Poniedziałek, 17 sierpień 2026

  • Poniedziałkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Na polski rynek biur wracają wielkie transakcje”. Około 594 mln euro wyniosła wartość transakcji na polskim rynku biur w pierwszym półroczu. To 38 proc. więcej niż rok wcześniej. Są zakupy przekraczające 100 mln euro – podaje firma doradcza JLL. Z analiz JLL, które „Rz” publikuje pierwsza, wynika, że biurowce w Polsce są znów atrakcyjne dla inwestorów. Wartość transakcji w pierwszej połowie roku to ok. 594 mln euro. Obok licznych zakupów budynków średniej wielkości znów pojawiły się wielkie transakcje. Inwestorzy patrzą nie tylko na Warszawę, lecz również na większe obiekty w regionach. W pierwszym półroczu na polskim rynku biur zawarto 23 transakcje. Obejmują one zakupy pojedynczych biurowców, całych kompleksów lub ich części. Eksperci JLL podkreślają, że inwestorzy analizują nie tylko lokalizację i cenę nieruchomości, lecz również możliwość podniesienia ich wartości. Obok najlepszych biurowców klasy prime w śródmieściu Warszawy na celowniku są też dobre obiekty w dojrzałych lokalizacjach poza ścisłym centrum, budynki, które można zmodernizować, zmienić funkcję, które dają szansę na poprawę wyników operacyjnych. Inwestorzy tradycyjnie koncentrują się na Warszawie, ale wyraźnie zyskują regiony. Wysokiej jakości obiekty w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście czy Poznaniu są coraz częściej przedmiotem zainteresowania kapitału instytucjonalnego, zwłaszcza jeśli oferują stabilny profil najemców i możliwość dalszego wzrostu wartości. Lipcowe transakcje pokazują, że pierwsze półrocze było dopiero początkiem nowego etapu na rynku biur. Jeszcze niedawno inwestorzy koncentrowali się przede wszystkim na mniejszych okazjach inwestycyjnych. Dziś interesują się także największymi i najbardziej prestiżowymi nieruchomościami. To ważny sygnał zarówno dla właścicieli aktywów planujących sprzedaż, jak i dla deweloperów realizujących nowe inwestycje- czytamy na 14 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 17.08.2026.).

