Poniedziałek, 1 czerwiec 2026
- „Prawo co dnia” w poniedziałkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Mieszkanie na firmę- może być kłopot po sprzedaży”. Sprzedaż lokalu konsumentowi uniemożliwi likwidację firmy? Ministerstwo Rozwoju i Technologii chce w ten sposób zapobiec ucieczce przed odpowiedzialnością za wady domu czy mieszkania. Deweloperzy i inni przedsiębiorcy zakładają spółki celowe na potrzeby realizacji konkretnej inwestycji, które po zakończeniu sprzedaży likwidują i jak mówi Tomasz Lewandowski, wiceminister rozwoju i technologii „szukaj wiatru w polu”. Nie ma podmiotu, który odpowiada za wady z tytułu rękojmi. Deweloper, gdy orientuje się, że budynek ma poważną wadę np. konstrukcyjną lub źle została wykonana izolacja, co powoduje zawilgocenie, likwiduje spółkę celową i ucieka przed roszczeniami. Wspólnota i właściciele mieszkań pozostają sami wobec poważnych wad, których usunięcie jest bardzo kosztowne. Z tego wniosek, że interes realizującego inwestycje jest teraz ważniejszy dla państwa niż interes kupujących mieszkania. Propozycja zmiany przepisów, która znalazła się w projekcie nowelizacji ustawy o ochronie nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym ma tę niesprawiedliwość naprawić. Zgodnie z nią przedsiębiorca nie będzie mógł przez 5 lat od dnia przeniesienia na nabywcę własności lub części ułamkowej własności lokalu mieszkalnego lub użytkowego albo domu jednorodzinnego rozwiązać spółki akcyjnej i prostej spółki akcyjnej. Natomiast w przypadku likwidacji spółki z o.o. jej zobowiązania z tytułu rękojmi przejdą na wspólników, którzy mają za nie odpowiadać solidarnie i nie mogą tego zmienić w umowie spółki. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.06.2026.).
- „Prawo co dnia” zauważa też: „Wynajmujesz mieszkanie Kowalskiemu? KSeF cię nie dotyczy”. Właściciel mieszkania, który wynajmuje je osobie fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej i jest zwolniony z VAT, nie musi stosować KSeF. Ma taki obowiązek wtedy, gdy najemcą jest przedsiębiorca, chce fakturę i czynsz przekracza 10 tys. zł miesięcznie. Najnowsza interpretacja fiskusa potwierdza informacje „Rz” z 15 kwietnia, że zwykły wynajem mieszkań musi być fakturowany w KSeF są mocno przesadzone. Skarbówka przyznała bowiem, że jeśli jesteśmy zwolnieni z VAT i wynajmujemy konsumentowi, to nawet gdy wystawimy mu fakturę, nie musimy wprowadzać jej do KSeF. W świetle ustawy o VAT wynajem jest działalnością gospodarczą. Właściciel wynajmowanego mieszkania jest więc podatnikiem. Może jednak korzystać ze zwolnienia z VAT – podmiotowego (jeśli jego roczna sprzedaż nie przekracza 240 tys. zł) albo przedmiotowego (gdy wynajmuje nieruchomość mieszkalną na cele mieszkaniowe). Oczywiście podatnik zwolniony z VAT także może być zobowiązany do wystawiania faktur w KSeF. Zależy to od tego, komu wynajmuje i jak dokumentuje usługę. Przy wynajmie osobie fizycznej nie trzeba dokumentować wynajmu fakturą, nawet gdy najemca jej zażąda. A jeśli ją jednak wystawimy? Faktur dla konsumentów nie trzeba wprowadzać do KSeF. Kiedy wynajmujemy przedsiębiorcy musimy mu wystawić fakturę, jeśli tego zażąda. I powinna być wprowadzona do KSeF. Do końca 2026 r. jesteśmy jednak zwolnieni z KSeF, jeśli miesięczna sprzedaż nie przekracza 10 tys. zł. „Faktury dokumentujące najem lokali na rzecz osób fizycznych nie podlegają obowiązkowi wystawiania przy użyciu KSeF” – podkreśliła skarbówka. Powołała się na art. 106ga ust. 2 pkt 4 ustawy o VAT. „Niniejsza regulacja całkowicie wyłącza z obowiązku wystawiania faktur ustrukturyzowanych przy użyciu KSeF transakcje, w których nabywcą jest osoba fizyczna nieprowadząca działalności” – czytamy w interpretacji. Więcej- na 12 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.06.2026.).
