Środa, 1 lipiec 2026
- „Prawo co dnia” w „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Ugoda czasem lepsza od wyroku”. Urzędnicy mają przestać traktować sądowe procesy jako najbezpieczniejsze metody rozwiązywania sporów z przedsiębiorcami. NIK chce zmiany podejścia, dlatego skontroluje, czy unikanie mediacji nie oznacza niegospodarności. W rozmowie z „Rz” prezes NIK Mariusz Haładyj zapowiedział kontrolę zarządzania sporami w instytucjach publicznych. Izba chce sprawdzić, czy administracja nie decyduje się na proces zamiast ugody, choć polubowne zakończenie sporu mogłoby być korzystniejsze dla finansów publicznych. Problem dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których urzędnicy rezygnują z ugody nie dlatego, że uznają ją za niekorzystną dla państwa, lecz dlatego, że obawiają się późniejszej odpowiedzialności za jej podpisanie. W praktyce skierowanie sprawy do sądu bywa dla nich rozwiązaniem bezpieczniejszym niż zawarcie porozumienia z przedsiębiorcą, a taki mechanizm – w ocenie prezesa NIK – jest kosztowny dla finansów publicznych ze względu na obsługę prawną, opłaty sądowe, wynagrodzenia biegłych, odsetki oraz ewentualne koszty przegranych postępowań. Istotna jest też skala problemu, bo same spory obsługiwane m.in. przez Prokuratorię Generalną RP liczone są w dziesiątkach miliardów zł. Tymczasem przed Polską jest kolejna fala inwestycji publicznych, także finansowanych ze środków europejskich i KPO- czytamy w ramach wstępu. Więcej szczegółów- na 13 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.07.2026.).
- „Prawo co dnia” informuje też: „Wydatki urzędów od dziś są jawne”. Dla obywateli Centralny Rejestr Umów ma oznaczać większą przejrzystość wydatków publicznych. Dla urzędników – dodatkowe obciążenie organizacyjne, bo będą musieli odnotowywać nawet stosunkowo drobne zakupy. Centralny Rejestr Umów (CRU) to ogólnodostępna baza, w której jednostki sektora finansów publicznych mają publikować informacje o zawieranych umowach. Rejestr, który od 1 lipca dostępny jest dla każdego obywatela pod adresem rejestrumow.gov.pl, ma zwiększyć jawność wydatków publicznych, ułatwić kontrolę społeczną nad administracją, a także ograniczyć ryzyko nadużyć i niegospodarności. W ocenie ekspertów Centralny Rejestr Umów jest przełomem dla jawności wydatków państwa, pomimo pewnych jego mankamentów. Rejestr nie będzie tylko narzędziem do sprawdzania pojedynczych kontraktów i ustalania, kto, ile i za co zarobił. Może stać się źródłem wiedzy o finansach publicznych i rynku zakupowym państwa. Dane te można wykorzystywać do poprawiania polityki zakupowej, badania konkurencyjności i diagnozowania wydatków. Jeżeli będą z niego korzystać urzędy, może być dobrym narzędziem diagnostycznym. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.07.2026.).
- „Rz” zauważa w innym miejscu: „Więcej ultrabogatych Polaków. Co to oznacza dla rynku nieruchomości?”. Nieruchomości pozostają ważnym składnikiem majątków najbogatszych ludzi. Światowi krezusi stawiają już nie tylko na luksusowe apartamenty, ale bardzo świadomie inwestują również w nieruchomości komercyjne. 3 tys. osób ma w Polsce status UHNWI (ang. ultra-high-net- -worth individual), czyli dysponuje aktywami netto szacowanymi na przynajmniej 30 mln dol. (113 mln zł). W ciągu pięciu lat, do 2031 r., liczba ma urosnąć do 4,9 tys., czyli o 63 proc. Daje to drugą dynamikę ex aequo z Arabią Saudyjską. Ustępujemy tylko Indonezji, gdzie liczba UHNWI-sów ma wzrosnąć o 82 proc. To dane z jubileuszowej, dwudziestej edycji „The Wealth Report”, raportu przygotowanego przez firmę Knight Frank, globalnego doradcę na rynku nieruchomości. Ultrabogacze odpowiadają za znaczną część popytu na apartamenty i domy z najwyższej półki. Będący częścią raportu Prime International Residential Index opisuje zmiany cen w 100 wybranych miastach. Jak podkreśla cytowana w tekście ekspertka, choć pozycja Polski w zestawieniu jest bardzo mocna, to sam wzrost liczby osób ultrazamożnych nie oznacza automatycznie równie szybkiego rozwoju krajowego rynku ultraluksusowych nieruchomości. Segment prime w Polsce jest dojrzewający, bogactwo jest na etapie tworzenia, odwrotnie niż na Zachodzie, gdzie przekazywane z pokolenia na pokolenie wytworzyło cały ekosystem wokół bogactwa obejmujący doradztwo, finansowanie i dojrzały rynek dóbr luksusowych, w tym nieruchomości prime. Polska znajduje się na wcześniejszym etapie tego procesu. W raporcie znajdziemy jednak polski wątek – w przeglądzie najgorętszych obecnie adresów mieszkaniowych premium. To Via Veneto w Rzymie, gdzie obok Włochów i Amerykanów polscy milionerzy są wymienieni jako największe źródło popytu na „drugi dom”. Stumetrowy apartament kosztuje tu 1,2 mln dol., a willa z pięcioma sypialniami ponad 19 mln dol.- odnotowano na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.07.2026.).
