Poniedziałek, 4 maj 2026

  • Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „KSeF nie taki straszny”. Po pierwszym miesiącu e-fakturowania na masową skalę widać wyraźnie: katastrofy nie było, a setki tysięcy firm korzystają z systemu codziennie. Ale niektóre wciąż mają problemy z jego wdrożeniem. Czarne scenariusze się nie spełniły. Rządowy system przetwarzający dokumentację wszystkich biznesowych transakcji w Polsce działa bez zakłóceń. W kwietniu obowiązek jego stosowania objął około 1,4 mln przedsiębiorców, czyli większość. Pod koniec kwietnia, jak przekazało „Rz” Ministerstwo Finansów, codziennie od 355 do 411 tys. firm wystawiało w tym systemie ponad 5 mln faktur. Wiele obaw budziła kwestia dostępu do danych zawartych w tym systemie. Rejestruje on na bieżąco wszystkie biznesowe transakcje w kraju, co sprawia, że jest on wielką kopalnią informacji o polskiej gospodarce. Narastaniu obaw sprzyjała dość mętna początkowo polityka informacyna Ministerstwa Finansów co do tego, kto będzie miał wgląd w te dane. Krążyły pogłoski o totalnej inwigilacji podatników. Dopiero pod koniec marca w wywiadzie dla „Rz” wiceminister Zbigniew Stawicki stwierdził jednoznacznie, że tylko kilkadziesiąt starannie dobranych osób w całej administracji skarbowej będzie miało pełny dostęp do wszystkich danych z KSeF. Inni urzędnicy – tylko w zakresie potrzebnym dla prowadzenia spraw konkretnych podatników. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównego wydania. „Rz” wraca do sprawy w kolejnym tekście: „KSeF się przyjął, ale z kłopotami”. E-fakturowanie to już codzienna praktyka setek tysięcy firm. Nie spełniły się przepowiednie o katastrofie dla gospodarki- czytamy na 15 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.05.2026.).

  • „Prawo co dnia” informuje też: „Frankowicz może wrócić do pierwotnej umowy złotówkowej”. Możliwy jest powrót do pierwotnych warunków umowy kredytu po unieważnieniu aneksu, pod warunkiem przywrócenia równowagi praw i obowiązków banku oraz kredytobiorcy. Z pytaniem prejudycjalnym do TSUE zwrócił się sąd frankowy. Rozpatruje on powództwo konsumentki, która w 2007 r. zaciągnęła kredyt w złotówkach na budowę domu. W 2008 r. aneksem strony umowy przewalutowały kredyt na franki szwajcarskie, co spowodowało zmianę oprocentowania. Dopiero w 2022 r. konsumentka pozwała następcę banku kredytującego – BNP Paribas Bank Polska, kwestionując ważność tego aneksu. Domagała się sądowego uznania, że klauzula przeliczeniowa franka w tym aneksie jest abuzywna i w efekcie niewiążąca lub orzeczenia nieważności całej umowy kredytu i zasądzenia od banku zapłaty. Pozwany bank twierdzi z kolei, że aneks nie zawiera nieuczciwych warunków umownych i brak jest podstaw do uznania, że umowa kredytu lub aneks są nieważne. W tej sytuacji warszawski Sąd Okręgowy zapytał TSUE, czy w razie uznania, że zawarcie w aneksie do umowy kredytu niedozwolonych postanowień prowadzi do nieważności tego aneksu, aneks ten uważa się za niezawarty, a umowę za obowiązującą od początku w wersji niezmienionej. TSUE przypomniał, że na gruncie dyrektywy 93/13/ EWG nieuczciwy warunek umowny należy co do zasady uznać za nigdy nieistniejący, tak, by nie wywoływał on skutków wobec konsumenta. W efekcie należy przywrócić sytuację prawną i faktyczną, w jakiej konsument znajdowałby się przy braku rzeczonego warunku. Tu mamy jednak specyficzną sytuację, gdyż pierwotna umowa była umową złotową, która następnie aneksem została zmieniona na kredyt powiązany z kursem franka szwajcarskiego. W tym stanie rzeczy przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej dla konsumenta będzie wiązało się albo z utrzymaniem aneksu w mocy, bez nieuczciwych warunków umownych (tzw. odfrankowienie aneksu), albo ze stwierdzeniem nieważności aneksu i powrotem do pierwotnej umowy. W ocenie cytowanego w tekście eksperta, orzecznictwo będzie zmierzało w kierunku nieważności aneksu. Więcej- na 15 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.05.2026.).

