. Ich skala w Polsce wydaje się być zbliżona do przeciętnego poziomu obniżek na pozostałych rynkach europejskich i zwykle mieści się w przedziale od 3 do 10 proc. Szczegóły dla zainteresowanych- na 14 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 30.07.2025.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zauważa natomiast: „Zmiany granic po tygodniach uśpienia”. Dla jednej strony grabież w białych rękawiczkach, dla drugiej konieczne korekty obszaru. W ostatnich tygodniach MSWiA sugerowało, że nie zgodzi się na zmiany granic gmin tam, gdzie nie ma zgody samorządów. A potem się zgodziło. Dziś pod KPRM będą protestować ci, którzy stracą część swoich terenów. Przez ostatnie kilka tygodni MSWiA deklarowało, że będzie rekomendować rządowi tylko takie zmiany granic gmin, co do których jest zgoda zainteresowanych samorządów. Na trzy dni przed końcem terminu na podjęcie decyzji zaakceptowało jednak część spornych wniosków o poszerzenie granic. Nowe tereny kosztem sąsiednich gmin zyskają m.in. Radom, Olsztyn czy Słupsk. W ocenie ekspertów wiele wskazuje, że polityka znów wzięła górę nad zasadami. Jest to bardzo zły prognostyk przed zapowiadanym ucywilizowaniem zasad dokonywania zmian w podziale terytorialnym. Ostateczną decyzję o tym, jak będą wyglądały granice gmin od 2026 r., rząd powinien podjąć do końca lipca- odnotowano na pierwszej stronie głównego wydania.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).
- „DGP” informuje w innym miejscu: „Biznes częściowo przekonał Ministerstwo Rolnictwa do uproszczeń w obrocie ziemią”. Obrót nieruchomościami rolnymi w ramach tej samej grupy kapitałowej ma być prostszy, szybszy i bezpieczniejszy. Taki jest cel projektu nowelizacji ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Zgodnie z tą ustawą ziemia rolna może być nabywana, co do zasady, tylko przez rolników. Pozostali mają do tego prawo jedynie w wyjątkowych przypadkach i za zgodą Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Prawo do nieudzielenia zgody i prawo pierwokupu przysługują KOWR również w przypadku nabycia nieruchomości rolnych o powierzchni co najmniej 5 ha albo o łącznej powierzchni co najmniej 5 ha czy udziałów lub akcji w spółkach, które mają takie nieruchomości, także wtedy, gdy do transakcji dochodzi w ramach jednej grupy kapitałowej. Temu samemu rygorowi podlega obrót gruntami rolnymi w użytkowaniu wieczystym. Projekt zakłada wyłączenie z tych ograniczeń obrotu nieruchomościami rolnymi w ramach grupy kapitałowej. Objęte zmianą podmioty nie będą już musiały zawiadamiać KOWR o transakcji. Nie będzie też ryzyka, że skorzysta on z prawa pierwokupu. Jeśli projekt zostanie przyjęty, to zmniejszą się też prawa KOWR w zakresie składania oświadczeń o nabyciu nieruchomości rolnych w przypadku innych niż sprzedaż transakcji dokonywanych w ramach grupy kapitałowej. Znalazło się w nim też doprecyzowanie pojęcia przedsiębiorcy, co ma w opinii resortu rolnictwa usunąć wątpliwości interpretacyjne. To pojęcie nie obejmuje spółek handlowych- czytamy na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).
- „DGP” zamieszcza również tekst: „Transakcja pomocnicza nie wpływa na proporcję odliczenia VAT”. Jeżeli nieruchomość nie została nabyta dla celów działalności gospodarczej, lecz jako lokata wolnych środków finansowych, to jej sprzedaż ma charakter świadczenia pomocniczego. Nie bierze się jej pod uwagę przy obliczaniu proporcji dla celów odliczenia VAT naliczonego – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Chodziło o spółkę, która na podstawie zezwolenia udzielonego przez Komisję Nadzoru Finansowego zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami funduszy inwestycyjnych. Usługi te są zwolnione z podatku na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 12 ustawy o VAT. Oprócz tego spółka uzyskuje przychody z tytułu uczestnictwa w funduszach oraz z udziału w podmiotach zależnych. Wykonuje również czynności opodatkowane VAT, takie jak np. usługi księgowe, administracyjne, podnajmu powierzchni biurowej. W odniesieniu do zakupów, których nie może przyporządkować wyłącznie do czynności opodatkowanych (lub wyłącznie do czynności nieopodatkowanych), spółka odlicza VAT naliczony według współczynnika proporcji, zgodnie z art. 90 ust. 3 ustawy o VAT. Spór z fiskusem dotyczył sprzedaży nieruchomości składającej się z czterech działek. W myśl art. 90 ust. 6 ustawy o VAT, do obrotu, o którym mowa w ust. 3 pkt 1, nie wlicza się m.in. obrotu z tytułu „transakcji dotyczących pomocniczych transakcji w zakresie nieruchomości”. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).
