Poniedziałek, 9 luty 2026

  • „Prawo co dnia” w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Dochód najemcy do sprawdzenia”. Gminy nie będą już mogły uciekać się do sztuczek, by zaniżać liczbę chętnych na mieszkania komunalne. Zmiany w prawie obejmą również aktualnych najemców. Lepiej zarabiający zapłacą wyższy czynsz. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie ustawowego kryterium dochodu, które musi spełnić starający się o przydział mieszkania komunalnego. Obecnie gminy mają swobodę w ustalaniu progów dochodowych i z analiz MRiT wynika, że ustalają je na niskim, oderwanym od wskaźników wynagrodzeń, poziomie. W ten sposób „skracają” kolejkę oczekujących, która mimo tych sztuczek i tak jest długa. Ostatnie dane z raportu GUS „Gospodarka mieszkaniowa i infrastruktura komunalna 2024 r.” mówią o ponad 119 tys. gospodarstwach domowych, które oczekują na przydział mieszkania od gminy. Zaś średni miesięczny dochód uprawniający do starania się o nie to 3087 zł w gospodarstwie jednoosobowym i 2226 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. To się zmieni. Projekt przesądza, że określony w uchwale rady gminy średni miesięczny dochód ubiegającego się o najem, w przypadku gospodarstwa jednoosobowego, nie może być niższy niż 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w danym województwie, a dla wieloosobowego nie może to być mniej niż 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia w przeliczeniu na członka gospodarstwa domowego. Te progi projekt pozwala gminom określić na wyższym poziomie, ale nie na niższym. Niezmienny pozostanie wymóg nieposiadania mieszkania lub spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu na terenie miejscowości, w której zainteresowany ubiega się o przydział lokalu, a także w miejscowościach sąsiednich. Nowością natomiast będzie objęcie tym zakazem także domów. Samorządowcy zyskają prawo do przeglądania centralnej bazy ksiąg wieczystych, a w razie stwierdzenia, że najemca oszukał gminę, będą mogli wypowiedzieć umowę z jednomiesięcznym okresem wypowiedzenia. Wspomniany raport GUS mówi, że gminy, jako wynajmujący mieszkania są stroną prawie 600 tys. umów. Ci najemcy i osoby, które z nimi mieszkają muszą się przygotować na regularną weryfikację dochodów. Po zmianie ustawy gmina będzie miała obowiązek weryfikacji dochodów najemców, przynajmniej raz na trzy lata. Projekt nie tyle kończy z „dziedziczeniem” mieszkań komunalnych, przez które raz przyznany lokal pozostaje w rodzinie na zawsze, co go utrudnia. Z projektu wynika, że w przypadku śmierci najemcy lokalu wchodzącego w skład publicznego zasobu mieszkaniowego umowa najmu będzie automatycznie wygasać, a zamieszkałe w nim osoby będą miały sześć miesięcy na wyprowadzkę. Jednak małżonek niebędący współnajemcą lokalu, dzieci najemcy i jego współmałżonka, inne osoby, wobec których najemca był obowiązany do świadczeń alimentacyjnych, oraz osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą, jeżeli stale zamieszkiwali w lokalu do chwili śmierci najemcy, będą mieli roszczenie o zawarcie umowy najmu. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • „Prawo co dnia” przypomina również: „Papierową fakturę nadal można rozliczać w biznesie”. Przedsiębiorcy obawiają się, że nie rozliczą kosztów z faktur wystawianych poza KSeF. Nie ma się jednak czego bać, podatkowe korzyści nie przepadną. KSeF, czyli centralna baza faktur nadzorowana przez fiskusa, wystartował 1 lutego. Na początek faktury muszą wprowadzać do niego największe firmy (czyli te, które miały w 2024 r. sprzedaż brutto powyżej 200 mln zł). Okazuje się jednak, że niektóre z nich wystawiają biznesowym klientom zwykłe, papierowe faktury, które w ogóle nie trafiają do nowego systemu. Tak jest