Piątek, 29 maj 2026

  • „Prawo co dnia” w piątkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Łatwiejsze przepisy o schronach”. Nowe wielorodzinne budynki mieszkalne trzeba projektować tak, aby kondygnacja podziemna mogła stać się miejscem doraźnego schronienia (MDS). Nowelizacja ustawy rozwiewa wiele wątpliwości, ale nie wszystkie. MDS to część kondygnacji podziemnej przeznaczona do tymczasowego ukrycia ludzi na wypadek wojny, ataku terrorystycznego czy żywiołu. Na co dzień może pełnić funkcję np. garażu. Wzmocniona konstrukcja, instalacje, wyjścia zapasowe pozwolą szybko, w sytuacji zagrożenia, zmienić go w miejsce schronienia. Decyzję o organizacji MDS podejmie wójt (burmistrz, prezydent), jeśli w schronach i ukryciach będzie za mało miejsc. Obowiązek projektowania MDS -ów wprowadziła przyjęta w grudniu 2024 r. ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej. Już wtedy zainteresowani (architekci, deweloperzy, samorządowcy) zgłaszali wątpliwości co do niejasności przepisów. Wydane rozporządzenia wykonawcze niewiele pomogły. Z punktu widzenia inwestora najistotniejszy we wchodzącej w życie nowelizacji jest określony w art. 94 sposób ustalania pojemności MDS, która jest wyrażana w liczbie osób. To nie tylko doprecyzowanie przepisów. Dzięki zmianie już nie całe kondygnacje podziemne mają być projektowane w ten sposób, a część kondygnacji podziemnej odpowiadająca liczbie osób – użytkowników danego budynku – które mają się schronić w MDS. Ustalenie wskaźników było niezbędne, aby każdy inwestor tak samo to liczył. Co ważne, poza wzorem do obliczania pojemności, ustawodawca przesądza, że MDS nie może zająć więcej niż 75 proc. kondygnacji podziemnej, a to rozwiało wątpliwości, że wielkość garaży ma być projektowana „jak zawsze” w oparciu o parametry miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego czy decyzji o warunkach zabudowy, a możliwość zaprojektowania MDS jest wynikowa. Tak ukształtowane przepisy pozwolą inwestorom umożliwić ochronę ludności w standardowych inwestycjach nie podnosząc istotnie kosztów ich realizacji, wynikających z konieczności wzmocnienia konstrukcji, doprowadzenia instalacji, spełnienia wymogów przeciwpożarowych czy wyjść zapasowych poza strefą zgruzowania. Zgodnie z nowelizacją kondygnacje podziemne w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych projektuje się i wykonuje w sposób umożliwiający zorganizowanie w nich miejsc doraźnego schronienia o pojemności nie mniejszej niż liczba osób równa ilorazowi łącznej powierzchni użytkowej lokali mieszkalnych i wskaźnika 20 mkw. na osobę. Więcej szczegółów- na 14 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 29.05.2026.).

