Piątek, 18 lipiec 2025
- Piątkowa „Rzeczpospolita” zamieszcza tekst pod hasłem: „Rynek obiektów handlowych kwitnie”. Ekspansja parków handlowych, fala modernizacji nieruchomości, powrót dużych inwestycji, nowa oferta w galeriach. Rynek jest na wysokich obrotach, choć preferencje klientów się zmieniają. Pięć lat od wybuchu pandemii Covid- 19 polski rynek nieruchomości handlowych z rozpędem wraca do pełni sił- wynika z raportu firmy doradczej JLL, którego wnioski „Rz” publikuje jako pierwsza. JLL przewiduje, że nowa podaż w 2025 r. ma szansę przebić świetny wynik z poprzedniego roku, kiedy to oddano niemal 600 tys. mkw. powierzchni handlowej. W połowie czerwca w budowie było 560 tys. mkw. powierzchni, 87 proc.. przypadało na parki handlowe i centra convenience. Sześć starszych centrów było rozbudowywanych. Ostatnie pięć lat w Polsce to oszałamiająca kariera parków handlowych i centrów convenience, które odpowiadały w tym okresie za 1,6 mln mkw. nowej powierzchni najmu, w porównaniu z 530 tys. mkw. w tradycyjnych centrach handlowych. Ta dominacja, szczególnie w mniejszych miastach, wpłynęła na zmniejszenie średniej wielkości nowych obiektów. Nie oznacza to stagnacji w segmencie centrów handlowych. Ich sytuacja jest bardzo dobra, o czym świadczy niski poziom pustostanów. Średni wskaźnik w największych aglomeracjach to ok 3,4 proc. Przez rynek centrów handlowych przechodzi intensywna fala modernizacji, kolejne galerie są rozbudowywane. Takie zmiany w ostatnich pięciu latach przeszło 7 proc. obiektów. Więcej szczegółów- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 18.07.2025.).
- Niżej „Rz” odnotowuje: „Parki handlowe: trzy lata ekspansji i <<sprawdzam>>”. Po latach ekspansji przychodzi czas na weryfikację projektów handlowych- mówi Bartosz Nowak, partner zarządzający w Scallier. Firma specjalizuje się w usługach związanych z nieruchomościami handlowymi. Parków i centrów wygodnych zakupów (convenience) w bardzo dynamicznym tempie. Obiekty tego typu wznoszone są w coraz mniejszych miastach. Rozmówca „Rz” przypomina, że rozwój sektora przyspieszył po pandemii. Kolejne lata pokazały, że zachowania konsumentów się zmieniły. Chcemy robić zakupy szybko, wygodnie, blisko domu- stąd dynamiczna ekspansja parków handlowych i obiektów typu convenience. Przez jeszcze dwa, trzy lata takie tempo ekspansji deweloperów budujących tego typu obiekty i kupujących je funduszy może się utrzymać. Dalej spodziewa się, że rynek zweryfikuje część obiektów. Wiele inwestycji, głównie w powiatach, powstaje bez mocnych przesłanek. Umowy z najemcami zawierane są na pięć lat, tylko operatorzy spożywczy zawierają dłuższe (od 10 do 15 lat). Życie pokazuje, że w miastach z 10- 20 tys. mieszkańców optymalny jest jeden park. W ocenie rozmówcy „Rz” po tych dwóch, trzech latach będziemy świadkami pustoszenia i zamknięć niektórych obiektów. W dalszej części rozmowy porusza natomiast wątek powszechnych narzędzi inwestowania w nieruchomości. Jak zauważa, od dobrych dwóch lat można obserwować ogromne zainteresowanie czeskiego kapitału nieruchomościami komercyjnymi w Polsce- bo tam są dla inwestorów odpowiednie instrumenty. REIT- y są nam potrzebne. Jeśli ktoś ma wolne 500 tys. zł, to możliwości ma niewielkie, może kupić kawalerkę i to pewnie już nie w dużym mieście. Jest duże grono osób szukających pasywnych, długoterminowych inwestycji. REIT- y pozwoliłyby zwiększyć udział rodzimego kapitału. Dziś 3/4 graczy aktywnych na rynku małych i średnich obiektów handlowo- usługowych to kapitał niemiecki, brytyjski, ale też ukraiński i czeski. Pełny tekst rozmowy- także na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 18.07.2025.).