np. na stacjach Orlenu, który postanowił wystawiać faktury z kas fiskalnych, bez wysyłania ich do KSeF (za wyjątkiem sprzedaży flotowej). Czy na podstawie takich dokumentów można zaliczyć wydatek do kosztów uzyskania przychodów? – pytają czytelnicy. Można. Faktura z kasy fiskalnej jest pełnoprawnym dokumentem potwierdzającym zawarcie transakcji. Chociaż nie trafia do KSeF. Na dokumentowanie sprzedaży w taki sposób (do końca 2026 r.) pozwala art. 145n ust. 1 pkt 1 ustawy o VAT. I część największych firm, m.in. wspomniany Orlen, z tego odstępstwa od reguły korzysta. Więcej- na 14 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • „Rz” zamieszcza w innym miejscu tekst pod hasłem: „Co jest tańsze: kredyt czy najem? Różnice w kosztach topnieją”. Raty kredytu hipotecznego w większości przypadków są wciąż wyższe niż czynsze za wynajmowane mieszkanie. Różnice jednak maleją, a w Poznaniu i Łodzi bardziej się już opłaca zadłużyć na mały lokal. Od grudnia 2025 r. stopy procentowe utrzymują się na poziomie 4 proc. W tym roku Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się jeszcze na ich kolejne cięcia. W ubiegłym było ich aż sześć. Seria obniżek zaczęła się w maju, w sumie stopy spadły o 1,75 pkt proc. U wielu Polaków rozbudziło to nadzieje na własne mieszkanie. Wraz ze spadkiem stóp rośnie ich zdolność kredytowa, a raty kredytów maleją. Jak wygląda zestawienie miesięcznych rat kredytów i czynszów? Ceny lokali: jedno-, dwu-, trzy- i czteropokojowych oraz stawki najmu w największych miastach (dane ze stycznia 2026 r.) przeanalizował dla „Rz” Marcin Drogomirecki, ekspert Grupy Morizon- Gratka. Miesięczne koszty kredytów na takie lokale oszacował Krzysztof Bontal, ekspert finansowy Proferto. Z analiz wynika, że sytuacja kredytobiorców powoli się poprawia. Powody do zadowolenia mają przede wszystkim planujący zakup niedużego mieszkania. W Warszawie rata kredytu za kawalerkę w zależności od oprocentowania (stałe/zmienne) w czerwcu 2024 r. wynosiła 3457 zł i 3602 zł miesięcznie, podczas gdy średnia stawka najmu takiego lokalu: 2400 zł netto. Najemcy zostawało w kieszeni 1057 zł albo 1200 zł. We wrześniu 2025 r. miesięczny koszt kredytu na jednopokojowe mieszkanie w Warszawie wynosił 3187 albo 3299 zł, a przeciętny czynsz – 2750 zł. Różnica zmalała do 437 i 549 zł. W styczniu 2026 r. rata za kawalerkę w stolicy to 3090 albo 3076, a czynsz 2700 zł. W portfelu najemcy może więc zostać 390 zł i 376 zł. Różnica jeszcze stopniała. Cieszyć się mogą chętni na mieszkania jedno- i dwupokojowe w Poznaniu i w Łodzi, bo rata kredytu jest już niższa niż stawka najmu. Kupując w Poznaniu kawalerkę na kredyt, trzeba się liczyć z miesięczną ratą 2157 zł (oprocentowanie stałe) albo 2148 zł (zmienne), podczas gdy przeciętny czynsz to 2200 zł. Różnica: 43 zł i 52 zł. Dużo więcej, bo ok. 320 zł, zostanie zadłużającemu się na kawalerkę w Łodzi. Miesięczna rata za takie mieszkanie w tym mieście to 1436 i 1430 zł. Na wynajem łódzkiej kawalerki trzeba mieć przeciętnie 1750 zł. Kupujący w Łodzi mieszkanie dwupokojowe zaoszczędzi zaś 117 i 126 zł. Rata kredytu za taki lokal to 2033 zł i 2024 zł, podczas gdy czynsz wynosi przeciętnie 2150 zł. Jak dalej czytamy, jeszcze nie można mówić, że miesięczne koszty kredytu są niższe niż koszty najmu. – Tak jest tylko w przypadku najmniejszych mieszkań w Łodzi i Poznaniu. Wszędzie indziej kredyt jest nadal droższy, nawet przy założeniu, że mamy 20 proc. wkładu własnego. Dotychczasowe obniżki stóp, mimo że znaczne od maja 2025 r., nie wywołały nadmiernego optymizmu. Tłumów ustawiających się po kredyty nie ma. Wielu klientów oczekiwało dużych obniżek cen mieszkań, co jednak masowo nie nastąpiło. Coraz lepiej wygląda za to dostępność kredytów, biorąc pod uwagę zdolność kredytową – zwraca uwagę. – Np. singiel z dochodami 5,7 tys. zł netto może dostać kredyt w wysokości ok. 440 tys. zł, czasem nawet bez konieczności posiadania wkładu własnego. Coraz lepiej wygląda za to dostępność kredytów, biorąc pod uwagę zdolność kredytową.  