Środa, 15 kwietnia 2026

  • „Prawo co dnia” w „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Zwykłego najmu mieszkania nie trzeba fakturować w KSeF”. Kowalski wynajmujący mieszkanie Nowakowi nie musi wystawiać mu faktury. Nawet gdy tego zażąda. A jeśli wystawi, to nie trzeba jej wprowadzać do KSeF. Inaczej jest, gdy wynajmuje firmie. „Myślisz, że KSeF Cię nie dotyczy? Przy najmie mieszkania się zdziwisz”, „Wynajmujesz mieszkanie prywatnie? Fiskus zafundował Ci nowe obowiązki”, „Obowiązkowy KSeF w przypadku najmu prywatnego” – takie alarmujące tytuły znajdziemy w internecie. ”Rz” uspokaja – pogłoski o nowych obowiązkach dla wynajmujących są mocno przesadzone. Zwykły wynajem mieszkania (czyli między osobami fizycznymi) nie musi być fakturowany w KSeF. Ani od 1 kwietnia 2026 r., ani od 1 stycznia 2027 r. Jeśli Kowalski wynajmuje mieszkanie Nowakowi, to nie musi wystawiać mu faktury. Nawet jeśli Nowak tego zażąda. A jeśli wystawi, to nie musi wprowadzać jej do KSeF. Bez względu na kwotę, jaką bierze za wynajem – tłumaczy Krajowa Informacja Skarbowa. Jednak podatnik zwolniony z VAT, w tym wynajmujący, także może być zobowiązany do stosowania KSeF. Generalnie zależy to od tego, komu wynajmuje i jak dokumentuje usługę. Czynność zwolniona z VAT powinna być potwierdzona fakturą. Pod warunkiem, że zażąda jej nabywca (na zgłoszenie żądania ma trzy miesiące, licząc od końca miesiąca, w którym dostarczono towar lub wykonano usługę bądź otrzymano zapłatę). Taka faktura powinna być wystawiana w KSeF (od 1 kwietnia 2026 r. albo 1 stycznia 2027 r.). Ale jeśli wynajmujemy mieszkanie osobie fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej (tzw. konsumentowi), nie musimy dokumentować tej czynności fakturą, nawet gdy najemca jej zażąda. Potwierdza to Krajowa Informacja Skarbowa, a także Ministerstwo Finansów w wyjaśnieniach zamieszczonych w bazie Eureka. A jeśli wynajmujący jednak wystawi fakturę? Czy musi ją wprowadzić do nowego systemu? Nie, faktur dla konsumentów nie trzeba wprowadzać do KSeF – przyznaje skarbówka. Co wtedy, gdy zwolniony z VAT Kowalski wynajmuje mieszkanie przedsiębiorcy? W takiej sytuacji obowiązują inne zasady. – Jeśli najemca chce fakturę, wynajmujący musi ją wystawić. I powinien ją wprowadzić do KSeF. Jeśli przekracza limit sprzedaży (10 tys. zł miesięcznie) ten obowiązek ma już od 1 kwietnia. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.04.2026.).