  • „Rz” zauważa też: „Hipoteka na 25 lat? To mit. Spłacamy ją dużo szybciej”. Kredyt mieszkaniowy nie musi być finansową pętlą na całe życie. Średni czas spłaty długu w Polsce szybko się skraca i wynosi dziś zaledwie 9 lat. Powód? Dynamicznie rosnące dochody i stała niechęć do życia na kredyt. Większość Polaków zaciąga kredyty hipoteczne na długi okres, czyli 25–35 lat. I to od lat się nie zmienia. Za to „żywotność” takich zobowiązań w ciągu ostatniej dekady mocno się skróciła. Zgodnie z danymi, jakie przekazał przewodniczący komitetu ds. finansowania nieruchomości Związku Banków Polskich, po pandemii okres ten skrócił się do 12–13 lat. A od 2–3 lat zaobserwowano kolejne jego skrócenie do 9–10 lat. Skalę zjawiska potwierdza analiza zmian portfela czynnych umów kredytowych, choćby za ostatnie trzy lata. W tym czasie sektor bankowy udzielił ponad 670 tys. nowych kredytów, ale liczba czynnych hipotek zmniejszyła się o 225 tys. Oznacza to, że w tym samym okresie Polacy spłacili ponad 896 tys. kredytów. Od pandemii, gdy oprocentowanie lokat bankowych było w zasadzie zerowe, zaczęła mocno rosnąć popularność nadpłacania kredytów hipotecznych – czy to poprzez zmniejszanie kapitału, czy skracanie okresu kredytowania. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że dochody Polaków w ostatnich latach szybko rosły – i to szybciej niż inflacja. W latach 2020–2025 przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło nominalnie o około 50 proc., podczas gdy skumulowana inflacja w tym samym czasie sięgnęła ok. 42 proc. W 2024 r. realny wzrost płac, czyli ponad poziom inflacji, wyniósł rekordowe 9,3 proc., a w 2025 r. – 5,5 proc., co było jednym z najlepszych wyników w ciągu ostatnich 17 lat. Nie bez znaczenia pozostaje również możliwość refinansowania kredytów, czyli zmiany warunków finansowania na korzystniejsze. Zjawisko to wyraźnie przybrało na sile w ostatnich kwartałach, gdy zaczęły spadać stopy procentowe banku centralnego. Czy coraz krótszy okres spłaty kredytów wpływa z kolei na podejście banków do oceny klientów? Skoro statystyczny Polak żegna się z długiem po niespełna dekadzie, można by oczekiwać, że instytucje finansowe łaskawszym okiem spojrzą na zdolność kredytową klientów lub inaczej będą kalkulować ryzyko. Eksperci studzą jednak te nadzieje. Banki pozostają niewzruszone na statystyki i w procesie analizy wniosku sztywno trzymają się warunków określonych w umowie. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 29.05.2026.).

  • „Rz” zamieszcza również tekst pod hasłem: „Czy Port Polska obrośnie nieruchomościami?”. Sukces Airport City przy Porcie Polska zależy od kilku czynników. Jest czas, by dobrze przygotować tę koncepcję, w tym na decyzje polityczne – mówi Joanna Mroczek, szefowa działu doradztwa strategicznego w CBRE. Jak podkreśla w rozmowie z „Rz”, Większość projektów komercyjnych, które odniosły sukces, właśnie w taki sposób była realizowana. Najpierw pojawia się linia metra, szybki pociąg czy dobra infrastruktura transportowa, a dopiero później powstaje właściwy komponent zabudowy rozwijający się wokół tego układu. Przykładem opartym na takim mechanizmie jest kompleks biurowy Canary Wharf w Londynie, gdzie najpierw powstała infrastruktura kolejowa, a dopiero potem zrealizowano zabudowę. Z drugiej strony w Warszawie mamy Służewiec przemysłowy, który rozwijał się bardzo przypadkowo i właściwie nie w oparciu o infrastrukturę transportową, tylko przede wszystkim o dostępność nieruchomości i działek. Patrząc z perspektywy 25 lat, trudno uznać ten model za pełny sukces, skoro dziś część budynków biurowych na Służewcu przekształcamy na mieszkalne. Ta inwestycja musi przede wszystkim koncentrować się na tym, kto będzie jej użytkownikiem. Kogo rzeczywiście jesteśmy w stanie tam przyciągnąć i przekonać, że właśnie to jest odpowiednie miejsce do rozwoju działalności. Zazwyczaj wygląda to w ten sposób, że najpierw pojawia się pierwszy duży najemca, firma lub instytucja będąca częścią większego planu inwestycyjnego, na przykład w obszarze nowych technologii. Taka firma wybiera konkretną lokalizację, powstaje dla niej odpowiednia siedziba i staje się fundamentem całego ekosystemu. Wokół niej zaczynają pojawiać się kolejne podmioty i w ten sposób rozwija się cała przestrzeń biznesowa. Powinni pojawić się też odpowiedni partnerzy lub narzędzia wsparcia i zachęt dla nowych firm i start-upów. Taki proces trzeba mieć z tyłu głowy przy planowaniu całego Airport City. Pełny tekst rozmowy- na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 29.05.2026.).

