Środa, 2 sierpień 2023

¨Czy certyfikat równa się wyższa jakość¨
¨Firmy mają ochronę praw nabytych¨
¨Ukrycie przepisów nie jest możliwe¨
¨Bezpieczny kredyt też niesie ryzyko stóp. Za pięć lat¨
¨Od czego jest kominiarz? Od zbierania danych¨
¨Rynek zamówień publicznych osiągnął rekordową wartość¨
¨Grunt to mieć ziemię¨
¨Na razie na rynku najmu mieszkań panuje zastój. W Szczecinie przeciętna cena wynajmowanego mieszkania to teraz 53 zł za mkw.¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w ¨Rzeczpospolitej¨ zamieszcza tekst pod hasłem: ¨Czy certyfikat równa się wyższa jakość¨. Dzięki nowym przepisom przeprowadzanie zamówień publicznych ma być łatwiejsze, jednak w praktyce wiele może zależeć od ich rodzaju. Projekt ustawy o certyfikacji wykonawców zamówień publicznych, forsowany przez Ministerstwo Rozwoju przewiduje wprowadzenie w obieg dokumentu, który pomóc ma zweryfikować firmę realizującą dane zlecenie i usprawnić przeprowadzanie procedur samego postępowania. Zdaniem resortu zaproponowane zmiany ułatwią życie zarówno wykonawcom, jak i zamawiającym: skrócą czas przygotowania oferty, sprawią, że proces weryfikacji tych pierwszych będzie szybszy i transparentny, a do systemu zamówień publicznych wprowadzą standaryzację. Posiadanie przyznawanego na trzy lata certyfikatu nie będzie obowiązkowe, ale informacje o tych już wydanych gromadzone zostaną w bazie. Dostępne będą dwa jego rodzaje- potwierdzający, że podmiot nie podlega wykluczeniu, oraz potwierdzający jego zdolność do wykonania zamówienia. Cytowany w tekście ekspert jest zdania, że samo podjęcie próby certyfikacji należy ocenić pozytywnie. Jednak według niego standaryzacja ma większy sens przy np. dostawach masowych. Do eksperta nie przemawia natomiast argument o ograniczeniu liczby papierów. Nawet dziś, prowadząc choćby spółkę z o.o., przekazuje się zwykle do kilkunastu dokumentów, ale i tak już tylko drogą elektroniczną. Proponowane zmiany miałyby większy sens przed kilkoma laty, gdy oferty przygotowywano w wersji papierowej- czytamy na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.08.2023.).

¨Prawo co dnia¨ zwraca także uwagę: ¨Firmy mają ochronę praw nabytych¨. Zakaz amortyzacji nieruchomości mieszkalnych wpisanych do ewidencji przed 2022 r. jest niezgodny z konstytucją. Wyłączenie przez tzw. Polski Ład możliwości amortyzacji budynków i lokali mieszkalnych wywołało spore poruszenie. Pretensje do ustawodawcy mieli zwłaszcza podatnicy, którzy już zaczęli ją stosować, i uważali, że powinni mieć prawo do jej dokończenia. Wywodzili swoje uprawnienie z konstytucyjnej zasady ochrony praw nabytych i interesów w toku. Potwierdził to WSA w Łodzi. Wprawdzie to nie kończy sprawy, bo orzecznictwo jest niejednolite, ale pogląd łódzkiego WSA rzuca na nie nowe światło i daje kolejne argumenty w dyskusji. Spółka z branży budowlanej w lipcu 2022 r. wystąpiła o interpretację. We wniosku podała, że wybudowała trzy budynki. Wszystkie wpisała do ewidencji środków trwałych i rozpoczęła ich amortyzację przed 1 stycznia 2022 r. Spółka zapytała m.in., czy dla nieruchomości mieszkalnych będzie mogła korzystać z odpisów  aż do ich pełnej amortyzacji. Fiskus się na to nie zgodził. Przypomniał, że tzw. Polski Ład  wprowadził zmiany w amortyzacji podatkowej. Wyłączają one z kosztów podatkowych odpisy od budynków i lokali mieszkalnych. Zatem wydatki na nabycie lub wytworzenie budynków i lokali mieszkalnych, począwszy od 1 stycznia 2022 r., nie będą stanowiły już kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne. Spółka kategorycznie nie zgodziła się z taką interpretacją przepisów. W skardze do łódzkiego WSA zarzuciła ich niezgodność z Konstytucją RP. Na rozprawie zaś wniosła o skierowanie pytania prawnego do Trybunału Konstytucyjnego. WSA rację w sporze przyznał spółce. Uznał bowiem, że ma prawo dokonać samodzielnej oceny konstytucyjności spornych przepisów. Wykluczenie z mocą od 1 stycznia 2022 r. możliwości amortyzacji budynków i lokali mieszkalnych, łódzki WSA ocenił jako jednoznacznie niezgodne z konstytucyjną zasadą ochrony praw nabytych i interesów w toku. Sąd podparł to gruntowną analizą orzecznictwa TK. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.08.2023.).