  • „Tygodnik Podatników” w „Rz” zamieszcza z kolei tekst: „Niezawinione zaniechanie inwestycji bez korekty VAT”. Odstąpienie od inwestycji z przyczyn niezależnych od podatnika nie wymaga korekty odliczonego VAT, gdyż nie zmienia się cel zakupu. Podatek trzeba skorygować, gdy przedsiębiorca rezygnuje z przedsięwzięcia z własnej winy. Dotyczy to przede wszystkim przypadków, w których podatnicy ponoszą wydatki na przygotowanie przedsięwzięcia mającego służyć działalności opodatkowanej, a następnie – z uwagi na zmianę warunków ekonomicznych – odstępują od jego dalszej realizacji. W takich sytuacjach kluczowe jest ustalenie, czy odstąpienie od inwestycji skutkuje obowiązkiem korekty odliczonego uprzednio VAT. Prawo do odliczenia podatku naliczonego nie jest uzależnione od tego, czy dany zakup jest związany z obecnie wykonywanymi przez podatnika czynnościami opodatkowanymi. Wystarczy, że okoliczności towarzyszące nabyciu towarów lub usług, z uwzględnieniem charakteru działalności podatnika, wskazują na zamiar wykorzystania ich w przyszłości do działalności opodatkowanej. W praktyce oznacza to, że podatnik nie musi czekać z odliczeniem VAT do momentu zakończenia inwestycji i rozpoczęcia sprzedaży opodatkowanej. Nie każda rezygnacja z realizowanej inwestycji oznacza zmianę przeznaczenia poniesionych wydatków, gdyż przyczyny zaniechania danej inwestycji mogą być różnorodne. Decyzja o odstąpieniu od danego przedsięwzięcia może być następstwem zarówno okoliczności pozostających poza kontrolą podatnika, jak i czynników wynikających z jego własnych decyzji- odnotowano na pierwszej, drugiej i trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 17.08.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” odnotowuje natomiast: „Fundacje rodzinne. Są już szczegóły planowanej nowelizacji”. Fundacje rodzinne będą płacić podatek od najmu krótkoterminowego oraz trzymać majątek przez co najmniej trzy lata, żeby sprzedać go bez CIT. Resort finansów wraca do pomysłów zawetowanych jesienią 2025 r. przez prezydenta, ale proponuje też nowe, np. w zakresie 25-proc. sankcyjnej stawki podatku. Ma też zostać podniesiony – z 15 proc. do 19 proc. – CIT od przekazania przez fundację świadczeń na rzecz beneficjenta albo mienia wskutek jej likwidacji. Rozszerzone ma być zwolnienie z PIT dla beneficjentów. Tak wynika z opublikowanego projektu nowelizacji. Zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2027 r., ale jeżeli rok podatkowy fundacji rodzinnej rozpocznie się przed tym dniem i zakończy się po 31 grudnia 2026 r., to do końca tego roku podatkowego będzie ona stosowała dotychczasowe przepisy o CIT. Nowością, która nie była wcześniej sygnalizowana, jest propozycja zmian w zakresie 25-proc. sankcyjnej stawki CIT. Już dziś taki podatek płaci fundacja rodzinna od dochodów z działalności wykraczającej poza dozwolony zakres z art. 5 ustawy o fundacji rodzinnej. Zgodnie z zapowiedziami zostanie rozszerzony krąg beneficjentów, którzy nie będą płacić PIT, gdy otrzymują świadczenia od fundacji rodzinnej lub jej mienie likwidacyjne. Dziś zwolnienie dotyczy tylko beneficjentów z zerowej grupy podatkowej. Po nowelizacji obejmie również zstępnych rodzeństwa fundatorów (np. bratanków i bratanice). To oznacza, że nie zapłacą oni 10-proc. PIT przewidzianego dla beneficjentów z dalszej rodziny. Z projektu wynika, że fundacja rodzinna będzie płacić CIT od dochodów z krótkoterminowego najmu budynków mieszkalnych i lokali mieszkalnych (nadal nie będzie opodatkowany najem na cele mieszkaniowe). Dochody fundacji z tego źródła będą opodatkowane na zasadach ogólnych, tj. 19-proc. CIT (fundacje rodzinne nie mogą stosować 9-proc. stawki CIT). Ponadto zwolnienie, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 25 ustawy o CIT, nie będzie miało zastosowania do innych budynków (tj. niemieszkalnych), jeżeli będą „przeznaczone do całodobowego zakwaterowania”. Ich najem również będzie objęty 19-proc. CIT. Jak dalej czytamy, resort finansów nie wycofuje więc najmu krótkoterminowego z katalogu dozwolonej działalności gospodarczej, dlatego do takiej działalności nie będzie miała zastosowania 25-proc. stawka CIT. Nowelizacja sprawi, że od przyszłego roku dochody fundacji z tego źródła będą podlegały opodatkowaniu na zasadach ogólnych, tj. 19-proc. CIT (fundacje rodzinne nie mają prawa do 9-proc. stawki CIT). W związku z tą zmianą przewidziano możliwość neutralnego podatkowo „wycofania” z fundacji rodzinnej nieruchomości mieszkalnych i niemieszkalnych wykorzystywanych do całodobowego zakwaterowania, wniesionych albo przekazanych nieodpłatnie do fundacji przed                            1 stycznia 2027 r. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 17.08.2026.).

