Piątek, 4 wrzesień 2026
- „Prawo co dnia” w piątkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Rządowo- sejmowy zwrot w sprawie najmu krótkoterminowego”. Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą jednak mogły przyjmować uchwały zakazujące wynajmowania mieszkań na doby w zarządzanych przez siebie budynkach. Projekt z autopoprawką już po I czytaniu w Sejmie. Były ostre spory i zarzuty o uleganie lobbystom. W końcu Ministerstwo Sportu i Turystyki skapitulowało i wprowadziło do procedowanej ustawy o najmie krótkoterminowym rozwiązania, na których zależało koalicjantom. Rada Ministrów przyjęła w środę projekt ustawy. Tego samego dnia posłowie po pierwszym czytaniu skierowali go do komisji sejmowych. Najważniejsze zmiany, które znalazły się w projekcie ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych dotyczą prawa wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych oraz samorządów do uregulowania najmu krótkoterminowego. Wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły przyjąć uchwały zakazujące wynajmowania mieszkań na doby w zarządzanych przez nie nieruchomościach lub ich częściach. W przypadku spółdzielni za taką uchwałą będzie musiała zagłosować większość uczestniczących w walnym zgromadzeniu. Natomiast w przypadku wspólnot uchwała będzie wymagała poparcia głosów właścicieli większości udziałów. Po przyjęciu uchwały zakazującej prowadzący wynajem na doby będzie miał 6 miesięcy na zakończenie tej działalności. Dodatkowo wspólnoty, spółdzielnie, ale także osoby zamieszkujące nieruchomość, w której prowadzony jest najem na doby lub nieruchomość sąsiednią będą mogły wystąpić do gminy o przeprowadzenie kontroli w mieszkaniu pod kątem przestrzegania przepisów, w tym regulujących bezpieczeństwo i porządek publiczny. Efektem tych kontroli może być wykreślenie lokalu z Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych (CWTON), którego uruchomienie projekt przewiduje, jeśli w ciągu sześciu miesięcy dojdzie do trzech naruszeń bezpieczeństwa i porządku. Do projektu wróciły strefy wolne od prowadzenia najmu krótkoterminowego. To narzędzie dla gmin. Przepisy pozwalające na ich wprowadzenie, jak i na przyjmowanie uchwał zakazujących przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mają wejść w życie od 1 stycznia 2028 r. MSiT daje samorządom bardzo elastyczne narzędzie regulacji najmu krótkoterminowego. Zaczynając od tego, że skorzystanie z niego jest fakultatywne, po możliwość zastosowania szerokich wyłączeń. Więcej szczegółów- na 14 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.09.2026.).
- „Rz” zamieszcza w innym miejscu tekst pod hasłem: „Agent AI pomoże pośrednikowi”. Chcemy, żeby nasi pośrednicy koncentrowali się na tym, co jest istotą biznesu, a więc na obsłudze klienta, a nie na biurokracji i powtarzalnych czynnościach – mówi Marta Żółkowska, dyrektor zarządzająca spółkami DH Group w Polsce, m.in. Metrohouse. W rozmowie na temat strategii Metrohouse pojawia się natomiast wątek ograniczenia liczby biur. Jak podkreśla rozmówczyni „Rz”, strategia nie zakłada ograniczania liczby biur, ale budowę agencji na jak najwyższym poziomie. Po prostu nie przedłużamy umów albo wypowiadamy je tym partnerom, którzy nie spełniają naszych wymogów, jeśli chodzi o jakość obsługi, standardy, rentowność. Biura, które nie działają na założonym przez nas poziomie, muszą się z nami rozstać. Bierzemy pod uwagę m.in. reklamacje klientów. Zaczęliśmy też budować rozproszoną sieć agentów. W pięciu największych ośrodkach – w Warszawie, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście, mamy centra logistyczno-szkoleniowe. Dzięki nowoczesnym narzędziom i systemom jesteśmy w stanie zarządzać taką siecią agentów na odległość. Jak dalej podkreśla, Dziś o przewadze konkurencyjnej decyduje dostęp do technologii. Metrohouse, dzięki mocnemu właścicielowi, jakim jest DH Group, może korzystać z prawdziwej, ale drogiej technologii, na którą małe biura nie mogą sobie pozwolić. Nie mówię tu oczywiście o gadżetach AI, jak poprawianie zdjęć czy opisów marketingowych. To dziś może zrobić każdy. Mówię o technologii, która automatyzuje pracę, która często działa w tle systemów i zdejmuje z barków partnerów franczyzowych i agentów wiele czynności, które są pracochłonne, a które może zrobić dobrze zaprojektowany system. Pełny tekst rozmowy- na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.09.2026.).
