Poniedziałek, 20 lipiec 2026

  • Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Wyższy dochód to wyższy czynsz”. Osoba mieszkająca w lokalu, którego główny najemca zmarł, zachowa możliwość najmu po weryfikacji dochodu i majątku – wynika z projektu zmian w ustawie, do którego dotarła „Rz”. Organizacje lokatorskie, wsparte przez rzecznika praw obywatelskich, obroniły mechanizm automatycznego nabywania prawa do mieszkania komunalnego przez osoby mieszkające w lokalu, którego główny najemca zmarł. Ministerstwo Rozwoju i Technologii pod wpływem ich postulatów postanowiło zmienić projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego.  W miejsce rozwiązania z pierwotnej wersji projektu daje gminie prawo do wystąpienia do najemcy z żądaniem złożenia deklaracji dochodowej i oświadczenia o stanie majątkowym. Jeśli analiza tego oświadczenia pokaże, że majątek wszystkich osób, które tworzą gospodarstwo, pozwala na zakup mieszkania, to wówczas gmina będzie mogła rozwiązać umowę najmu z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Przy czym za duży dochód podniesie czynsz, ale mieszkania nie pozbawi. Zbyt duży majątek – już tak. Więcej- na pierwszej stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.07.2026.).

  • „Prawo co dnia” wraca do sprawy w obszernym tekście: „Dochody i majątek zdecydują o najmie komunalnym”. Możliwość kontynuowania najmu mieszkania komunalnego po śmierci najemcy ma zostać utrzymana. Jednocześnie gminy otrzymają prawo do weryfikacji dochodów i majątku najemców, co może skutkować podwyżką czynszu lub rozwiązaniem umowy. Resort rozwoju uległ organizacjom lokatorskim, ale nie skapitulował. Proponuje alternatywną ścieżkę, która ma pomóc osiągnąć cel, czyli zwiększyć dostępność mieszkań dla naprawdę potrzebujących. Tak wynika ze zmienionego projektu zmian przepisów. Organizacje lokatorskie wsparte przez Rzecznika Praw Obywatelskich obroniły mechanizm automatycznego nabywania prawa do mieszkania komunalnego. Tymczasem w kolejce po lokal od gminy czeka ok. 117 tys. gospodarstw. Byłoby ich dużo więcej, gdyby nie niskie kryteria dochodowe, które uprawniają do starania się o mieszkanie komunalne. Z ostatniego raportu GUS wynika, że w 2024 r. średni miesięczny dochód uprawniający do mieszkania komunalnego w mieście w przypadku gospodarstwa jednoosobowego wynosił 3243 zł, a wieloosobowym 2338 zł. Projekt źle przyjęli lokatorzy mieszkań komunalnych. Skrytykowali zakaz „dziedziczenia” i obowiązkową weryfikację dochodów. Zgodnie z propozycją resortu powinno do niej dochodzić nie tylko przy zmianie najemcy, ale systematycznie co trzy lata. Nie po to, by pozbawiać tych najemców mieszkań, ale by płacili czynsz adekwatny do swoich dochodów. Resort rozwoju postanowił  zmienić treść przepisów, regulujących prawo do zawarcia z gminą umowy najmu mieszkania osób zamieszkujących w nim ze zmarłym najemcą. W miejsce rozwiązania z pierwotnej wersji projektu, wykluczającego wejście z automatu w stosunek najmu, pozostawia tę możliwość dając gminie prawo do wystąpienia do najemcy z żądaniem złożenia deklaracji dochodowej i oświadczenia o stanie majątkowym. Jeśli analiza tego oświadczenia pokaże, że majątek wszystkich osób, które tworzą gospodarstwo pozwala na zakup mieszkania, to wówczas gmina będzie mogła rozwiązać umowę najmu z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia. Skutkiem tej weryfikacji może też być podwyżka czynszu, w sytuacji, w której nie będzie podstaw do rozwiązania umowy najmu, ale, gdy dochody nowych najemców są wyższe niż zmarłej osoby. W ocenie resortu rozwoju jest to rozwiązanie sprawiedliwe. Opinia publiczna słusznie bulwersuje się sytuacjami, w których osoby zamożne korzystają z mieszkań komunalnych, z założenia przeznaczonych dla mniej zarabiających. Dlatego wyposaża gminy w narzędzia, które ułatwią weryfikację dochodów i majątku, zapewniając dostęp do ksiąg wieczystych i prawo do żądania zaświadczenia o dochodach z urzędu skarbowego. Resort spodziewa się, że alternatywną ścieżką osiągnie cel, który miał przynieść zakaz automatycznego „dziedziczenia”- odnotowano na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.07.2026.).

