Poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Budowa bloku może zaskoczyć, Rzeczpospolita
Pieniądze na lokale dla eksmitowanych, Rzeczpospolita
Sprzedaż będzie spadać, a deweloperzy bronić marż, Rzeczpospolita
Najemca może czasem więcej niż właściciel, Rzeczpospolita
Banki ziemi pod osiedla już na wyczerpaniu, Rzeczpospolita
Demokratyzacja planowania przestrzennego, Rzeczpospolita
Gdynia atrakcyjna dla deweloperów, Rzeczpospolita
Mieszkania+ z półfabrykatów będą tańsze, Rzeczpospolita
Lex deweloper szybko nie przejdzie, Gazeta Wyborcza

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" zauważa: "Budowa bloku może zaskoczyć". Wojewodowie nie będą mieli prawa zmieniać statusu działek pod budownictwo mieszkaniowe. Ma być to przywilej rad miasta. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju ugięło się pod wyrazami krytyki. W piątek na konferencji podsumowującej konsultacje publiczne projektu specustawy mieszkaniowej przedstawiło nową wersję swojej propozycji, do której zdążyło już przylgnąć określenie lex deweloper. Projekt bardzo różni się od pierwotnej wersji. Obecnie przewiduje, że to rady miasta będą wydawać decyzje lokalizacyjne zmieniające status gruntu pod budownictwo wielorodzinne. Mają mieć one formę uchwał. Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju ma nadzieję, że dzięki temu przestanie się pojawiać obok jego nazwiska określenie lex deweloper. Pierwotnie decyzje miał wydawać wojewoda, a rola gminy ograniczała się do wyrażenia zgody na inwestycję. Projekt przewiduje teraz, że inwestycja musi być zgodna ze studium. Wyjątkiem będą dawne grunty kolejowe, przemysłowe i pocztowe. Dla nich treść studium nie będzie wiążąca. Specustawa mieszkaniowa wciąż przewiduje, że inwestycja będzie mogła być sprzeczna z ustaleniami miejscowego planu. Resort przesądził również, że specustawa będzie obowiązywała tylko przez dziesięć lat. Potem jej przepisy wygasną. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Prawo co dnia" informuje również: "Pieniądze na lokale dla eksmitowanych". Państwo dofinansuje budowę pomieszczeń tymczasowych. Rząd chce w programie Mieszkanie+ wspierać budowanie i remont lokali na pomieszczenia tymczasowe. Dziś takich lokali gminom brakuje. 1 maja wchodzą zmiany w przepisach w tej sprawie. Chodzi o nowelizację kilku ustaw, w tym m.in.: o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, a także o ochronie praw lokatorów. Dzięki tym przepisom od wielu lat samorządy mogą liczyć na dofinansowanie części kosztów budowy lub remontów lokali komunalnych, socjalnych czy też na wsparcie budowy noclegowni. Państwowymi środkami na ten cel dysponuje BGK Nowela przewiduje, że samorządy będą się mogły ubiegać także o wsparcie budowy (remontu) pomieszczeń tymczasowych- w sumie na 45 proc. kosztów. Część przepisów tej noweli wejdzie w życie za rok. Dotyczą one reformy najmu lokali komunalnych. Nowe przepisy przewidują, że gminy będą mogły podnosić czynsz najemcom mieszkań komunalnych, także gdy ich dochody przekroczą ustalone progi dochodowe- czytamy na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Rz" w dodatku "Nieruchomości mieszkaniowe" zamieszcza z kolei tekst: "Sprzedaż będzie spadać, a deweloperzy bronić marż". Według prognoz REAS ubiegły rok był prawdopodobnie ostatnim, w którym sprzedaż mieszkań dynamicznie rosła. Coraz większe problemy z kosztami wykonawstwa i gruntów powodują, że podaż nie dogania już popytu. Deweloperzy sami mogą spowolnić tempo sprzedaży, broniąc swoich marż. W ostatnich pięciu latach sprzedaż w największych sześciu aglomeracjach rosła w tempie średnio prawie 19 proc., by w 2017 r. sięgnąć rekordowego poziomu 72,3 tys. mieszkań. W I kwartale br. deweloperzy znaleźli nabywców na 18,4 tys. lokali, o 1,1 proc. mniej niż rok wcześniej. REAS pokusił się o nakreślenie scenariusza na lata 2018- 2022 dla trzech aglomeracji: warszawskiej, trójmiejskiej i wrocławskiej. Zakłada on spadek sprzedaży do 2020 r., do poziomu o około 40 proc. niższego niż uzyskany w 2017 r. W kolejnych dwóch latach sprzedaż może lekko odbić. I kwartał 2018 r. był drugim trzymiesięcznym okresem z rzędu, kiedy mieszkań sprzedanych było wyraźnie więcej niż wprowadzonych do oferty. W tej sytuacji nie może dziwić wzrost cen mieszkań. Pytanie, przy jakim poziomie ceny zaczną być barierą popytu. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" przypominają też: "Najemca może czasem więcej niż właściciel". Brakuje dobrego prawa dotyczącego eksmisji z mieszkań. Przepisy znacznie lepiej chronią lokatorów, aniżeli właścicieli. Ci pierwsi latami mogą żyć na koszt tych ostatnich. Za rok wejdą w życie nowe przepisy. Chodzi o nowelizację, która zmienia kilka ustaw, w tym o ochronie praw lokatorów, a także kodeks postępowania cywilnego. Nowela wprowadza zakaz eksmisji do noclegowni oraz schronisk. Jednocześnie przewiduje, że w każdym przypadku gmina będzie musiała dostarczyć pomieszczenie tymczasowe. Gminy mają natomiast, podobnie jak w wypadku lokali socjalnych, bardzo mało takich pomieszczeń. Wspomniana nowela zawiera też inne rozwiązania. Uzależnia bowiem przyznanie lokalu socjalnego osobom z listy ustawy lokatorskiej od ich sytuacji materialnej. Jednocześnie w stosunku do osób, które nie posiadają tytułu prawnego do innego lokalu lub pomieszczenia, choć mają możliwość jego pozyskania, wstrzymuje możliwość przeprowadzenia eksmisji do chwili zapewnienia przez gminę pomieszczenia tymczasowego- czytamy na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" informują również: "Banki ziemi pod osiedla już na wyczerpaniu". Firmy deweloperskie jeszcze nigdy nie budowały tak dużo. Rekordowa aktywność inwestycyjna wyczerpała banki ziemi, które stosunkowo zasobne były jeszcze na początku 2016 r. Dane NBP wskazują, że w trzecim kwartale 2017 r. przeciętna duża firma deweloperska miała zapas gruntów na mniej niż rok produkcji mieszkań. Największe problemy z uzupełnieniem banku ziemi mają deweloperzy budujący w metropoliach. Z rynku zniknęło już wiele dobrze położonych działek, bez problemów prawnych i planistycznych. Pozostałe dobre grunty podrożały nawet o kilkadziesiąt procent. Sytuacji nie ułatwiają przepisy ograniczające obrót ziemią rolną. W Warszawie i Krakowie roczne tempo wzrostu cen działek pod zabudowę mieszkaniową to zwykle 10- 30 proc. Najbardziej atrakcyjne parcele zdrożały jednak o 70- 80 proc. Deweloperzy zaczynają więc coraz śmielej spoglądać na tereny pod dużymi miastami. Jest to już widoczne np. w okolicach Krakowa. Zjawisko może się nasilać, bo koniunktura na rynku nadal będzie sprzyjać zwyżkom cen miejskich gruntów. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" także krótko: 5,8 proc.- o tyle w ciągu roku zdrożały grunty rolne w Polsce. Chcąc kupić hektar ziemi, trzeba wydać ok. 37,9 tys. zł. W Czechach, Danii, na Litwie i Węgrzech rolne parcele potrafią drożeć nawet o 10- 25 proc. w skali roku- podaje Open Finance.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" publikują także debatę pod hasłem: "Demokratyzacja planowania przestrzennego". Czy mieszkańcy polskich miast dorośli do tego, by brać aktywny udział w tym, jak ich miasto ma się rozwijać i jak wyglądać? Czy może ich rola powinna kończyć się na wybraniu władz samorządowych co cztery lata? To pierwsze z pytań, na które odpowiedzi szukali uczestnicy debaty "Miasto- odpowiedzialność zbiorowa" zorganizowanej w redakcji "Rzeczpospolitej". Pełny zapis debaty- na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" w innym miejscu informują: "Gdynia atrakcyjna dla deweloperów". W gdyńskiej ofercie deweloperów jest 1350 mieszkań w 57 inwestycjach- podaje RynekPierwotny.pl. Oferta systematycznie rośnie. Średnia cena mkw. nowych mieszkań w Gdyni to ponad 7,5 tys. zł, a więc niewiele mniej niż w Warszawie. Od koniunkturalnego dołka i początku boomu w połowie 2013 r. mieszkania w Gdyni podrożały o jedną piątą, co jest rekordem w skali kraju. Więcej szczegółów- na siódmej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Nieruchomości…" rozmawiają też z Włodzimierzem Stasiakiem, wiceprezesem BGK Nieruchomości. W tekście "Mieszkania+ z półfabrykatów będą tańsze" czytamy: W kwietniu BGK Nieruchomości oddało pierwsze mieszkania wybudowane w ramach rządowego programu. Na razie przekazano mieszkania w Jarocinie. BGK Nieruchomości zakłada, że pod koniec maja będą gotowe kolejne, tym razem w Białej Podlaskiej. W przygotowaniu jest także realizacja kolejnych projektów. Na różnych etapach spółka ma ich obecnie przeszło 170, w tym 7 jest w trakcie realizacji. Chodzi m.in. o Kępno, Katowice czy Gdynię. W sumie BGK Nieruchomości zbuduje 2 tys. mieszkań. Ambitne plany zakładają budowę 50 tys. mieszkań, przy czym to nie jest ostatnie słowo (zakładano w przyszłym roku budowę 100 tys. mieszkań). By obniżyć koszty spółka chce budować domy z prefabrykatów. To nie do końca jest wielka płyta. W tym systemie buduje się w Niemczech czy Skandynawii. Są w Polsce nawet fabryki, które produkują półfabrykaty, ale nie na nasz rynek, tylko skandynawski. Dlaczego nie mamy z tego systemu skorzystać i u nas, skoro w innych państwach się sprawdza?- retorycznie pyta rozmówca "Rz". Szczegóły- na ósmej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 30.04.2018.).

