Środa, 11 marzec 2026
- „Prawo co dnia” w „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Nie będzie problemu z wuzetkami”. Nowa wersja procedowanego projektu nowelizacji ustawy planistycznej rozgrzała ekspertów. Ministerstwo Rozwoju i Technologii uspokaja, że nie ma zamiaru wprowadzać zasady „jedna działka, jedna decyzja o warunkach zabudowy”. Chodzi o drugą wersję projektu (UD 316) nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym . W małym fragmencie dotyczy on wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Dziś o „wuzetkę” może wystąpić każdy. Dla atrakcyjnych nieruchomości takich wniosków wpływa nawet kilkanaście. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zdecydowało się, pod presją gmin, wprowadzić ograniczenia w wydawaniu popularnych „wuzetek”. Resort rozwoju chce wprowadzić zasadę, że wnioskodawcą będzie mogła być tylko osoba, która ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Nie chce natomiast wprowadzać ograniczeń, co do liczby wydawanych decyzji o warunkach zabudowy. Uchylony ust. 1 art. 63 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym mówi, że w odniesieniu do tego samego terenu decyzję o warunkach zabudowy można wydać więcej niż jednemu wnioskodawcy, doręczając odpis decyzji do wiadomości pozostałym wnioskodawcom i właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości. Nie odnosi się więc do liczby decyzji WZ tylko do liczby wnioskodawców. W ocenie wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego, mimo uchylenia art. 63 ust. 1 nie ma przeszkód, by jeden podmiot występował o różne decyzje WZ na tę samą nieruchomość lub w przypadku zmiany podmiotu uprawnionego do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, by ten nowy podmiot wystąpił o decyzję WZ. To nie zadowala ekspertów. Ich zdaniem wprowadzenie zasady, według której wnioskujący o WZ musi wykazać prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, będzie dla właścicieli działek i inwestorów nie tylko poważnym utrudnieniem, ale realnie wpłynie na proces inwestycyjny i cały rynek nieruchomości. Nowe regulacje, dotyczące wuzetek miałyby obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 11.03.2026.).
- „Rz” informuje obszernie w innym miejscu: „Klient woli nie kupić lokalu, niż przepłacić”. Tam gdzie oferta mieszkań jest duża, deweloperzy często się licytują na atrakcyjne promocje. Klient może się targować także na rynku wtórnym. Dobre nieruchomości mogą jednak drożeć, co wynika m.in. z rosnących kosztów budowy. W lutym 2026 r. na siedmiu największych rynkach deweloperzy sprzedali ok. 4,3 tys. mieszkań – wynika ze wstępnych danych Otodom Analytics. To o 13 proc. więcej niż w styczniu (w porównaniu ze wstępnym odczytem) i o 21 proc. więcej w ujęciu rocznym. Utrzymujące się zainteresowanie nowymi mieszkaniami potwierdzają statystyki portalu Tabelaofert.pl: sprzedaż lokali na dziesięciu rynkach w kraju była w lutym wyższa niż w styczniu o 8,35 proc. Deweloperzy jednak hamowali z nową podażą. Otodom podaje, że w lutym do oferty na siedmiu rynkach trafiło 1,5 tys. mieszkań, o 58 proc. mniej niż w styczniu i o 52 proc. mniej niż rok wcześniej. Według wstępnego odczytu Otodom Analytics liczba mieszkań sprzedanych w lutym 2025 r. była większa od liczby lokali wprowadzonych do sprzedaży o 12 proc., w lutym tego roku ta przewaga sięgnęła niemal 190 proc. – Oznacza to, że mieszkań wprowadzonych do sprzedaży było niemal trzy razy mniej niż sprzedanych – mówi Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku mieszkaniowego portalu Otodom. Liczba mieszkań oferowanych w granicach administracyjnych siedmiu największych miast to 59,5 tys. lokali, o 4 proc. mniej niż wskazywały wstępne wyniki ze stycznia. Ceny nowych mieszkań w ujęciu miesięcznym są stabilne. Większe zmiany widać rok do roku. Z danych Big Data RynekPierwotny.pl wynika, że średnia cena ofertowa metra kwadratowego lokali w Warszawie w lutym 2026 r. przekroczyła 19,5 tys. zł. To wzrost o 2 proc. w porównaniu ze styczniem i o 10 proc. w porównaniu z lutym 2025 r. W ciągu miesiąca (styczeń/ luty 2026 r.) średnie ceny nowych mieszkań wzrosły