Środa, 28 styczeń 2026

  • „Prawo co dnia” w „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Bat na niesolidnych deweloperów”. Każdy będzie mógł w portalu DOM prześwietlić firmę, od której planuje kupić mieszkanie. Choćby pod kątem tego, czy oddaje lokale terminowo i czy nie ma zastrzeżeń do ich jakości – zakłada projekt nowelizacji ustawy deweloperskiej. Projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (tzw. ustawa deweloperska), który został właśnie wpisany do planu prac rządu, jest kompleksowym i największym wzmocnieniem praw kupujących mieszkania i domy na rynku pierwotnym od uruchomienia w 2022 r. Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Ta ustawa zmieni standardy na rynku nieruchomości. Wzmocni prawa nabywców w tych obszarach, gdzie konsument jest słabszą stroną, a jednocześnie z wejściem w życie projektowanych rozwiązań skorzystają deweloperzy, którzy terminowo realizują swoje inwestycje i konkurują jakością – mówi Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii, odpowiedzialny za projekt. Pierwotnie portal DOM, który ma zacząć działać w kwietniu 2027 r., miał zawierać tylko informacje o średnich cenach transakcyjnych mieszkań i domów wraz z danymi opisującymi zbywane nieruchomości. Poszerzenie jego funkcjonalności będzie polegać na wzbogaceniu go o dane o deweloperach, którzy realizują inwestycje na podstawie ustawy deweloperskiej. Dzisiaj, przymierzając się do zakupu domu czy mieszkania na rynku pierwotnym, nabywca jest zdany na opinie w internecie, co do których wiarygodności nie może mieć pewności. Tę pewność zagwarantuje mu portal DOM prowadzony przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, którego częścią jest DFG. Znajdą się w nim informacje o prowadzonych wcześniej przez dewelopera inwestycjach, ewentualnych opóźnieniach w ich realizacji, terminowości odprowadzania składek na DFG, karach, o ile zostały nałożone przez np. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy nadzór budowlany. Zainteresowany dowie się o toczących się postępowaniach sądowych w sprawie restrukturyzacji bądź upadłości, a także czy nabywcy odstępowali od umów, a DFG zwracał im pieniądze. Projekt wprowadza też dla deweloperów obowiązek zwrotu opłaty rezerwacyjnej w wysokości wyższej niż wpłacił nabywca w przypadku niewywiązania się przez sprzedającego ze zobowiązań. Zmieni się też, z korzyścią dla kupujących, procedura odbioru lokalu – na zgłoszenie wad będzie więcej czasu. Dziś trzeba to zrobić podczas odbioru. Zagwarantowana ma też być możliwość skorzystania z rękojmi. Dzisiaj przyjęty model funkcjonowania firm deweloperskich polega na każdorazowym powoływaniu spółki celowej do realizacji konkretnej inwestycji. Zgodnie z projektem spółka celowa będzie musiała wskazać podmiot, który przejmie w takiej sytuacji jej zobowiązania z tytułu rękojmi. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 28.01.2026.).