  • „Rz” informuje w innym miejscu: „Coraz więcej mieszkań na wynajem. W tym te oferowane dotąd na doby”. Najemcy mają dziś największy wybór mieszkań i najsilniejszą pozycję od kilku lat. Do oferty najmu długoterminowego trafiają lokale oferowane dotąd na doby. W niektórych miejscach czynsze mogą spadać. Mieszkań na wynajem nie brakuje. W czerwcu w 17 analizowanych przez Rentier.io miastach pojawiło się 33,1 tys. nowych unikatowych ofert lokali, o 4,5 proc. więcej niż w maju i aż o 30,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Pula aktywnych ogłoszeń wzrosła do 66,7 tys. – o 4,3 proc. miesięcznie i o 26,7 proc. rocznie. W II kwartale liczba ofert wyniosła zaś 82,8 tys., o 22,5 proc. więcej niż w I kwartale i o 24,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Z kolei ekspert GetHome.pl, podaje, powołując się na dane przeszukiwarki portali Adradar, że na rynek w czerwcu trafiło ok. 47 tys. nowych ofert mieszkań na wynajem, o 2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Jednocześnie liczba ofert lokali, które zostały wynajęte lub wycofane z rynku, w porównaniu z majem wzrosła o niemal 14 proc., do ok. 49 tys.  Duża dynamika w ujęciu rocznym to efekt nałożenia się kilku zjawisk. Pierwszym i najlepiej widocznym w danych jest wpływ unijnego rozporządzenia o rejestracji najmu krótkoterminowego, dla którego czerwiec był pierwszym pełnym miesiącem obowiązywania. Unijne przepisy weszły w życie 20 maja, ale polski rząd przyjął na razie projekt ustawy zakładającej rejestr lokali. Ich właściciele niepokoją się, że regulacje popsują im biznes. Analiza sześciu największych miast nie pozostawia wątpliwości: oferta mieszkań na wynajem rośnie najszybciej tam, gdzie najem na doby miał największy udział. Gdańsk zanotował wzrost o niemal 42 proc., Wrocław i Kraków o ok. 32-33 proc., podczas gdy Poznań i Łódź, gdzie najem krótkoterminowy odgrywa marginalną rolę, urosły łącznie o niecałe 16 proc. Rośnie też grupa właścicieli, których można określić mianem przymusowych wynajmujących. Ze względu na wydłużony czas sprzedaży na rynku wtórnym wolą lokal tymczasowo wynająć, niż obniżyć cenę. Do tego dochodzi efekt czysto statystyczny. Przy stabilnych lub lekko spadających czynszach ogłoszenia są częściej odświeżane i publikowane ponownie. W ocenie ekspertów, niezależnie od proporcji czynników kierunek jest jednoznaczny. Rynek przesunął się na stronę najemcy, który ma dziś największy wybór i najsilniejszą pozycję negocjacyjną od kilku lat, i to przede wszystkim tam, gdzie jeszcze niedawno oferta najmu długoterminowego była najpłytsza, czyli w centrach miast turystycznych. Ożywia się także popyt. Na poszukiwania kwater idą studenci, gorączka na rynku wzrośnie w sierpniu i we wrześniu. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.07.2026.).