- „Rz” zauważa też: „Do biura dewelopera zamiast na plażę”. Zebrane przez Otodom dane za sierpień świadczą o tym, że rynek mieszkaniowy w większości dużych miast jest w równowadze. Podaż odpowiada popytowi, skończyła się galopada cen. W sierpniu w siedmiu największych miastach deweloperzy sprzedali ponad 4,3 tys. mieszkań – wynika ze wstępnego monitoringu firmy Otodom. To wzrost o 25 proc. rok do roku i niewiele mniej niż w lipcu (4,4 tys., był to wzrost rok do roku o 12 proc.). Wyjątkowo udany sierpień na rynku deweloperskim potwierdza dominację popytu nad nową podażą w metropoliach. Choć od początku roku klienci kupili już ponad 32 tys. mieszkań, o 40 proc. więcej niż przed rokiem, w cennikach widać wyczekiwane uspokojenie. W żadnym z siedmiu największych miast roczna dynamika średnich cen ofertowych nie przekroczyła progu 10 proc., a czas wyprzedaży oferty sygnalizuje trwałą stabilizację. W sierpniu deweloperzy nie przesadzili z produkcją, wprowadzając na rynek 3,6 tys. lokali – niewiele ponad średnią z okresu styczeń-lipiec. W efekcie oferta skurczyła się drugi miesiąc z rzędu, poniżej 59 tys. mieszkań. Odwrócenie układu sił między popytem a podażą, które obserwujemy po ośmiu miesiącach 2026 r., wynika głównie z wyraźnego ożywienia po stronie kupujących, a nie z nadzwyczajnego hamowania nowych inwestycji deweloperskich. Na siedmiu największych rynkach od stycznia do sierpnia br. deweloperzy sprzedali ponad 32 tys. mieszkań przy liczbie wprowadzeń sięgającej 28,6 tys. lokali. Oznacza to, że sprzedaż przewyższyła nową podaż o 13 proc. Sytuacja w poszczególnych miastach jest zróżnicowana, o nadpodaży można już mówić tylko w dwóch przypadkach. Wskaźnik tempa wyprzedaży oferty świeci na czerwono w Katowicach – tu lokale, przy tempie sprzedaży z trzech ostatnich miesięcy, sprzedałyby się w 9,6 kwartału, podczas gdy o równowadze rynku świadczy poziom 4 kwartałów. Jak tłumaczy Otodom, po części wynika to jednak z dodania przez deweloperów nowych dużych projektów. W sierpniu średnie ceny mieszkań, które pozostały w ofercie na koniec miesiąca, były stabilne wobec lipca – w Warszawie uwagę zwraca spadek o 2,2 proc., co jest efektem wprowadzenia większej liczby lokali z niskimi, jak na stolicę, stawkami (ok. 15,8 tys. zł). W ujęciu rok do roku w żadnym mieście wzrost nie przekracza 10 proc. Ponadto Otodom pierwszy raz pokazał ceny mieszkań w nowym formacie – publikując medianę. W Warszawie i Gdyni średnie ceny były w sierpniu o 14 proc. większe niż ceny z samego środka stawki. W Łodzi mediana okazała się większa od średniej, co świadczy o stałej obecności w ofercie puli lokali o skrajnie niskich cenach. Analiza danych po sierpniu 2026 r. rysuje obraz rynku deweloperskiego w stanie stabilizacji- odnotowano także na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.09.2026.).
- „Tygodnik Przedsiębiorców” w „Rz” radzi z kolei: „Jak zabezpieczyć inwestora przed roszczeniami podwykonawców?”. Solidarna odpowiedzialność za wynagrodzenie podwykonawców wymaga od inwestora skutecznych zabezpieczeń umownych. Nie powinny one jednak prowadzić do zachwiania równowagi między ochroną przed roszczeniami a sprawną realizacją kontraktu. Solidarna odpowiedzialność inwestora za zapłatę wynagrodzenia podwykonawców to temat doskonale znany każdemu uczestnikowi procesu budowlanego. Mechanizm jest prosty: podwykonawca, który nie otrzymał zapłaty od generalnego wykonawcy, może skierować roszczenie bezpośrednio do inwestora. Skutek? Inwestor płaci dwa razy: raz wykonawcy, raz podwykonawcy. Jak tego uniknąć? Nic dziwnego, że umowy o roboty budowlane rozbudowały klauzule dotyczące podwykonawstwa do rozmiarów małych regulaminów. Procedury zgłaszania podwykonawców, obowiązki dokumentacyjne przy każdym rozliczeniu, mechanizmy wstrzymywania płatności – to dziś standard, a nieodłączną częścią rozliczenia przerobu lub kamienia milowego stało się „zbieranie papierów” od podwykonawców. Powód tej praktyki zamyka się w jednym przepisie Kodeksu cywilnego – art. 6471, zgodnie z którym inwestor odpowiada solidarnie z (generalnym) wykonawcą za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy za wykonane roboty budowlane. Odpowiedzialność ta powstaje, jeżeli inwestor został uprzednio poinformowany o podwykonawcy i nie złożył sprzeciwu w ciągu kolejnych 30 dni lub innym krótszym terminie, o ile taki został zastrzeżony w umowie. Ponadto, jest ona ograniczona do niższej