  • „Rz” obszernie informuje też w innym miejscu: „Biurowe metry na wagę złota. Czynsze konsekwentnie w górę”. Choć popyt na biura się rozgrzewa, to deweloperzy są wciąż powściągliwi w odpalaniu inwestycji. Koszty najmu mogą w tym roku wzrosnąć nawet o 5 proc. Stawki za najlepsze siedziby w Warszawie sięgną 35 euro/mkw. Ruch na rynku biur rośnie – i w Warszawie, i w miastach regionalnych. Jak podaje platforma REDD, w 2025 r. w całej Polsce wynajęto 3 988 modułów biurowych o powierzchni ponad 1,2 mln mkw. To o 90 modułów i 40,6 tys. mkw. więcej niż w 2024 r. (zdecydowana większość to nowo wynajęte powierzchnie przez nowych najemców). – Powierzchnia wynajętych biur przewyższyła tę dodaną do oferty (3 650 modułów, ponad 1,1 mln mkw.) o niemal 95 tys. mkw., podczas gdy w 2024 r. ta przewaga wyniosła ok. 31,5 tys. mkw. Z analiz REDD wynika, że w 2025 r. podobnie jak w poprzednich latach, najszybciej wynajmowały się mniejsze powierzchnie, do 500 mkw. Jak dalej czytamy, choć popyt w całym 2025 r. wzrósł o 7 proc., to był mniejszy niż przed pandemią. Ponad połowę wynajętej powierzchni obejmowały przedłużenia umów. Eksperci tłumaczą to ostrożnym podejściem najemców do przeprowadzek i związanych z nimi kosztów oraz ograniczoną ofertą nowych biur. Z analiz firmy doradczej Newmark Polska wynika, że tempo wycofywania starszych budynków z rynku było szybsze niż dopływ nowej podaży. Zasób biurowy się więc kurczy. – Najemcy oczekują wysokiej jakości, a część obiektów sprzed dwóch czy trzech dekad nie jest w stanie sprostać współczesnym wymogom technologicznym czy środowiskowym – mówi Piotr Kaszyński, partner zarządzający Newmark Polska. – Właściciele coraz częściej decydują się na modernizację, co wiąże się z czasowym wyłączeniem obiektów z użytku albo całkowitą zmianą ich funkcji. A to pogłębia lukę podażową. Na ośmiu głównych rynkach regionalnych, pod koniec grudnia ub.r. do wynajęcia od ręki było ponad 1,1 mln mkw. biur. Średni wskaźnik pustostanów to 16,9 proc., mniej niż rok wcześniej o 0,9 pkt proc. Najwięcej wolnych biur było w Katowicach – 21,6 proc., najmniej w Szczecinie – 6,4 proc. W 2025 r. oddano w regionach 20,5 tys. mkw. biur. REDD podaje, że pod koniec grudnia 2025 r. średni wyjściowy czynsz w biurowcach z dostępną powierzchnią wynosił 14,34 euro/mkw., o 0,28 euro więcej niż w grudniu 2024 r. (+2 proc.). Najwyższe czynsze wyjściowe są w Warszawie – średnio 16,14 euro/ mkw. (+0,32 euro r./r.). Mimo większego popytu deweloperzy biurowi jeszcze się nie rozpędzają. W Warszawie powstaje ok. 190 tys. mkw. biur. W regionach – ponad 200 tys. mkw., z czego ok. 60 proc., jak podaje Newmark Polska, ma trafić na rynek w tym roku. W opinii analityków, w 2026 r. deweloperzy wciąż będą ostrożni: – Ciężar nowej podaży przesunie się w kierunku głównych rynków poza Warszawą, gdzie ma być oddanych więcej biur niż w stolicy. Więcej szczegółów- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 28.01.2026.).