¨Prawo co dnia¨ zamieszcza w innym miejscu rozmowę z ministrem rozwoju i technologii. W tekście ¨Ukrycie przepisów nie jest możliwe¨ pojawia się również wątek rządowego programu ¨Bezpieczny kredyt 2 proc.¨. Oceniając pierwsze tygodnie po wprowadzeniu programu, rozmówca ¨Rz¨ zwraca uwagę, że pobudził on rynek, który dramatycznie zamarł. Odpowiadając na uwagę, że program dotyczy tylko osób mających zdolność kredytową z wyłączeniem tych, którzy jej nie mają, wskazuje: Dla tych osób jest oferta mieszkań komunalnych i partycypacyjnych, takich jak mieszkania w TBS- ach. Wydajemy ogromne środki, w tym roku aż 1,65 mld zł, na wspieranie tego typu rozwiązań. Chcemy bardzo mocno wzmacniać rynek komunalnych mieszkań. ¨Rz¨ zwraca dalej uwagę, że program określany jako ¨Kredyt 2 proc.¨, jeśli wejść w szczegóły okazuje się ofertą 2 proc. plus marża banku, a do tego tylko na pierwsze 10 lat. Minister rozwoju zastrzega jednak: Od początku wyraźnie o tym mówiliśmy: 2 proc. plus marża i inne opłaty. My możemy zagwarantować wysokość oprocentowania, ale nie możemy bankom narzucić marży. Mówimy tylko, żeby była to średnia produktów, które oferują dotychczas. To rozwiązanie i tak jest bardzo atrakcyjne w stosunku do oprocentowania 7 proc.- dzisiaj średniej na rynku. Odnosząc się do wzrostu cen nieruchomości po wprowadzeniu programu, odpowiada: Mamy informacje GUS- u za I kw., z których wynika, że ceny nieznacznie spadły. Nieprawdą więc jest, że już po zapowiedzi programu ceny mieszkań wzrosły. Jak wskazuje, po pierwszym boomie sytuacja ustabilizuje się i każdy, kto zechce sprzedać mieszkanie będzie musiał negocjować, obniżając cenę. I podkreśla: uprawnione do kredytu było 30 tys. osób, a rocznie mieszkań kupuje się 200- 250 tys., więc to jest stosunkowo mały udział w rynku. Ceny muszą się więc dostosować do realiów. I dalej ocenia: myślę, że ceny będą rosły poniżej progu inflacyjnego za cały rok, ale jaka to będzie wartość, zobaczymy. Nie ma też planów, by zwiększyć przewidziane w programie limity kwotowe. W każdym innym mieście (przyznaje, że poza Warszawą) można kupić komfortowe 50- metrowe mieszkanie w ramach limitu określonego w programie. Pełny tekst rozmowy- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.08.2023.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ również przestrzega: ¨Bezpieczny kredyt też niesie ryzyko stóp. Za pięć lat¨. Klientów czeka schodek i to raczej w górę niż w dół. Wyższe koszty odczuje również budżet państwa. Niskie dzięki rządowym dopłatom oprocentowanie sprawiło, że już w pierwszym miesiącu oferowania przez banki Bezpiecznego Kredytu 2 proc. dziesiątki tysięcy klientów przynajmniej sprawdziło warunki oferty. Dowiedzieli się, że w pierwszych pięciu latach faktycznie płaciliby odsetki w wysokości ok. 2 proc. rocznie. Dopłaty będą obowiązywać przez 10 lat. Jednak oprocentowanie w drugiej pięciolatce pozostaje niewiadomą.  