  • „Prawo co dnia” zauważa też: „Siostra przegapiła datę, brat stracił ulgę dla najbliższych w podatku od schedy”. Opiekun prawny spadkobiercy, który był uczestnikiem sprawy o nabycie spadku, nie może później twierdzić, że o jego uprawomocnieniu dowiedział się później, i „odzyskać” terminu do zgłoszenia tego fiskusowi. Spór dotyczył mężczyzny, który był całkowicie ubezwłasnowolniony i wpadł w podatkowe tarapaty przez swoją siostrę ustanowioną jego opiekunem prawnym. Zaczęło się od tego, że w połowie marca 2022 r. sąd cywilny uchylił zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony rok wcześniej przez notariusza. I stwierdził, że spadek po zmarłym w 2010 r. ojcu na podstawie testamentu w całości odziedziczył syn. Głównym składnikiem masy spadkowej był udział w mieszkaniu. Postanowienie sądu rejonowego stało się prawomocne 23 marca 2022 r. W teorii, ubezwłasnowolnionemu spadkobiercy nie groziła konieczność rozliczania się z podatku od spadku po rodzicu, bo od wielu lat spadki i darowizny w tzw. zerowej grupie, czyli najbliższej rodzinie korzystają z nielimitowanego zwolnienia. Szkopuł w tym, że zeznanie podatkowe o nabyciu schedy, od którego w tym przypadku zależało prawo do ulgi, trafiło do fiskusa grubo po 6-miesięcznym terminie. Złożył je dopiero pod koniec stycznia 2025 r. nowy już opiekun prawny podatnika. W tej sytuacji fiskus szybko stwierdził brak podstaw do zwolnienia z art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn. Wyliczył daninę według zasad dla I grupy podatkowej i zażądał prawie 18 tys. zł. Wrocławski WSA oddalił skargę opiekuna. Przypomniał, że sporny termin ulgi ma charakter zawity i co do zasady jest nieprzywracalny. I owszem, spadkobierca może skorzystać z wyjątku. Niemniej dotyczy on tych, którzy nie mogli złożyć zgłoszenia lub wyszczególnić w nim określonych składników majątkowych, ponieważ w ogóle nie wiedzieli, że są spadkobiercami albo co im się należy. Przepis nie dotyczy zaś spadkobierców, którzy – tak jak skarżący reprezentowany w postępowaniu spadkowym przez poprzedniego opiekuna prawnego – wiedząc o tym, nie złożyli zgłoszenia w terminie. Więcej- na 12 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.04.2026.).

  • „Rz” informuje w innym miejscu: „Warszawa może błysnąć na mapie luksusu”. Czy stolica doczeka się z prawdziwego zdarzenia ulicy handlowej z luksusowymi markami? Najbliższe dwa, trzy lata mogą przynieść zmianę oblicza miasta. Ponad 111 mld euro (472 mld zł) to wartość sprzedaży dóbr luksusowych na najważniejszych europejskich rynkach w 2025 r. – wynika z szacunków Cushman & Wakefield. W ub.r. w 16 miastach, przy 20 prestiżowych ulicach (high streets) w Europie, otwarto 96 sklepów. Posiadanie stacjonarnego butiku w enklawie luksusu jest pożądane, ale podaż takich miejsc jest niska, co pcha czynsze w górę (+3,5 proc. r/r) i skłania do poszukiwania alternatywnych adresów. Cytowana w tekście ekspertka Cushman & Wakefield podkreśla, że zainteresowanie międzynarodowych brandów Polską rośnie. Obecnie obserwujemy wyraźną koncentrację zapytań o topowe lokalizacje w tzw. warszawskim trójkącie luksusu, który tworzą Plac Trzech Krzyży, Vitkac i Hotel Europejski Raffles. To właśnie te punkty, dzięki unikalnej architekturze i prestiżowemu sąsiedztwu, spełniają rygorystyczne kryteria marek luxury, a lista tych wymagań jest długa: żeby marka mogła rozważyć dane miasto lub daną lokalizację, musi zweryfikować m.in. atrakcyjność miasta, siłę nabywczą lokalnych klientów, turystykę, obecność konkurencji, architekturę budynku, sąsiedztwo i marki w najbliższej odległości. Na podstawie projektów, w których uczestniczy Cushman & Wakefield, ekspertka spodziewa się, że w perspektywie najbliższych 2–3 lat oblicze Warszawy, a szczególnie oblicze Placu Trzech Krzyży i okolic ulicy Hożej zmieni się diametralnie. – Nowe inwestycje w historyczne kamienice oraz strategiczne ruchy właścicieli budynków biurowych, którzy coraz odważniej oddają partery pod butiki premium sprawią, że Warszawa zyska prawdziwie europejską high street z reprezentatywnymi butikami monobrandowymi. Warszawa pozostaje bezdyskusyjnym liderem i „fashion hubem” Polski, niemniej Kraków, Wrocław czy Trójmiasto budują własne enklawy luksusu. – Podczas gdy rynki Europy Zachodniej są już mocno nasycone, Polska wciąż oferuje przestrzeń do wzrostu- czytamy na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.04.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Dłuższa lista przestępstw środowiskowych”. Zabroniona ma być określona emisja hałasu czy światła, a kary za przestępstwa przeciwko środowisku mają być wyższe. Resort sprawiedliwości pracuje nad nowelizacją prawa karnego i niektórych innych ustaw, które rozszerzą listę przestępstw przeciwko środowisku, zgodnie z unijną dyrektywą z 2024 r. Dotychczas część z nich była traktowana w Polsce jako wykroczenia lub delikty administracyjne. Karalne będzie np. stworzenie zagrożenia dla życia lub środowiska w związku z niebezpieczną eksploatacją lub zamykaniem instalacji. To ma pozwolić na interwencję przed wystąpieniem skażenia. Nowe przepisy dotyczą też m.in. samowoli inwestycyjnych o dużej skali czy kryminalizacji wprowadzania na rynek towarów pochodzących z nielegalnego wylesiania. Dużą zmianą będzie wprowadzenie możliwości karania za emisję hałasu i światła.  Dotychczas pojęcie emisji kojarzono głównie z gazami czy cieczami. Tymczasem zanieczyszczenie światłem czy hałasem także ma istotny negatywny wpływ na ludzi, zwierzęta i rośliny. Nowe będzie także podejście do niszczenia gatunków objętych ochroną. Więcej- na szóstej stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 15.04.2026.).