- „Tygodnik Podatników” zamieszcza z kolei tekst: „Niedostępność w KSeF. Jest luka w przepisach”. W razie niedostępności KSeF podatnik musi wystawić fakturę w schemacie FA(3), ale nie może jej przekazać nabywcy zobligowanemu do KSeF inną drogą niż przez system, który w danym momencie nie działa. Sposób postępowania podpowiada Podręcznik KSeF. Konstruując przepisy wprowadzające obowiązkowy Krajowy System e-Faktur (KSeF), Ministerstwo Finansów przewidziało kilka rozwiązań awaryjnych na wypadek problemów z wystawianiem i przesyłaniem e-faktur do KSeF. Są to tzw. tryby offline: tryb offline24, wykorzystywany w razie problemów po stronie podatnika (art. 106nda ustawy o VAT); tryb offline – niedostępność KSeF uruchamiany podczas prac serwisowych systemu (art. 106nh ustawy o VAT) oraz tryb awaryjny, ogłaszany w Biuletynie Informacji Publicznej Ministra Finansów (art. 106nf ustawy o VAT). Istnieje również odrębna procedura tzw. awarii całkowitej, przewidziana na wypadek zagrożenia dla kraju lub jego infrastruktury (art. 106ng ustawy o VAT). Po czterech miesiącach funkcjonowania systemu dla największych podatników oraz dwóch miesiącach dla pozostałych wciąż pojawiają się jednak nowe wątpliwości interpretacyjne. Co więcej, okazuje się, że nie wszystkie możliwe ścieżki postępowania zostały przewidziane w ustawie o VAT. Szczegóły dla zainteresowanych- na pierwszej i drugiej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 01.06.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” odnotowuje równie obszernie: „Jeden nie płaci, inny robi to podwójnie. Jak KSeF wpłynął na płatności?”. Brak zapłaty za wystawioną fakturę? Dwa identyczne dokumenty i dwa razy płatność? Przedsiębiorcy wciąż mierzą się z tymi problemami, mimo że od wejścia w życie Krajowego Systemu e-Faktur minęły tygodnie. Zdaniem księgowych żadne półśrodki tu nie pomogą. Potrzebna jest pełna integracja systemów bankowych z KSeF. Przelew powinien być automatycznie „parowany” z unikalnym numerem KSeF faktury. Jeśli system bankowy wykryje, że przelew z danym identyfikatorem KSeF został już zrealizowany, to powinien zablokować kolejną próbę transakcji. Na fakturze wystawionej w KSeF jest odrębna pozycja „Płatność”, a w niej miejsce przewidziane na zamieszczenie informacji o płatności, jej formie i terminie. Nie zapobiega to jednak przeoczeniom. Dlaczego? Po pierwsze, nie ma obowiązku wypełniania tej sekcji. Fiskus tego nie wymaga; ma ona charakter wyłącznie biznesowy. Po drugie, nawet jeżeli wystawca faktury wypełni rubryki dotyczące płatności, nie zapobiegnie to podwójnej zapłacie. Z reguły dzieje się tak wtedy, gdy ta sama faktura jest wystawiona w KSeF oraz w dotychczasowej, tradycyjnej formie, czyli na papierze lub elektronicznie (i przesłana e-mailem). W czasach obowiązywania KSeF nie powinno to mieć miejsca, a jednak ciągle faktury krążą utartymi ścieżkami. Z kolei brak zapłaty wynika najczęściej z tego, że nie wszyscy przedsiębiorcy zaglądają do KSeF, a ten nie alarmuje o zbliżającym się terminie zapłaty ani o nieopłaconych fakturach. Ministerstwo Finansów wielokrotnie ostrzegało: „Regularnie sprawdzaj, czy pojawiły się nowe faktury, ma to znaczenie np. dla terminu płatności”. Jest też odwrotne zjawisko. Część przedsiębiorców przestała regularnie sprawdzać skrzynki mailowe, zakładając, że skoro KSeF staje się standardem, to tam trafią wszystkie dokumenty. Problem nieopłaconych faktur dotyczy szczególnie nabywców, którzy sami nie mają jeszcze obowiązku stosowania KSeF (czyli tych, u których wartość brutto miesięcznej sprzedaży udokumentowanej fakturami nie przekracza 10 tys. zł). Nie wszyscy mają świadomość, że powinni pobierać w tym systemie faktury zakupowe. Dlatego często są zdziwieni, że faktura nie trafiła do nich w tradycyjny sposób. