Środa, 12 czerwca 2024

„Prawo co dnia”  w „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Rozwodowe porachunki bez PIT”. Zniesienie współwłasności nieruchomości ze spłatą tylko równowartości udziału jest neutralne podatkowo. Sprawa dotyczyła rozwódki, która chciała się upewnić co do podatkowych skutków rozliczenia z byłym mężem. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że jeszcze w trakcie małżeństwa w lipcu 2017 r. dostała od męża udział – 1/2 – w zabudowanej nieruchomości. Małżonkowie mieli rozdzielność majątkową. Prezent od męża nie był opodatkowany z uwagi na nielimitowane zwolnienie z podatku od spadków i darowizn przewidziane dla tzw. zerowej grupy, do której należą m.in. małżonkowie. Życie napisało jednak własny scenariusz i już rok później małżonkowie byli po rozwodzie. Podatniczka wyjaśniła dalej, że pod koniec listopada 2018 r. z byłym mężem dokonali zniesienia współwłasności nieruchomości, którą wcześniej od niego dostała. Po tej operacji jej jedynym właścicielem został były mąż, który zobowiązał się do spłacenia jej 100 tys. zł, czyli połowy wartości nieruchomości. Ta została ustalona na podstawie wartości darowizny sfinalizowanej w trakcie małżeństwa. Kobieta chciała się upewnić, czy gdy od nabycia udziału do zniesienia współwłasności nie minęło jeszcze pięć lat, będzie musiała płacić PIT. W ocenie urzędników podatniczka nie ma racji, że w jej majątku nie doszło do przysporzenia. A ponieważ czynność ta nastąpiła przed upływem pięcioletniego terminu, to ciąży na niej obowiązek zapłaty podatku. Rozwódka skierowała sprawę do sądu i wygrała. Najpierw z wykładnią fiskusa nie zgodził się WSA w Warszawie. Porażkę fiskusa przypieczętował NSA. Również w jego ocenie skoro w spornym przypadku wartość spłaty nie przekracza wartości udziału obdarowanej jako współwłaścicielki w nieruchomości, to podatniczka w wyniku zniesienia współwłasności nie uzyskała przychodu. Więcej szczegółów- na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 12.06.2024.).

„Prawo co dnia” zauważa też: „Frankowicz może pozywać bank bez współkredytobiorcy”. O tym, kto jest zaangażowany w spór z bankiem o ustalenie nieważności umowy kredytu, decyduje sam powód. To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego, tym istotniejszego, że choć SN wypowiadał się już w podobnych kwestiach, to jednak wnioski przeciwne wciąż forsują banki, aby storpedować żądania frankowiczów. Omawiana sprawa dotyczy skargi kasacyjnej banku od niekorzystnego dla niego wyroku o ustalenie nieważności umowy kredytu i zapłatę nienależnych spłat. Zdaniem skarżącego Sąd Apelacyjny w Gdańsku błędnie przyjął, że powodowi przysługuje samodzielna legitymacja (czynna) do wystąpienia z powództwem o ustalenie i zapłatę. Według banku prawidłowa ocena tej okoliczności powinna skutkować oddaleniem żądania powoda w całości. Sąd Najwyższy nie podzielił tego zarzutu. Przypomniał, że podstawa powództwa o ustalenie i zapłatę koncentruje się wokół wadliwości umowy kredytu, podpisanej wspólnie jeszcze podczas trwania małżeństwa kredytobiorców. Wyjaśnienie – w tym kontekście – sytuacji powoda i byłej żony już po rozwodzie zostało wyczerpująco dokonane w postępowaniu przed sądem okręgowym, w oparciu o dokumenty. Bank natomiast od początku starał się je negować, aby unicestwić wydanie rozstrzygnięcia, które nie będzie dla niego korzystne, jak w podobnych tego typu sprawach. Więcej- także na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 12.06.2024.).