  • „Rz” zamieszcza również tekst: „Jakość budynku to jakość życia”. Obok transformacji źródeł energii to transformacja energetyczna budynków jest największym wyzwaniem w tym procesie. O tym, jak go realizować z największą korzyścią dla ich mieszkańców oraz dla środowiska naturalnego, dyskutowano podczas czwartej edycji Forum Energia–Efekt–Środowisko. Transformacja obszaru budownictwa jest dziś jednym z najważniejszych obszarów zmian, tym bardziej że dowiedziono istnienia korelacji między jakością budynku a jakością życia czy wykonywanej w nim pracy – podkreślała Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, otwierając czwartą edycję Forum, zorganizowaną pod hasłem „Transformacja energetyczna budynków – efekt dla ludzi i środowiska”. Mamy w Polsce 15,2 mln budynków, z tego 7 mln to domy jednorodzinne, 570 tys. wielorodzinne, około 630 tys. to budynki użyteczności publicznej – przypomniała Joanna Remiszewska, współprzewodnicząca Rady Klimatycznej przy UN Global Compact Network Poland. – Zaczynamy iść w dobrą stronę: o transformacji tego obszaru zaczynamy myśleć holistycznie, ten paradygmat oszczędzania na kosztach inwestycyjnych powoli odchodzi do lamusa – zauważyła. Ale też w takim holistycznym ujęciu wciąż brakuje pewnych elementów, np. programu zachęt adresowanego nie tylko do najbiedniejszych, lecz i do klasy średniej, systematycznych i opartych na policzalnych parametrach działań, czy – na poziomie rządowym – osoby o statusie choćby pełnomocnika rządu ds. transformacji energetycznej budynków, która spinałaby wszystkie działania na poziomie rozmaitych ministerstw- czytamy w tekście zredagowanym we współpracy z NFOŚiGW. Szczegóły- na 23 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 29.05.2026.).

  • „Rz” informuje w innym miejscu: „Rynek wierzytelności będzie rósł”. Na koniec 2025 r. firmy z sektora zarządzania wierzytelnościami obsługiwały 20 mln zobowiązań o łącznej wartości 202,4 mld zł. Oznacza to wzrost o 2,1 proc. w ujęciu kwartalnym i o 3,2 proc. rok do roku pod względem liczby obsługiwanych wierzytelności oraz odpowiednio o 4,5 proc. i 8,7 proc. w ujęciu wartościowym – wynika z najnowszego raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Według najnowszego raportu Allianz Trade w 2026 r. liczba niewypłacalności przedsiębiorstw na świecie wzrośnie o 6 proc., czyli analogicznie jak w 2025 r. Będzie to piąty rok z rzędu wzrostu liczby upadłości, po czym w 2027 r. liczba ta powinna ustabilizować się na wysokim poziomie. Jednak przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększa ryzyko dalszego narastania zjawiska niewypłacalności. Chodzi nie tylko o bezpośrednie zakłócenia, jak wzrost cen paliw czy zerwanie łańcuchów dostaw, ale również o skutki bardziej długofalowe, takie jak wzrost inflacji, zaostrzenie warunków finansowych i pogorszenie płynności wśród przedsiębiorców – szczególnie w tych sektorach, które działają na niskiej marży i nie są w stanie przerzucić wyższych kosztów na odbiorców czy klientów. Przy zakładanej 6-proc. dynamice upadłości przedsiębiorstw na świecie Allianz Trade szacuje, że bezpośrednio zagrożonych będzie 2,2 mln miejsc pracy. Głównymi sektorami zagrożonymi wzrostem bezrobocia na skutek niewypłacalności będą: budownictwo, handel detaliczny i usługi. Europa, gdzie potencjalnie dotkniętych problemem będzie 1,3 mln osób, jest na czele światowych statystyk likwidowanych miejsc pracy.  Więcej szczegółów- na 24 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 29.05.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” zamieszcza z kolei tekst: „Rewolucja w najmie na doby stała się faktem. Ekspertka o nowej rzeczywistości dla wynajmujących: Koniec z anonimowością. Idą wysokie kary”. Unijne rozporządzenie STR już obowiązuje, a polski rząd pracuje nad krajowymi przepisami dotyczącymi najmu krótkoterminowego. Nowa rzeczywistość prawna może mocno wpłynąć na tysiące Polaków zarabiających na wynajmie mieszkań na doby. O tym, jak głęboko unijna rewolucja uderzy w dotychczasową anonimowość wynajmujących i jakie pułapki czekają na właścicieli lokali, mówi radczyni prawna Aleksandra Grabarska. Od 20 maja 2026 r. w całej Unii Europejskiej obowiązuje rozporządzenie 2024/1028 (tzw. STR), które porządkuje rynek najmu krótkoterminowego. Wprowadza ono m.in. obowiązek rejestracji lokali oraz nadawania im indywidualnych numerów identyfikacyjnych, bez których oferta nie powinna funkcjonować na platformach rezerwacyjnych. Choć przepisy unijne już obowiązują, Polska nadal pracuje nad ustawą wdrażającą system krajowy. Przypomnijmy również, że od 30 czerwca 2026 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa w najmie krótkoterminowym. Właściciele mieszkań, apartamentów i pokoi wynajmowanych na doby będą musieli wyposażyć lokale m.in. w czujniki dymu i czujniki czadu. Nowe wymogi obejmą zarówno obiekty hotelarskie, jak i mieszkania oferowane przez platformy rezerwacyjne, takie jak Airbnb czy Booking.com. Najem krótkoterminowy w Polsce wchodzi w etap, w którym właściciele lokali nie będą mogli traktować go jak zwykłego, okazjonalnego wynajmu mieszkania. Wejście w życie unijnego rozporządzenia 2024/1028 oraz procedowany projekt ustawy krajowej oznaczają, że rynek będzie coraz mocniej oparty na rejestracji, identyfikacji lokali i odpowiedzialności za działanie poza systemem. Kluczowe znaczenie będzie miał obowiązek wpisu do gminnej ewidencji najmu krótkoterminowego. Zgodnie z projektem ustawy brak takiego wpisu będzie oznaczać nie tylko ryzyko administracyjnej kary pieniężnej do 50 tys. zł, ale także praktyczne utrudnienia w funkcjonowaniu na rynku. Platformy takie jak Airbnb czy Booking.com będą weryfikować numery identyfikacyjne lokali, a brak numeru może uniemożliwić publikację oferty. Warto też pamiętać, że kontrola nie musi wynikać wyłącznie z działania organów. Może zostać zainicjowana na wniosek wspólnoty mieszkaniowej, zarządcy budynku albo sąsiadów. W praktyce więc brak rejestracji może ujawnić się bardzo szybko, zwłaszcza tam, gdzie najem krótkoterminowy już dziś budzi konflikty w budynkach wielorodzinnych- odnotowano.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 29.05.2026.).