- Dla kontrastu „Rz” niżej informuje: „Nowe kryteria podbiły statystyki ubóstwa ustawowego”. 5,3 proc. osób – na tyle GUS szacuje zasięg ubóstwa skrajnego w 2025 r. To odsetek stabilny od lat. Ze względu na podwyżkę progów dochodowych w pomocy społecznej urosły statystyki ubóstwa ustawowego. Zgodnie z danymi GUS, zasięg ubóstwa skrajnego w Polsce od ponad dekady waha się w przedziale 4-6,5 proc. W 2025 r. wyniósł 5,3 proc., wobec 5,2 proc. rok wcześniej. Można szacować, że mówimy o około 2 mln osób, które żyją poniżej minimum egzystencji, czyli sumy niezbędnej do pokrycia najbardziej podstawowych potrzeb życiowych. Ta kwota jest wyliczana przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych indywidualnie dla różnych typów gospodarstw domowych. Np., średnio w IV kwartale 2025 r. wynosiła 1037 zł miesięcznie dla gospodarstwa jednoosobowego, natomiast dla czteroosobowej rodziny (rodzice i dwójka dzieci poniżej 14 lat) 2800 zł. W 2025 r. wyraźnie wzrosło tzw. ubóstwo ustawowe – do 8,1 proc. z 2,6 proc. w 2024 r. Nie wynika to jednak z drastycznego pogorszenia warunków życia sporej części osób w Polsce. Zakres ubóstwa ustawowego mówi o tym, jaki odsetek osób, zgodnie z obowiązującymi przepisami, może ubiegać się o świadczenia pieniężne z pomocy społecznej. Tymczasem w 2025 r. progi dochodowe urosły pierwszy raz od trzech lat, i to wyraźnie: np. o ponad 37 proc. dla rodziny 2+2 (z 2400 zł do 3292 zł miesięcznie). Słowem: przy dochodach rzędu np. 3 tys. zł, w 2024 r. czteroosobowe gospodarstwo nie kwalifikowało się do świadczeń, natomiast w 2025 r. już tak. To wyjaśnienie wyraźnego wzrostu skali ubóstwa ustawowego. Zgodnie z wtorkowymi danymi GUS, w 2025 r. zasięg tzw. zagrożenia niedostatkiem wyniósł z kolei 40,3 proc. Był lekko niższy niż rok wcześniej (41,3 proc.), acz co do zasady wskaźnik ten waha się od dekady w przedziale 39-43 proc., z wyjątkiem 2023 r., gdy wybił do 46 proc. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.07.2026.).