  • „Rz” odnotowuje również: „Inflacja w Polsce znów straszy. Odczyty wyższe od prognoz”. Inflacja CPI w kwietniu w Polsce wyniosła 3,2 proc. r./r. – podał w szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny. 3,2 proc. to odczyt sporo wyższy od średniej prognoz ekonomistów dla „Rz” i „Parkietu” (2,9 proc.). To także wynik wyższy od danych za marzec, gdy ceny towarów i usług konsumpcyjnych były o 3 proc. wyższe niż rok wcześniej. W ogóle ostatnio wyższą inflację mieliśmy w Polsce niemal rok temu, w czerwcu 2025 r. (4,1 proc. r/r). Z drugiej strony, roczna dynamika cen konsumpcyjnych utrzymuje się w przedziale odchyleń wokół celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.), acz jest wyraźnie wyższa niż na początku roku (2,1 proc. w styczniu i lutym). Miesiąc do miesiąca, tj. względem marca, ceny dla konsumentów w Polsce urosły o 0,6 proc. Łącznie w dwa miesiące – w marcu i kwietniu – poziom cen towarów i usług konsumpcyjnych podniósł się o około 1,6 proc., a więc niemal o tyle, co wcześniej przez cały rok. Taki jest oczywiście efekt szoku naftowego z Zatoki Perskiej. Średnio rzecz biorąc, ekonomiści spodziewają się jednak w swoich bazowych scenariuszach, że inflacja nie przebije na stałe poziomu 3,5 proc. r/r, a więc prawdopodobnie pozostanie w przedziale celu NBP. Ze względu na efekty bazy (ale też rosnące ceny ropy) nie można wykluczyć, że w maju inflacja przebije ten pułap, ale tylko tymczasowo. Taki rozwój wydarzeń nie powinien „kusić” Rady Polityki Pieniężnej do podwyżki stóp procentowych, acz ich obniżek też analitycy raczej się nie spodziewają w tym roku. Więcej szczegółów- na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

         (Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.05.2026.).

  • „Tygodnik Podatników” w „Rz” odnotowuje: „Podatek w kosztach żony, choć nieruchomość należy też do męża”. Właścicielka firmy może rozliczyć w kosztach cały podatek od wykorzystywanej w biznesie nieruchomości, mimo że współwłaścicielem jest mąż i także on jest adresatem decyzji wydanej przez burmistrza. Potwierdza to interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 15 kwietnia 2026 r. Wystąpiła o nią kobieta prowadząca od ponad dwunastu lat jednoosobową działalność gospodarczą. Jeszcze przed jej założeniem nabyła razem z mężem niezabudowaną działkę. Wtedy małżonkowie mieli wspólność majątkową. Po kilku latach podpisali umowę o rozdzielności. Ustalono w niej, że nabyty wcześniej majątek (czyli także działka) stanowi współwłasność (po 50 proc.). Na gruncie został postawiony budynek handlowo-usługowy, w którym kobieta samodzielnie (bez udziału męża) prowadzi działalność. Co roku płaci podatek od nieruchomości. Jego wysokość ustalana jest przez burmistrza. Decyzję wydaje na oboje małżonków. Podatek płaci jednak tylko żona, a pieniądze są przelewane z jej firmowego konta. Czy wydatek można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów? W opisanej sytuacji podatek uiszcza żona i może go rozliczyć w kosztach swojej firmy. „Skoro podatek od nieruchomości opłaca Pani w całości z konta firmowego w związku z wykorzystaniem całej nieruchomości do celów prowadzonej działalności gospodarczej, uznać należy, że są to wydatki, które na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy o PIT mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów” – czytamy w interpretacji. Więcej- na drugiej stronie dodatku.

         (Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.05.2026.).

  • „Tygodnik…” zamieszcza również tekst: „Podatek od nieruchomości- wątpliwości podatników i praktyka organów”. Po ponad roku obowiązywania nowych przepisów nadal są liczne wątpliwości m.in. co do rozumienia pojęć takich jak roboty budowlane czy urządzenia budowlane. Warto zatem śledzić interpretacje i orzeczenia w tych sprawach. Za nami już ponad rok obowiązywania znowelizowanych przepisów podatku od nieruchomości (PON), które miały na celu m.in. wyeliminowanie wątpliwości interpretacyjnych w zakresie definicji pojęć „budynek” oraz „budowla” stosowanych na gruncie PON. W praktyce stosowania znowelizowanych przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych (upol) po stronie podatników pojawiło się jednak wiele wątpliwości interpretacyjnych, a podejście organów podatkowych nie zawsze było zgodne z oczekiwaniami podatników co do jednolitości i przewidywalności wykładni. W tekście zainteresowani znajdą wybrane obszary, które w ciągu ponad roku obowiązywania nowych przepisów, budziły liczne wątpliwości podatników w zakresie opodatkowania PON. Przeanalizowano następujące kwestie: Gdzie kończy się montaż, a zaczynają roboty budowlane? Na czym polega trwały związek z gruntem? Czy mała architektura jest obiektem budowlanym? Jak organy interpretują pojęcie „urządzenia budowlane”? Szczegóły- na czwartej i piątej stronie dodatku.

