Piątek, 20 luty 2026
- Piątkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Rusza deregulacja 2.0”. Rząd zaczyna kolejny etap upraszczania prawa. Na pierwszy ogień pójdą zmiany w procedurach podatkowych i sądowych – ustaliła „Rz”. To, co zawetował prezydent, ma być ponownie uchwalone. Już nie pojedyncze zmiany, lecz reformy systemowe – tak ma wyglądać kolejna faza deregulacji, czyli eliminowania zbędnych procedur i utrudnień biurokratycznych. Minister Maciej Berek, szef Rządowego Zespołu Deregulacyjnego, zapowiada to w rozmowie z „Rz”. W odróżnieniu od wdrożonych w ciągu ostatniego roku ponad 120 „punktowych” zmian mają być to reformy o szerszym zasięgu. Deregulacja w sądownictwie: nie będzie raczej reformy KRS, lecz zmiany proceduralne, które mają przyspieszyć postępowania. Procesy w sprawach gospodarczych mogą się skrócić o kilka miesięcy dzięki możliwości wnoszenia pism sądowych przez pełnomocników stron w formie elektronicznej. Deregulacja zaczęła się przed rokiem, gdy powołano zespół pod kierownictwem Rafała Brzoski. Wypracował on dla rządu 522 postulaty legislacyjne, z czego dwie trzecie zostały przyjęte do realizacji. Do tej pory już 126 postulatów zyskało kształt obowiązujących przepisów- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- „Prawo co dnia” zauważa z kolei: „Dostęp do cen budzi wątpliwości”. Sprawdź sąsiada – zachęcają w mediach społecznościowych. Uwolnienie danych z Rejestru Cen Nieruchomości daje taką możliwość. Mija tydzień od wejścia w życie 13 lutego nowelizacji prawa geodezyjnego i kartograficznego. Zniosła ona odpłatność za udostępnianie danych z RCN -u. Celem zmiany, w intencji jej autorów (Polska 2050), było wyrównanie szans między sprzedającymi i kupującymi poprzez, ułatwienie tym drugim dotarcia do informacji, ile inni zapłacili za mieszkanie czy dom w danej lokalizacji. W RCN, prowadzonym przez powiaty, są dane z aktów notarialnych. Nie ma informacji, kto był stroną transakcji, ale są dane adresowe nieruchomości. W przypadku mieszkania, w części udostępnionych danych jest nie tylko ulica i numer budynku, ale także numer mieszkania. Poza tym powierzchnia, liczba izb, kondygnacja, data transakcji i cena. Osoby potrafiące sprawnie analizować dane bez trudu odnajdą dokładny adres nieruchomości, a łącząc go z upublicznioną ceną transakcyjną, dowiedzą się, za ile konkretny właściciel nabył lub zbył swój majątek. A tych, którzy nie potrafią skorzystać bezpośrednio z danych RCN wyręczą w trudnych analizach prywatne portale, które od 13 lutego sukcesywnie udostępniają dane z kolejnych powiatów w przystępnej formie. Dlatego, choć teoretycznie zniesiono tylko opłaty za dostęp do danych, to praktycznie zaczęły one być masowo udostępniane. Wielu cieszy, że ceny transakcyjne przestały być tajemnicą. Można to wykorzystać na rynku wtórnym, bo w przypadku rynku pierwotnego w RCN jest informacja o cenach z umów deweloperskich zawartych 2-3 lata wcześniej. Ekspertka Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych. Obawia się, że gdy obywatele uświadomią sobie, że szczegóły ich prywatnych aktów notarialnych stały się publiczne, będą szeroko wyrażać niezadowolenie. Może to skłonić rządzących do gwałtownego ograniczenia zakresu danych gromadzonych w RCN. Więcej szczegółów- na 14 stronie głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- „Rz” informuje w innym miejscu: „Słabe dane o produkcji. <<Pogoda wygrała z gospodarką>>”. Produkcja przemysłowa spadła w styczniu o 1,5 proc. r./r. – podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny (GUS). Tąpnięcie zanotowała też produkcja budowlano-montażowa: aż o 12,8 proc. r./r. „Pogoda wygrała z gospodarką” – komentują ekonomiści. 