  • „DGP” zamieszcza również tekst: „Najem mieszkań przez gminną spółkę. Co z VAT?”. Czy spółka, która w imieniu gminy wynajmuje mieszkania komunalne, korzysta ze zwolnienia z VAT? A może w ogóle nie działa w tym zakresie jako podatnik? Na te pytania odpowiedział właśnie NSA . W trzech wyrokach wydanych w sprawach tej samej spółki Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że nawet jeśli w całości należy ona do gminy i wykonuje gminne zadania własne, to nie oznacza to jeszcze, że jej działalność pozostaje poza opodatkowaniem VAT. Czasem bowiem spółka działa jak zwykły przedsiębiorca. Chodziło o wynajmowanie mieszkań stanowiących mieszkaniowy zasób gminy. Lokale te są przeznaczone wyłącznie dla osób wskazanych przez gminę, którym jest ona zobowiązana zapewnić w tym zakresie pomoc. Spółka nie może ich wynająć innym osobom. Spółka uważała, że nie prowadzi w tym zakresie działalności opodatkowanej VAT. Argumentowała, że realizuje wyłącznie zadania własne gminy, a jej działalność nie jest nastawiona na osiąganie zysku. Chciała też się upewnić co do braku VAT przy refakturowaniu na najemców opłat za media. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że najem mieszkań to odpłatne świadczenie usług, a co za tym idzie, podlega VAT. Zwrócił uwagę na to, że w ramach umowy najmu wynajmujący oddaje lokal do używania, a najemca zobowiązuje się do zapłaty czynszu. Taki stosunek prawny ma charakter wzajemny i odpłatny, co oznacza, że mieści się w definicji działalności gospodarczej – stwierdził organ. Wyjaśnił, że spółka nie przestaje być podatnikiem VAT z tego tylko powodu, że należy do gminy i realizuje jej zadania własne. Jeżeli wykonuje czynności na podstawie umów cywilnoprawnych, to jej działalność może podlegać opodatkowaniu – stwierdził. Jednocześnie dyrektor KIS zwrócił uwagę na to, że najem lokali przez spółkę, choć podlegający opodatkowaniu VAT, jest zwolniony z podatku na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 36 ustawy o VAT. Zgodnie z tym przepisem zwolnione z podatku są usługi najmu nieruchomości o charakterze mieszkalnym na cele mieszkaniowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku  podzielił stanowisko fiskusa. Podkreślił, że wyłączenie z VAT przewidziane dla organów władzy publicznej dotyczy wyłącznie działań o charakterze władczym, realizowanych na podstawie kompetencji przyznanych prawem. Natomiast umowy najmu lokali mieszkalnych są umowami cywilnoprawnymi. Tego samego zdania był sąd kasacyjny. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 15.04.2026.).