Np. singiel z dochodami 5,7 tys. zł netto może dostać kredyt w wysokości ok. 440 tys. zł, czasem nawet bez konieczności posiadania wkładu własnego. Inna rzecz, że miesięczny koszt tego kredytu przekroczy połowę podanego dochodu. Mimo posiadania zdolności kredytowej wiele osób rozsądnie podchodzi do długoletniego zobowiązania i rezygnuje z zakupu, czekając na wyższe zarobki, niższe ceny nieruchomości, czy jeszcze niższe oprocentowanie kredytów- odnotowano na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • „Tygodnik Podatników” w „Rz” zamieszcza z kolei tekst: „Faktura wystawiona poza KSeF- co z prawem do odliczenia VAT”. Podatnikowi powinno na zasadach ogólnych przysługiwać prawo do odliczenia VAT naliczonego, wynikającego z faktur zakupowych wystawionych i odebranych poza KSeF, pomimo obowiązku wystawienia faktury ustrukturyzowanej. Faktury, w tym faktury zaliczkowe (tj. dokumentujące przekazanie całości lub części zapłaty przed nabyciem towaru lub wykonaniem usługi), są podstawowym dokumentem generującym podatek naliczony. Pojawia się więc w takiej sytuacji pytanie, czy nabywcy (podatnikowi VAT) będzie przysługiwać prawo do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z otrzymanych faktur zakupowych wystawionych i odebranych poza KSeF, pomimo że na sprzedawcy ciąży obowiązek wystawienia faktury ustrukturyzowanej. Należy podkreślić, że prawo podatnika do odliczenia podatku naliczonego jest jedną z fundamentalnych zasad konstrukcji VAT. Wszelkie ograniczenia prawa do odliczenia podatku naliczonego wpływają na neutralność tego podatku i mogą wynikać jedynie z wyraźnej regulacji ustawowej. Analiza ww. art. 88 ustawy o VAT prowadzi do wniosku, że w dyspozycji tego przepisu, jako przesłanki wyłączającej prawo nabywcy (podatnika) do odliczenia podatku naliczonego, nie ujęto przypadku, gdy podatek naliczony wynika z faktur dokumentujących nabycie towarów i usług, które wbrew obowiązkowi zostały wystawione bez użycia Krajowego Systemu e- -Faktur. Celem faktury jest przede wszystkim udokumentowanie rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych, zarówno pod względem przedmiotu transakcji, jak i podmiotów biorących w niej udział. O prawidłowości faktur wystawianych i otrzymywanych przez podatników powinny zatem decydować przede wszystkim ustalenia czy dokumenty te potwierdzają rzeczywiste transakcje handlowe między określonymi podmiotami. Więcej dla zainteresowanych- na czwartej stronie dodatku.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • Niżej w „Tygodniku…” czytamy: „Spłata kredytu daje prawo do ulgi mieszkaniowej”. Podatnik, który uzyskał przychód ze zbycia nieruchomości, może przeznaczyć go na spłatę kredytu lub pożyczki zaciągniętych na zaspokojenie jego własnych potrzeb mieszkaniowych. Ma wtedy prawo do zwolnienia z PIT. Cele mieszkaniowe, których sfinansowanie przychodem z odpłatnego zbycia nieruchomości lub praw majątkowych uprawnia do skorzystania ze zwolnienia z opodatkowania, wskazane zostały w art. 21 ust. 25 ustawy o PIT. Są to wydatki m.in. na spłatę kredytu (pożyczki) oraz odsetek od tego kredytu (pożyczki) zaciągniętego przez podatnika przed dniem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia nieruchomości w banku lub w spółdzielczej kasie oszczędnościowo- kredytowej, mających siedzibę w państwie członkowskim Unii Europejskiej lub w innym państwie należącym do Europejskiego Obszaru Gospodarczego albo w Konfederacji Szwajcarskiej. Przy wydatkowaniu przychodu ze zbycia nieruchomości na spłatę kredytu czy pożyczki istotne jest zatem, aby kredyt lub pożyczka został zaciągnięty przed dniem uzyskania przychodu z odpłatnego zbycia nieruchomości oraz to, żeby kredyt lub pożyczka został wykorzystany na cel mieszkaniowy wymieniony w ustawie. Spłata kredytu lub pożyczki stanowi bowiem etap realizacji własnego celu mieszkaniowego- czytamy także na czwartej stronie dodatku.