Środa, 10 czerwca 2026

  • „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Duża oferta mieszkań hamuje wzrost cen”. Mieszkań nie brakuje – ani na rynku pierwotnym, ani na rynku wtórnym. Sprzedający godzą się na rabaty. W maju na siedmiu największych rynkach kraju deweloperzy sprzedali 4,5 tys. mieszkań, o 12 proc. więcej niż w kwietniu i o 21 proc. więcej niż w maju 2025 r. – podaje Otodom. Klienci nadal mają w czym wybierać. Z analiz Otodomu wynika, że pod koniec maja w Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Trójmieście, Warszawie i Wrocławiu deweloperzy oferowali ponad 59,7 tys. mieszkań. W ujęciu miesięcznym ceny nowych mieszkań się stabilizowały. Firmy nie stronią od promocji i rabatów. Także na rynku wtórnym kupujący mają bogactwo wyboru. Jak podaje GetHome.pl, przywołując dane przeszukiwarki portali nieruchomości Adradar, w maju w porównaniu z kwietniem liczba mieszkań wprowadzonych do oferty wzrosła o 3 proc. Nowo wprowadzane na rynek mieszkania mogą być jednak droższe, ponieważ rosną ceny materiałów i gruntów. A ceny mieszkań na rynku pierwotnym wpływają na rynek wtórny- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”- 10.06.2026.).

  • „Rz” kontynuuje mieszkaniowy wątek w obszernym tekście: „Niespotykane bogactwo wyboru. Dobry czas na rozmowy o cenie”. Ekspert portali RynekPierwotny.pl i Gethome. pl, zwraca uwagę, że w rekordowej podaży nowych mieszkań rośnie udział gotowych, niesprzedanych lokali: w niektórych metropoliach to 20–30 proc. oferty. Mieszkania oddane do użytku lub takie, których oddanie nastąpi w najbliższych miesiącach stanowią dziś nawet 40–50 proc. sprzedaży na rynku pierwotnym. Jak dodaje, duża oferta ogranicza presję na wzrost cen, szczególnie w miastach z nadpodażą, jak Łódź czy Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. W ujęciu miesięcznym ceny nowych mieszkań się stabilizowały. Większe zmiany zaszły w ciągu roku. Z danych BIG Data RynekPierwotny.pl wynika, że średnia cena ofertowa mkw. nowych mieszkań w Warszawie w maju to 19,9 tys. zł za mkw., o 10 proc. więcej niż w maju ub.r. W Krakowie przeciętne ceny lokali deweloperskich wzrosły o 3 proc., do niespełna 17,2 tys. zł za mkw., w Poznaniu o 6 proc., do ponad 14,2 tys. zł, w Trójmieście o 5 proc., do ponad 17,7 tys. zł. W Łodzi przeciętne ceny nowych mieszkań są wyższe niż rok temu zaledwie o 1 proc. (niespełna 11,6 tys. zł/mkw.), a w Katowicach o 1 proc. niższe (ponad 12,7 tys. zł/mkw.). Z analiz GetHome.pl wynika, że średnie ofertowe ceny mieszkań z drugiej ręki w ujęciu miesięcznym właściwie stoją w miejscu. Na ich stabilizację w miastach wojewódzkich wskazują też dane Nieruchomosci- online.pl. W 15 z 18 stolic regionów miesięczne zmiany średniej ceny (w górę lub w dół) nie przekroczyły 1 proc. – Zmiana wynosiła od kilku do maksymalnie ok. 80 zł za metr mieszkania. Sytuacja na rynku mieszkań zależy od demografii, ale też od dostępności kredytów. Z analizy BIG DATA RynekPierwotny. pl i Rankomat.pl wynika, że maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej wszystkich analizowanych gospodarstw domowych. W wielu miastach w ciągu jednego miesiąca poza zasięgiem singli, bezdzietnych par i rodzin z dzieckiem znalazły się tysiące mieszkań. Optymistyczny wariant to utrzymanie sprzedaży mieszkań na poziomie zbliżonym do 2025 r. Mniej korzystne scenariusze przewidują spadek sprzedaży rzędu kilku, a w skrajnym przypadku nawet kilkunastu proc. Więcej szczegółów- na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 10.06.2026.).

