Poniedziałek, 24 sierpień 2026

  • Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Skok CIT dla energetyki. Ile zapłacą spółki?”. Rząd chce podnieść CIT dla największych firm energetycznych i paliwowych nawet do 30 proc. w 2027 r. Nowa danina ma sfinansować m.in. pomoc dla przemysłu energochłonnego. Od kilkunastu dni rząd szukał alternatywnego rozwiązania, aby uzupełnić dochody państwa, które zostały uszczuplone dwoma edycjami programu mrożenia cen paliw – Ceny Paliwa Niżej, przy jednoczesnym skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od zysków spółek paliwowych przez prezydenta Nawrockiego. Tym rozwiązaniem ma być wyższa stawka CIT dla sektora energetyki. Czy wyższy CIT to koniec drugiej wersji podatku od zysków spółek paliwowych i gazowych, nad którą pracował resort energii? Słyszymy nieoficjalnie, że i ten pomysł jest nadal w grze i może zostać także zaproponowany, choć nieco później. Dzień po tym, jak rząd ogłosił podwyższenie stawki CIT dla największych firm w Polsce z 19 do 22 proc., zaproponował kolejną podwyżkę stawki tego podatku. Tym razem dla największych firm energetycznych i paliwowych. Sama ustawa zakładająca podwyższenie stawki CIT dotyczy pomocy branżom energochłonnym zmagającym się z wysokimi cenami energii. Planowany budżet na obniżenie cen energii dla przemysłu energochłonnego wynosi 4,8 mld zł. W 2027 r. byłoby to 800 mln zł, w 2028 r. – 1,6 mld zł, 2029 r. także 1,6 mld zł, a w 2030 r. 800 mln zł. Zakładany budżet na wydatki związane z obsługą programu to 45 mln zł. Więcej szczegółów- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 24.09.2026.).

  • „Prawo co dnia” w „Rz” informuje z kolei: „W rządzie wciąż nie ma zgody w sprawie ROP- u”. UOKiK-u nie przekonują argumenty resortu klimatu stojące za oddaniem nadzoru nad systemem ROP w ręce Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Uwagi do projektu ustawy zgłasza również resort spraw wewnętrznych i administracji. Choć ustawa wdrażająca rozszerzoną odpowiedzialność producenta (ROP) miała wejść w życie 12 sierpnia, to jak dotychczas rząd nie przyjął przygotowanego przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska projektu (nr z wykazu: UC100). Wprowadzenie ROP-u będzie największą od lat rewolucją w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi. Chodzi o przerzucenie kosztów utylizacji większości opakowań z samorządów (w konsekwencji ich mieszkańców) na producentów (w konsekwencji konsumentów konkretnych towarów). Nowy system oparto na zasadzie: „zanieczyszczający płaci”. To nie ona budzi sprzeciw przedsiębiorców, ale wybrany przez MKiŚ scentralizowany model ROP-u. Nadzór nad nim ma sprawować Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który będzie zbierał pieniądze od producentów, a następnie część z nich będzie rozdysponowywał między gminy (na pokrycie kosztów zbiórek). To – zdaniem zrzeszających przedsiębiorców organizacji – skrajnie nieefektywny system, wiążący się z ryzykiem „przejadania przez biurokrację” sporych sum pieniężnych. Rozwiązania broni NFOŚiGW. Jego wiceprezes Paweł Augustyn w rozmowie z „Rz” przekonywał, że NFOŚiGW jako jedyny daje gwarancję niezależności i spełnienia celów środowiskowych. Wskazywał również, że sprzeciw przedsiębiorców wynika z ich nastawienia na zysk. Inaczej na tę sprawę patrzy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Brak konsensusu oznacza coraz mniejsze szanse na uchwalenie ustawy o ROP w tej kadencji Sejmu. Tymczasem samorządy z powodu systemu kaucyjnego straciły sporą część przychodów z plastiku i aluminium i ostrzegają, że bez wpływów z ROP-u będą zmuszone podnieść opłaty za wywóz odpadów- odnotowano na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 24.08.2026.).