  • „Głos Szczeciński” odnotował: „Powstaje nowy akademik Uniwersytetu Szczecińskiego. Będzie w nim miejsce dla blisko 90 studentów”. Uniwersytet Szczeciński przebudowuje budynek przy alei Wojska Polskiego w Szczecinie, znajdujący się w gminnej ewidencji zabytków, na nowoczesny dom studencki. Obiekt ma zapewnić około 87 miejsc noclegowych dla studentów i zostać oddany do użytku pod koniec 2027 roku. Inwestycja jest już w fazie realizacji. W maju rozpoczęto prace przygotowawcze oraz rozbiórkowe związane z dostosowaniem budynku do nowej funkcji. W ramach przebudowy przewidziano również podniesienie konstrukcji dachu. Dzięki temu najwyższa kondygnacja będzie mogła zostać przeznaczona na cele mieszkalne i spełni wymagane normy techniczne oraz użytkowe. Nowy akademik ma spełniać współczesne standardy. Studenci będą mieszkać w pokojach wyposażonych we własne łazienki. W budynku znajdzie się również winda obsługująca wszystkie kondygnacje. Zaplanowano także świetlicę, pokoje do nauki, siłownię, recepcję, pralnię oraz zaplecze sanitarne. Część pokoi zostanie przystosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, co zapewni pełną dostępność obiektu. Budynek pozostaje nieużytkowany od 2017 roku. Wcześniej pełnił funkcję dydaktyczną i był wykorzystywany na potrzeby działalności uniwersytetu. Zakończenie inwestycji oraz oddanie domu studenckiego do użytkowania planowane jest pod koniec 2027 roku. Uczelnia zaznacza jednak, że ostateczny termin zależy od przebiegu prac budowlanych i realizacji kolejnych etapów przedsięwzięcia.

                  (Źródło: „Głos Szczeciński”– 29.05.2026.).

Zobacz również