  • „DGP” informuje obszernie w innym miejscu: „Gminy nie chcą kończyć spraw o wydanie WZ. Inwestorom z pomocą przychodzą sądy administracyjne”. Uchwała o rozpoczęciu prac nad planem miejscowym to za mało, by na wiele miesięcy zawiesić postępowanie o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Tak wynika z najnowszego orzecznictwa sądów administracyjnych. W gminach czekają tysiące wniosków o wydanie warunków zabudowy na starych zasadach. Część z nich jest sprzeczna z zapisami planów ogólnych. Jednym ze sposobów samorządów na rozwiązanie tego problemu jest zawieszanie postępowań w sprawie wydania warunków zabudowy. Przepisy pozwalają jednak na to tylko w przypadku miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, a nie planów ogólnych. Dlatego gminy podejmują uchwały o przystąpieniu do prac nad planami miejscowymi, ale później tych prac nie prowadzą, skupiają się na planach ogólnych. Inwestorzy skarżą takie decyzje do samorządowych kolegiów odwoławczych (SKO) i sądów administracyjnych. Te zaś orzekają różnie. Najczęściej jednak stają po stronie budujących, a nie gmin. Całą serię takich orzeczeń wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Jednym z nich jest wyrok z 18 czerwca 2026 r. W orzeczeniu tym WSA uwzględnił skargę dewelopera, który chciał wybudować osiedle mieszkaniowe. Sąd uznał, że gmina nie wykazała, że planowana inwestycja rzeczywiście będzie sprzeczna z przyszłym planem miejscowym. Zdaniem WSA bowiem sam fakt, że nie pasuje ona do projektu planu ogólnego, nie jest wystarczającym powodem do zawieszenia postępowania o wydanie warunków zabudowy. W opinii prawników art. 62 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym  jest bardzo jasny. Pozwala gminie na zawieszenie postępowania w sprawie ustalenia warunków zabudowy na maksymalnie 18 miesięcy. W tym czasie jednak organ musi podjąć działania związane z planem miejscowym. Jeśli w ciągu dwóch miesięcy rada gminy nie podejmie uchwały o rozpoczęciu prac nad miejscowym planem, urząd musi wrócić do sprawy i wydać decyzję. To samo dotyczy sytuacji, gdy plan miejscowy nie zostanie uchwalony w czasie zawieszenia postępowania. W opinii prawników i samorządowców orzecznictwo sądów administracyjnych idzie w kierunku przyjęcia zasady, zgodnie z którą, jeżeli nie ma realnej możliwości uchwalenia planu w okresie zawieszenia, samo zawieszenie może być nieuzasadnione. Orzeczeń niekorzystnych dla inwestorów nie jest dużo. W ocenie ekspertów, jeśli chodzi o orzecznictwo widać dość wyraźny kierunek. Podstawa zawieszenia postępowania w sprawie warunków zabudowy przewidziana w art. 62 ust. 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest związana z procedurą sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Przepis ten nie wymienia natomiast prac nad planem ogólnym jako samodzielnej podstawy zawieszenia postępowania. Więcej szczegółów- na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 17.08.2026.). 

  • „Podatki i Księgowość” w „DGP” zamieszczają z kolei tekst: „Nie ma wakacji od podatków. Jak rozliczać usługi najmu, turystyki i rekreacji”. Gdy jedni wypoczywają, inni prowadzą wakacyjny biznes. Z tego, co zarobią, muszą się rozliczyć z fiskusem. Wątpliwości dotyczą m.in. najmu krótkoterminowego i organizacji wypoczynku. „DGP” przejrzał najnowsze wyroki i interpretacje, by sprawdzić, co się zmieniło. Zaczynamy od najmu, bo w Sejmie trwają prace nad rządowym projektem, który zakłada, że krótkoterminowy wynajem mieszkań będzie usługą hotelarską. Co to zmieni w rozliczeniach podatkowych? Chodzi o projekt ustawy o zmianie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2865). Zakłada on, że: usługi hotelarskie będą obejmować także wynajem krótkoterminowy mieszkań, np. na kilka dni. Wynajmujący lokale będą musieli zgłaszać swoją działalność do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON), czyli ogólnopolskiego systemu, w którym będą gromadzone informacje o wszystkich obiektach noclegowych, także tych nieklasyfikowanych, np. prywatnych mieszkaniach na wynajem. Każdy obiekt będzie musiał mieć regulamin określający zasady pobytu i bezpieczeństwa gości, konieczne będzie także zamieszczenie kontaktu do właściciela lub administratora. Przewidziano również kary za brak rejestracji obiektu lub nielegalne świadczenie usług noclegowych. Mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe będą mogli wnioskować o przeprowadzenie kontroli, n w przypadku stwierdzenia naruszeń samorząd będzie mógł wykreślić daną działalność z rejestru. Projekt dostosowuje także polskie prawo do unijnego rozporządzenia dotyczącego danych o wynajmie krótkoterminowym. Dzięki temu platformy internetowe będą przekazywać dane o wynajmach, a państwo uzyska lepszą kontrolę nad rynkiem. Gdy planowana nowelizacja wejdzie w życie (ma to nastąpić zasadniczo po 14 dniach od ogłoszenia jej w Dzienniku Ustaw), gminy z pewnością zyskają dodatkowe narzędzie do nakładania na właścicieli mieszkań wynajmowanych na krótkie terminy wyższego podatku od nieruchomości. Wykorzystają bowiem CWTON do sprawdzenia, czy podatek od danego lokalu jest opłacany według prawidłowej (czytaj: wyższej) stawki. Przedstawiciele lokalnych samorządów już to zapowiedzieli. Nowelizacja może też spowodować, że organy podatkowe zaczną traktować przychody z najmu lokali zgłoszonych w CWTON jako przychody z pozarolniczej działalności gospodarczej, a nie z najmu prywatnego. Więcej dla zainteresowanych- na kolejnych stronach dodatku. Najlepiej powielić, zapisać i zachować…

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 17.08.2026.).

Zobacz również