  • „Tygodnik Przedsiębiorców” w „Rz” zamieszcza z kolei tekst: „Faktury korygujące w KSeF- stare wymagania w nowej rzeczywistości”. Na fakturze korygującej należy podawać dane faktury korygowanej, jednak podatnicy często pomijają te informacje. Powinni pamiętać, że raczej nie spotka się to z aprobatą fiskusa, który w dobie KSeF może dużo łatwiej wykryć taką praktykę. KSeF spowodował rewolucję i wprowadził spore zmiany, jednak w wielu przypadkach unaocznił, jak trudna jest praktyczna realizacja dotychczasowych obowiązków. W tekście zajęto się wymaganiami, o których mowa w art. 106j ust. 2 ustawy o VAT. Przepis ten dotyczy obowiązku podawania na fakturze korygującej danych faktury korygowanej (pierwotnej), takich jak m.in.:  data jej wystawienia,  numer referencyjny, identyfikator KSeF (jeśli istnieje). Oczywiście dane te należało podawać na długo przed wprowadzeniem obowiązkowego KSeF, ale czy podatnicy faktycznie je podawali? Z praktyki wynika, że w wielu przypadkach pomijali oni na fakturze korygującej informacje o fakturach pierwotnych. Zdarzały się jednak sytuacje, w których podatnicy, chcąc wywiązać się z ciążącego na nich obowiązku, umieszczali listę faktur korygowanych w dokumencie odrębnym od faktury. Brak danych dotyczących faktur korygowanych był szczególnie widoczny w przypadku tzw. zbiorczych faktur korygujących, tj. faktur wystawianych na podstawie art. 106j ust. 3 ustawy o VAT- czytamy w ramach wstępu. Lektura dla zainteresowanych- na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.07.2026.).

  • „Życie Regionów” zamieszcza z kolei tekst: „Samorządy budują i remontują, ale kolejki nie znikają”. Coraz wyższe ceny mieszkań i rekordowo drogi najem powodują, że mieszkanie komunalne dla wielu osób staje się jedyną realną szansą na dach nad głową. Problem w tym, że miejskich lokali wciąż jest zdecydowanie za mało. W większości dużych miast na mieszkanie czeka się od kilku miesięcy do nawet kilku lat, a liczba chętnych wielokrotnie przewyższa liczbę dostępnych lokali. Samorządy próbują ratować sytuację remontami pustostanów, budową nowych mieszkań i wykorzystaniem środków z Banku Gospodarstwa Krajowego, ale skala potrzeb wciąż jest większa niż możliwości. W Krakowie potrzeby rosną szybciej niż liczba mieszkań Kraków od lat zmaga się z jednym z najdroższych rynków nieruchomości w Polsce. W tej sytuacji mieszkania komunalne stają się dla wielu mieszkańców jedyną alternatywą wobec kosztownego najmu lub zakupu własnego lokalu. Miasto dysponuje obecnie około 15 tys. mieszkań, z czego ponad 10,8 tys. stanowią lokale komunalne. Dużym zainteresowaniem cieszy się program „Mieszkanie za remont”. W tegorocznej edycji o 180 mieszkań ubiegało się aż 1280 osób. Kolejnym pomysłem na zwiększenie komunalnego zasobu lokali jest wykup gotowych mieszkań (zarówno z rynku pierwotnego, jak i deweloperskiego) z przeznaczeniem na lokale komunalne. Warszawa posiada ponad 80 tys. lokali komunalnych, jednak pod koniec 2025 roku na pomoc mieszkaniową oczekiwały tam 2283 gospodarstwa domowe. Co ciekawe, ponad połowę stanowiły osoby mieszkające już w zasobie miasta, które ubiegały się o poprawę swoich warunków mieszkaniowych. Stolica konsekwentnie inwestuje w nowe budynki