Piątek, 8 sierpień 2025

  • „Prawo co dnia” w piątkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Bez domu nie masz ulgi”. Prawo do rozliczenia w PIT wydatków na termomodernizację nie przysługuje właścicielowi mieszkania w pięciolokalowym bloku. Sezon letnich remontów w pełni, ale nie każdy będzie opłacalny podatkowo. Potwierdza to jeden z najnowszych wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Krakowie. Sprawa dotyczyła kobiety, która w 2022 r. kupiła 144-metrowe mieszkanie w małym bloku. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że lokum było w stanie surowym, co wymagało przeprowadzenia kompleksowego remontu. Ten obejmował m.in. zakup nowego pieca gazowego, instalację ogrzewania, montaż instalacji fotowoltaicznej i pełną termomodernizację obejmującą ocieplenie ścian oraz okien, a także wymianę stolarki drzwiowej i poprawę stolarki okiennej. Inwestorka tłumaczyła, że kontaktowała się z urzędnikami w sprawie skorzystania z tzw. ulgi na termomodernizację. Ci poinformowali ją, że mimo poniesienia znacznych wydatków na remont, nie przysługuje jej prawo do odliczenia, bo mieszkanie znajduje się w budynku wielorodzinnym. Fiskus podkreślił, że prawo do odliczenia obejmuje wydatki poniesione na realizację przedsięwzięcia termomodernizacyjnego wyłącznie w budynku mieszkalnym jednorodzinnym. To znaczy budynku wolno stojącym, ewentualnie w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej. Kobieta zaskarżyła interpretację, ale przegrała. Krakowski WSA podkreślił, że bezspornie prace termomodernizacyjne w przypadku skarżącej zostały wykonane w mieszkaniu znajdującym się w budynku wielorodzinnym. I rację ma fiskus. Zdaniem sądu wielkość mieszkania podatniczki, porównywalna z domem jednorodzinnym, nie może być przesłanką zastosowania ulgi. Więcej szczegółów- na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • W „Rz” znajdziemy również opinię ekonomiczną: „Listy zastawne: impuls dla całej gospodarki”. Mamy szansę zbudować w Polsce płynny rynek listów zastawnych. Minister finansów analizuje możliwości wsparcia rozwoju tego rynku. Hipoteczne listy zastawne to dłużne papiery wartościowe, emitowane przez specjalistyczne banki. W dużym skrócie: w oparciu o portfele kredytów hipotecznych banki przygotowują listy, które następnie obejmują inwestorzy, głównie wielkie instytucje finansowe i banki centralne, w mniejszym stopniu inwestorzy detaliczni. W ten sposób banki pozyskują pieniądze na kolejne kredyty na domy i mieszkania. Listy są zabezpieczone podwójnie, bo na nieruchomościach i na bilansach banków hipotecznych. Dlatego dla inwestorów stanowią niezwykle bezpieczną klasę aktywów. Ich oprocentowanie kształtuje się zazwyczaj nieco powyżej stopy referencyjnej. Chętnych do objęcia listów jest zwykle więcej, niż wynosi podaż, ponieważ to idealne instrumenty chroniące przed inflacją i ryzykiem. Na świecie rynek listów zastawnych jest bardzo rozwinięty, szczególnie w Europie, gdzie na koniec 2024 r. było aktywnych 107 emitentów, a wartość nominalna ich listów przekroczyła 150 mld euro. Dla porównania: w Polsce działa pięć banków hipotecznych, a wartość nominalna ich listów zastawnych w złotych według stanu na koniec 2024 roku wynosiła 17,1 mld zł (w przeliczeniu ok. 4,1 mld euro). Porównując te wartości można odnieść wrażenie, że nasza gospodarka nie wykorzystuje w pełni tej możliwości długoterminowego