1,5 proc. r/r – o tyle spadła w styczniu produkcja przemysłowa w Polsce, zgodnie z najnowszymi danymi GUS. To oznacza, że mocno rozczarowała: średnia prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu” zakładała wzrost o 2,8 proc. r/r. Wszystkie ankietowane zespoły analityczne przewidywały wynik na plusie, a więc można powiedzieć, że odczyt GUS jest słabszy nawet od najbardziej pesymistycznych oczekiwań. Zgodnie z kolejnymi danymi GUS opublikowanymi w czwartek, produkcja budowlano- -montażowa spadła w styczniu o 12,8 proc. r/r. To wynik dużo niższy od średniej prognoz ekonomistów (-5,3 proc. r/r). W szczegółach, największy spadek odnotowano w budowie budynków (-18,4 proc. r/r), nieco mniejszy w robotach budowlano-specjalistycznych (-11,9 proc.) i budowie obiektów inżynierii lądowej i wodnej (-7,5 proc. r/r). Mimo słabego stycznia, perspektywy przed budownictwem w 2026 r. są dobre, m.in. za sprawą szerokiego ożywienia inwestycyjnego finansowanego ze środków unijnych oraz poduszek finansowych samorządów. Więcej- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- „Rz” zauważa też: „Parki handlowe już dojrzewają”. Boom dobiega końca, ale jest jeszcze miejsce na nowe retail parki. Te największe osiągają już skalę średnich galerii. W 2025 r. oddano w Polsce 590 tys. mkw. powierzchni handlowej, z czego 90 proc. to parki handlowe – podaje CBRE. Rekordowy był IV kwartał, na co zwracają uwagę analitycy BNP Paribas Real Estate Poland. Z raportu wynika, że ostatni kwartał na rynku nieruchomości handlowych zapisał się jako najlepszy od dekady. Na rynek trafiło 326 tys. mkw. powierzchni, o 63 proc. więcej rok do roku i ponaddwukrotnie więcej niż kwartał wcześniej. Motorem rozwoju były ponownie parki handlowe. Tempo inwestycji na rynku handlowym nie słabnie. Pod koniec 2025 r. w budowie było ok. 610 tys. mkw. powierzchni obejmującej zarówno nowe obiekty (462 tys. mkw.), jak i modernizacje oraz rozbudowy starszych nieruchomości (148 tys. mkw.). To największa wielkość w ostatnich latach. Nowe obiekty pojawiają się w największych aglomeracjach, ale to mniejsze miasta absorbują znaczną część nowej podaży, odpowiadając na lokalne deficyty handlowe. Same formaty parków stają się bardziej zróżnicowane – od obiektów liczących poniżej 5 tys. mkw. po nieruchomości o powierzchni kilkunastu tysięcy metrów kwadratowych. Największe osiągają już skalę małych i średnich centrów handlowych, zarówno pod względem powierzchni, jak i oferty. Deweloperzy ograniczają za to aktywność w segmencie centrów handlowych. Właściciele galerii koncentrują się przede wszystkim na ich rekomercjalizacji i modernizacji. Ok. 60 proc. rynku stanowią obiekty mające więcej niż 15 lat – podaje CBRE. W opinii ekspertów 2026 rok nadal będzie zdominowany przez sektor parków handlowych. Miniony rok był kolejnym, w którym oddano ok. pół miliona metrów kwadratowych powierzchni właśnie w tym segmencie. Deweloperzy wciąż będą aktywni, ale rynek zaczyna już wykazywać oznaki dojrzewania. Kolejne lokalizacje będą poddawane coraz wnikliwszej analizie, a konkurencja pomiędzy projektami będzie rosła. Natomiast coraz większym wyzwaniem będzie znalezienie atrakcyjnych gruntów- odnotowano na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- Niżej znajdziemy natomiast tekst pod hasłem: „Interbud- Lublin wychodzi poza macierzysty rynek”. O sile lokalnego rynku, ekspansji przy wsparciu giełdy i o tym, czy mieszkania mogą być tańsze, mówi Tomasz Grodzki, prezes Interbudu-Lublin. Jak podkreśla, Lublin jest ósmym pod względem liczby mieszkańców miastem w Polsce, największą metropolią po prawej stronie Wisły. Jednocześnie nie kusił za bardzo wielkich firm, tort jest dzielony między lokalne spółki, które sobie całkiem dobrze radzą. To rynek bardzo przewidywalny i stabilny. W ostatnich latach spokojnie sprzedaje się 3 tys. mieszkań rocznie i nie widać na horyzoncie żadnego załamania. Na pewno