  • „Rz” informuje natomiast w innym miejscu: „Lokale usługowe często znikają już na etapie dziury w ziemi”. Deweloperzy planują powierzchnie komercyjne na wielu osiedlach. Lokale usługowe często znikają z oferty, zanim jeszcze ruszy budowa. Ich ceny rosną nawet dwucyfrowo. Inwestorzy kupują nie tylko mieszkania. Łakomym kąskiem są też powierzchnie komercyjne. Lokale usługowe na parterach są w przeważającej większości nowych inwestycji mieszkaniowych. Niezależnie od dzielnicy, największy popyt jest na lokale na dużych, wieloetapowych osiedlach, w inwestycjach budowanych według koncepcji 15-minutowego miasta, a także na głównych ulicach miast. Zainteresowaniem cieszą się także projekty typu mixed-use. Najczęściej są to lokale o powierzchni od 50 do 300 mkw. z przeważającą funkcją handlowo-usługową. Według BIG DATA Rynek- Pierwotny.pl w lipcu w całej Polsce deweloperzy oferowali zaledwie 729 lokali użytkowych w 168 inwestycjach. Dla porównania – w ofercie jest ponad 122 tys. mieszkań. Skala otwartej oferty lokali użytkowych wydaje się zaskakująco mała. Lokali użytkowych powstaje prawdopodobnie znacznie więcej. Deweloperzy coraz częściej traktują je jako niezbędny element infrastruktury osiedla. Cytowana w tekście ekspertka działu powierzchni handlowych w firmie doradczej Colliers, zwraca uwagę, że część deweloperów decyduje się na pozostawienie lokali usługowych w swoim portfelu. Zamiast do sprzedaży takie powierzchnie trafiają do oferty najmu. Zdaniem eksperta portalu RynekPierwotny.pl dominacja małych lokali użytkowych pokazuje też zmianę podejścia deweloperów do projektowania osiedli. Zamiast pojedynczych dużych powierzchni handlowych coraz częściej powstają ciągi niewielkich lokali, które pozwalają stworzyć lokalne centrum codziennych usług dla mieszkańców. To dobrze wpisuje się w zmieniające się oczekiwania mieszkańców: podstawowe usługi mają być dostępne w zasięgu krótkiego spaceru, bez konieczności korzystania z samochodu i przemieszczania się do dużych centrów handlowych. Z analiz CBRE wynika, że popyt na lokale usługowe na nowych osiedlach jest duży, szczególnie w dużych inwestycjach i wielofunkcyjnych kompleksach. Najbardziej poszukiwane są lokale gastronomiczne, spożywcze, medyczne, fitness i usługowe z dobrą ekspozycją i dużym ruchem pieszych. Colliers podaje, że w nowych inwestycjach mieszkaniowych w Warszawie stawki najmu lokali o powierzchni 100-200 mkw. to 90–200 zł miesięcznie. Najwięcej płaci się w prestiżowych obiektach i w lokalizacjach, które mogą przyciągnąć na zakupy wielu klientów. W miastach regionalnych czynsze są zazwyczaj nieco niższe. Stawki za podobne lokale wahają się od ok. 75 do 125 zł/mkw. miesięcznie. Niższe czynsze są w Łodzi i Poznaniu, wyższe we Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku. Więcej szczegółów- na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 24.08.2026.).