- W „DGP” czytamy też: „Łatwiej będzie sprawdzić, czy kontrahent jest podatnikiem VAT”. Od 1 października 2025 r. na portalu biznes.gov.pl będzie można sprawdzić, czy kontrahent jest ujęty w wykazie podatników VAT. Wynika to z projektu, który w ubiegłym tygodniu, po pierwszym czytaniu w Sejmie, trafił do sejmowej komisji ds. deregulacji. Obecnie wyszukiwarka na portalu biznes.gov.pl (portal prowadzony przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii) pozwala sprawdzić, czy dany podmiot jest w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz Krajowym Rejestrze Sądowym. Nie można natomiast zweryfikować, czy jest on podatnikiem VAT. Kłopot mają z tym m.in. zagraniczne firmy i instytucje, gdy chcą się upewnić, z jakim kontrahentem mają do czynienia w Polsce. Nie wszystkie wiedzą, że wykaz podatników VAT to nie to samo, co baza CEiDG i że trzeba go szukać na innych stronach (np. podatki.gov.pl). Więcej- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).
- W „DGP” czytamy również: „Do sądu wieczystoksiegowego należy kierować tylko oryginalne dokumenty”. Odpis dokumentu, nawet notarialnie poświadczony za zgodność z oryginałem, nie może być podstawą wpisu w księdze wieczystej – przesądził Sąd Najwyższy. Wątpliwości co do tej kwestii powstały na kanwie obowiązujących aktualnie przepisów ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Dopuszczają one – konkretnie art. 31 ust. 1 ustawy – dokonanie wpisu w księdze na podstawie dokumentu z podpisem notarialnie poświadczonym, o ile przepisy szczególne nie przewidują innej formy dokumentu. Jednak sporną kwestią było, czy za taki dokument (też potwierdzony notarialnie) można uznać odpis (w praktyce także kopię) innego dokumentu, który został także notarialnie potwierdzony za zgodność z oryginałem. SN rozstrzygnął problem oceny odpisów poświadczonych notarialnie – do sądu wieczystoksięgowego należy kierować jedynie oryginalne dokumenty, ewentualnie z podpisami poświadczonymi notarialnie. Zaś sąd na podstawie odpisu, nawet poświadczonego za zgodność, nie dokona żadnych zmian w księdze wieczystej. Więcej szczegółów- na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.
- „DGP” wraca do zasygnalizowanej wcześniej sprawy sporów terytorialnych w obszernym tekście: „Gminy stracą jednak część terenów na rzecz miast”. Chociaż MSWiA zapowiadało, że poprze tylko zgodne zmiany granic gmin, ostatecznie zmieniło zdanie. Mniejsze samorządy czują się oszukane, a miasta cieszą się z nowych terenów inwestycyjnych. Negocjacje w sprawie przyszłorocznych zmian granic gmin trwały przez ostatnie kilka tygodni. W pierwotnej wersji projektu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomendowało Radzie Ministrów tylko te, co do których była obopólna zgoda zainteresowanych samorządów. Miał być to punkt wyjścia do rozpoczynających się prac nad zmianami przepisów – chodzi m.in. o ograniczenie częstotliwości składania wniosków o zmiany granic czy uregulowanie rozliczeń finansowych między samorządami. MSWiA zmieniło zdanie po ubiegłotygodniowym spotkaniu w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego i uwzględniło część spornych wniosków. Nową wersję projektu przedstawiło jednak dopiero w poniedziałek po południu, a więc na trzy dni przed upływem terminu na przyjęcie rozporządzenia przez rząd. Decyzja musi być podjęta do końca lipca, a zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2026 r. Swoje terytorium kosztem sąsiadów mają poszerzyć m.in. Radom, Olsztyn, Słupsk, Ustka, ale też gmina Chełm. Szczegóły- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).
- „DGP” zauważa w innym miejscu: „Realizacja zadań własnych gmin ościennych jest bez VAT”. Gmina, która realizuje zadania w zakresie gospodarki odpadami powierzone przez gminy ościenne, nie działa jak podatnik VAT. Wykonuje jedynie zadania własne innych samorządów – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Chodziło o gminę, której ościenne gminy powierzyły – w ramach porozumienia – swoje zadania w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych. W porozumieniu tym gmina zobowiązała się do przyjmowania odpadów komunalnych odebranych z sąsiednich nieruchomości (tj. położonych na terenie gmin ościennych). Gmina powierzyła to zadanie swojej spółce komunalnej. WSA w Gdańsku zwrócił uwagę, że gmina wykonuje w tym zakresie zadania własne innych gmin, nie uzyskując z tego tytułu żadnego zysku. Nie łączy jej z ościennymi gminami stosunek cywilnoprawny. Gmina wykonuje zadania na rzecz mieszkańców gminy ościennej, a nie na rzecz jej samej. Trudno wymagać, aby za realizację tych zadań płaciła z własnych środków, stąd potrzeba dotacji- odnotowano na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 30.07.2025.).