Jednoznacznej odpowiedzi na temat wysokości oprocentowania za pięć lat nie można dziś udzielić ? przyznaje ¨DGP¨ Jacek Furga, prezes Centrum AMRON monitorującego rynek hipotek i mieszkań. Wpływ na to będą miały bieżąca inflacja, wysokość stóp procentowych, ale i polityka samych banków. Większość z nich w odpowiedzi na pytania ¨DGP¨ informuje, że umowne oprocentowanie w drugim pięcioletnim okresie spłaty będzie odpowiadało aktualnej wówczas ofercie. Podniesie ono nie tylko koszt dla klienta, lecz także dla budżetu państwa. Wysokość dopłat zależy bowiem od przeciętnych stawek nowych hipotek w bankach komercyjnych- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania. ¨DGP¨ kontynuuje wątek w kolejnym tekście: ¨Bezpieczny kredyt z wirażem¨. Znane są oprocentowanie w pierwszych pięciu latach i marża po 10 latach. Co pomiędzy, dziś nie wiadomo. 651 zawartych już umów na kwotę niemal 215 mln zł ? to dorobek pierwszych tygodni funkcjonowania Bezpiecznego kredytu 2 proc. Takie informacje przekazał ¨DGP¨ Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest odpowiedzialny za realizację rządowego programu. Obejmują one dane do minionego czwartku włącznie. Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii, podawał w poniedziałek, że na koniec lipca liczba wniosków złożonych w bankach sięgała 18 tys. Zainteresowanie rządowym programem bierze się z korzystnych warunków. Przeciętne oprocentowanie kredytu na cele mieszkaniowe w czerwcu (a więc jeszcze przed startem Bezpiecznego kredytu 2 proc.) wynosiło niemal 8,6 proc. Program przewiduje dopłaty do oprocentowania, które sprawiają, że faktycznie płacone przez klienta odsetki wynoszą ok. 2 proc. Dodatkowo przez pięć pierwszych lat oprocentowanie jest stałe. DGP zapoznał się z tzw. formularzami informacyjnymi przekazywanymi klientom przez kilka banków biorących udział w programie. W każdym z nich określona była wysokość oprocentowania w pierwszej pięciolatce i po zakończeniu okresu dopłat. W przypadku drugiej pięciolatki mowa jedynie o tym, że oprocentowanie będzie określone w ramach zawartego z klientem aneksu. Wyjątkiem jest PKO BP, gdzie mowa o tym, że oprocentowanie będzie podwyższone, bo w pierwszych pięciu latach obowiązuje stawka promocyjna, zmniejszona o 0,83 pkt proc. (dzięki temu oprocentowanie dla klienta wynosi 2 proc.). Specjaliści zastrzegają, że wzrost oprocentowania w drugiej pięciolatce Bezpiecznego kredytu 2 proc. dzięki dopłatom nie zmieni tego, że taka hipoteka będzie z punktu widzenia klienta tańsza niż standardowa oferta. W przypadku zwykłych kredytów o okresowo stałej stopie w momencie przeszacowania oprocentowania również mogą się zdarzać skokowe podwyżki lub obniżki oprocentowania. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.08.2023.).