  • „Prawo co dnia” zauważa też: „Wciąż nie ustalono jednolitych reguł dostępu do KSeF”. Dostęp do Krajowego Systemu e-Faktur będzie miało wielu urzędników, ale w ograniczonym zakresie. KAS pracuje nad wspólną polityką bezpieczeństwa. Na razie pojawiły się pierwsze zalecenia. Uruchamiany w najbliższą niedzielę 1 lutego Krajowy System e-Faktur budzi wielkie emocje i to nie tylko jego użytkowników, czyli przedsiębiorców. Jedną z drażliwych kwestii jest ochrona danych podatników w tym systemie. Jak będzie w rzeczywistości? KSeF umożliwia sprawdzanie treści faktur na bieżąco, ale nie wszyscy urzędnicy skarbowi będą mieli do niego nieograniczony dostęp. Jak dowiedziała się nieoficjalnie „Rz”, na razie Krajowa Administracja Skarbowa nie stworzyła jednolitych reguł dostępu do KSeF i posługiwania się danymi przedsiębiorców. W systemie informatycznym KAS działa już tzw. Aplikacja Urzędnika, która będzie służyła zatwierdzaniu dostępu do KSeF dla wybranych pracowników i funkcjonariuszy. Dostęp dla danej osoby ma zatwierdzać bezpośredni przełożony i przełożony wyższego szczebla. Eksperci nie mają wątpliwości, że KSeF zawiera ogrom informacji, które należy szczególnie starannie chronić. System ten będzie zawierał wrażliwe dane wchodzące w zakres np. tajemnicy lekarskiej, bo z niejednej faktury VAT za leczenie może bowiem wynikać wiedza o stanie zdrowia, która nie powinna być rozpowszechniana. Z kolei lista najnowszych klientów danej firmy, wynikająca z dopiero co wystawionych faktur, jest objęta tajemnicą przedsiębiorstwa. Jak wskazują, stworzenie reguł ochrony takich danych to nie tylko dobra wola kierownictwa KAS, ale po prostu prawny obowiązek. Więcej- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 28.01.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” zamieszcza z kolei tekst: „Jak podzielić pieniądze dla osób mieszkających blisko wiatraków”. Pomysł funduszu partycypacyjnego może powrócić jeszcze na etapie prac rządowych. Możliwe, że w przyszłości podobne rozwiązanie pojawi się także przy innych inwestycjach. Projekt nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii, nazywanej ustawą wiatrakową 2.0 lub biometanową, może jeszcze w lutym trafić do Sejmu. Na etapie prac parlamentarnych pojawił się on w ustawie wiatrakowej, zawetowanej w sierpniu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Inwestor elektrowni wiatrowej miałby wpłacać 20 tys. zł rocznie za każdy 1 MW mocy zainstalowanej. Pieniądze następnie byłyby dzielone między osoby mieszkające maksymalnie 1 km od turbin. Tobiasz Adamczewski z Forum Energii przypomina, że lokalne społeczności od lat są beneficjentami projektów OZE ze względu na podatki od nieruchomości czy dzierżawę ziemi. W jego ocenie Fundusz partycypacyjny zapewne będzie silnym instrumentem przeciwdziałającym lokalnym protestom przeciw inwestycjom w energetykę wiatrową. Może stanowić impuls mobilizujący lokalnych włodarzy i administrację do szybszych zmian w planach miejscowych, żeby takie inwestycje przyciągać- czytamy na szóstej stronie głównego wydania.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.01.2026.).

  • „DGP” zauważa w innym miejscu: „Zakup mieszkania i jego najem dotychczasowemu właścicielowi. Co z VAT?”. Spółka, która kupuje mieszkanie od osoby fizycznej, a następnie wynajmuje jej ten lokal, nie świadczy zwolnionej z VAT usługi finansowej. To dwie odrębne czynności – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sprawa dotyczyła spółki, która planowała zawierać umowy z osobami fizycznymi. Miały one sprzedawać jej swoje mieszkania, a następnie – na podstawie odrębnych umów – wynajmować je od spółki. Po zakończeniu umowy najmu taka osoba mogłaby odkupić nieruchomość. Spółka uważała, że całość transakcji będzie jedną usługą – finansową, której celem jest poprawa płynności finansowej kontrahentów. Powinna być więc zwolniona od podatku. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej się z nią nie zgodził. Wskazał, że w tym wypadku dochodzi do dwóch odrębnych czynności: dostawy towarów dokonywanej przez osobę fizyczną na rzecz spółki oraz świadczenia przez spółkę usługi najmu na rzecz tej osoby. Tego samego zdania były sądy. Orzekły, że występują tu dwa odrębne stosunki prawne, które nie są ze sobą tak ściśle związane, aby ich rozdzielenie miało sztuczny charakter. Po stronie spółki występuje więc wyłącznie usługa najmu, która nie jest zwolniona z VAT – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Również sąd kasacyjny nie miał wątpliwości, że w okolicznościach faktycznych tej sprawy występują odrębne świadczenia. Więcej- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.01.2026.).