- Kolejny dodatek piątkowej „Rz” odnotowuje natomiast: „Czy do wykonania zadań publicznych zawsze niezbędne jest udzielenie zamówienia?”. Praktyka zna przypadki wykorzystania innych instrumentów, dozwolonych przez polskie prawo, których zastosowanie nie stanowi obejścia przepisów Prawa zamówień publicznych. Podstawowym mechanizmem realizacji zadań publicznych w Polsce są zamówienia publiczne. Zgodnie z definicją zawartą w PZP umowa o zamówienie publiczne jest odpłatną umową zawieraną między zamawiającym a wykonawcą, której przedmiotem są roboty budowlane, dostawy lub usługi. Celem stosowania reżimu zamówień publicznych jest przede wszystkim zapewnienie transparentności i efektywności wydawania środków publicznych. Ma on gwarantować równe traktowanie wykonawców, przejrzystość postępowania i wybór przez zamawiającego najkorzystniejszej dla niego oferty. Niestety system zamówień publicznych wiąże się również z ograniczeniami. Jego procedury są wysoce formalne i bywają czasochłonne, co może uniemożliwić szybką realizacją danego zadania publicznego lub projektu. Mierząc się z tymi ograniczeniami systemu zamówień publicznych, podmioty publiczne mogą dojść do wniosku, że w warunkach konkretnego przedsięwzięcia korzystne będzie zastosowanie innych metod, które nie będą polegać na udzieleniu zamówienia publicznego. Praktyka zna przypadki wykorzystania innych, zgodnych z prawem instrumentów. Należą do nich w szczególności umowy o korzystanie zawierane między podmiotem publicznym a prywatnym (w tym umowy dzierżawy, najmu, użyczenia) oraz struktury oparte o spółki celowe typu SPV (special purpose vehicle), w których wspólnikami są zamawiający i prywatny podmiot. Lektura dla zainteresowanych- na drugiej stronie dodatku.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 18.07.2025.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Nie mają gdzie mieszkać, a wciąż płacą czynsz. Dramat pogorzelców z Ząbek”. Mieszkańcy bloku przy ul. Powstańców 62 w podwarszawskich Ząbkach, w którym 3 lipca wybuchł gigantyczny pożar, nie zdążyli jeszcze się otrząsnąć z traumy i zorganizować swojego życia na nowo, a tymczasem spotkał ich kolejny cios: z przesyłanych przez administrację naliczeń czynszu dowiadują się, że nadal muszą płacić za mieszkania – nawet te, które całkowicie strawił ogień! W podobnej sytuacji są inni właściciele lokali w bloku przy ul. Powstańców 62. Choć w żadnym z ponad 210 lokali nikt nie może mieszkać, bo cały dom został wyłączony z użytkowania przez nadzór budowlany, wszyscy nadal muszą płacić czynsze. Z informacji przekazanych przez firmę AMS Zarządzanie Nieruchomościami, która jest administratorem budynku należącego do Wspólnoty Mieszkaniowej Kopernik wynika, że w nowych naliczeniach została pominięta część kosztów związanych z użytkowaniem mieszkań, np. opłaty za wodę, za gaz do jej podgrzania i za ogrzewanie (blok miał własną kotłownię). Jednak pozostały m.in. zaliczki na utrzymanie części wspólnej, na utrzymanie infrastruktury i na fundusz remontowy. Wspólnota wciąż ponosi bowiem koszty, m.in. wynikające z umów z firmami obsługującymi i w związku z utrzymaniem budynków i terenu wokół niego. To dla wielu osób jednak niezrozumiałe. Jak wyjaśniają prawnicy, właściciele mieszkań, jako członkowie wspólnoty, posiadają udziały w nieruchomości i w związku z tym muszą partycypować w kosztach zarządu i związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej. Te zaś pozostały – i to nawet teraz, gdy część mieszkań fizycznie nie istnieje, a budynek został wyłączony z użytkowania. Przykładowo: budynek ma wspólną ochronę z innymi blokami, mieszkańcy partycypują w kosztach utrzymania zieleni i placów zabaw na osiedlu. Co więcej: niektóre koszty, np. związane z ochroną budynku czy koniecznością dokonania ekspertyz – mogą nawet wzrosnąć. Ustawa o własności lokali nie zawiera przepisów, które przewidywałyby taką sytuację do jakiej doszło w Ząbkach. Z najnowszych informacji wynika, że już trwają prace nad nowymi naliczeniami– opłaty zmniejszą się i to znacząco. Jak zapewnia AMS, zarząd wspólnoty podejmuje działania w celu minimalizacji kosztów utrzymania nieruchomości.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 18.07.2025.).