W ¨DGP¨ znajdziemy również tekst: ¨Od czego jest kominiarz? Od zbierania danych¨. Na kominiarzy ma spaść obowiązek przepytywania właścicieli budynków na temat ich konstrukcji. Kominiarze twierdzą, że nie są do takich obowiązków przygotowani. Przygotowani na taki wywiad i jego konsekwencje nie są też na pewno właściciele domów. Ustawa z 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 438 ze zm.) nałożyła na właścicieli domów i zarządców budynków obowiązek złożenia do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB) deklaracji, z jakiego źródła ogrzewania korzystają. Z tego obowiązku trzeba było się wywiązać do 30 czerwca 2022 r. Jeśli w budynku pojawi się nowe źródło ogrzewania, deklarację należy złożyć w ciągu 14 dni od pierwszego uruchomienia tego urządzenia lub instalacji. To był pierwszy krok służący budowaniu bazy informacji o budynkach, które mają się znaleźć w ewidencji emisyjności. Na dalsze kroki przewidziano jeszcze rok. Okazuje się jednak, że te dalsze kroki będą dość zaskakujące. Wczoraj, tj. 1 sierpnia, miało wejść w życie rozporządzenie ministra rozwoju i technologii w sprawie szczegółowych danych i informacji gromadzonych w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Jednak na razie pozostaje wciąż na etapie Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji. W Dzienniku Ustaw ministerstwo opublikowało komunikat, który wdrożenie rozwiązań technicznych umożliwiających sporządzenie elektronicznego protokołu kontroli z wykorzystaniem systemu teleinformatycznego obsługującego CEEB przesuwa na 18 września. Co ciekawe, projektowane przepisy obowiązek zebrania wielu danych, które pozwolą ocenić termoizolację budynków i oszacować nakłady potrzebne na remonty, ocieplenia czy wymianę źródeł ciepła, nakładają na? kominiarzy. To oni podczas swoich corocznych kontroli budynków, poza tym, co robili dotąd, mają zadać domownikom mnóstwo pytań, żeby zebrać dane potrzebne do bazy- łącznie pięciostronicowy protokół. Kominiarz ma ocenić m.in. stan stolarki okiennej i stan stolarki drzwi zewnętrznych. Podać informację o wymaganej termomodernizacji budynku, o źródłach ciepła, energii elektrycznej lub spalania paliw wykorzystywanych w budynku lub jego części. Podać grubość ścian. Korporacje kominiarskie podkreślają: To jest audyt budowlany. Nie jesteśmy do tego przygotowani, bo nie na tym polega praca kominiarza. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.08.2023.).

¨DGP¨ zauważa w innym miejscu: ¨Rynek zamówień publicznych osiągnął rekordową wartość¨. Ubiegłoroczne kontrakty administracji opiewały łącznie na prawie 275 mld zł. Z jednej strony to efekt wzrostu cen, z drugiej inwestycji finansowanych z programu Polski Ład i większych zakupów dla wojska. Dane za 2022 r. wskazano w sprawozdaniu prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Wartość rynku nigdy   nie była tak duża. Szczególnie widać to po doliczeniu zamówień udzielonych na podstawie wyłączeń spod przepisów przetargowych. Łącznie zakontraktowano prawie 700 mld zł, przy czym znaczną część tej kwoty przeznaczono na zakup uzbrojenia m.in. w Korei. Jednak wartość zamówień udzielonych w przetargach też jest imponująca. Obok czynników zewnętrznych istotny wpływ odegrała liczba zamówień. Prawie 144 tys. udzielonych zamówień to również jeden z najwyższych wyników w historii pomiarów rynku. Świadczy to o tym, że rynek funkcjonuje sprawnie i zawarte w przepisach o zamówieniach publicznych mechanizmy pomagają zamawiającym w realizowaniu kolejnych inwestycji lub projektów ? ocenia Hubert Nowak, prezes Urzędu Zamówień Publicznych. Zdaniem innych ekspertów zapytanych przez ¨DGP¨ największy wpływ na łączną wartość rynku miała jednak inflacja. Drugim z czynników wpływających na wartość rynku w minionym roku były przetargi samorządowe wszczynane w ramach dofinansowania z rządowego Programu Inwestycji Strategicznych Polski Ład. Pierwotnie dofinansowanie miało pochodzić z KPO, jednak w związku z tym, że Polska nie dostaje tych