 

"Gazeta Wyborcza" obwieszcza: "Lex deweloper szybko nie przejdzie". W samym rządzie przybywa krytyków rządowej specustawy mieszkaniowej. Resort kultury uważa, że pogłębi ona chaos przestrzenny i dewastację krajobrazu miast. MSZ ocenia, że projekt jest sprzeczny z prawem UE. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zaproponowało w marcu przyspieszenie inwestycji deweloperskich, w tym z programu "Mieszkanie plus". Zgodnie z "ustawą o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych" bloki mieszkalne mogłyby powstawać szybko, wbrew planom zagospodarowania przestrzennego, np. na terenach przeznaczonych na park albo zabudowę jednorodzinną. Protestujący aktywiści z Kongresu Ruchów Miejskich nazwali ustawę "lex deweloper". Przepisy negatywnie oceniło Towarzystwo Urbanistów Polskich, izby architektów, samorządy Poznania, Wrocławia i woj. dolnośląskiego. Deweloperzy część zmian popierają, ale obawiają się, że inwestycje sprzeczne z planami uderzą w ich biznes. Resort kultury ostrzega z kolei przed suburbanizacją, czyli rozlewaniem się miast na przedmieścia. Krytykuje też możliwość odstępstw od obowiązujących architektów przepisów technicznych. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju planuje więc zmiany w projekcie. "Decyzję lokalizacyjną wyda rada gminy (zamiast wojewody). Zwiększymy udział strony społecznej w procesie wydawania zgody na lokalizację inwestycji mieszkaniowej. Rada gminy będzie mogła narzucić bardziej rygorystyczne standardy"- czytamy w odpowiedzi na pytania redakcji. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 30.04.2018.).

 

Zobacz również