  • „Życie Regionów” zamieszcza z kolei tekst: „Regionalne dysproporcje wciąż istnieją”. Ponad połowa powierzchni Małopolski i Świętokrzyskiego to tereny o szczególnych walorach przyrodniczych. Najmniej zaludnione jest Podkarpacie i Mazowsze regionalne. Starsi dominują na Śląsku, a dzieci i młodzież – na Pomorzu. Regiony Polski 2026” to raport, który właśnie opublikował GUS. Pozwala na porównanie różnych danych społecznych oraz wskaźników gospodarczych z województw i stworzenie na tej podstawie swoistego rankingu regionalnego. Umożliwia także pokazanie i określenie zjawisk, które mogą tworzyć przyszły rozwój lub go hamować. Dane zaprezentowane w opracowaniu dotyczą zeszłego roku: pokazują zjawiska na przestrzeni całego roku lub są zapisem na ostatni dzień grudnia 2025 r. Pod koniec 2025 r. po raz pierwszy w historii kraju liczba osób mających co najmniej 60 lat przekroczyła 10 mln. Wpływ na to mają trzy procesy demograficzne: liczba urodzeń, coraz dłuższe życie oraz migracje wewnętrzne. Młodzi migrują po naukę do większych miast, co bezpośrednio wpływa na strukturę wieku poprzez zmniejszenie liczby osób młodych, ale też pośrednio – dzieci przyjdą na świat w dużych miastach i wokół nich, a nie na peryferiach. Większość mieszkańców Polski woli miasta od wsi. W pierwszych pod koniec zeszłego roku mieszkało ponad 59 proc. osób. Różnice regionalne są jednak znaczące: od 41 proc. w Podkarpackim i 45 proc. w Świętokrzyskim po 67 proc. na Dolnym Śląsku, 68 proc. w zachodniopomorskim oraz 76 proc. na Śląsku. W Warszawie żył co trzeci mieszkaniec Mazowsza. Mieszkańców regionu skupiały także: Łódź (28 proc.), Białystok (26 proc.) oraz Szczecin i Kraków (po 24 proc.). Na przeciwnym biegunie były Katowice (7 proc.), Rzeszów (10 proc.) oraz Olsztyn (12 proc.). Więcej szczegółów- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 24.08.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” odnotowuje: „Pierwszy dom w stanie surowym bez PCC”. Zakup domu jednorodzinnego w stanie surowym może być zwolniony z podatku od czynności cywilnoprawnych – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. To już trzeci taki wyrok w 2026 r. Najnowszy zapadł 20 sierpnia 2026 r., poprzednie: 19 maja 2026 r. i 23 stycznia 2026 r. Identyczną wykładnię prezentują wojewódzkie sądy administracyjne. Spór dotyczy obowiązującego od prawie trzech lat art. 9 pkt 17 ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. Przepis ten pozwala uniknąć PCC (2 proc.) przy zakupie pierwszego mieszkania lub domu na rynku wtórnym (na rynku pierwotnym jest co do zasady VAT). Zwolnienie przysługuje, jeżeli „kupującym jest osoba fizyczna lub osoby fizyczne, którym w dniu sprzedaży i przed tym dniem nie przysługiwało żadne z tych praw ani udział w tych prawach, chyba że udział ten nie przekracza lub nie przekraczał 50 proc. i został nabyty w drodze dziedziczenia”. To oznacza, że ze zwolnienia może skorzystać osoba, która jest już właścicielem części mieszkania lub domu, ale tylko wówczas, gdy otrzymała ją w spadku. Takich odziedziczonych nieruchomości może być dowolna liczba; warunkiem jest, aby w żadnej z nich nie mieć więcej niż 50 proc. udziału. Ulga nie przysługuje pozostałym podatnikom, którzy mają choćby ułamek mieszkania lub domu w Polsce lub za granicą. Fiskus od początku uważa, że nie ma zwolnienia, gdy dom jest dopiero w budowie. Powołuje się tu na art. 3 pkt 2 i 2a oraz art. 54 i 55 prawa budowlanego. Podobnie jak wojewódzkie sądy administracyjne, także NSA uznał, że e dla zastosowania zwolnienia z PCC nie ma znaczenia, czy budowa domu została formalnie zakończona i czy można już przystąpić do jego użytkowania. Istotne jest przede wszystkim to, czy obiekt ze względu na swoją konstrukcję i przeznaczenie jest budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym.To, że znajduje się on jeszcze w stanie surowym i wymaga dalszych prac, nie pozbawia go takiego charakteru – wskazał. Jednolita linia orzecznicza NSA to dobra wiadomość dla tych, którzy chcą kupić pierwszy dom, nawet gdy jest on nadal w budowie. A niedobra dla tych, którzy mają lub mieli w przeszłości taką nieruchomość i chcą kupić mieszkanie bądź inny dom. Dotychczas w takiej sytuacji fiskus nie widział przeciwwskazań, aby podatnik zastosował zwolnienie z PCC, co pokazują liczne interpretacje dyrektora KIS, np. z 2 kwietnia 2026 r. Problem się pojawi, jeżeli po tegorocznych wyrokach NSA fiskus zrewiduje swoją wykładnię. Może uznać – w myśl sądowych orzeczeń – że dom w budowie jest już pierwszą nieruchomością, a zatem przy zakupie kolejnej nie będzie przysługiwać zwolnienie z PCC. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 24.08.2026.).

