Piątek, 15 maj 2026
- Piątkowa „Rzeczpospolita” odnotowuje: „Kredyt mieszkaniowy z kanapy? Banki kuszą cyfrową hipoteką”. Wnioski online, zdalna weryfikacja dokumentów, elektroniczne podpisy – banki coraz śmielej cyfryzują kredyty hipoteczne. Dla klientów to wygoda i szybsze decyzje, ale wciąż nie jest to najpopularniejsza usługa na rynku. W ostatnich tygodniach ING Bank Śląski i UniCredit poinformowały o wdrożeniu usług cyfrowej hipoteki. Tym samym już niemal wszystkie największe banki uniwersalne mają w swojej ofercie rozwiązanie, które ma ułatwiać życie klientom. Sprawdzamy, czy cyfrowa hipoteka rzeczywiście zmienia rynek kredytów mieszkaniowych, czy na razie pozostaje raczej ciekawostką. W teorii cyfrowa hipoteka ma rozwiązać największy problem tradycyjnego kredytu mieszkaniowego: czasochłonność i konieczność wielokrotnych wizyt w oddziale. Jak tę innowację przyjmują klienci? Bankowcy deklarują rosnące zainteresowanie, a nawet wyższe od oczekiwań, ale nie ma co ukrywać, że w liczbach bezwzględnych rewelacji nie ma. Największe banki udzielają po kilka, kilkanaście tysięcy kredytów hipotecznych kwartalnie. Tymczasem PKO BP, lider rynku, od początku uruchomienia projektu w końcówce 2024 r., czyli przez ok. 1,5 roku, wydał 6 tys. pozytywnych decyzji kredytowych w formule cyfrowej hipoteki, co przełożyło się na prawie 5 tys. podpisanych umów (większość już w 2026 r.). Ostrożne podejście Polaków do cyfrowej hipoteki może mieć kilka przyczyn. Zaciągnięcie długoterminowego kredytu mieszkaniowego to zwykle jedna z najważniejszych decyzji finansowych w życiu. Nic dziwnego, że część klientów woli podejmować ją przy wsparciu doświadczonego doradcy. Do tego dochodzą problemy bardziej praktyczne. Choć banki cyfryzują własne procedury, takie jak składanie wniosków, badanie zdolności kredytowej czy przygotowanie i akceptacja umowy, to jednak sporej części procesu hipotecznego nadal nie da się załatwić „jednym kliknięciem”. Wiele dokumentów wymaga bardziej tradycyjnego obiegu niż w pełni elektroniczny, szczególnie w obszarach związanych z sądami wieczystoksięgowymi, notariuszami czy urzędami. Mimo tych ograniczeń bankowcy nie mają wątpliwości, że cyfryzacja hipotek będzie postępować i chcą inwestować w rozwój tej usługi- czytamy na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.05.2026.).
- „Rz” zauważa też: „Miliard na liczniku, czyli dywidendy deweloperów”. Sektor mieszkaniowy pozostaje jednym z ciekawszych segmentów dywidendowych na GPW, szczególnie w otoczeniu spadających stóp – oceniają analitycy. Na prawie 1 mld zł można szacować wartość dywidend, które w tym sezonie wypłacą spółki z indeksu WIG–nieruchomości. Sezon walnych zgromadzeń jeszcze przed nami, ale zarządy kilku firm przedstawiły już rekomendacje podziału zysków. 343 mln zł proponuje wypłacić kontrolowana przez OFE Develia, prawie 195 mln zł Atal, niemal 181 mln zł Dom Development, a ponad 105 mln zł Archicom. W ocenie ekspertów sektor mieszkaniowy pozostaje jednym z ciekawszych segmentów dywidendowych na GPW, szczególnie w otoczeniu stopniowo spadających stóp procentowych. Poprawa dostępności kredytów hipotecznych, potencjalne dalsze obniżki stóp procentowych w latach 2027-2028 oraz wciąż relatywnie zdrowy popyt na największych rynkach mieszkaniowych powinny wspierać sprzedaż mieszkań i generowanie gotówki przez największych deweloperów. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania atrakcyjnych polityk dywidendowych również w kolejnych latach. Więcej szczegółów- na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.05.2026.).