  • „Prawo co dnia” informuje z kolei: „Twój księgowy albo doradca nie zapłacił VAT? Ty zapłacisz”. Przedsiębiorca, który nabywa usługi niematerialne kosztujące przynajmniej 15 tys. zł, będzie odpowiadał za nieuregulowany przez kontrahenta podatek. Wystarczy, że cena była – według fiskusa – nierynkowa. Skarbówka chce zaostrzyć zasady solidarnej odpowiedzialności za VAT. Tłumaczy, że chodzi o walkę z fikcyjnymi fakturami. Ale eksperci przestrzegają, że nowe regulacje dotkną też uczciwych przedsiębiorców i mocno skomplikują im życie. W ocenie ekspertów Ministerstwo Finansów forsuje bardzo niebezpieczne dla podatników przepisy. Dają fiskusowi duże pole do popisu. Co planuje Ministerstwo Finansów? Za VAT sprzedawcy odpowiemy także wtedy, gdy nabywamy usługi niematerialne za przynajmniej 15 tys. zł (albo gdy ich łączna wartość przekracza 50 tys. zł miesięcznie). Są wymienione w planowanym załączniku nr 16. Znajdziemy tam m.in. usługi doradcze, księgowe, reklamowe, zarządzania, badania rynku i opinii publicznej. Ich nabywca będzie musiał zapłacić VAT, jeśli „wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać”, że nie zapłaci go wykonawca. Więcej szczegółów- na 13 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”- 10.06.2026.).

  • „Prawo co dnia” zauważa też: „Będą ułatwienia dla inwestorów w Polskiej Strefie Inwestycji”. Starania o wsparcie nowych inwestycji mają być ułatwione dzięki elektronizacji wnioskowania. Decyzje o wsparciu ma opiniować szef Krajowej Administracji Skarbowej. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt ustawy, która ma usprawnić działanie jednego z najważniejszych instrumentów wsparcia inwestycji w Polsce. Chodzi o Polską Strefę Inwestycji (PSI), gdzie magnesem dla przedsiębiorców jest zwolnienie z podatku dochodowego w zamian za zainwestowanie określonej kwoty i zatrudnienie deklarowanej liczby pracowników. PSI jest kontynuacją wcześniejszego systemu zachęt w Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Dotyczy jednak całego obszaru kraju, a nie tylko wydzielonych terenów. Zmianie ulegną także przepisy dotyczące zakresu zwolnienia podatkowego dla PSI. Dotychczas wątpliwości budziła kwestia, czy tzw. reinwestycje, będące rozbudową istniejących zakładów, mogą korzystać ze zwolnienia podatkowego. Prawo do zwolnienia dochodów osiąganych przez takie rozbudowane zakłady zostanie jednoznacznie określone w ustawie. Takie reinwestycje są obecnie przewidziane – jak deklaruje MRiT – w około 70 proc. wydawanych decyzji o wsparciu. Więcej- także na 13 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 10.06.2026.).

  • „Prawo co dnia” informuje w innym miejscu: „Do rozliczenia potrzebne są pieniądze”. Małżonek, który chce przy podziale majątku wspólnego przejąć dom czy mieszkanie, musi wykazać, że posiada środki wystarczające na spłatę drugiego małżonka – uznał SN. Sądy rejonowe i okręgowe w Warszawie orzekły, że były mąż wspólnego mieszkania małżonków nie otrzyma, o co występował, ale zostanie ono sprzedane na licytacji, a uzyskana kwota zostanie rozliczona przy definitywnym podziale majątku dorobkowego. Były mąż i jego pełnomocnik w skardze kasacyjnej do Sądu Najwyższego zarzucali, że werdykt niższych instancji jest rażąco niesprawiedliwy i narusza art. 212 kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeżeli zniesienie współwłasności następuje na mocy orzeczenia sądu, wartość poszczególnych udziałów może być wyrównana przez dopłaty. Ponadto SO skupił się nadmiernie na materialnym aspekcie zniesienia współwłasności, traktując zbyt pobieżnie potrzeby mieszkaniowe byłego męża, kiedy jego była żona ma zapewnione potrzeby mieszkaniowe, a on nie.  SN nie podzielił tych zarzutów. Wskazał, że mężczyzna nie udowodnił, iż posiada środki wystarczające na spłatę byłej żony, względnie by posiadał zdolność kredytową pozwalającą na zaciągnięcie kredytu, który umożliwiłby spłatę. A ocena realnej możliwości uzyskania spłaty od współwłaściciela. Z kolei była żona proponowała byłemu mężowi inne sposoby wyjścia ze współwłasności mieszkania przez wspólną sprzedaż nieruchomości na wolnym rynku (co zwykle pozwala uzyskać wyższą cenę), jednak był on temu przeciwny. Nieruchomość została więc sprzedana na licytacji – wskazał SN w konkluzji uzasadnienia, co odnotowano na 14 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 10.06.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” odnotowuje natomiast: „Nie każdy zakup z KSeF. Co i kiedy się zmieni?”. Faktury uproszczone, bilety kolejowe i za przejazdy autostradą, potwierdzenia transakcji. Które z tych dokumentów pozwalają odliczyć VAT, a które nie dają takiego prawa? Mimo że KSeF obowiązuje już od tygodni, podatnicy wciąż mają z tym problem. do końca 2026 r. trwa okres wdrożeniowy, dlatego na niektórych stacjach paliwowych przedsiębiorcy dostają już tylko faktury wystawione w KSeF, a na innych jeszcze nie. Co się zmieni od 1 stycznia 2027 r.? Nadal będzie można dostać paragony fiskalne z NIP nabywcy, ale nie będą już one uznawane za faktury uproszczone – odpowiada Ministerstwo Finansów na stronie ksef. podatki.gov.pl.  Faktura wystawiona wbrew obowiązkowi poza KSeF również uprawnia do odliczenia VAT – wielokrotnie potwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Wynika to z tego, że taki dokument wciąż jest fakturą, tyle że nieustrukturyzowaną. Co więcej – jak zapewnia MF – nabywca nie musi weryfikować, czy wystawca faktury miał prawo wystawić ją w KSeF (czyli czy np. jego sprzedaż miesięczna w 2026 r. nie przekracza 10 tys. zł). Nałożenie takiego obowiązku byłoby – w ocenie resortu – „niewspółmierne, a w pewnych sytuacjach nawet niemożliwe do wykonania (uwzględniając etapowanie wprowadzenia obligatoryjnego KSeF)”. Dlatego przyjęto, że nie należy ograniczać prawa do odliczenia VAT ze względu na sposób wystawienia faktury. O tym, co ma się niebawem zmienić- bardziej szczegółowo na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.06.2026.).