finansowania i wspierania budownictwa mieszkaniowego. Na początku lipca 2025 r. eksperci Europejskiego Kongresu Finansowego przekazali swoje rekomendacje ministrowi finansów, który ma decydujący głos co do kształtu rynku listów zastawnych. Celem tych rekomendacji jest pobudzenie rynku listów zastawnych i zachęcenie polskich inwestorów do obejmowania tych papierów. Obecnie minister Andrzej Domański i podlegli mu urzędnicy analizują te propozycje wspólnie z przedstawicielami Komisji Deregulacyjnej. Długoterminowe kredyty mieszkaniowe są obecnie finansowane w Polsce w dużej mierze krótkoterminowymi depozytami. Te depozyty można zerwać np. kliknięciem palca w aplikacji w telefonie. Wpływa to negatywnie na ryzyko płynności sektora finansowego, a także ryzyko stóp procentowych. Rozwój rynku listów zastawnych, jako długoterminowych źródeł finansowania, które mogą być oparte na stałej stopie, może być również kluczowym czynnikiem sukcesu w rozwoju rynku kredytów mieszkaniowych opartych na okresowej stałej stopie- odnotowano. Więcej szczegółów- na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • „Rz” zamieszcza również tekst: „Rynek mieszkań ożywi się jesienią”. Promocje u deweloperów często obejmują mieszkania na ukończonych już osiedlach. Taniej bywa też na początku budowy. Większego ruchu na rynku nieruchomości eksperci spodziewają się jesienią. Lato na rynku nieruchomości rozpoczęło się od drugiej, po majowej, obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc. Stopa referencyjna spadła w sumie z 5,75 do 5 proc. Wielkiego ożywienia w mieszkaniówce jednak nie widać. Z analiz portalu Tabelaofert.pl wynika, że sprzedaż nowych lokali na dziesięciu największych rynkach wzrosła wprawdzie o 7,9 proc., ale jak tłumaczy Robert Chojnacki, wiceprezes serwisu, ten pozytywny sygnał trzeba traktować raczej jako odreagowanie po słabym czerwcu, a nie jako zapowiedź trwałego trendu. Z analiz portalu RynekPierwotny. pl wynika, że w Łodzi gotowe mieszkania stanowią ponad jedną piątą oferty deweloperów. W Warszawie ich odsetek zwiększył się w ciągu siedmiu miesięcy z 10 do 15 proc. W Krakowie odsetek ten od grudnia ub.r. do lipca spadł z 17 do 13 proc., we Wrocławiu z 14 do 13 proc., w Trójmieście z 18 do 12 proc., w miastach Górnośląsko- Zagłębiowskiej Metropolii z 20 do 18 proc. W Poznaniu udział ukończonych lokali w ofercie wzrósł w tym czasie z 12 do 15 proc. Część deweloperów ogłasza letnie promocje. Pulę 25 mieszkań i apartamentów inwestycyjnych z bonusami w 15 miastach oferuje Murapol. W Siewierzu do promocyjnej oferty trafiło pięć lokali. Bonusy w akcji „Letni boom promocyjny” obejmują obniżki cen mieszkań, miejsc postojowych, ale też systemy inteligentnego domu. – Maksymalna oszczędność sięga nawet 413 tys. zł w Gdańsku, 347 tys. zł we Wrocławiu, w Krakowie – 326 tys. zł – podaje firma. – W Warszawie 267 tys. zł, a w Poznaniu 228 tys. zł. Jak dalej czytamy, jeśli w gospodarce, a w konsekwencji na rynku pracy nie wydarzy się nic, co mogłoby zgasić optymizm nabywców kredytowych, sprzedaż mieszkań najpewniej się ożywi. Do zwiększenia ruchu na rynku mieszkań może się też przyczynić ustawa o jawności cen mieszkań. Więcej szczegółów- na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • Niżej w „Rz” czytamy: „Polskie magazyny na celowniku inwestorów”. Kapitał wrócił na rynek nieruchomości logistyczno- -przemysłowych. Czas