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • „Życie Regionów” w „Rz” zamieszcza z kolei tekst: „Nowe mieszkania z rządową dopłatą”. Samorządy coraz chętniej sięgają po pieniądze z Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. Wykorzystują je do budowy nowych mieszkań lub modernizacji istniejącego zasobu lokalowego. W tym roku fundusz zostanie zasilony kwotą ponad 4 mld zł, co dla wielu miast oznacza realną szansę na przyspieszenie inwestycji. W związku ze zezwiększeniem środków w BGK miasto będzie aktywnie korzystało ze wsparcia w każdym przypadku realizacji inwestycji i remontów – przekazało biuro prasowe stołecznego ratusza. Jednym z liderów w pozyskiwaniu środków z Funduszu Dopłat jest Poznań. Miasto pozyskało już ponad 445 mln zł bezzwrotnego dofinansowania na rozwój budownictwa komunalnego. Współpraca z Bankiem Gospodarstwa Krajowego trwa od kilku lat – w latach 2018–2024 Poznań otrzymał z Funduszu ponad 220 mln zł. Ale to rok 2025 okazał się przełomowy – miasto pozyskało ponad 225 mln zł wsparcia, niemal tyle samo, ile łącznie w poprzednich sześciu latach. Łączna wartość dofinansowania z Funduszu Dopłat BGK zbliżyła się tym samym do pół miliarda złotych. Fundusz Dopłat stanowi jeden z kluczowych instrumentów realizacji miejskiej polityki mieszkaniowej. To właśnie z jego udziałem samorządy finansują budowę mieszkań komunalnych, socjalnych i czynszowych w formule TBS, a także remonty i adaptacje pustostanów – przekazał Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) w Poznaniu. We Wrocławiu środki z Funduszu Dopłat BGK zostały skierowane przede wszystkim na rozwój mieszkań na wynajem realizowanych w formule TBS. W ubiegłym roku wrocławska spółka rozpoczęła realizację inwestycji Leśnica X, obejmującej budowę 30 mieszkań na wynajem. Projekt jest w trakcie realizacji, a jego zakończenie planowane jest na III kwartał. Wysokość dofinansowania z BGK wynosi około 5,4 mln zł. Kilka dni temu Ministerstwo Rozwoju i Technologii poinformowało, że w tym roku rząd przeznaczy z budżetu państwa rekordową kwotę 6,7 mld zł na inwestycje mieszkaniowe. Największa część tych środków – 4,02 mld zł – trafi do Funduszu Dopłat BGK na wsparcie społecznych form mieszkalnictwa, w tym budowę mieszkań komunalnych, inwestycje czynszowe oraz modernizację akademików. Po uwzględnieniu wolnych środków Fundusz będzie dysponował kwotą 4,13 mld zł. Więcej szczegółów- na drugiej stronie dodatku.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 09.02.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Banki i klienci czekają na wyrok TSUE”. W czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE wyda pierwszy wyrok dotyczący WIBOR-u. Trybunał odpowie m.in. na pytanie, czy sam WIBOR może być kwestionowany i czy oprocentowanie kredytu oparte na tym wskaźniku może zostać uznane za nieuczciwe. Sąd chce też ustalić, jakie byłyby skutki ewentualnego wyeliminowania WIBOR-u z umowy kredytowej. Dla banków wyrok może mieć skutki finansowe większe niż problem kredytów frankowych. Związek Banków Polskich przekonuje, że tsunami pozwów nie będzie. Podkreśla, że spraw jest dziś niewiele, a dotychczasowe wyroki zapadały na korzyść banków. Innego zdania są prawnicy reprezentujący klientów. Liczą, że wyrok – podobnie jak kiedyś orzeczenie TSUE w sprawie frankowej małżeństwa Dziubaków – otworzy drogę do masowych pozwów przeciwko bankom. Teraz do sądów trafiają głównie pozwy składane przez osoby świadome ryzyka przegranej albo wprowadzone w błąd co do realnych szans na korzystne rozstrzygnięcie- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