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- „DGP” informuje również: „Sejm przyjął pakiet zmian w ordynacji”. Posłowie uchwalili dwie nowelizacje ordynacji podatkowej. Przewidują one korzystne zmiany dla podatników m.in. w zakresie ulg podatkowych i większą dostępność interpretacji gminnych. Obie nowelizacje trafią teraz do podpisu prezydenta. Pierwsza z nich ma zacząć obowiązywać – w większości przepisów – już od 1 października 2026 r. Zniesie ona obowiązek zgłaszania fiskusowi krajowych schematów podatkowych (MDR). Oprócz tego osoba trzecia będzie mogła zapłacić za podatnika daninę do 5 tys. zł, a nie, jak dziś, 1 tys. zł, natomiast urząd skarbowy będzie mógł umarzać podatek przed terminem płatności, a nie, jak obecnie, dopiero wtedy gdy zobowiązanie przekształci się w zaległość podatkową. Dzięki drugiej nowelizacji podatnicy będą mogli łatwiej się zapoznać z interpretacjami indywidualnymi w sprawie podatków i opłat lokalnych. Te bowiem będą publikowane w ministerialnej bazie EUREKA, gdzie dziś znajdują się interpretacje wydawane przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (np. w sprawie PIT, CIT i VAT). Obecnie interpretacje dotyczące podatków lokalnych, np. od nieruchomości, są publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej danej gminy. Trzeba więc przeszukiwać 2479 stron internetowych- odnotowano na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- W „DGP” czytamy również: „Zaliczki na fundusz eksploatacyjny i remontowy. A co z podatkiem od towarów i usług?”. Czy zarządzanie nieruchomością wspólną i pobieranie w związku z tym od właścicieli lokali zaliczek na fundusz eksploatacyjny i remontowy podlega VAT? Rozstrzygnął to Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie wspólnoty zarządzającej nieruchomością, która składa się wyłącznie z lokali użytkowych. Wspólnota wystąpiła o interpretację, aby upewnić się, że pobierane od właścicieli lokali użytkowych zaliczki na fundusz eksploatacyjny i remontowy podlegają opodatkowaniu VAT. We wniosku podkreśliła, że wszyscy właściciele prowadzą działalność gospodarczą lub wynajmują lokale przedsiębiorcom, a ona sama wykonuje na rzecz właścicieli odpłatną usługę zarządu nieruchomością wspólną. Ma więc prawo – jak twierdziła – odliczać podatek naliczony zawarty w cenie wydatków, które w tym celu ponosi. Nie zgodził się z nią dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej. Zwrócił uwagę na to, że wspólnota nie świadczy usług na rzecz właścicieli lokali. Kupując towary i usługi dotyczące części wspólnych, działa we własnym imieniu i na własny rachunek. Sama jest bowiem odbiorcą mediów, usług remontowych czy usług utrzymania porządku. Tego samego zdania był WSA w Warszawie. Wyrok ten utrzymał w mocy NSA. Potwierdził, że zaliczki wpłacane przez właścicieli nie są związane z konkretnymi świadczeniami, lecz służą pokrywaniu kosztów funkcjonowania wspólnoty. Więcej szczegółów- także na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- „DGP” zauważa w innym miejscu: „Przyspieszenie w sprawach frankowych może nie nastąpić”. Wprowadzenie chaosu w sprawach będących w toku – taki może być efekt