  • W „DGP” czytamy również: „Umowa z deweloperem a dochód spółdzielni mieszkaniowej. Czy jest CIT?”. Środki otrzymane przez spółdzielnię mieszkaniową od dewelopera w związku z realizacją przez niego inwestycji budowlanej są zwolnione od podatku na podstawie art. 17 ust. 1 pkt 44 ustawy o CIT – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Chodziło o spółdzielnię mieszkaniową, która zawarła porozumienie z deweloperem realizującym inwestycję na sąsiedniej działce. Deweloper zobowiązał się w umowie, że wypłaci spółdzielni 1 mln zł jako rekompensatę za uciążliwości związane z budową (hałas, zapylenie, zwiększony ruch pojazdów ciężarowych). Z kolei spółdzielnia zobowiązała się do niekorzystania z przysługujących jej środków ochrony w toczącym się z jej udziałem postępowaniu o zatwierdzenie projektu budowlanego i udzielenie deweloperowi pozwolenia na budowę. Otrzymaną rekompensatę spółdzielnia zamierzała przeznaczyć na remont budynków należących do jej zasobów mieszkaniowych. Dlatego uważała, że nie powinna zapłacić od niej podatku dochodowego zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 44 ustawy o CIT. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał jednak, że środki, które dostała spółdzielnia, nie pochodzą z gospodarki zasobami mieszkaniowymi. Ich źródłem jest bowiem świadczenie od dewelopera. Nie są to pieniądze związane bezpośrednio z eksploatacją lokali ani z opłatami od mieszkańców – uzasadnił organ. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu podzielił to stanowisko. Jednak jego wyrok uchylił NSA. Zgodził się ze spółdzielnią, że środki od dewelopera należy traktować jako uzyskane z szeroko rozumianej gospodarki zasobami mieszkaniowymi. Szczegóły- także na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 15.04.2026.).

  • „DGP” zauważa obszernie w innym miejscu: „Przedawnienie roszczeń banków. W oczekiwaniu na wyrok TSUE”. Czy po upływie trzech lat od momentu zakwestionowania umowy, kredytodawcy będą mogli odzyskać kapitał kredytu pożyczony konsumentowi? Na to pytanie odpowie już jutro Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W czwartek zapadną w Luksemburgu wyroki w trzech polskich sprawach: C-752/24, C-753/24 oraz C-901/24. Podjęte rozstrzygnięcia będą miały znaczenie nie tylko dla osób pozwanych przez bank o zwrot kapitału, podnoszących w argumentacji obronnej zarzut przedawnienia, ale także dla wszystkich innych konsumentów występujących w sporach z kredytodawcami. TSUE udzieli odpowiedzi na trzy pytania polskich sądów. Każde z nich dotyczy innego aspektu przedawnienia roszczeń frankowych. W pierwszej ze spraw sąd pyta o to, czy złożenie pozwu przez bank przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy przed prawomocnym unieważnieniem umowy kredytu może przerwać bieg przedawnienia (sprawa C-752/24). Odpowiadając na drugie pytanie, TSUE rozstrzygnie, czy dopuszczalne jest uwzględnienie przedawnionego roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy (sprawa C-753/24). Zaś trzecie zagadnienie dotyczy tego, czy złożone przez konsumenta oświadczenie, że rozumie konsekwencje nieważności umowy kredytu, przerywa bieg przedawnienia roszczeń przedsiębiorcy. W tej sprawie (C-901/24) sąd pyta również, czy fakt złożenia takiego oświadczenia może uzasadniać nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego bankowi przeciwko konsumentowi. Roszczenia banków przedawniają się po upływie trzech lat. O tym, od kiedy liczyć ten okres, mówi uchwała Sądu Najwyższego  podjęta w pełnym składzie. Wskazano w niej, że początek biegu przedawnienia roszczeń banków liczy się od następnego dnia, w którym kredytodawca dowiedział się o zakwestionowaniu umowy przez konsumenta. W opinii prawników wyroki TSUE nie będą miały wpływu na stosowanie tej uchwały SN. Nie będą one też wpływać na inną ocenę początku biegu terminu przedawnienia. Więcej szczegółów dla zainteresowanych- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 15.04.2026.).

