Poniedziałek, 15 lipiec 2019

 

Kary za samowole powinny być wyższe, Rzeczpospolita
Zmiany w podatkach mogą być szansą, Rzeczpospolita
Problem z opłatami za śmieci i ich segregacją, Rzeczpospolita
Gdy mieszkanie zarabia na siebie, to też jest biznes, Dziennik Gazeta Prawna
Przychód ze sprzedaży mieszkań, tylko gdy jest przysporzenie, Dziennik Gazeta Prawna
Smród w księgach wieczystych, Dziennik Gazeta Prawna
Byli lokatorzy lepiej chronieni, Dziennik Gazeta Prawna

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" odnotowuje: "Kary za samowole powinny być wyższe". Decyzji o nakazie rozbiórki obiektu ma towarzyszyć opłata za nielegalne użytkowanie zabezpieczona hipoteką- proponuje Rada Legislacyjna. Zdaniem Rady dokument przygotowany w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju "pod względem techniki tworzenia aktów prawnych odpowiada wysokim standardom". Nie oznacza to, że nie można go jeszcze ulepszyć. Ciało doradcze rządu i premiera podkreśla w swoim dokumencie, że w projekcie nie znalazły się rozwiązania, ułatwiające egzekucję prawa budowlanego dotyczące rozbiórki lub też niezakończenia budów. Zdaniem Rady warto się zastanowić na przekazaniem organom administracji publicznej mocnego oręża do walki w takich wypadkach. Należy rozważyć pomysł, aby decyzji o nakazie rozbiórki towarzyszyła opłata za nielegalne użytkowanie obiektu, zabezpieczona hipoteką na nieruchomości, na której nielegalnie postawiony został obiekt budowlany. Wysokość opłaty powinna być tak określona, by w krótkim czasie mogła przewyższyć wartość obiektu budowlanego. Może wówczas niektóre szpecące miasta i wsie budynki można by skutecznie wyeliminować z krajobrazu. Projekt zmian w prawie budowlanym przeszedł już ścieżkę uzgodnień międzyresortowych, konsultacji społecznych, w czerwcu został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów. Plan jest taki, by ustawa została przyjęta jeszcze w tej kadencji. Przy okazji w tekście dokonano podsumowania: 4127 nakazów rozbiórki wydanych zostało w 2018 r. 2436 rozbiórek obiektów budowlanych wykonano w 2018 r., natomiast 280 obiektów budowlanych otrzymało legalizacje. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 15.07.2019.).

 

"Życie regionów" w "Rz" zauważa z kolei: "Zmiany w podatkach mogą być szansą". Lokalny PIT i danina uzależniona od wartości nieruchomości to kolejne pomysły na poprawę sytuacji budżetów samorządowych. Projekt zwiększenia decentralizacji zadań publicznych, zaproponowany w raporcie "Polska samorządów", wymaga nowych instrumentów finansowych dla samorządu- czytamy w ramach wstępu. Lektura dla zainteresowanych- na szóstej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 15.07.2019.).

 

"Życie regionów" informuje w innym miejscu: "Problem z opłatami za śmieci i ich segregacją". Samorządowcom nie podoba się ostateczny kształt niektórych przepisów mających regulować wywóz śmieci. Zarząd Związku Miast Polskich jest zaniepokojony ostatecznym kształtem ustawy uchwalonej 4 lipca 2019 r., o zmianie ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach oraz niektórych innych ustaw. Ustawa w tym kształcie może stanowić istotne zagrożenie dla wykonania przez gminy nałożonych na nie zadań, wynikających zarówno z prawa unijnego, jak i krajowego. Szczególny sprzeciw strony samorządowej budzi odstąpienie od wypracowanego kompromisu dotyczącego nieruchomości niezamieszkałych. Przyjęte ostatecznie przez Sejm rozwiązania spowodują wyłączenie tego typu nieruchomości z gminnego systemu odbioru odpadów komunalnych, co zmniejszy szczelność gminnego systemu gospodarki odpadami. Przyjęte rozwiązanie pośrednio przełoży się na wzrost opłat uiszczanych przez właścicieli nieruchomości niezamieszkałych. Przyjęte zapisy będą szczególnie dotkliwe na terenach zabudowy śródmiejskiej, w której równoległy odbiór odpadów komunalnych przez wiele podmiotów wiązać się będzie z realnymi utrudnieniami. Równie duży niepokój ZMP budzi odstąpienie od uregulowania kryteriów pozwalających stwierdzić, czy właściciele nieruchomości prawidłowo prowadzą selektywną zbiórkę odpadów komunalnych- czytamy. Więcej- na siódmej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 15.07.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" zauważa z kolei: "Gdy mieszkanie zarabia na siebie, to też jest biznes". Okazjonalny, krótkoterminowy najem jednego mieszkania, choćby tylko po to, by pokryć koszty jego utrzymania, jest działalnością gospodarczą- stwierdził dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Pytanie zadał mężczyzna, który z uwagi na niekorzystnie zaciągnięty kredyt hipoteczny nie może sprzedać obciążonego nim mieszkania. Postanowił je zachować jako zabezpieczenie przyszłości swojej i dzieci. Utrzymywanie lokalu stanowi jednak bardzo duże obciążenie w budżecie rodziny, dlatego zaczął je wynajmować. Jest to wynajem okazjonalnym krótkoterminowy. Tłumaczył, że jako pracownik etatowy i ojciec dwójki dzieci nie ma możliwości ani czasu, by czynnie pozyskiwać najemców. Korzysta więc z pomocy specjalnych portali internetowych. Wpłaty za wynajem są pobierane przez portal lub wpływają bezpośrednio od klientów. W tych m.in. okolicznościach dyrektor KIS stwierdził, że podatnik prowadzi działalność gospodarczą. Uznał, że tak opisany wynajem krótkoterminowy nieruchomości to w istocie szereg cyklicznych, powtarzalnych okresowo, w sposób zorganizowany i ciągły, czynności podejmowanych w celach zarobkowych. W konsekwencji podatnik nie może stosować 8,5 ?proc. stawki ryczałtu ewidencjonowanego- czytamy na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 15.07.2019.).