jeszcze – o 1 proc., do 14,1 tys. zł za mkw. – w Poznaniu. Roczny wzrost to 5 proc. W aglomeracji katowickiej lokale w ciągu miesiąca staniały o 1 proc. (niespełna 11,3 tys. zł/mkw.). Roczny wzrost to 1 proc. W pozostałych miastach średnie ceny w lutym utrzymały poziom ze stycznia. Cytowany w tekście ekspert Otodomu uważa, że w najbliższym czasie rynek mieszkań będzie się stabilizował. – Marcowa obniżka stopy referencyjnej NBP poprawia zdolność kredytową klientów i psychologię popytu, ale przy dużej ofercie mieszkań, zwłaszcza poza Warszawą i Trójmiastem, przełoży się raczej na lepszą sprzedaż dobrze wycenionych lokali niż na gwałtowne zmiany – przewiduje. – Niebezpieczeństwo wzrostu inflacji, związane z rosnącymi cenami paliw, co może pociągnąć wzrost kosztów życia i kosztów budowy, sprawia, że kolejne obniżki stoją pod znakiem zapytania. Stabilizacja cen powinna się utrzymać w kolejnych miesiącach. Więcej szczegółów- na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 11.03.2026.). - „Prawo co dnia” zauważa natomiast: „Z faktury w KSeF nie zawsze odliczymy VAT”. Przedsiębiorca musi sprawdzić, czy faktury, które znalazły się na jego koncie w KSeF, są faktycznie związane z działalnością. Z niektórych odliczy tylko część VAT, z innych w ogóle. Przedsiębiorca musi sprawdzić, czy faktury, które znalazły się na jego koncie w KSeF, są faktycznie związane z działalnością. Z niektórych odliczy tylko część VAT, z innych w ogóle. Przy rozliczaniu faktur znajdujących się w KSeF obowiązują te same zasady, co przy innych: przede wszystkim powinny dokumentować wydatki związane z biznesem, a konkretnie z działalnością opodatkowaną. Pierwsze, co musi zrobić przedsiębiorca, to sprawdzić, czy ten warunek jest spełniony. Jeśli nie jest, np. wtedy, gdy faktura dokumentuje wydatek prywatny, odliczenie podatku nie przysługuje. Takiej faktury nie przenosimy w ogóle do ewidencji zakupów VAT. Programy księgowe umożliwiają poprawianie kwot na fakturach przy przenoszeniu ich z KSeF do ewidencji VAT. Podobnie jest w udostępnionej przez Ministerstwo Finansów aplikacji e-mikrofirma. Można tam przerzucić fakturę do ewidencji zakupów bez przepisywania wszystkich danych, ale z możliwością poprawienia kwoty netto i VAT. A następnie wysłać ewidencję w formie Jednolitego Pliku Kontrolnego. Więcej dla zainteresowanych- na 14 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 11.03.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” odnotowuje z kolei: „Głosowanie zwykłą większością zostaje, ale zmieniają się jego zasady”. We wspólnotach mieszkaniowych zapanowałyby rządy mniejszości. Taki, zdaniem prawników i zarządców nieruchomości, byłby skutek wejścia w życie procedowanych właśnie w rządzie zmian w ustawie o własności lokali. Jak ustalił „DGP”, w związku z tą krytyką resort rozwoju postanowił wycofać się z części proponowanych rozwiązań. Zakończyły się konsultacje publiczne projektu nowelizacji ustawy o własności lokali , przygotowanego przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii. Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, nowa wersja dokumentu będzie znacząco różnić się od tego, co pierwotnie proponował resort, zwłaszcza w zakresie zasad głosowania we wspólnotach. MRiT planuje bowiem częściowo wycofać się ze zmian, zgodnie z którymi uchwały podejmowane indywidualnie miały zapadać zwykłą większością. Rozwiązanie to miało ułatwić podejmowanie decyzji, jednak zdaniem zarządców i prawników mogłoby prowadzić do manipulacji głosami. W skrajnych przypadkach niewielka grupa właścicieli mogłaby bowiem decydować o całej wspólnocie. Projekt wprowadza zupełnie nowy tryb głosowania we wspólnotach mieszkaniowych. Obecnie uchwały podejmowane na zebraniu i w trybie indywidualnego zbierania głosów wymagają bezwzględnej większości głosów, które liczone są wielkością udziałów w nieruchomości wspólnej. Zaproponowane w pierwotnej wersji projektu rozwiązanie przewiduje natomiast, że tylko uchwały podejmowane na zebraniu będą wymagały bezwzględnej większości głosów, chyba że w samej uchwale zostanie ustalone, że każdy właściciel ma jeden głos. Uchwały podejmowane