na rozwój kolejnego segmentu: centrów danych. W I połowie br. inwestorzy ulokowali w nieruchomościach logistyczno–przemysłowych w Polsce 694 mln euro – wynika z szacunków firmy Savills. To o 136 proc. więcej niż rok wcześniej oraz największy – 42–proc. – udział w całkowitej wartości transakcji. Polska pozostaje atrakcyjnym rynkiem z uwagi na oferowane stopy zwrotu z inwestycji oraz stabilną podstawę rynku magazynowego, czyli popyt na powierzchnię. Pozostajemy atrakcyjną lokalizacją dla najemców dzięki atutom takim jak konkurencyjne koszty pracy, dobrze rozwinięta infrastruktura oraz strategiczne położenie – wylicza Sinkiewicz. – Wszystko wskazuje na to, że sektor magazynowy utrzyma swoją dominującą pozycję w drugiej połowie roku. Jedną z perspektywicznych nisz na rynku magazynowym są centra danych. Jak podaje CBRE, w ciągu ostatniego roku podaż powierzchni w czterech największych europejskich rynkach (Londyn, Frankfurt, Paryż, Amsterdam) wzrosła o 7,2 proc. wobec 20 proc. rok wcześniej. Głównym ograniczeniem są trudności z dostępem do energii. Czy Polska ma szansę przyciągnąć graczy z tego sektora? Agnieszka Jankowska, dyrektorka w CBRE, ocenia, że Polska jawi się jako atrakcyjna lokalizacja dla inwestycji w data centers. Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, generuje rosnące zapotrzebowanie na usługi centrów danych, co stanowi solidny fundament dla rozwoju sektora. Jednocześnie należy pamiętać, że rynek ten w Polsce wciąż dojrzewa. Dodatkowo, niepewna sytuacja geopolityczna i ekonomiczna w Europie i na świecie może stanowić czynnik ryzyka dla długoterminowych projektów – podsumowuje ekspertka CBRE. Szczegóły- także na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • W „Rz” znajdziemy też rozmowę pod hasłem: „Jeszcze co najmniej jedna obniżka stóp”. Lipcowe dane z gospodarki pozwalają myśleć o obniżce stóp we wrześniu – mówi Ludwik Kotecki, członek RPP. Według szybkiego szacunku GUS-u, inflacja w lipcu wyniosła 3,1 proc. r./r. Spadła więc do przedziału odchyleń wokół celu NBP po raz pierwszy od ponad roku. Dla rozmówcy „Rz” ten odczyt należy uznać za bardzo dobry. Przed posiedzeniem RPP, planowanym na 2- 3 września, zauważa: Mamy już za sobą obniżki łącznie o 75 pkt baz. w maju i lipcu. Uważam, że jest w tym roku przed nami jeszcze co najmniej jedna obniżka. Być może dwie, ale co do jednej obniżki co najmniej o 25 pkt baz w zasadzie nie mam wątpliwości: wydaje się, że przestrzeń do niej jest bardzo wyraźna. Jadnak dalej podkreśla: Czy jakieś ryzyka dla inflacji są na horyzoncie? Banki luzują warunki kredytów. Mogą wzrosnąć ceny energii i ciepła… Poważnych ryzyk nie widzę. Jedynym, którego nie nazywałbym jednak ryzykiem dla inflacji, jest kwestia odmrożenia cen energii od października. Ono automatycznie podniosłoby statystycznie wskaźnik inflacji, choć nie świadczyłoby o zwiększeniu rzeczywistej presji inflacyjnej w gospodarce. To odmrożenie i powrót do normalności musi w jakimś momencie nastąpić. To, co widzieliśmy we wskaźniku inflacji przez ostatni rok, do czerwca, to nie była inflacja bieżąca, tylko echa inflacji z lat 2022–2023. Pełny tekst rozmowy- na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • „Tygodnik Przedsiębiorców” w „Rz” radzi z kolei: „Umowa przedwstępna- kiedy warto ją zawrzeć?”