- „Rz” zamieszcza również tekst: „Kończy się epoka WIBOR, a banki płacą rekordowy CIT”. Prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek w rozmowie z „Rz” mówi o reformie wskaźników referencyjnych, podwyższonym CIT i topniejących zyskach sektora bankowego. Jak podkreśla, banki są w trakcie reformy wskaźników referencyjnych, czyli przechodzenia ze wskaźników starego typu, jakim jest WIBOR – opartych na transakcjach na rynku międzybankowym – na wskaźniki nowego typu, tzw. risk free rate, oparte na transakcjach depozytowych overnight. To zupełnie inna filozofia. Ten proces przeszło już kilka ważnych krajów w Europie, m.in. Szwajcaria i Wielka Brytania. Polska zaczęła go cztery lata temu i jesteśmy na dobrej ścieżce dojścia do finału, czyli zastąpienia WIBOR nowym wskaźnikiem POLSTR. Od 1 stycznia przyszłego roku nie będzie już możliwości stosowania WIBOR w nowych umowach, choć w starych umowach pozostanie on jeszcze przez pewien czas. Unijna regulacja BMR wręcz pilnuje, by proces przechodzenia ze starego wskaźnika na nowy był neutralny, i koryguje ewentualne różnice tzw. spreadem korygującym, tak by żadna ze stron nie była ani stratna, ani nie zyskiwała. W perspektywie długofalowej wszystkie wskaźniki, zarówno starego, jak i nowego typu, ściśle podążają za stopą referencyjną banku centralnego. W rozmowie poruszono natomiast kwestię, czy neutralne dla klientów będą konsekwencje podwyższonego CIT płaconego przez banki. W ocenie prezesa ZBP, ta zmiana nie jest neutralna dla sektora bankowego. W zeszłym roku parlament dokonał wybiórczego podwyższenia CIT tylko dla sektora bankowego, co większość ekspertów, a nawet biura legislacyjne Sejmu i Senatu, uznawała za niekonstytucyjne. Po raz pierwszy w historii CIT podwyższono tylko dla jednej branży, w tym roku do 30 proc. Dane po pierwszym kwartale pokazują, że sektor bankowy ma o 20 proc. niższy wynik finansowy rok do roku. Banki zapłaciły o 52 proc. więcej CIT niż rok wcześniej. Co czwarty złoty z CIT płaconego w Polsce jest płacony przez banki. Efektywna stopa opodatkowania sektora – po doliczeniu wszystkich podatków i opłat publicznych – wynosi 45 proc. Pełna treść rozmowy- na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.05.2026.).
- W „Rz” znajdziemy również tekst: „Inżynieria to stabilność, rozwój, prestiż i technologie”. Młodym ludziom mówię: jeżeli chcecie zawodu, po którym zostaje coś realnego, wybierzcie inżynierię budowlaną – podkreśla Mariusz Dobrzeniecki, prezes Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa. Jak podkreśla w rozmowie, młodzi szukają kierunków z przyszłością. A budownictwo jest właśnie takim kierunkiem. Nie ma nowoczesnego państwa bez inżynierów: bez ludzi, którzy potrafią zaprojektować, policzyć, zorganizować i bezpiecznie zrealizować inwestycje. To zawód dla tych, którzy chcą mieć realny wpływ na świat. Polska będzie przez najbliższe lata krajem wielkich inwestycji: mieszkaniowych, drogowych, kolejowych, energetycznych, samorządowych i obronnych. Do tego potrzebni są inżynierowie. Szacunki branżowe mówią, że do 2030 r. może brakować nawet kilku tysięcy inżynierów budownictwa. Jednocześnie liczba absolwentów budownictwa spadła z ok. 13,5 tys. do ok. 8 tys. rocznie. To oznacza, że młody człowiek, który dziś wybiera tę drogę, wchodzi na rynek, który naprawdę będzie go potrzebował. Więcej szczegółów- na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.
(Źródło: „Rzeczpospolita”– 15.05.2026.).
- „Dziennik Gazeta Prawna” zwraca z kolei uwagę: „Pułapka w prawie budowlanym: Szopa ogrodowa w odległości nie mniejszej niż 1,5 m od granicy działki to samowola budowlana, za którą trzeba zapłacić nawet 10 tys. zł”. Posadowienie takiej szopy, choć technicznie nieskomplikowane i łatwe do wykonania w kilka godzin, nawet dla „amatorów” – jeżeli zostanie dokonane niezgodnie z zawiłymi i pełnymi pułapek przepisami prawa budowlanego i bez wymaganych zgód administracyjnych – może jednak właściciela nieruchomości słono kosztować. Konieczności czasochłonnego i kosztownego uzyskania pozwolenia na budowę, w przypadku zamiaru posadowienia na swojej działce szopy ogrodowej (domku narzędziowego) można uniknąć, jeżeli spełni się wymogi z art. 29 ust. 1 pkt 14 prawa budowlanego, zgodnie z którym – nie wymaga decyzji o pozwoleniu na budowę (ale wymaga zgłoszenia!) budowa wolnostojących: parterowych budynków gospodarczych, garaży i wiat o powierzchni zabudowy do 35 mkw., jeżeli łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekracza dwóch na każde 500 mkw. powierzchni działki.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 15.05.2026.).