 

W innym miejscu "GDP" zauważa: "Przychód ze sprzedaży mieszkań, tylko gdy jest przysporzenie". Spadkobierca nie ma przychodu, jeżeli podpisuje tylko akt notarialny przenoszący własność, natomiast należność za sprzedawane mieszkanie trafiła już wcześniej do spadkodawcy- orzekł NSA. Sprawa dotyczyła kobiety, która nabyła z dobrodziejstwem inwentarza spadek po ojcu. Przed śmiercią prowadził on działalność budowlaną. Za kredyt inwestycyjny kupił działkę, na której wybudował budynek wielorodzinny. Część lokali sprzedał przed śmiercią, a transakcje dotyczące trzech kolejnych mieszkań musiała dokończyć córka- spadkobierczyni. Kobieta uważała, że dla celów PIT sprzedaż każdej z trzech nieruchomości należy rozliczyć odrębnie. Sądziła, że z pierwszego mieszkania nie będzie miała w ogóle przychodu, bo całą zapłatę otrzymał ojciec. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uznał jednak, że nie ma znaczenia to, iż nabywcy wpłacili cenę (całą lub część) ojcu podatniczki. Skoro podpisała ona akty notarialne, to ma przychód od całości ceny. Interpretację tę w całości uchylił WSA w Warszawie. Stwierdził, że skoro całość lub część zapłaty otrzymał ojciec, to nie można mówić o przychodzie córki w wysokości pełnej ceny za sprzedane mieszkania, mimo że to ona podpisała akty notarialne. Sąd przypomniał, że przychód jest wtedy, gdy jest przysporzenie. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 15.07.2019.).

 

W "DGP" czytamy dalej: "Smród w księgach wieczystych". Resort środowiska chce wzmianki o immisjach zapachowych wpisywać do ksiąg. Ministerstwo Sprawiedliwości uważa to za absurd. Chodzi o projekt ustawy o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej. Jego główne założenie jest takie, by tworzone duże instalacje związane z chowem i hodowlą zwierząt były oddalone od zabudowy mieszkaniowej o co najmniej 500 m. W przypadku ferm średniej wielkości odległość miałaby wynosić ponad 210 m i wzrastać wraz z rozwojem instalacji. Ograniczenie nie będzie obowiązywać, jeśli mieszkańcy wyrażą zgodę na budowę. Mogą to zrobić np. w zamian za otrzymane tytułem odszkodowania pieniądze, wymianę okien na szczelne czy też obietnicę pracy w nowo utworzonym zakładzie. Zgoda każdego właściciela nieruchomości leżącej w chronionym obszarze miałaby być wyrażona na piśmie z notarialnie poświadczonym, z wpisem do księgi wieczystej. Chodzi o zapewnienie maksymalnej przejrzystości dla inwestorów i ochronę potencjalnych nabywców nieruchomości oraz potencjalnych inwestorów- przekonuje resort środowiska. Na to nie zgadza się Ministerstwo Sprawiedliwości. W swych uwagach, podtrzymanych przed Komitetem Stałym Rady Ministrów, wskazuje ono, że księgi wieczyste od dawien dawna prowadzi się przecież w celu ustalenia stanu prawnego nieruchomości. A ? mówiąc obrazowo- to, czy śmierdzi w obrębie danej nieruchomości, nijak nie jest związane z jej stanem prawnym. Tymczasem w samym tylko 2018 r., do inspekcji ochrony środowiska wpłynęło 3348 skarg dotyczących zanieczyszczonego powietrza. 79 proc. tych skarg dotyczyło uciążliwości zapachowych- czytamy na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 15.07.2019.).

 

"DGP" informuje również: "Byli lokatorzy lepiej chronieni". Gmina przydzieli lokal socjalny także osobom, które eksmitowane są na innej podstawie niż wyrok sądu- zakłada projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego. Przygotowała go sejmowa komisja ds. petycji. Art. 14 ust. 4 ustawy ogranicza krąg osób, wobec których można orzec o braku uprawnienia do przyznania lokalu socjalnego. Regulacja ta nie przewiduje jednak ochrony eksmitowanych w sytuacji, gdy tytułem wykonawczym będącym podstawa egzekucji nie jest orzeczenie sądu wydane w postępowaniu rozpoznawczym. W konsekwencji osoba, która np. w związku z postanowieniem o przysądzeniu własności (na jego mocy zwycięzca licytacji komorniczej staje się właścicielem nieruchomości) musi opuścić mieszkanie, nie ma prawa do ubiegania się o lokal socjalny. Nowe przepisy wprowadzają taką możliwość. Projektowana ustawa przyznaje też byłym lokatorom prawo do ubiegania się o lokal socjalny w przypadku zmiany ich sytuacji życiowej w okresie oczekiwania na egzekucję wyroku eksmisyjnego. Więcej- na dziewiątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 15.07.2019.).

 

Zobacz również