z kwot: wynagrodzenia należnego podwykonawcy z umowy podwykonawczej albo wynagrodzenia należnego wykonawcy od inwestora za zakres powierzony podwykonawcy. Przepis ma charakter ochronny wobec podwykonawców, generuje jednak po stronie inwestora realne ryzyko finansowe – podwykonawca może bowiem skierować swoje roszczenie bezpośrednio do inwestora. W razie spełnienia tego roszczenia inwestorowi przysługuje wobec wykonawcy roszczenie regresowe o zwrot zapłaconego wynagrodzenia. W całej tej sytuacji chodzi jednak o to, aby „zapobiegać”, a nie ograniczać wyłącznie do „leczenia” problemu- czytamy w ramach wstępu. Więcej szczegółów- na czwartej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 04.09.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zamieszcza z kolei tekst: „Obszar uzupełnienia zabudowy w planie ogólnym. Kiedy działka straci szansę na WZ?”. Ministerstwo Rozwoju i Technologii potwierdza, że po 1 września 2026 r. w gminie, w której nie wszedł w życie plan ogólny, możliwość wydawania nowych decyzji o warunkach zabudowy zostanie co do zasady ograniczona. Nadal możliwe będzie natomiast prowadzenie postępowań wszczętych przed graniczną datą, z uwzględnieniem przepisów przejściowych. Szczególne znaczenie reforma ma dla nieruchomości, których nie obejmuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Obecnie w takich przypadkach możliwość przeprowadzenia inwestycji często otwiera decyzja o warunkach zabudowy, czyli popularna decyzja WZ. Po wejściu w pełni nowych zasad możliwość uzyskania WZ zostanie powiązana z planem ogólnym. Jednym z ustawowych warunków jest położenie terenu na obszarze uzupełnienia zabudowy, czyli OUZ. Nie każda niezabudowana nieruchomość musi znaleźć się w takim obszarze. Przepisy określają metodę jego wyznaczania w oparciu przede wszystkim o istniejące skupiska zabudowy. Rozporządzenie dotyczące OUZ przewiduje m.in. identyfikowanie zgrupowań obejmujących co najmniej pięć budynków, przy zachowaniu określonych odległości między nimi. To właśnie grunty znajdujące się na obrzeżach istniejącej zabudowy, na terenach luźno zurbanizowanych albo oddalonych od zwartej struktury miejscowości mogą wymagać szczególnie dokładnej analizy. Jeżeli działka kupiona z myślą o budowie domu nie będzie mogła zostać przeznaczona pod zakładaną inwestycję, jej atrakcyjność rynkowa może spaść. Nie sposób jednak rzetelnie założyć, że taka nieruchomość automatycznie straci 100 proc. wartości. Działka nadal pozostaje składnikiem majątku, może posiadać wartość rolną, rekreacyjną, inwestycyjną wynikającą z innego sposobu wykorzystania albo wartość związaną z możliwością zmiany dokumentów planistycznych w przyszłości. Skala ewentualnego spadku ceny zależy od lokalizacji, przeznaczenia gruntu, popytu i wielu innych cech nieruchomości- odnotowano.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 04.09.2026.).
- „Kurier Szczeciński” odnotowuje: „Nowe mieszkania coraz bliżej. Przy Spokojnej trwa wykończeniówka”. Budowa dwóch budynków mieszkalnych przy ul. Spokojnej w Stargardzie weszła w kolejny etap. Powstaje tam 37 mieszkań, które mają być gotowe dla mieszkańców na początku 2027 roku. Na placu budowy przy ul. Spokojnej widać już wyraźnie, że inwestycja zbliża się do końca. Oba budynki osiągnęły stan surowy zamknięty, a wykonawca prowadzi obecnie prace wewnątrz obiektów. Powstają instalacje sanitarne i elektryczne, a wcześniej wykonano już ścianki działowe oraz konstrukcje żelbetowe. W jednym z budynków prace są bardziej zaawansowane – informuje Urząd Miejski w Stargardzie. Gotowe są tam posadzki i tynki, a ekipy zajmują się obecnie szpachlowaniem. Niemal całkowicie zakończono również ocieplanie zewnętrznych ścian tego obiektu. W następnej kolejności podobne prace rozpoczną się przy drugim budynku. Plan zakłada, że roboty budowlane zakończą się jeszcze w 2026 roku. Jeśli harmonogram zostanie utrzymany, pierwsi mieszkańcy będą mogli odebrać klucze do swoich lokali na początku przyszłego roku. W ramach inwestycji powstanie łącznie 37 mieszkań. Zagospodarowany zostanie także teren wokół budynków. Zaplanowano miejsca parkingowe, plac zabaw oraz przestrzeń rekreacyjną. Część mieszkań będzie przystosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Inwestorem jest Stargardzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Wartość całego przedsięwzięcia wynosi prawie 12,6 mln zł.
(Źródło: „Kurier Szczeciński”– 04.09.2026.).