  • „Samorząd i Administracja” w „DGP” zamieszcza natomiast obszerny tekst: „ZPI po nowelizacji: rada gminy określi zasady porozumień z inwestorami”. Od 27 stycznia w uchwale będzie można ustalić zasady zawierania umów urbanistycznych. Dzięki temu proces negocjacji z biznesem ma stać się bardziej transparentny, a procedura przyjmowania zintegrowanych planów inwestycyjnych będzie krótsza. Jednak konstruując zapisy tego aktu prawa miejscowego, nietrudno będzie o błąd. „DGP” podpowiada, na co zwrócić uwagę, aby go uniknąć. Możliwość uchwalenia przez radę gminy całkiem nowego rodzaju uchwały w randze aktu prawa miejscowego wprowadzi ustawa z 4 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (dalej: nowelizacja p.z.p.), która wejdzie w życie 27 stycznia br. po zaledwie czternastodniowym vacatio legis. Nowela w całości jest poświęcona doprecyzowaniu zasad zawarcia umowy urbanistycznej, ściśle związanej ze stosunkowo nową instytucją planowania przestrzennego, jaką są zintegrowane plany inwestycyjne (ZPI). W przeciwieństwie do innych aktów planistycznych – ZPI jest inicjowany przez inwestora, który na danym terenie planuje zrealizować określone zamierzenie inwestycyjne. W trakcie sporządzania ZPI gmina negocjuje z inwestorem treść umowy urbanistycznej, w której strony zobowiązują się do wykonania pewnych czynności, m.in. do realizacji inwestycji uzupełniających. W procedurze zawierania tej umowy bierze udział zarówno organ wykonawczy gminy, jak i przedstawiciel organu stanowiącego.  Wchodząca w życie 27 stycznia nowelizacja jest jedną z wielu w ostatnim czasie korekt reformy planistycznej. W uzasadnieniu do projektu nowelizacji p.z.p. Ministerstwo Rozwoju i Technologii, które było wiodącym resortem przy jego przygotowywaniu, wprost wskazało, że chciałoby, aby dzięki nowym rozwiązaniom zwiększyła się transparentność procedury ZPI i skrócił się czas jej realizacji- odnotowano. Więcej szczegółów- na pierwszej i drugiej stronie dodatku.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 28.01.2026.).

  • „Głos Szczeciński” odnotowuje: „Oni nie mają łazienki w swoim domu”. Jeszcze ćwierć wieku temu łazienka w mieszkaniu nie była w Polsce standardem. Dziś dla większości mieszkańców jest oczywistością, ale najnowsze dane GUS pokazują, że nie wszędzie warunki mieszkaniowe rozwijały się w tym samym tempie. Choć dla wielu osób łazienka w mieszkaniu jest dziś oczywistością, dane statystyczne pokazują, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Najnowsze zestawienie przygotowane na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2024 roku pozwala przyjrzeć się, jak bardzo zmieniły się warunki mieszkaniowe w polskich miastach i regionach. Według danych za 2024 rok, 93,9% mieszkań w Polsce posiada łazienkę. To wynik, który pokazuje wyraźny postęp cywilizacyjny w porównaniu z wcześniejszymi latami. Spośród wszystkich miast objętych badaniem, aż 366 osiągnęło wynik wyższy od średniej krajowej, natomiast 647 miało odsetek równy lub niższy. Choć średnia krajowa jest wysoka, różnice regionalne nadal są widoczne. Najlepszą sytuacją mogą pochwalić się miasta w województwie zachodniopomorskim, gdzie aż 96,2% mieszkań wyposażonych jest w łazienkę. Tuż za nim plasują się województwa opolskie i pomorskie (po 96,0%), a także śląskie i wielkopolskie. Na drugim biegunie znajduje się województwo lubelskie, gdzie odsetek ten wynosi 87,7%, co jest najniższym wynikiem w kraju. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w województwie świętokrzyskim oraz łódzkim. Dane te pokazują, że mimo ogólnej poprawy warunków mieszkaniowych, historyczne różnice rozwojowe między regionami wciąż mają swoje odzwierciedlenie w statystykach. 

(Źródło: „Głos Szczeciński”– 28.01.2026.).

Zobacz również