funduszy, promesy wydaje Bank Gospodarstwa Krajowego. To znaczące kwoty ? w ramach pierwszej edycji uwzględniono wnioski na prawie 24 mld zł, łącznie na kilkadziesiąt miliardów. Przy robotach trwających krócej niż rok przedsiębiorcy mogą liczyć jedynie na 5 proc. zaliczki ? pozostałą część dostaną dopiero po zrealizowaniu całości inwestycji. W przypadku inwestycji trwających dłużej niż rok przewidziano wypłatę w transzach po 50 proc. po zakończeniu etapu prac. Na wartość rynku wpływ miały też zwiększone zakupy dla wojska dokonywane na podstawie ustawy p.z.p. Zgodnie ze sprawozdaniem w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa udzielono zamówień o wartości ponad 16 mld zł. Tym, co może martwić, jest coraz mniejsze zainteresowanie fi rm udziałem w przetargach. Choć rynek rośnie, to konkurencyjność na nim maleje. W ub.r. w przetargu poniżej progów unijnych składano średnio 2,43 oferty (w 2021 r. ? 2,59; w 2020 r. ? 2,78). Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w przetargach powyżej progów unijnych. Prezes UZP uważa, że głównym powodem jest ogólna sytuacja na rynku. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.08.2023.).

W ¨DGP¨ czytamy również: ¨Grunt to mieć ziemię¨. Ustawa ¨lokal za grunt¨ weszła w życie 1 kwietnia 2021 r. Mieszkań z tego nie ma i wygląda na to, że raczej nie będzie. Wcześniej nie było zainteresowania deweloperów, teraz gminy wolą inne rozwiązania. Ustawa o zbywaniu nieruchomości z rozliczeniem ¨lokal za grunt¨  wprowadziła prosty mechanizm. Gmina wystawia na przetarg grunt, a nabywca częściowo za niego płaci, a częściowo rozlicza się z gminą lokalami. Mieszkalnymi lub użytkowymi, w których gmina będzie prowadzić, na przykład, działalność edukacyjną, żłobek czy poradnię. Dodatkowo gmina może dostać wsparcie (10 proc. wartości przedsięwzięcia) z budżetu państwa na sfinansowanie potrzebnej infrastruktury. W założeniu deweloperów do skorzystania z takiego rozwiązania powinna zachęcać możliwość pozyskania gruntów pod zabudowę mieszkaniową, o które w miastach coraz trudniej. Natomiast gminy miały zwiększyć zasób mieszkań komunalnych w dobrym standardzie, które są dobrem deficytowym. Mimo, jak by się wydawało, obopólnych korzyści ustawa nie działa. Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Rozwoju i Technologii wynika, że od początku funkcjonowania rozwiązania do końca II kwartału 2023 r. cztery gminy podjęły uchwały o zbyciu nieruchomości z rozliczeniem ¨lokal za grunt¨. Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich ocenia: Od przyjęcia ustawy pojawiły się różne formy wsparcia samorządów w realizacji polityki mieszkaniowej, na przykład duże dopłaty z Banku Gospodarstwa Krajowego, które na ten moment wydają się nam atrakcyjniejsze. Chociaż nie przekreślamy tej ustawy. Przyglądamy się jej. Jesteśmy ostrożni. Przez lata udało nam się dopracować instrumentarium prawne, jeśli chodzi o TBS, i to nam się dobrze rozwija. A poza tym, żeby ta ustawa zadziałała, muszą tego chcieć gmina i deweloper. A chętnych inwestorów nie ma. Wygląda na to, że zainteresowanie ze strony inwestorów, jeśli było wcześniej małe, to teraz wzrosło. Rynek mieszkaniowy odczuł wyraźny wzrost popytu, a zwiększenie podaży, zwłaszcza w większych miastach, blokuje brak gruntów pod zabudowę mieszkaniową. Z danych GUS wynika, że w 2022 r. oddano do użytkowania 238,6 tys. mieszkań. Na co złożyło się 143,8 tys. lokali wybudowanych przez deweloperów i 91 tys. przez inwestorów indywidualnych. Daje to łącznie 98,4 proc. ogółu nowo oddanych mieszkań. W pozostałych formach budownictwa (spółdzielcze, komunalne, społeczne czynszowe i zakładowe) oddano do użytkowania łącznie 3,8 tys. mieszkań. To o 800 mniej niż przed rokiem, podczas gdy deweloperzy i inwestorzy indywidualni pobili swoje rekordy. Resort rozwoju informuje, że planuje podjąć działania mające na celu zaktywizowanie współpracy pomiędzy deweloperami a gminami. Więcej- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.08.2023.).