uchwalonej przez Sejm na ostatnim posiedzeniu tzw. ustawy frankowej. Rządzący zapewniają tymczasem, że będzie ona lekiem na spory, których w sądach wciąż są tysiące. Szybciej i prościej – takie są główne cele tzw. ustawy frankowej, którą w piątek uchwalił Sejm. Jej autorem jest rząd. Ustawa zawiera mechanizmy, które mają pomóc w sprawach dotyczących kredytów frankowych zarówno kredytobiorcom, bankom, jak i sądom. Rządzący się nie popisali. Prace nad przepisami toczyły się zbyt długo. Prawnicy i banki nie mają wątpliwości, że ustawa nie jest już tak potrzebna jak jeszcze kilka lat temu. Niektóre rozwiązania nadal jednak mogą być przydatne. Chodzi o ustawę o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Jednym z najważniejszych rozwiązań w niej zawartych jest automatyczne zawieszenie spłaty rat kredytu na czas trwania sporu, od chwili gdy bank otrzyma pozew. Jednak w sytuacji, gdy konsument będzie chciał nadal płacić raty, bank będzie miał obowiązek takie środki przyjąć. Na ostatniej prostej prac nad ustawą wycofano się z rozwiązań dotyczących potrąceń roszczeń, które budziły największe emocje. Nowe przepisy zawierają narzędzia procesowe, które mają ułatwić i przyspieszyć rozpatrywanie spraw przez sądy. Chodzi między innymi o możliwość wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych, orzekania w składach jednoosobowych czy przesłuchiwania świadków na piśmie oraz przeprowadzanie rozpraw w formie zdalnej. Sądy nie będą musiały organizować rozpraw, jeśli sprawa nie wymaga szczegółowego badania dowodów. Dodatkowo świadkowie będą mogli być przesłuchiwani podczas zdalnych posiedzeń, bez wcześniejszych ograniczeń. To krok w stronę cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości. Jednak prawnikom nie podoba się, że nowe rozwiązania mają objąć także postępowania, które są już w toku. Ostrzegają przed chaosem. Więcej szczegółów- na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- Kolejny dodatek „DGP”– „Biuro Rachunkowe”– zamieszcza tekst: „Czy zakup nieruchomości z budynkami gospodarczymi może być z PCC”. Zwolnienie z podatku od czynności cywilnoprawnych dotyczy nabycia pierwszego mieszkania lub domu na rynku wtórnym. Czy można z niego skorzystać w sytuacji, gdy grunt stanowi jedną działkę z budynkiem mieszkalnym oraz budynkami gospodarczymi? Na takie pytanie odpowiedział dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w interpretacji indywidualnej z 19 maja 2026 r. Uznał on, że podatniczka, która planuje nabyć jedną działkę ewidencyjną, na której znajdują się budynek mieszkalny oraz budynki gospodarcze, może skorzystać ze zwolnienia, o którym mowa w art. 9 pkt 17 ustawy o PCC, w stosunku do całego przedmiotu sprzedaży. Dyrektor KIS wyjaśnił, że w przypadku sprzedaży nieruchomości gruntowej zabudowanej budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym zwolnieniem z PCC objęta jest także sprzedaż gruntu zabudowanego budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym wraz np. z budynkiem gospodarczym, jeżeli stanowią one część składową tego gruntu. Zatem takie funkcjonalne powiązanie budynku mieszkalnego jednorodzinnego, np. z budynkiem gospodarczym, powinno także skutkować zwolnieniem podatkowym, gdy przedmiotem sprzedaży jest budynek mieszkalny związany z gruntem, którego częścią składową jest budynek gospodarczy. Więcej- na siódmej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- „Biuro Rachunkowe” zamieszcza również obszerny tekst: „Kontrakty