  • „DGP” zapowiada też: „Jeszcze w lutym propozycje ulepszeń w Czystym powietrzu”. Bank Światowy mówi, że optymalna liczba to ok. 4 tys. wniosków w programie tygodniowo. Będziemy się starali wstrzelić w ten poziom- twierdzi Krzysztof Bolesta, wiceminister klimatu i środowiska. Program „Czyste powietrze” został zawieszony w listopadzie 2024 r. Mówiono, że przerwa ma potrwać cztery miesiące i że była potrzebna, aby przeanalizować nieprawidłowości, przeprowadzić reformę programu i nadrobić zaległości w rozpatrywaniu wniosków. Minął ponad rok, a kontrole nadal trwają. Wartość wniosków, które nie zostały terminowo rozpatrzone, sięgała w styczniu 1,2 mld zł.  Na wątpliwości, czy program wyjdzie z etapu kontroli i rozliczeń, rozmówca „DGP” zapewnia: Wyjdzie. Spotykam się z prezesami wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej co tydzień; omawiamy wtedy postępy w rozliczaniu wniosków. Według danych na koniec stycznia suma wniosków o płatność niepodjętych do oceny spadła z 1,2 mld do nieco poniżej 1 mld zł. To efekt naszych działań i zwiększonego wysiłku. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przekazał WFOŚiGW pieniądze na zatrudnienie dodatkowych pracowników. W niektórych WFOŚiGW za obsługę programu odpowiada już nawet 100 osób. Zapowiada również zmiany w funkcjonowaniu programu: Chcemy ułatwić proces dla beneficjentów, gmin i uczciwych wykonawców, których jest większość na rynku. Chcemy wprowadzić narzędzie polecanych wykonawców, nad którym Instytut Ochrony Środowiska pracuje z Bankiem Światowym. To pomoże operatorom i beneficjentom wybierać wykonawców, a tym ostatnim zapewni stabilizację. Chcemy też zmodyfikować warunki inwestycji związane z obowiązkowym audytem energetycznym. Ponadto planujemy złagodzić zasady dotyczące wymogu posiadania nieruchomości przez trzy lata, a także związać się umownie z wykonawcami. Dziś umowa istnieje między WFOŚiGW a beneficjentem, z kolei wykonawca jest stroną trzecią. Związanie wykonawców umową z WFOŚiGW sprawi, że będą mieli nie tylko obowiązki, lecz także prawa. Pełny tekst rozmowy- na szóstej stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

  • „DGP” przypomina w innym miejscu: „1 kwietnia pewny. Sprawdź, kogo obejmie KSeF za dwa miesiące”. Ministerstwo Finansów nie planuje przesunięcia terminu – wyznaczonego na 1 kwietnia – kiedy to kolejni podatnicy VAT będą musieli zacząć wystawiać faktury przy użyciu KSeF. Od czwartku można już bez problemu logować się do Krajowego Systemu e-Faktur – zarówno za pomocą podpisu kwalifikowanego (płatnego), jak i bezpłatnego profilu zaufanego. Powinno więc działać także logowanie do aplikacji mobilnej KSeF. Utrzymanie dotychczasowego harmonogramu oznacza, że od kwietnia 2026 r. faktury przy użyciu KSeF będzie musiało wystawiać znacznie więcej podatników niż dotychczas. Przypomnijmy, że 1 lutego br. obowiązek ten objął największe firmy – których wartość sprzedaży brutto w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł. Natomiast od 1 kwietnia KSeF stanie się obowiązkowy dla podatników, którzy wystawiają faktury na łączną kwotę (brutto) w miesiącu powyżej 10 tys. zł. Ci, którzy wystawiają miesięcznie faktury na łączną kwotę (brutto) mniejszą lub równą 10 tys. zł, zostaną objęci obowiązkowym KSeF od stycznia 2027 r. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