oraz remonty pustostanów. Od 2018 roku pozyskała na ten cel ponad 507 mln zł z Funduszu Dopłat BGK, Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa i Krajowego Planu Odbudowy. Równie imponującym zasobem dysponuje Łódź (ponad 36 tys. mieszkań komunalnych). Miasto prowadzi jednocześnie szeroko zakrojony program remontów pustostanów oraz buduje nowe osiedla komunalne. W 2026 roku zaplanowano remont 500 mieszkań. Jednym z najbardziej aktywnych samorządów jest Wrocław. Miasto posiada około 28,5 tys. mieszkań komunalnych, a aktywnych pozostaje ponad 3700 wniosków o ich przydział. Średni czas oczekiwania na wpisanie na listę uprawnionych wynosi około dwóch lat. W ubiegłym roku przydzielono 649 mieszkań. Nowe lokale pochodzą z trzech źródeł – odzysku mieszkań po dotychczasowych najemcach, remontów ponad 1100 miejskich budynków oraz inwestycji realizowanych przez TBS Wrocław. W trzech najbardziej zaawansowanych projektach powstanie prawie 400 mieszkań przeznaczonych do realizacji zadań gminy. Miasto podkreśla, że prowadzi remonty zasobu komunalnego na największą skalę w powojennym Wrocławiu. I dodaje, że rozwój TBS, SIM Wrocław oraz Społecznej Agencji Najmu ma zwiększyć ofertę stabilnego najmu i skrócić czas oczekiwania na mieszkania komunalne. Większość miast korzysta z tych samych narzędzi Choć poszczególne miasta różnią się wielkością zasobów, ich strategie są bardzo podobne. Katowice rozwijają współpracę z Towarzystwem Budownictwa Społecznego, wynajmując od KTBS całe budynki i przekazując mieszkania mieszkańcom. Więcej szczegółów- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.07.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” przypomina z kolei: „Zamiana nieruchomości nie zawsze jest zwolniona z PCC”. Jeżeli zamiana nieruchomości obejmuje także garaż, to mimo że są zamieniane budynki mieszkalne, nie wchodzi w grę zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych – wyjaśnił dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Wątpliwości podatniczki dotyczyły art. 9 pkt 5 ustawy o PCC. Przepis ten zwalnia od podatku zamianę wymienionych w tym przepisie nieruchomości mieszkalnych lub praw do nich, jeżeli stronami umowy są osoby zaliczone do I grupy podatkowej zgodnie z przepisami o podatku od spadków i darowizn. Spytała o to podatniczka, która chciała się zamienić z mężem nieruchomościami mieszkalnymi. Na jednej i drugiej znajduje się budynek mieszkalny. Właściciele mają prawo własności zarówno samego budynku, jak i działki, na której on stoi. Na obu nieruchomościach, oprócz budynków mieszkalnych, znajdują się także garaże. Czy zwolnienie dotyczy tylko zamiany budynku mieszkalnego, czy także zabudowanych nieruchomości gruntowych? – spytała podatniczka. Dyrektor KIS odpowiedział, że gdy przedmiotem zamiany jest nieruchomość gruntowa zabudowana jedynie budynkiem mieszkalnym, to zwolnienie z PCC obejmuje również grunt. Zwrócił natomiast uwagę na to, że zwolnieniem nie są objęte umowy zamiany, których przedmiotem są także inne rzeczy niż te wymienione wprost w treści art. 9 pkt 5 ustawy o PCC. Bez wątpienia garaże nie mieszczą się w treści tego przepisu- odnotowano na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 20.07.2026.).