¨Głos Szczeciński¨ odnotowuje: ¨Na razie na rynku najmu mieszkań panuje zastój. W Szczecinie przeciętna cena wynajmowanego mieszkania to teraz 53 zł za mkw.¨. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że stawki najmu w II kwartale spadły we wszystkich segmentach rynku. Najmocniej staniał najem średniej wielkości i dużych mieszkań. Przyczyną jest znacząca podaż przy kurczącym się popycie. Program ¨Bezpieczny kredyt 2%¨ pozwala wielu młodym osobom przenieść się z mieszkania najmowanego do własnego. We wszystkich miastach rata takiego kredytu jest niższa niż koszt najmu. Na przeprowadzce do własnego mieszkania najwięcej można zaoszczędzić w Warszawie (548 zł miesięcznie), a najmniej w Białymstoku (144 zł miesięcznie). Od października 2022 r. obserwujemy stabilizację na rynku najmu. Jest to niemal naprzemienny cykl miesięcznych wzrostów i spadków stawek najmu. W maju i czerwcu ten trend był kontynuowany. W maju koszt najmu był o 1,23 proc. niższy niż kwietniu, a w czerwcu nastąpił wzrost o 0,56 proc. Gdy jednak dokładniej przyjrzymy się tym zmianom, to ta stabilizacja coraz bardziej zaczyna wyglądać na początek trendu spadkowego. Średnia zmiana stawek najmu w tym okresie pokazuje niewielki spadek o 0,4 proc. Uwagę zwraca też to, że w czerwcu nowych ofert dodano na portale aż o 25 proc. więcej niż w maju. Od października 2022 r. obserwujemy stabilizację na rynku najmu. Jest to niemal naprzemienny cykl miesięcznych wzrostów i spadków stawek najmu. W maju i czerwcu ten trend był kontynuowany. W maju koszt najmu był o 1,23 proc. niższy niż kwietniu, a w czerwcu nastąpił wzrost o 0,56 proc. Gdy jednak dokładniej przyjrzymy się tym zmianom, to ta stabilizacja coraz bardziej zaczyna wyglądać na początek trendu spadkowego. Średnia zmiana stawek najmu w tym okresie pokazuje niewielki spadek o 0,4 proc. Uwagę zwraca też to, że w czerwcu nowych ofert dodano na portale aż o 25 proc. więcej niż w maju. Obecnie w Szczecinie przeciętny miesięczny koszt najmu mieszkania bez opłat licznikowych i administracyjnych wynosi 53 zł za metr kwadratowy. To w porównaniu ze styczniem tego roku więcej o 4 proc. Pierwszym powodem zastoju na rynku wynajmu mieszkań to nasycenie rynku mieszkaniami. Wszystko wskazuje na to, że na początku roku został osiągnięty poziom równowagi popytu i podaży. Na rynek trafia jednak coraz więcej mieszkań. Z kolei popyt zaczyna się kurczyć. Dzięki programowi ¨Bezpieczny kredyt 2 proc.¨ w najbliższych miesiącach dziesiątki tysięcy osób kupi swoje pierwsze w życiu mieszkanie lub zbuduje dom. Część z nich była dotychczas najemcami i wkrótce się wyprowadzi do własnego M. Będzie to miało znaczący wpływ na sytuację na rynku najmu- czytamy na łamach ¨Głosu¨.

(Źródło: ¨Głos Szczeciński¨– 02.08.2023.).

Zobacz również