  • „Samorząd i Administracja” zamieszcza z kolei tekst: „Włodarze zyskali większą swobodę w dysponowaniu finansami”. Od 14 kwietnia rada JST może upoważnić wójta lub zarząd powiatu albo zarząd województwa do samodzielnego przesuwania wydatków w wieloletnich planach finansowych oraz włączania do budżetu środków z darowizn. Pozwoli to sprawniej zareagować, gdy potrzebne są szybkie decyzje. Ustawa z 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw co do zasady weszła w życie 14 kwietnia br., jednak część jej przepisów w praktyce będzie stosowana dopiero od 2027 r. . Chociaż głównym celem nowelizacji było wprowadzenie rozwiązań w obszarach finansowych dotyczących zarządzania budżetem państwa (w tym zmian w systemie klasyfikacji budżetowej przewidujących nowy układ grup wydatków budżetu państwa), to przy okazji ustawodawca wprowadził również rozwiązania, które: usprawniają pracę JST;  zwiększają elastyczność zarządzania finansami publicznymi na poziomie lokalnym;  upraszczają część procedur budżetowych i sprawozdawczych, albo eliminują luki lub doprecyzowują niejasne regulacje. Na kolejnych strona opisano kilka najbardziej istotnych zmian, na które powinny zwrócić uwagę jednostki samorządu terytorialnego.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 15.04.2026.).

Prasa lokalna/ regionalna.