- Kolejny dodatek „DGP”– „Księgowość Budżetowa”– zamieszcza obszerny tekst: „Krajowy System e- Faktur będzie dużym wyzwaniem dla JST”. Ze względu na ich rozbudowaną strukturę organizacyjną wdrożenie systemu wymaga szczegółowego planu i czasu, którego nie zostało już zbyt wiele. Przygotowań nie ułatwia też brak ostatecznej wersji przepisów. W 2026 r. większość polskich podatników VAT (nie tylko ci zarejestrowani jako czynni) będzie zobligowana do stosowania faktur ustrukturyzowanych. Krajowy System e-Faktur obejmie również jednostki ze sfery budżetowej będące podatnikami VAT. Mimo że ustawodawca wprowadził różne, prawnie dopuszczalne terminy wdrożenia odpowiednich procesów i stosowania faktur ustrukturyzowanych, należy się spodziewać, że wiele z nich będzie objętych obowiązkiem w tym zakresie już od lutego 2026 r. Zasadniczo faktury ustrukturyzowane będą musiały być wystawiane do transakcji pomiędzy podatnikami od 1 lutego 2026 r., jednak duża grupa podmiotów będzie mogła stosować dotychczasowe reguły dokumentowania do końca marca 2026 r. Chodzi o podatników, którzy w 2024 r. dokonali sprzedaży o wartości brutto nieprzekraczającej 200 mln zł. Inny termin dotyczy podatników, u których miesięczna sprzedaż brutto, w zakresie, w jakim jest dokumentowana fakturami, nie przekroczy 10 tys. zł. Dopóki nie wystawią w miesiącu faktur na łączną kwotę brutto 10 tys. zł, nie będą zobligowani do wystawiania faktur ustrukturyzowanych. Taki stan będzie trwał do końca 2026 r., co oznacza, że przy spełnieniu wymienionego warunku podatnicy ci zostaną włączeni do fakturowania z wykorzystaniem KSeF dopiero od 2027 r. Prawodawca nie wprowadził dla jednostek sfery budżetowej odrębnego momentu rozpoczęcia stosowania faktur ustrukturyzowanych. Nie jest to jednak dobra informacja, zwłaszcza dla jednostek samorządu terytorialnego czy raczej dla ich jednostek organizacyjnych. Trzeba bowiem przypomnieć, że w wyniku centralizacji, która miała miejsce kilka lat temu (od 2017 r.) podatnikami VAT są JST, a nie ich poszczególne jednostki. To z kolei oznacza, że badając, od kiedy konieczne będzie wystawianie faktur ustrukturyzowanych, należy wziąć pod uwagę wartość sprzedaży całej JST będącej podatnikiem VAT, a nie jej poszczególnych jednostek organizacyjnych, które nie mają samodzielnego indywidualnego statusu podmiotowego w VAT. Skutek tego będzie taki, że nawet najmniejsze jednostki organizacyjne JST, której sprzedaż brutto w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł, będą zobligowane do stosowania KSeF już od 1 lutego 2026 r. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie dodatku.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 16.07.2025.).
- „Kurier Szczeciński” zastanawia się: „Budowa ruszy jeszcze w tym roku?”. Przebudowa Starej Olejarni na szczecińskim Golęcinie może ruszyć jeszcze w bieżącym 2025 roku. Pierwotnie inwestor planował rozpoczęcie prac wiosną. W poprzemysłowym obiekcie spółka Arche planuje umiejscowić hotel. Firma znana jest z rewitalizacji zaniedbanych budynków, często o znacznej wartości architektonicznej, w których powstają luksusowe hotele. Inwestor pierwotnie planował rozpoczęcie prac budowlanych wiosną, jednak ze względu na konieczność skompletowania obszernej dokumentacji wymaganej przy tego typu inwestycjach, jak również przeprowadzenia szczegółowych badań stanu technicznego obiektu, termin ten musiał ulec przesunięciu. Długie przygotowywanie projektu jest związane ze stanem technicznym Starej Olejarni i wieloma kwestiami technicznymi, które należało wprowadzić, by obiekt był w pełni bezpieczny i równocześnie funkcjonalny. Rewitalizacja tego wyjątkowego budynku wymaga przemyślanych decyzji projektowych, które podkreślą jego niepowtarzalność i przywrócą mu dawną świetność. Jednoczenie spółka musiała uzyskać niezbędne dokumenty, aby skutecznie móc ubiegać się o pozwolenie na budowę. Projekt budowlany jest gotowy i wkrótce ma zostać złożony wniosek o pozwolenie na budowę. W północnej części Szczecina, w odrestaurowanym budynku dawnej olejarni, powstanie hotel – Arche Olejarnia Szczecin. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie „Kuriera”.
(Źródło: „Kurier Szczeciński”– 18.07.2025.).