- „Rz” w dodatku „Moje pieniądze” zamieszcza obszerny tekst: „Mieszkanie w kamienicy. Nie wszystko złoto, co się świeci”. Mieszkania w murowanych budynkach, z cegły, to ok. 15–17 proc. ofert sprzedaży lokali w serwisach Grupy Morizon-Gratka. Choć często przyjmuje się, że kamienice to budynki wznoszone przed II wojną światową, to na to miano zasługuje sporo obiektów wybudowanych po wojnie, a nawet budowanych obecnie, najczęściej w formie plomb. Oferta kamienicznych mieszkań jest bardzo zróżnicowana. Są i kawalerki, i niewielkie mieszkania dwu- i trzypokojowe. Są też przestronne lokale z czterema pokojami i większe. W mniejszych miastach nawet w najokazalszych kamienicach lokale zwykle nie były duże, podczas gdy w Warszawie i innych dużych miastach reprezentacyjne apartamenty mierzą nawet ponad 100 mkw. Te w zrewitalizowanych czy częściowo zmodernizowanych budynkach bywają znacznie większe, oferują też przestronne tarasy, nowoczesne windy czy nawet podziemne garaże, które są rzadkością w przedwojennych budynkach. W przypadku kamienic nie można patrzeć tylko na adres. W tej samej okolicy możemy mieć budynek po generalnym remoncie, z wymienionymi instalacjami, odnowioną elewacją i zadbanymi częściami wspólnymi, a kilka ulic dalej kamienicę, która wymaga bardzo dużych nakładów – wyjaśnia. – Pod względem cen ten segment od kilku lat jest raczej stabilny, ale bardzo rozwarstwiony. Wciąż można znaleźć mieszkania do generalnego remontu poniżej 4,5 tys. zł za mkw., ale też oferty powyżej 10 tys. zł. Nie dotyczy to wyłącznie małych mieszkań po remoncie kupowanych na wynajem. Wyższe ceny osiągają też większe lokale w reprezentacyjnych miejscach, w dobrze utrzymanych albo zrewitalizowanych kamienicach. Ważne też, czy budynek jest pod ochroną konserwatora zabytków. Niebagatelny wpływ na wycenę ma sposób ogrzewania i koszty utrzymania nieruchomości. Cytowany w tekście ekspert zestawia średnie ceny mieszkań z rynku wtórnego z lokalami w kamienicach. Przeciętna cena mieszkań z drugiej ręki w Warszawie to 17,6 tys. zł za mkw., w kamienicach – ponad 21,2 tys. zł; w Krakowie to odpowiednio 16,4 tys. i 19,4 tys. zł, w Gdańsku – niecałe 15,8 tys. i niespełna 15,6 tys. zł, w Łodzi – 8,4 tys. i ponad 6,8 tys. zł za mkw. Więcej szczegółów dla zainteresowanych- na 10 i 11 stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.07.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Miasta raportują, na co wydają pieniądze”. Polskie miasta po raz pierwszy muszą wykazać, co zrobiły w ramach adaptacji do zmiany klimatu. Resort środowiska wprowadził restrykcyjne wskaźniki, ale samych miejskich strategii nikt nie weryfikuje. 30 czerwca minął termin na składanie przez miasta powyżej 20 tys. mieszkańców sprawozdań z realizacji ich miejskich planów adaptacji do zmiany klimatu do Instytutu Ochrony Środowiska,. Ten ma je analizować i weryfikować. Miasta robią to po raz pierwszy. Na razie swoje plany uchwaliło 65 miast, przy czym część stworzyła je, jeszcze zanim powstały przepisy mówiące o tym, co mają zawierać. Zgodnie z prawem takie gminy mogły po prostu podjąć uchwały, że uznają istniejące dokumenty za miejskie plany adaptacji w rozumieniu aktualnych przepisów. Nie było procedury sprawdzania tego ani merytorycznie, ani pod kątem prawnym. Miasta tworzyły jednak wcześniej raporty na temat podejmowanych działań według własnego uznania. Dlatego w dokumentacji samorządów dotyczącej adaptacji klimatycznej można znaleźć takie rzeczy, jak stawianie „mobilnych łąk” na wybetonowanych placach w ramach wsparcia bioróżnorodności (Opole), utrzymanie Wisły w celu poprawy jej żeglowności (Płock), wystawianie misek z wodą dla psów podczas fali upałów (Kielce), zakup pralnico-wirówki i suszarki dla lokalnej OSP (Płock) czy ogólny wolontariat na rzecz seniorów (jako wsparcie sąsiedzkie także na wypadek ekstremów pogodowych). Więcej szczegółów- na trzeciej stronie głównego wydania.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.07.2026.).
- „DGP” informuje w innym miejscu: „Nadal wiele jednostek nie ma konta w Centralnym Rejestrze Umów”. Nawet połowa jednostek zobowiązanych od dziś do publikowania informacji o umowach do wczoraj nie założyła konta w CRU – poinformowało DGP Ministerstwo Finansów. Od dziś kierownicy większości jednostek sektora finansów publicznych powinni udostępniać i aktualizować w Centralnym Rejestrze Umów Jednostek Sektora Finansów Publicznych informacje o zawieranych umowach. Okazuje się, że część z nich czekała jednak z założeniem konta w systemie do ostatniej chwili. Na razie jednak resort finansów nie planuje przeprowadzania kontroli nowych obowiązków. Skala wyzwania dla gmin jest duża. Samorządy wskazują, że nowe obowiązki wymagały przeszkolenia wielu pracowników, jednak w większości przypadków nie było konieczne zatrudnianie nowych osób. Poza technicznymi kwestiami część urzędników zgłasza wątpliwości dotyczące tego, co dokładnie ma się znaleźć w CRU. Eksperci wskazują, że co do zasady umowy cywilnoprawne powinny się znaleźć w rejestrze, chociaż w ich przypadku – w przeciwieństwie do innych umów – podawać należy kwotę brutto. Więcej szczegółów- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.07.2026.).