złote czasy dla deweloperów, kiedy sprzedawało się dziurę w ziemi, już minęły – i może słusznie, bo to też nie było normalne. Firmy, które znają rynek i dochowują pewnych kanonów, potrafią sobie poradzić. Sam Interbud rozwija się na nowo, firma wyszła z dużych kłopotów, zrealizowała układ z wierzycielami, nastąpiły zmiany w akcjonariacie i władzach. Po zrealizowaniu układu mieliśmy dwie opcje: albo pozostać lokalną lubelską firmą albo wykorzystać obecność na rynku kapitałowym i rozwinąć się. Idziemy w tym drugim kierunku, a to wiąże się z wyjściem poza Lublin, myślimy o takich rynkach jak Warszawa, Katowice, Łódź, Olsztyn, Trójmiasto. Jak dalej czytamy, koszty budowy to ok. 7 tys. w przeliczeniu na 1 mkw. PUM (powierzchnia użytkowa, jaką można uzyskać w inwestycji – red.). Kluczowe są koszty gruntu. W Lublinie ziemia kosztuje ok. 2 tys. zł w przeliczeniu na mkw. PUM, w Warszawie to raczej 5-6 tys. zł. Ale w Lublinie średnia cena nowego mieszkania to 10 tys. zł za mkw., a w Warszawie już 19 tys. zł. Oczywiście wielką bolączką Warszawy jest tempo uzyskiwania pozwoleń. Pod tym względem to rynek strasznie trudny, szczególnie dla firmy z zewnątrz. Rozmówca „Rz” dalej przyznaje: W tej chwili największy popyt jest na mieszkania o powierzchni 40-50 mkw. Nie dlatego, że Polacy lubią małe mieszkania, tylko taka jest zdolność kredytowa i to ona limituje dostępność. Zarzuca się deweloperom, że są winni drożyźnie na rynku mieszkaniowym, ale już przedstawiłem wyliczenia, jakie są koszty ziemi i wykonawstwa. Do tego dochodzą koszty finansowania i coraz dłużej trwające formalności, które kiedyś zabierały 40 proc. całego cyklu inwestycyjnego, a dzisiaj 60 proc. Deweloperom stawia się coraz więcej wymagań, a to kosztuje… Pełny tekst rozmowy- także na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- „Tygodnik Przedsiębiorców” w „Rz” przypomina z kolei: „Rozprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą na nowych zasadach”. Od 13 marca rozprawy w postępowaniu odwoławczym przed Krajową Izbą Odwoławczą mogą być prowadzone zdalnie. Ustawą z 21 maja 2025 r. o zmianie niektórych ustaw w celu deregulacji prawa gospodarczego i administracyjnego oraz doskonalenia zasad opracowywania prawa gospodarczego (dalej: ustawa deregulacyjna) zmieniono ustawę Prawo zamówień publicznych (dalej: pzp). Ustawodawca przewidział w niej możliwość przeprowadzania rozpraw z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO). Przepisy wchodzą w życie 13 marca 2026 r. Dla zamawiających oraz wykonawców wprowadzane zmiany oznaczają znaczne uproszczenie organizacyjne związane m.in. z eliminacją konieczności osobistego stawiennictwa przed KIO, ograniczeniem kosztów udziału w postępowaniu (np. kosztów podróży), jak i zaangażowania czasowego pełnomocników. Takie rozwiązania oraz dobra organizacja mogą przyczynić się do lepszego wykorzystania zasobów Izby, zwiększenia płynności orzekania, zmniejszenia czasu oczekiwania na rozpoznanie odwołania, co w realiach zamówień publicznych ma kluczowe znaczenie dla zamawiających i wykonawców. O przeprowadzeniu rozprawy i posiedzenia w trybie zdalnym rozstrzygać będzie Prezes Krajowej Izby Odwoławczej zgodnie z art. 544 ust. 3a ustawy pzp. Decyzję tę Prezes KIO podejmować będzie z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy, jej charakteru, możliwości zapewnienia ochrony informacji poufnych czy warunków technicznych. W przypadku skierowania sprawy do rozpoznania w formie zdalnej, uczestnicy oraz strony postępowania będą miały możliwość wyboru co do sposobu udziału – z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość lub poprzez osobiste stawiennictwo – udział zdalny będzie prawem, a nie obowiązkiem strony. Więcej szczegółów- na drugiej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.01.2026.).