  • „DGP” informuje w innym miejscu: „Księgi wieczyste pod kontrolą. Walka z botami uderzy w obywateli”. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło kolejną wersję projektu, który ma pomóc w walce z handlem danymi pobieranymi z ksiąg wieczystych. To, co proponuje, może jednak uderzyć w zwykłych obywateli. Dziś księgi wieczyste może przeglądać każdy – wystarczy wejść do internetowej przeglądarki znajdującej się na stronie resortu sprawiedliwości i wpisać numer księgi. To jednak wkrótce się zmieni. Księgi wieczyste będzie można przeglądać dopiero po zalogowaniu się. Ministerstwo Sprawiedliwości właśnie opublikowało nową wersję projektu, który ma do tego doprowadzić. Zdaniem ekspertów zawarte w nim rozwiązania mogą skomplikować życie tysiącom firm i obywateli. Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Do nowej jego wersji dodano kilka przepisów. Nadal jednak nie rozstrzyga on wielu kwestii i tak jak w przypadku poprzednich propozycji, więcej wynika z uzasadnienia projektu, aniżeli z treści projektowanych przepisów. Obecna wersja przewiduje, że minister sprawiedliwości będzie przetwarzał dane osób przeglądających księgi wieczyste przez internet przez okres 5 lat. Jako cele takiego przetwarzania wskazano zapewnienie bezpieczeństwa i ochronę danych zgromadzonych w centralnej bazie ksiąg wieczystych. Pierwotna wersja projektu nie wskazywała celu. Będą trzy sposoby logowania: we własnym imieniu, przy pomocy Portalu Rejestrów Sądowych albo przez węzeł krajowy. Projekt podaje, jakie dane z logowania resort sprawiedliwości będzie przechowywał (wcześniej tego nie robił). W przypadku użytkowników indywidualnych gromadzone będą: identyfikator konta w systemie Tożsamość, imię i nazwisko, numer PESEL, data i godzina dostępu oraz numer przeglądanej księgi wieczystej. Jeśli użytkownik będzie logował się w imieniu podmiotu, zapisywane będą dane tego podmiotu, w tym identyfikator jego konta w systemie Tożsamość. Z kolei w przypadku logowania przez węzeł krajowy przechowywane będą: identyfikator węzła krajowego, imię i nazwisko użytkownika, data i godzina dostępu oraz numer przeglądanej księgi wieczystej. Źródłem problemu, który projekt ma rozwiązać, jest masowe przeszukiwanie ksiąg wieczystych nie przez obywateli ani osoby zawodowo zajmujące się obrotem nieruchomościami, lecz przez boty służące do automatycznego i komercyjnego pozyskiwania danych. Eksperci wskazują na jeszcze jeden problem. Otóż nowe rozwiązania mogą spowodować, że osoby, które zawodowo często korzystają z ksiąg wieczystych, np. agenci nieruchomości czy pracownicy banków, będą odbierane przez system jako boty i będzie im zablokowany dostęp do przeglądarki. Tymczasem projekt nie przewiduje procedury odblokowania konta. W trakcie konsultacji publicznych Konfederacja Lewiatan proponowała wprowadzenie możliwości zakładania kont instytucjonalnych dla firm i innych podmiotów prawnych, które w ramach swoich obowiązków muszą mieć dostęp do ksiąg wieczystych. Tak się jednak nie stało. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.06.2026.).