indywidualnie lub w trybie mieszanym będą zapadać zwykłą większością głosów uczestników głosowania, z możliwością przyjęcia zasady jednego głosu na właściciela w wybranych sprawach. Głos można będzie oddać w czasie od dwóch tygodni do dwóch miesięcy. Proponowany nowy tryb głosowania nie spodobał się prawnikom i zarządcom nieruchomości. Apelowali do resortu rozwoju, żeby wycofał się z tego rozwiązania. Jak wynika z ustaleń „DGP” resort rozwoju, pod wpływem nadesłanych uwag skłania się ku wprowadzeniu kworum w wypadku głosowania nad uchwałami podejmowanymi indywidualnie. Wciąż jednak analizuje, na jakim poziomie powinno zostać ono ustalone. Prawdopodobnie wyniesie ono 50 proc. uprawnionych do głosowania. Oznaczałoby to, że jeżeli na zebraniu właścicieli oraz w głosowaniu obiegowym uda się zebrać łącznie 50 proc. głosów, to będzie można przyjąć, że decyzję podjęła większość. Resort zastanawia się również, czy dopuścić nowy typ głosowania w przypadku podejmowania tylko niektórych uchwał, przede wszystkim tych o charakterze gospodarczym i finansowym. Nie chodzi na przykład o powoływanie w ten sposób zarządu, lecz o podstawowe kwestie związane z finansami wspólnoty. To także jest obecnie przedmiotem dalszych analiz. Więcej- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 11.03.2026.).
- „DGP” zauważa w innym miejscu: „Sprzedaż lub darowizna gruntów nie zawsze pozbawią zwolnienia z PCC”. Czy trzeba zachować przez pięć lat wszystkie grunty w ramach gospodarstwa rolnego, żeby nie utracić zwolnienia z PCC? A co, jeśli część ziemi rodzice podarują dziecku lub mąż przekaże wspólne gospodarstwo żonie do jej majątku odrębnego? Kolejne wyroki pokazują, że orzecznictwo w tej kwestii jest albo rozbieżne, albo zaskakujące – jak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie przekazania gruntów żonie. Zdaniem części sądów zbycie jakichkolwiek gruntów w gospodarstwie rolnym powoduje utratę zwolnienia z PCC. Według innych ważne jest, żeby powierzchnia gospodarstwa nie zmalała poniżej 11 ha. Lektura dla zainteresowanych- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 11.03.2026.).
- „Głos Szczeciński” odnotował: „Nowe osiedle w Szczecinie coraz bliżej. Do konkursu wpłynęły 23 projekty”. 23 prace konkursowe wpłynęły w odpowiedzi na ogłoszony przez Szczecińskie TBS konkurs na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej nowego osiedla mieszkaniowego w Podjuchach. Inicjatywa wzbudziła duże zainteresowanie wśród projektantów, a do udziału w postępowaniu zgłosiło się łącznie 51 uczestników. Teraz przed Sądem Konkursowym stoi zadanie wyboru najlepszej propozycji. Oceniane będą nie tylko walory architektoniczne projektów, ale również ich funkcjonalność, estetyka oraz sposób wpisania zabudowy w przestrzeń miejską. Istotne znaczenie mają także aspekty ekonomiczne, które pozwolą na realną i efektywną realizację inwestycji. Konkurs dotyczy opracowania koncepcji zespołu zabudowy mieszkaniowej, który ma powstać na terenie pomiędzy ulicami Sąsiedzką, Ukośną i Wschodnią a Autostradą w Szczecinie. Zadaniem projektantów jest zaplanowanie nie tylko samych budynków mieszkalnych, lecz także kompleksowego zagospodarowania całego terenu wraz z infrastrukturą techniczną. Planowana inwestycja przewiduje budowę około 560 mieszkań na wynajem oraz dwóch lokali usługowych o nieuciążliwej funkcji. Projekt zakłada jednak znacznie więcej niż standardową zabudowę mieszkaniową. W strukturze osiedla mają znaleźć się także przestrzenie i lokale o charakterze społecznym, przeznaczone dla osób wymagających wsparcia. Wśród nich przewidziano m.in. dzienny ośrodek wsparcia dla seniorów, placówkę opiekuńczo-wychowawczą dla młodzieży powyżej 10. roku życia oraz mieszkania wspomagane dla osób z niepełnosprawnościami i osób potrzebujących wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. W planach są również mieszkania treningowe oraz lokale przystosowane dla gospodarstw domowych tworzonych przez osoby z niepełnosprawnościami. Zgodnie z planami pierwszy etap realizacji inwestycji ma zostać przeprowadzony w latach 2027–2029.
(Źródło: „Głos Szczeciński”– 11.03.2026.).