- W kolejnym dodatku „Rz”– „Inwestycje. Samorządy. Nieruchomości. Gospodarka Przyszłości” znajdziemy tekst: „Zwykły blok już jest paseé. Teraz rządzą zielone technologie”. Duże miasta alokują miliardy złotych w przedsięwzięcia gotowe do realizacji, rozwijają partnerstwa publiczno-prywatne i wprowadzają uproszczenia regulacyjne, by przyciągnąć kapitał prywatny i przyspieszyć deweloperkę. Kluczowy nacisk kładziony jest na rozwój rynku nieruchomości, wzrost atrakcyjności inwestycyjnej regionów oraz realizację nowoczesnych, zrównoważonych projektów gruntowo-biurowo-mieszkaniowych. Obecne kierunki rozwoju inwestycyjnego polskich samorządów koncentrują się na maksymalnym wykorzystaniu środków unijnych (ok. 180 mld zł w 2026 r., w tym z Krajowego Planu Odbudowy). Samorządy tworzą strefy inwestycyjne oferujące ulgi w ramach Polskiej Strefy Inwestycji (10–70 proc. na okres 10–15 lat), przyspieszone procedury miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz pełne uzbrojenie terenów. Rządowy program o wartości 4 mld zł zakłada budowę 18 tys. lokali w formule TBS, SIM i mieszkań komunalnych, promując budownictwo modułowe oraz certyfikaty LEED. Wśród przykładów samorządowych warto wskazać adaptację modelu Pleszewa w Warszawie – 92 mieszkania komunalne (25 mln zł + 10 mln dotacji) z możliwością dojścia do własności. Dąbrowa Górnicza realizuje budowę 1 tys. mieszkań TBS w ramach „Polityki mieszkaniowej 2018– 2027” (model SAN, 800 mln zł). Poznań inwestuje 579 mln zł w nowe osiedla komunalne zintegrowane z systemem rowerów miejskich, a Kraków planuje przeznaczyć 268 mln zł na tereny inwestycyjne wyposażone w farmy fotowoltaiczne. W Wilanowie realizowany jest pilotażowy projekt osiedla bezodpadowego z rekuperacją i elektromobilnością (200 mieszkań komunalnych, 150 mln zł w formule PPP). Ursus łączy rozwój metra z centrum handlowo-mieszkaniowym (700 mln zł), natomiast Wawer inwestuje w kanalizację MPWiK i uzbrojenie 500 ha terenów pod nową zabudowę mieszkaniową- czytamy na drugiej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).