  • „DGP” zamieszcza również tekst: „Planowana podwyżka CIT. Czy największe firmy od niej uciekną”. Zapowiedź podwyższenia z 19 proc. do 22 proc. CIT od największych firm i podatkowych grup kapitałowych sprawiła, że od razu powstało pytanie, czy spółki zaczną się dzielić źródłem dochodów z innymi podmiotami. A może wzrośnie popularność estońskiego CIT lub inwestowania w Polskiej Strefie Inwestycji? wyższy podatek – w wysokości 22 proc. zamiast jak dziś 19 proc. – mają płacić już od 2027 r. podatnicy CIT, których dochody przekraczają 50 mln euro, oraz podatkowe grupy kapitałowe. Tak wynika z założeń opublikowanych już w wykazie prac legislacyjnych rządu (druk nr UD458). Nawet jeśli Sejm zdąży uchwalić nowelizację, nie wiadomo, jak ustosunkuje się do niej prezydent Karol Nawrocki. Przypomnijmy, że rok 2027 jest rokiem wyborów parlamentarnych. Rząd chce podwyżką CIT sfinansować koszt równolegle wdrażanej reformy PIT, czyli dodania drugiego progu skali podatkowej (dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł rocznie) ze stawką 24 proc. Na gruncie PIT przekroczenie progu dochodowego oznacza wyższe opodatkowanie wyłącznie nadwyżki dochodów ponad ten próg. W CIT będzie inaczej – przekroczenie limitu (planowanego na poziomie 50 mln euro) będzie oznaczać, że firma zapłaci wyższy podatek (22 proc. zamiast 19 proc.) od całości swoich dochodów. Niewykluczone więc, że firmy będą robić wszystko, aby tego progu nie przekroczyć. Więcej dla zainteresowanych- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 24.08.2026.).

  • „DGP” zauważa też: „Własny budynek na cudzym gruncie oznacza wyższy CIT”. Ten, kto planuje zakup działki, na której wcześniej wzniósł budynek, zapłaci wyższy podatek od czynności cywilnoprawnych. Zwiększy bowiem w ten sposób wartość rynkową kupionej nieruchomości, a więc i podstawę opodatkowania transakcji – wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Wystąpił o nią podatnik, który planował zawrzeć przedwstępną umowę zakupu działki i na tej podstawie rozpocząć roboty budowlane. Innymi słowy, właściciel gruntu miał pozwolić na wybudowanie budynku jeszcze przed formalnym zbyciem gruntu. Całość nakładów związanych z budową miał ponieść podatnik. We wniosku o interpretację wyjaśnił, że cena sprzedaży będzie dotyczyć tylko wartości gruntu. Gdyby natomiast nie doszło do umowy przyrzeczonej, podatnik wystąpi o zwrot poniesionych nakładów (na podstawie kodeksu cywilnego). Sądził, że podstawą opodatkowania podatkiem od czynności cywilnoprawnych (PCC) będzie wyłącznie wartość gruntu, z wyłączeniem wartości budynku, który wybuduje z własnych środków przed zawarciem umowy przyrzeczonej. Dyrektor KIS stwierdził jednak, że jeżeli kupujący zwiększy wartość gruntu przez wybudowanie na nim budynku, to nabywając nieruchomość, zapłaci odpowiednio wyższy PCC. Przypomniał, że zgodnie z art. 6 ust. 1 i 6 ust. 2 ustawy o PCC kupujący płaci 2-proc. podatek od wartości rynkowej nieruchomości, którą określa się na podstawie przeciętnych cen stosowanych w obrocie rynkowym uwzględniających miejsce jej położenia, stan i stopień zużycia. Co prawda stronom umowy sprzedaży przysługuje dowolność w kształtowaniu ceny, ale nie dotyczy ona określenia wartości podstawy opodatkowania PCC – stwierdził organ. Więcej- także na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 24.08.2026.).

Zobacz również