  • „DGP” informuje też: „Posłowie przyjęli duży pakiet zmian w VAT”. Chodzi zarówno o zmiany uszczelniające (np. takie, które rozszerzą solidarną odpowiedzialność w VAT i nałożą nowe obowiązki na stosujących kasy fiskalne), jak i ułatwiające – podatnicy nie będą musieli podwójnie przekazywać fiskusowi niektórych informacji. Ustawa rozszerza zakres solidarnej odpowiedzialności nabywcy za VAT niezapłacony przez sprzedawcę. Obecnie, aby uwolnić się od odpowiedzialności solidarnej, wystarczy zapłacić za towar lub usługę z wykorzystaniem mechanizmu podzielonej płatności (z ang. split payment). Teraz nabywca odpowie za VAT, gdy wiedział, że faktura opłacona z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności: została wystawiona przez podmiot nieistniejący albo stwierdza czynności, które nie zostały dokonane, bądź podaje kwoty niezgodne z rzeczywistością, lub potwierdza czynności dokonane w warunkach nadużycia prawa. Więcej- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 20.07.2026.).

  • „DGP” obszernie zauważa w innym miejscu: „Oświadczenia w sprawie kur obowiązkowo też przy kupnie domu w mieście”. Lex rolnik ma obowiązywać także w miastach. Oznacza to, że mieszkańcy Warszawy czy Torunia mogą być zobowiązani do składania oświadczeń, że nie przeszkadzają im uciążliwości związane z działalnością rolniczą prowadzoną na sąsiednich działkach. Taki będzie efekt zmian proponowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w nowej wersji projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi, określanej jako „lex rolnik”. Przepisy te mają ukrócić zapędy osób, które przeprowadziły się z miasta na wieś i składają pozwy przeciwko rolnikom z powodu zapachu obornika czy porannego piania koguta. Jak tłumaczy resort rolnictwa, regulacje mają uwzględniać realia życia na wsi i chronić rolników przed bezpodstawnymi roszczeniami dotyczącymi różnego typu immisji. W nowej wersji projektu odchodzi się od prostego podziału na miasto i wieś. O tym, czy przepisy lex rolnik będą miały zastosowanie, mają decydować zapisy wynikające z dokumentów planistycznych. Problem w tym, że plany nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Absurdów w projekcie jest dużo więcej. Resort rolnictwa nadal chce, aby osoby kupujące dom na wsi składały specjalne oświadczenie u notariusza. Zmiana polega jedynie na tym, że obowiązek ten nie będzie dotyczył, jak to miało być pierwotnie, wszystkich nieruchomości położonych na terenach wiejskich, lecz wyłącznie tych znajdujących się „w obrębach ewidencyjnych, dla których dokumenty planistyczne przewidują strefę wielofunkcyjną z zabudową zagrodową lub produkcji rolniczej, albo funkcję rolniczą lub zabudowę zagrodową”. Takie rozwiązanie przewiduje ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. Rozwiązanie to ostro krytykują notariusze. Ich zdaniem doprowadzi ono do powstania ogromnej, nikomu niepotrzebnej biurokracji. Obecnie przy transakcjach dotyczących nieruchomości notariusz analizuje przede wszystkim stan prawny działki będącej przedmiotem sprzedaży. Po zmianach konieczne będzie sprawdzanie sytuacji nie tylko działki objętej transakcją, ale wszystkich nieruchomości znajdujących się w całym obrębie ewidencyjnym. Taki obręb może obejmować nawet całą wieś. Notariusze zwracają również uwagę, że powiązanie przepisów „lex rolnik” z miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego i planami ogólnymi jest poważnym błędem. Projekt odwołuje się do terenów określonych w planie ogólnym lub miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego jako przeznaczonych na cele rolnicze. Z tego założenia wynika przekonanie, że działalność rolnicza jest prowadzona właśnie na takich obszarach. Tymczasem nie zawsze tak jest. Decydujące znaczenie będzie miał zapis w dokumentach planistycznych. Może się więc okazać, że oświadczenie będzie musiał złożyć nawet mieszkaniec Warszawy czy Wrocławia. Więcej- na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 20.07.2026.).

Zobacz również