  • „DGP” zamieszcza również kolejny tekst: „Wynajmujesz prywatny majątek? Zobacz, czy obejmie cię KSeF”. Czy ten, kto wynajmuje swój prywatny majątek (np. mieszkanie, garaż, lokal usługowy), będzie musiał wystawiać faktury przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur? Odpowiedź na te pytania jest „zaszyfrowana” w piśmie, które Ministerstwo Finansów wystosowało do Stowarzyszenia Księgowych w Polsce.  Pismo jest długie, wielowątkowe, a odpowiedzi nie padają w nim wprost. „Odszyfrowało” je również SKwP, lecz jego konstatacja zmroziła krew w żyłach niejednemu wynajmującemu. Stowarzyszenie pisze na swojej stronie internetowej: „Stanowisko Ministerstwa Finansów wskazuje, iż osoba np. prowadząca działalność nierejestrowaną lub uzyskująca przychody z najmu majątku «prywatnego» będzie zobowiązana w takim przypadku (tj. aby wystawić fakturę poprzez KSeF) złożyć zgłoszenie rejestracyjne i zarejestrować się jako podatnik VAT zwolniony”. Nie mówimy oczywiście o 1 lutego 2026 r. (ten termin dotyczył największych firm), tylko o 1 kwietnia 2026 r., a i to pod warunkiem, że podatnik wystawia co miesiąc faktury na łączną kwotę (brutto) powyżej 10 tys. zł. Czy te terminy dotyczą również osób wynajmujących prywatny majątek? Odpowiedź brzmi: to zależy, czy korzystają ze zwolnienia z VAT. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

  • „DGP” zauważa w innym miejscu: „Podatek od nieruchomości. Spór o stację transformatorową”. Czy podatek od nieruchomości jest wyłącznie od części budowlanych stacji transformatorowej? Rozstrzygnął to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku. Wyrok zapadł już na gruncie nowych przepisów, obowiązujących od 1 stycznia 2025 r. Od tego dnia wprowadzono niezależne od prawa budowlanego definicje budynku i budowli na potrzeby podatku od nieruchomości. Rozpatrzona przez sąd sprawa dotyczyła stacji transformatorowej zlokalizowanej na terenie zakładu spółki, w piwnicy jednego z jej budynków. Prezydent miasta zgodził się, że stacja transformatorowa jest budowlą, ale nie podzielił stanowiska spółki co do podstawy opodatkowania. W konsekwencji stwierdził, że stacja transformatorowa stanowi urządzenie techniczne bezpośrednio związane z linią elektroenergetyczną i niezbędne do jej użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Stanowisko to podzielił WSA w Gdańsku. W uzasadnieniu wyroku sędzia wskazał, że art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. a ustawy o podatkach i opłatach lokalnych odnosi się m.in. do obiektów budowlanych wymienionych w załączniku nr 4, wśród których jest linia elektroenergetyczna. Stacja transformatorowa jest natomiast niezbędna do korzystania z przesyłanej energii „o takich, a nie innych częstotliwościach”, co przesądza o jej kwalifikacji jako budowli w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. c ustawy. Więcej- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

  • „DGP” wraca do zasygnalizowanej wcześniej sprawy w kolejnym tekście: „WIBOR przed TSUE. Czy czeka nas fala pozwów?”. 12 lutego TSUE odpowie na cztery pytania skierowane przez Sąd Okręgowy w Częstochowie w sprawie kredytów złotówkowych (C-471/24), a w kolejce czeka już kilka kolejnych spraw do rozpatrzenia dotyczących WIBOR. Prawnicy zajmujący się kredytami frankowymi liczą na to, że czwartkowy wyrok TSUE będzie korzystny dla złotówkowych kredytobiorców. Związek Banków Polskich studzi emocje. Jest przekonany, że tak się nie stanie. Zdaniem ZBP TSUE nie będzie oceniał legalności WIBOR-u jako wskaźnika referencyjnego ani jego metodologii, ponieważ są to kwestie uregulowane bezpośrednio w prawie unijnym. Zakres analizy trybunału ogranicza się do oceny postanowień umownych oraz sposobu realizacji obowiązków informacyjnych wobec konsumenta w świetle dyrektywy 93/13. Więcej- na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 09.02.2026.).

Zobacz również