- „DGP” informuje też: „Rusza drugi nabór wniosków o bon ciepłowniczy”. W tym roku obowiązują wyższe kwoty świadczenia na pokrycie kosztów ogrzewania. Nie zmieniło się natomiast kryterium dochodowe, które pozostaje na poziomie z 2025 r. Od dziś do końca sierpnia ośrodki pomocy społecznej będą przyjmowały wnioski o przyznanie bonu ciepłowniczego na 2026 r. Jest to specjalne świadczenie, którego celem jest wsparcie gospodarstw domowych o niskich dochodach po tym, gdy w połowie ubiegłego roku uchylony został mechanizm ustalający maksymalną cenę dostawy ciepła. Po raz pierwszy rodziny mogły go otrzymać za okres 1 lipca – 31 grudnia 2025 r. Jednak, jak wynika z danych Ministerstwa Energii, w pierwszej turze naboru wniosków wypłaconych zostało tylko 50,8 tys. bonów ciepłowniczych. W drugiej może być niewiele lepiej, co jest spowodowane wymogami, które trzeba spełniać do jego uzyskania. jest to świadczenie przysługujące gospodarstwom domowym, które do ogrzewania mieszkań i domów korzystają z ciepła systemowego. Nie mogą go więc uzyskać rodziny mające indywidualne źródła ciepła. Dodatkowo bon ciepłowniczy może być przyznany, o ile jednoskładnikowa cena ciepła netto w danej grupie taryfowej, określana odrębnie przez każdego jego dostawcę, nie przekracza wskazanego w ustawie limitu. Wynosi on 170 zł za 1 GJ. Więcej szczegółów- na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.07.2026.).
- „Samorząd i Administracja”– kolejny dodatek „DGP”– zamieszcza obszerny tekst: „Rusza Rejestr Urbanistyczny. Jakie obowiązki mają JST?”. Od dziś najważniejsze dokumenty i dane planistyczne będą stopniowo gromadzone w jednym miejscu, co zapewni łatwiejszy dostęp do nich mieszkańcom, inwestorom i administracji. Dla gmin oznacza to liczne kolejne zadania, m.in. obsługę w okresie przejściowym dwóch kanałów publikacji, przygotowanie i wprowadzenie do systemu danych historycznych, tworzenie i aktualizowanie zbiorów danych przestrzennych oraz wprowadzanie informacji wytworzonych przez sądy i inne organy. Rejestr Urbanistyczny to jawny, ogólnopolski system teleinformatyczny, w którym będą gromadzone i udostępniane informacje oraz dane z zakresu planowania i zagospodarowania przestrzennego, w tym również dane przestrzenne. Podstawa prawna funkcjonowania rejestru wynika z rozdziału 5b ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Przepisy te zostały dodane ustawą z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz niektórych innych ustaw. Dostęp do danych i informacji zgromadzonych w RU będzie miał każdy zainteresowany. Nie będzie wymagane założenie konta użytkownika. Inaczej będzie z funkcjami przeznaczonymi dla organów, które będą wprowadzać i aktualizować dane – dostęp do nich będzie wymagał uwierzytelnienia. Zgodnie z art. 67f ust. 3 u.p.z.p. administratorem danych osobowych gromadzonych w rejestrze będzie minister właściwy ds. budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa. Rejestr ma zapewnić jednolity dostęp do danych i dokumentów planistycznych oraz zwiększyć udział społeczeństwa w procedurach. Dziś bowiem inwestor, właściciel nieruchomości albo mieszkaniec zainteresowany zmianami z zakresu planowania przestrzennego musi często szukać tych informacji w różnych miejscach, w tym w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP), na stronie urzędu lub w geoportalu. Niemal każda gmina udostępnia te dane w inny sposób. W dodatku na rynku działają prywatne podmioty, które udostępniają nie zawsze aktualne i sprawdzone informacje. Więcej szczegółów- na pierwszej, drugiej i trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.07.2026.).