. Umowa przedwstępna daje nie tylko zabezpieczenie, że docelowa umowa przyrzeczona zostanie zawarta, ale także pozwala przygotować się do zawarcia definitywnej umowy. Umowa przedwstępna może poprzedzać każdą umowę definitywną z zakresu prawa cywilnego. Umowa przedwstępna jest często wykorzystywana w przypadku sprzedaży nieruchomości. Wówczas, pozwala na zabezpieczenie interesów, np. kupującego, w sytuacji gdy ubiega się on o kredyt i potrzebuje czasu na dokonanie formalności. W praktyce najczęściej występuje umowa dwustronnie zobowiązująca. W celu jej realizacji ważne jest współdziałanie stron umowy przedwstępnej. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Łodzi: „dla osiągnięcia wspólnego celu, jakim jest zawarcie umowy przyrzeczonej wymagane jest współdziałanie stron, polegające na wyrażeniu wobec siebie gotowości zawarcia tej umowy. W tym zakresie strony są wobec siebie wzajemnie uprawnione i zobowiązane w tym sensie, że każda z nich może wezwać drugą stronę do wykazania woli zawarcia umowy ostatecznej i może uzależnić swoje zachowanie od postawy drugiej strony, ale jednocześnie każda z nich ma obowiązek zawarcia umowy przyrzeczonej niezależnie od tego, czy druga strona skorzystała z uprawnienia do wystosowania wezwania”. Szczegóły dla zainteresowanych- na piątej stronie dodatku.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 08.08.2025.).

  • „Głos Szczeciński” odnotowuje: „Dowiemy się wreszcie, jaki budynek powstanie na atrakcyjnej działce przy ul. Starzyńskiego w Szczecinie”. Zarząd spółki celowej Calbud i DNHS ma wreszcie zająć się sprawą konkursu, który wyłoni zwycięski projekt na zabudowę przy ulicy Starzyńskiego. Chodzi o działkę o powierzchni 3386 m kw, jedną z atrakcyjniejszych w Szczecinie. Nieruchomość została sprzedana firmie Calbud za około 10 mln zł. Właścicielem działki jest firma Calbud DNHS (powołana na potrzeby tego projektu, spółka celowa). Zgodnie z zapisami w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, budynek w tym miejscu ma mieć wysokość nie większą niż 20 metrów i ma być wyłoniony w konkursie architektonicznym ogłoszonym przez inwestora. To te dwa punkty zapisu prawa miejscowego wzbudzały największe emocje wśród mieszkańców. W grudniu ubiegłego roku deweloper zapowiedział, że ogłosi konkurs architektoniczny na zabudowę. Rozstrzygnięcie konkursu inwestorzy zaplanowali najpierw na luty, później na marzec, a w końcu na maj. Do konkursu zgłosiło się 12 pracowni architektonicznych, a efekty ich pracy zostały przedstawione na wystawie jaka odbyła się w biurowcu Posejdon. To właśnie wtedy, oglądając tę wystawę, mieszkańcy okolic ulicy Starzyńskiego zwrócili uwagę, że trzy przedstawione projekty zakładają zabudowę działki wbrew zapisom planu zagospodarowania przestrzennego, czyli budynkiem powyżej 20 metrów wysokości. Także jeszcze w maju inwestor przyznał, że z 12 zgłoszonych propozycji architektonicznych na zabudowę działki wybrał cztery, które znalazły się na tzw. krótkiej liście. Wśród nich są te, które zakładają wyższą niż 20 metrów zabudowę. Jak dalej zauważa „Głos”, po rozmowie z przedstawicielem dewelopera, otrzymał oświadczenie od inwestora Niestety, niewiele z niego wynika i brakuje odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące i wysokości zabudowy działki przy ul. Starzyńskiego i rozstrzygnięcia konkursu architektonicznego ogłoszonego jeszcze w grudniu ubiegłego roku. 

(Źródło: „Głos Szczeciński”– 08.08.2025.).

Zobacz również