- Niżej „Inwestycje…” odnotowują: „Zamiast betonu projekty społeczne”. W dobie ograniczonych budżetów i rosnących oczekiwań społecznych coraz więcej decydentów dostrzega, że rozwój miejsc nie musi oznaczać więcej betonu – czasem wystarczy lepsza edukacja, usługi zdrowotne, cyfryzacja i aktywna społeczność, by miasto lub region stały się bardziej odporne i atrakcyjne. W miastach europejskich rośnie liczba inicjatyw łączących rewitalizację publicznej przestrzeni z programami społecznymi – warsztatami zawodowymi, programami mentoringowymi i projektami artystycznymi. W niektórych gminach wprowadza się cyfrowe centra usług społecznych, które integrują pomoc społeczną, doradztwo zawodowe i telemedycynę. Firmy i uczelnie współpracują, finansując bootcampy technologiczne i laboratoria innowacji, co skraca drogę od edukacji do zatrudnienia. Fundusze z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) oraz program „Sieć Miasto Zielone” Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej kierują miliardy złotych na te projekty. W budżecie na 2026 r. zaplanowano 5 mld zł na cyfryzację transportu publicznego, w tym integrację SKM i tramwajów z systemami rowerowymi na Mazowszu. Unia Europejska poprzez NextGenerationEU wspiera adaptację klimatyczną, podkreślając, że soft infrastructure zwiększa PKB per capita o 2–3 proc. do 2030 r.- czytamy także na drugiej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.01.2026.).
- W „Inwestycjach…” znajdziemy również tekst: „Jak Polacy będą mieszkać, pracować i inwestować w 2026 roku?”. W obliczu stabilizujących się stóp procentowych, rosnącego popytu na mieszkania w dużych miastach i hybrydowego modelu pracy klienci indywidualni oraz firmy zmieniają strategie. Kupno wciąż kusi, ale najem i wstrzymanie decyzji zyskują na popularności. Jak reagują banki i rynek? W 2026 r. decyzje o kupnie, najmie czy odłożeniu zakupu mieszkań będą zależały od indywidualnej sytuacji finansowej, oczekiwań co do stabilności stóp procentowych oraz potrzeb zawodowych. Rynek reaguje elastycznymi produktami finansowymi, profesjonalizacją najmu i ofertą dostosowaną do hybrydowego stylu pracy. Po pandemicznym boomie na przedmieścia w 2026 r. Polacy wracają do miast. Dane GUS wskazują, że w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu ceny mieszkań wzrosły o 7–9 proc. rok do roku, osiągając średnio 12–15 tys. zł za mkw. Jednak tylko 28 proc. ankietowanych przez Otodom planuje zakup w tym roku – reszta wybiera najem. Klienci indywidualni coraz częściej traktują najem jako inwestycję w elastyczność. Praca hybrydowa sprawia, że 60 proc. z nas nie chce wiązać się kredytem na 25 lat. Firmy idą dalej: zamiast biur wykupują elastyczne przestrzenie co-workingowe. Kupno pozostaje opcją dla zamożnych i rodzin z dziećmi, przyciągając 35 proc. kupujących dzięki programom rządowym z nisko oprocentowanymi kredytami. Deweloperzy przesuwają akcent na mieszkania gotowe lub w krótszych cyklach budowy, zwiększają udział mieszkań kompaktowych i energooszczędnych, a także ofertę mieszkań przeznaczonych dla najemców instytucjonalnych. Najem to z kolei wybór milenialsów i freelancerów, gdzie ceny czynszów stabilizują się na poziomie 40–60 zł za mkw. w metropoliach, a popyt rośnie o 12 proc. (Barometr Reutersa); platformy takie jak Morizon oferują umowy na 6–12 miesięcy z opcją przedłużenia. Wstrzymanie się z decyzją jest najbezpieczniejszą strategią dla 40 proc. gospodarstw – inflacja na poziomie 3,5 proc. i niepewność geopolityczna skłaniają do oszczędzania na lokatach bankowych lub funduszach ETF na nieruchomości. Firmy korporacyjne, jak te z sektora IT, masowo przechodzą na umowy najmu biur z klauzulami elastycznymi. Instytucje finansowe dostosowują ofertę, a deweloperzy odpowiadają mikromieszkaniami (20–30 mkw.) i osiedlami z przestrzeniami co-workingowymi – w Warszawie projekty przyciągają inwestorów instytucjonalnych, którzy wykupują 25 proc. nowej podaży- odnotowano na trzeciej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 20.02.2026.).