  • Kolejny dodatek „DGP”„Samorząd i Administracja” informuje: „Wpisy do Centralnego Rejestru Umów pod czujnym okiem RIO”. Choć ustawodawca wprost nie przewidział sankcji za brak wpisów do nowej bazy, to włodarze nie mogą czuć się całkowicie bezkarni. Jak wynika z analizy przepisów, kontrolę będą mogły prowadzić regionalne izby obrachunkowe. Dodatkowo możliwa jest odpowiedzialność polityczna. 1 lipca 2026 r. zacznie działać Centralny Rejestr Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych (CRU JSFP). To w nim jednostki finansów publicznych będą publikować dane o zawartych przez nie lub na ich rzecz umowach. Publiczny charakter tego rejestru oraz jego jawność w założeniu ustawodawcy ma poprawić kontrolę społeczną nad wydatkami urzędów administracji publicznej i samorządowej. Problem w tym, że ustawodawca, wprowadzając nowe regulacje – art. 34a – art. 34d ustawy o finansach publicznych, nie określił w nich jakichkolwiek sankcji (karnych lub wykroczeniowych) za nierealizowanie obowiązków należytego prowadzenia wspomnianego rejestru, np. za brak wpisu do CRU czy podanie w nim nieprawdziwych danych. Nie wprowadził ich także do innych ustaw. Co więcej – również w ustawie o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych próżno ich szukać. Czy to oznacza, że jednostki sektora finansów publicznych mogą swobodnie podejść do realizacji tych obowiązków? Analiza przepisów wskazuje jednak, że jest to mylne wrażenie. Więcej dla zainteresowanych- na pierwszej i drugiej stronie dodatku.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.06.2026.).

  • „Samorząd i Administracja” zamieszcza również tekst: „Odrzucenie oferty jest możliwe nawet jeszcze przed rozstrzygnięciem przetargu”. Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej żaden przepis nie zabrania przesłania oferentowi zawiadomienia o takiej decyzji w odrębnym piśmie, przed ogłoszeniem wyników, wraz z uzasadnieniem faktycznym i prawnym. To może przyspieszyć udzielenie zamówienia. Na tle przepisów o informowaniu o odrzuceniu oferty od pewnego czasu pojawiała się w praktyce wątpliwość: czy zamawiający może zawiadomić wykonawcę o odrzuceniu jego oferty od razu po dokonaniu tej czynności, czy też powinien zaczekać z tym do momentu wyboru najkorzystniejszej oferty i dopiero wtedy przekazać wszystkim uczestnikom postępowania komplet informacji. Najnowsze orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej skłania się ku pierwszemu rozwiązaniu, umacniając w tym zakresie kształtującą się linię orzeczniczą- czytamy w ramach wstępu. Szczegóły- na drugiej stronie dodatku.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 10.06.2026.).

  • „Głos Szczeciński” informuje: „Szczecin w liczbach. Co ujawnia najnowszy raport o stanie miasta?”. Dokument ma 123 strony, z czego prawie połowę zajmuje wymienienie wszystkich uchwał podjętych w radzie miasta w ubiegłym roku. Dlatego pierwsza część raportu jest zdecydowanie ciekawsza, bo w skondensowany sposób przedstawia, co działo się w różnych dziedzinach. Zacznijmy od demografii. Najnowsze dane pokazują, że nie udało się odwrócić niekorzystnego trendu spadku liczby mieszkańców. W grudniu 2024 r. w Szczecinie mieszkało 387 700 osób, z czego 343 788 było zameldowanych. Na koniec 2025 r. zameldowanych było 335 993 osób, w tym 8 670 obcokrajowców.  Na inwestycje wydano 851 mln zł, czyli prawie 80 procent zakładanej na początku roku kwoty. Na dziesięciopunktowej liście najważniejszych inwestycji ujęto modernizację budynków zasobu Wspólnot Mieszkaniowych z udziałem Gminy Miasto Szczecin objętego funduszem remontowym (21 442 449 mln zł).  

(Źródło: „Głos Szczeciński”– 10.06.2026.).       

Zobacz również