         (Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.05.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” przypomina: „Nowa odsłona warunków technicznych dla budynków”. Resort rozwoju wprowadza istotne zmiany w sytuowaniu budynków, mierzeniu nasłonecznienia i wymogach dotyczących mikrokawalerek. Prace nad projektem nowego rozporządzenia ministra finansów i gospodarki w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych (dalej: rozporządzenie), trwają od wielu miesięcy. Jak ustalił „DGP”, właśnie weszły one w fazę końcową, zaś będąca efektem konsultacji oraz uzgodnień między resortami nowa wersja projektu znacznie różni się od tego, co proponowano pierwotnie. Obecny projekt wprowadza sporo zmian, m.in. w zasadach pomiaru nasłonecznienia, uszczelnia regulacje dotyczące mikrokawalerek, a także modyfikuje przepisy w zakresie sytuowania budynków. Czasu na opracowanie przepisów nie zostało wiele, ponieważ rozporządzenie powinno wejść w życie 20 września 2026 r. Projekt doprecyzowuje sposób obliczania odległości budynku od granicy działki. Wskazuje jednoznacznie, że odległość należy mierzyć od ściany budynku, a gdy znajdują się w niej okna, drzwi lub inne elementy doświetlające – od ich zewnętrznej krawędzi. Polskiemu Związkowi Firm Deweloperskich podobają się proponowane zmiany dotyczące sposobu pomiaru nasłonecznienia budynków. Dzięki korekcie przepisów dotyczących tzw. linijki słońca ograniczony zostanie negatywny wpływ zmiany czasu urzędowego na pomiary. Dziś czas ten mierzy się między 7 a 17, natomiast z uwagi na zmianę czasu raz w roku w praktyce okres ten ulegał skróceniu – z 10 do ok. 9 godzin. Ponadto nowe przepisy wzorem regulacji w innych państwach Europy Zachodniej zwiększają elastyczność projektową, promując stosowanie większych okien w budynkach mieszkalnych. To z kolei bardzo pozytywnie wpłynie na rzeczywisty komfort ich mieszkańców. W projekcie znalazł się obowiązek projektowania budynków w sposób zapewniający optymalne wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, w tym przede wszystkim energii słonecznej. Nowo projektowane budynki mieszkalne, a także budynki niemieszkalne o powierzchni użytkowej powyżej 250 mkw. czy zadaszone stanowiska postojowe dla samochodów przylegające do budynku będą musiały zostać wyposażone w urządzenia lub instalacje wykorzystujące energię słoneczną, o ile będzie to odpowiednie pod kątem technicznym, funkcjonalnym i ekonomicznym. Jako inwestycję ekonomiczną ustawodawca wskazuje taką, której początkowe koszty zostaną następnie kompensowane wygenerowanymi oszczędnościami w terminie krótszym niż 15 lat. Więcej szczegółów- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.

         (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 04.05.2026.).

  • „DGP” zauważa też: „Samorządy inwestują w schronienia”. Wojewodowie podpisali już pierwsze umowy z samorządami na finansowanie zadań z zakresu ochrony ludności. Budowa nowych schronów i modernizacja starych ruszą najprawdopodobniej w przyszłym roku. Do rozdzielenia pomiędzy samorządy w tym roku, z Programu ochrony ludności i obrony cywilnej na lata 2025–2026, jest ok. 5 mld zł z puli ponad 17 mld zł. W ubiegłym roku dotacje były rozdzielane przez wojewodów dopiero głównie w IV kw., co spowodowało, że gminy przede wszystkim skupiły się na uzupełnianiu magazynów. Obecnie myślą już o inwestycjach w infrastrukturę, ale te ruszą, kiedy w życie wejdą przepisy potwierdzające finansowanie projektów wieloletnich. Jak informuje wojewoda mazowiecki, w tegorocznych naborach samorządy znacznie częściej ubiegają się o pieniądze na inwestycje dotyczące obiektów zbiorowej ochrony (schrony, ukrycia, miejsca doraźnego schronienia). Priorytetami są właśnie modernizacja i dostosowanie istniejących obiektów do nowych warunków technicznych, jakie muszą spełniać. Do tej pory na Mazowszu uruchomiono sześć naborów, w których na te cele 280 samorządów złożyło wnioski na kwotę 330 mln zł. Dzięki nim ma powstać kilkadziesiąt obiektów, które pomieszczą od 150 do 2 tys. osób. Samorządy podkreślają, że w tym roku proces wnioskowania o pieniądze przebiega lepiej niż w ubiegłym. Przede wszystkim nie ma już takiej presji czasu i wątpliwości, o wsparcie na zakup jakiego sprzętu można się ubiegać. Nadal zdarzają się jednak problemy zarówno po stronie urzędów wojewódzkich, jak i samorządów. Jak informuje wojewoda zachodniopomorski, ok. 5 proc. wniosków jest odrzucane – głównie przez to, że lokalni włodarze z programu chcą finansować zadania własne samorządów. Więcej szczegółów- na dziewiątej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 04.05.2026.).

Zobacz również