budowlane długoterminowe: najczęstsze błędy”. Nieprawidłowa wycena usług realizowanych przez wiele miesięcy może istotnie zniekształcić wynik finansowy spółki budowlanej. Szczególne ryzyko dotyczy m.in. ustalania stopnia zaawansowania prac oraz ujmowania przychodów przed zakończeniem robót. Rozliczanie kontraktów budowlanych należy do obszarów, które szczególnie często powodują problemy zarówno po stronie spółek budowlanych, jak i obsługujących je biur rachunkowych. Nawet pozornie niewielkie nieprawidłowości w kalkulacjach lub przyjętych założeniach mogą prowadzić do istotnego zniekształcenia wyniku finansowego spółki oraz konieczności korekty sprawozdania finansowego. Szczególne ryzyko pojawia się wtedy, gdy jednostka mechanicznie stosuje metodę kosztową, nie aktualizuje budżetów kontraktów albo ujmuje przychody mimo braku wystarczających podstaw do ich wiarygodnego oszacowania. Problematyczne bywają również kontrakty realizowane częściowo przez podwykonawców, rozliczanie kosztów materiałów zakupionych przed faktycznym wykonaniem robót budowlanych czy prezentacja strat na nierentownych projektach. Dla biur rachunkowych obsługujących firmy budowlane oznacza to konieczność szczególnej ostrożności przy analizie danych przekazywanych przez klientów. W praktyce wiele błędów nie wynika bowiem z samego księgowania, lecz z nieprawidłowych założeń przyjmowanych przy wycenie kontraktów, nieaktualnych budżetów albo mechanicznego ustalania stopnia zaawansowania prac wyłącznie na podstawie poniesionych kosztów. Problemy często ujawniają się dopiero podczas badania sprawozdania finansowego albo analizy prowadzonej przez biegłego rewidenta. Szczegóły dla zainteresowanych- na ósmej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 01.06.2026.).
- „Głos Szczeciński” odnotowuje: „Mieszkania do remontu czekają na nowych najemców. Najnowsza oferta ZBiLK”. Miasto Szczecin oferuje lokale mieszkalne do wynajęcia na czas nieoznaczony w zamian za wykonanie remontu przez przyszłego najemcę. Program realizowany przez ZBiLK daje możliwość zdobycia mieszkania komunalnego osobom spełniającym określone kryteria dochodowe i mieszkaniowe. Szczecin realizuje program wynajmu lokali mieszkalnych na czas nieoznaczony w zamian za wykonanie remontu przez przyszłego najemcę. Rozwiązanie funkcjonuje na podstawie uchwały Rady Miasta Szczecin dotyczącej zasad wynajmowania mieszkań wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy. Dzięki temu osoby poszukujące lokalu komunalnego mogą otrzymać mieszkanie do własnej adaptacji i po przeprowadzeniu niezbędnych prac remontowych podpisać umowę najmu na czas nieoznaczony. Program skierowany jest przede wszystkim do mieszkańców Szczecina, którzy posiadają niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe i spełniają określone kryteria dochodowe. W praktyce oznacza to możliwość uzyskania mieszkania komunalnego przy jednoczesnym obniżeniu kosztów przygotowania lokalu po stronie miasta. Przyszły najemca sam finansuje remont, jednak zyskuje szansę na stabilny najem lokalu z miejskiego zasobu mieszkaniowego. Dla wielu mieszkańców jest to realna alternatywa wobec wysokich cen najmu na rynku prywatnym oraz trudności z zakupem własnego mieszkania. Program cieszy się dużym zainteresowaniem, dlatego kluczowe znaczenie ma poprawne przygotowanie dokumentów i uzyskanie jak najwyższej liczby punktów podczas oceny wniosku- czytamy na łamach „Głosu”.
(Źródło: „Głos Szczeciński”– 01.06.2026.).