„Rz” zauważa w innym miejscu: „Mikroinstalacje nie dają już tyle zarobić co kiedyś”. Mimo rosnącego udziału fotowoltaiki w produkcji prądu sektor stoi na rozdrożu, a firmy przed wyzwaniami, które rozstrzygną o ich przyszłości na rynku. Pomimo wyzwań, jak nasilające się od 2022 r. odmowy przyłączenia do sieci i tzw. redukcje instalacji OZE, ograniczenia administracyjne i spadające ceny energii, sektor PV w Polsce w 2024 r. nadal się rozwija. Obecnie to już ok. 18,3 GW mocy zainstalowanej, służącej do produkcji prądu. Tylko w maju – dzięki sprzyjającej pogodzie – to źródło energii zabezpieczało ok. 20 proc. potrzeb energetycznych naszego kraju. W perspektywie całego roku udział w pokryciu zapotrzebowania na prąd wynosił w 2023 r. 8 proc. To jednak koniec dobrych wieści. Rynek przechodzi ewolucję w strukturze dochodów: małe instalacje dają coraz mniej zarobić, choć nadal ich liczba stanowi o sile rynku. Struktura przychodów zmienia się w stronę dużych, wielkoskalowych farm fotowoltaicznych. Spadła także wartość inwestycji na rynku PV w 2023 r. względem 2022 r. (o 17 proc.). Wartość tych inwestycji w 2023 r. wynosiła 15,6 mld zł, a sama wartość energii wyprodukowanej przez te instalacje to już 5,6 mld zł – wynika z informacji Instytutu Energetyki Odnawialnej, który przygotowuje raport „Rynek fotowoltaiki w Polsce 2024”. To m.in. efekt mrożenia cen energii elektrycznej, a także spóźnionych inwestycji w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Inne kraje już wydają te środki m.in. na nowe OZE, w Polsce jesteśmy z tym daleko w tyle. Szczegóły- na 15 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 12.06.2024.).

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Za gaz drożej o prawie połowę. Od 1 lipca duże podwyżki cen”. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo poinformowało swoich klientów o nadchodzących zmianach taryf na sprzedaż i dystrybucję gazu. Od 1 lipca 2024 roku ceny gazu wzrosną o niemal połowę, co jest związane z wygaśnięciem tarcz osłonowych obowiązujących do końca pierwszego półrocza 2024 roku. Obecnie, dzięki ustawie z 15 grudnia 2022 roku, gospodarstwa domowe oraz inni odbiorcy objęci ochroną taryfową płacą za gaz stawkę 24,62 gr/kWh brutto. Taryfy te, wraz z opłatami abonamentowymi i dystrybucyjnymi, są utrzymywane na poziomie z końca 2022 roku, zgodnie z Prawem energetycznym. Jednak od 1 lipca 2024 roku sytuacja ulegnie zmianie. PGNiG Obrót Detaliczny ogłosiło, że cena gazu wzrośnie o około 45%. Oznacza to, że stawka za gaz wysokometanowy grupy E wzrośnie z 24,62 gr/kWh do 35,79 gr/kWh brutto (z 20,02 gr/kWh do 29,10 gr/kWh netto). Podobne podwyżki obejmą także gaz zaazotowany. Dla odbiorców objętych ochroną taryfową, średni wzrost cen gazu wyniesie około 45-47%, a wraz z wyższymi stawkami dystrybucyjnymi, rachunki za gaz mogą wzrosnąć średnio o 50-60% w drugiej połowie 2024 roku w porównaniu do roku 2022. Opłata zmienna wzrośnie o 55%, a stała opłata o 59%. Odbiorcy nie objęci ochroną taryfową również odczują wzrost cen, który wyniesie około 59% od lipca 2024 roku.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 12.06.2024.).

„DGP” odnotowuje też: „Nowelizacja przesuwająca datę wdrożenia KSeF opublikowana. Oto nowy termin”. Obowiązek przesyłania ustrukturyzowanych faktur przez Krajowy System e-Faktur został przesunięty z 1 lipca 2024 r. na 1 lutego 2026 r. Nowelizacja ustawy o VAT oraz niektórych innych ustaw w tym zakresie została opublikowana w Dzienniku Ustaw pod pozycją nr 852. We wczorajszym komunikacie Ministerstwo Finansów potwierdziło, że to nie koniec zmian. W drugim projekcie resort przedstawi propozycje uproszczeń obowiązków związanych z wdrożeniem KSeF oraz zaproponuje etapowe wejście w życie obowiązkowego KSeF.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 12.06.2024.).

W „DGP” czytamy również: „Firmy, których oferty przetargowe odrzucono, mają prawo do rekompensaty”. Wykonawcy, który został bezpodstawnie wyeliminowany z przetargu, należy się odszkodowanie już za samo pozbawienie go szansy na udział w postępowaniu – orzekł TSUE w precedensowym rozstrzygnięciu. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że odszkodowanie za bezprawne wykluczenie z przetargu (czy też odrzucenie oferty) należy się nie tylko z tytułu utraconych korzyści, lecz także samego pozbawienia szansy na udział w postępowaniu.  Zgodnie z tym orzeczeniem wykonawcy, który został bezpodstawnie wyeliminowany z przetargu, przysługuje odszkodowanie za samą utratę szansy na uzyskanie zamówienia.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 12.06.2024.).

Zobacz również