  • „Głos Szczeciński” interweniuje: „Awantura o remont komunalnej kamienicy w Szczecinie. Lokatorzy skarżą się na brak mediów i warunki sanitarne”. Remont kamienicy przy ul. Światowida 59 w Szczecinie, realizowany przez Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych, stał się źródłem poważnego konfliktu. Jeden z mieszkańców złożył oficjalną skargę, w której wskazuje na liczne nieprawidłowości. W swojej skardze mieszkaniec opisuje przede wszystkim trudne warunki sanitarne, jakie mają panować podczas prowadzenia prac. Jedyna toaleta (TOI TOI) została ustawiona w znacznej odległości, na wyboistym terenie. Moja mama osoba niepełnosprawna po złamaniu kręgosłupa, z astmą, poruszająca się o chodziku nie może do niej dotrzeć przez błoto. To rażąca dyskryminacja i narażenie zdrowia – wskazuje. Skarżący podnosi także kwestie związane z dostępem do mediów.  prąd i ogrzewanie) odcinano dwukrotnie na okres 2 dni bez uprzedzenia. Włączono je dopiero w czwartek o 11:00. Woda wyłączana jest nagle – relacjonuje mieszkaniec, podkreślając, że w połączeniu z zapyleniem i trwającymi pracami budowlanymi sytuacja ta miała stanowić zagrożenie dla zdrowia lokatorów. Jednym z głównych punktów sporu jest sposób modernizacji instalacji centralnego ogrzewania. Zdaniem mieszkańca wykonawca planuje połączenie starej, niewydajnej instalacji z nowymi elementami. W skardze pojawiają się również zarzuty dotyczące jakości wykonania robót. Do sprawy odniosła się Sylwia Cyza – Słomska, rzecznik prasowy Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie, który odpiera zarzuty i zapewnia, że inwestycja prowadzona jest zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej. Jak wskazuje, prowadzone roboty są pod stałym nadzorem inspektorów branży budowlanej, sanitarnej i elektrycznej. Jednak z uwagi na napływające zawiadomienia, przeprowadzono dodatkowe kontrole budowy w dniach 23.03.2026 r. 31.03.2026 r. oraz 07.04.2026 r. i 08.04.2026 r. Odnosząc się do zarzutu o braku toalet, stwierdza: Lokatorzy z lokali w których prowadzony jest remont mają dostęp do tymczasowo podłączonej miski ustępowej w remontowanym pomieszczeniu. Dodatkowo toaleta typu „TOI TOI” została ustawiona wyłącznie na czas ewentualnego przepięcia sanitariatów do nowej instalacji wodno-kanalizacyjnej w miejsce oddalone od budynku, ze względu obowiązujące przepisy i ograniczenie ew. uciążliwości zapachowych dla lokatorów. Odnosząc się do braku informacji o terminach odcięcia wody i prądu informuje: Wykonawca jest zobowiązany do wcześniejszego informowania lokatorów o planowanych wyłączeniach mediów i obowiązek ten też jest realizowany. Z informacji uzyskanych od wykonawcy robót, iż nie występowały planowane wyłączenia energii elektrycznej. Jedyny incydent, jaki miał miejsce w lokalu nr 4, gdzie doszło do krótkotrwałego odcięcia prądu w wyniku próby podłączenia grzejnika elektrycznego przez lokatorkę w okresie braku ogrzewania. Sytuacja ta była związana z koniecznością czasowego przepięcia instalacji centralnego ogrzewania na układ tymczasowy, który ma zapewnić ogrzewanie lokalu na czas prowadzonych prac remontowych.  Jak dalej zapewnia, ZBiLK pozostaje otwarty na współpracę z organami kontrolnymi i deklaruje pełne wsparcie w przypadku podjęcia przez nie czynności sprawdzających.  

                  (Źródło: „Głos Szczeciński”– 15.04.2026.).

  • „Kurier Szczeciński” zachęca: „Pomysły na lepszy Szczecin. Realnie: każdy może!”. Pieniądze szczęścia nie dają, ale 22,5 miliona złotych wiele może zmienić: na dobre. Właśnie taka – rekordowa – pula jest do wzięcia w tegorocznej edycji Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Wystarczy mieć pomysł na jej wydanie: lokalny lub ogólnomiejski. I zgłosić go na czas. Szczecin może być lepszym miejscem do życia – miastem przyjaznym jego mieszkańcom. Od ponad dekady właśnie temu celowi służy budżet obywatelski – pomaga zmieniać miejskie przestrzenie na życzenie mieszkańców. Dzięki temu powstają nie tylko nowe miejsca wypoczynku i rekreacji, strefy sportowe, kieszonkowe czy osiedlowe parki, ale również rozwijają się wspólnotowe inicjatywy, są organizowane plenerowe imprezy, muzyka i poezja częściej gości na miejskich skwerach, a wsparcie zyskują nawet bezdomne zwierzęta. Wiele ze zrealizowanych projektów SBO odciska swój trwały ślad – efektem WOW – na mapie miasta. Jak np. rewitalizacja Stawu Brodowskiego, parki „Złotowska” i „Psie Pole”, czy „PrzyStań” z malowniczym widokiem na Kanał Klucki i Regalicę, jak „Ogród Zmysłów” na Niebuszewie czy odbetonowana Enea Arena- czytamy na łamach „Kuriera”.

                  (Źródło: „Kurier Szczeciński”– 15.04.2026.).

Zobacz również