- „DGP” informuje też: „Ważne zmiany w księgach wieczystych- wnioski online, hybrydowe akta i e- doręczenia. MS przedstawiło założenia do projektu”. Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło założenia zmian w postępowaniu wieczystoksięgowym, które mają rozszerzyć wykorzystanie systemów teleinformatycznych w sprawach dotyczących ksiąg wieczystych. Projekt zakłada m.in. możliwość składania wniosków przez internet przez każdego właściciela nieruchomości oraz wprowadzenie tzw. hybrydowych akt ksiąg wieczystych, łączących dokumenty papierowe i elektroniczne w jednym postępowaniu. Chodzi o kierunkowe założenia zmian w postępowaniu wieczystoksięgowym (projekt ustawy o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz niektórych innych ustaw UD407), które mają umożliwić składanie wniosków o wpis do księgi wieczystej przez internet, a także rozszerzyć zakres cyfrowej obsługi spraw prowadzonych przez sądy. Wśród proponowanych rozwiązań znalazły się m.in. hybrydowe akta ksiąg wieczystych, elektroniczne doręczenia oraz możliwość wydawania orzeczeń i zarządzeń bezpośrednio w systemie teleinformatycznym. Obecnie podstawową formą składania wniosków do ksiąg wieczystych pozostaje forma papierowa. Wniosek trafia do sądu rejonowego na urzędowym formularzu wraz z papierowymi załącznikami, np. aktem notarialnym, decyzją administracyjną czy orzeczeniem sądu. Elektroniczne składanie wniosków jest dziś wyjątkiem. Mogą z niego korzystać tylko wybrane podmioty, przede wszystkim notariusze, komornicy oraz naczelnicy urzędów skarbowych. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2025 r. do sądów wpłynęło ponad 5,3 mln spraw dotyczących ksiąg wieczystych. Około 40 proc. z nich zostało złożonych elektronicznie. Zdecydowaną większość takich spraw inicjowali notariusze. Nowe przepisy zakładają, że możliwość składania wniosków online nie będzie już zarezerwowana tylko dla notariuszy i komorników. Po zmianach, każda osoba, która założy konto w systemie obsługującym postępowania sądowe, będzie mogła złożyć wniosek o wpis do księgi wieczystej online. Taki wniosek trzeba będzie podpisać kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym. Jedną z głównych zmian ma być wprowadzenie tzw. hybrydowych akt księgi wieczystej, łączących formę papierową i elektroniczną. Obecnie akta obejmują wyłącznie dokumenty papierowe. Po zmianach mają zawierać zarówno dokumenty tradycyjne, jak i elektroniczne. Ministerstwo podkreśla jednak, że dokumenty nie będą automatycznie skanowane ani drukowane. Papier pozostanie papierem, a dokument elektroniczny pozostanie wyłącznie w systemie. W ramach projektowanych zmian zaproponowano wdrożenie możliwości przesyłania korespondencji sądowej za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Jeśli ktoś złoży wniosek przez internet albo wybierze elektroniczną formę komunikacji, sąd będzie przesyłał wszystkie pisma, takie jak zawiadomienia, wezwania czy postanowienia, bezpośrednio przez system teleinformatyczny. Projekt wprowadza też zasadę zachowania jednej formy postępowania. Oznacza to, że jeśli sprawa zostanie rozpoczęta online, kolejne pisma również trzeba będzie składać w formie elektronicznej. Zmiany obejmą również pracę notariuszy. Zgodnie z projektem będą oni zobowiązani do przekazywania elektronicznych wypisów aktów notarialnych do Centralnego Repozytorium Elektronicznych Wypisów Aktów Notarialnych. Dokumenty te będą następnie trafiać bezpośrednio do sądu wieczystoksięgowego za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, bez potrzeby przekazywania ich w formie papierowej. Projekt nie zakłada pełnej cyfryzacji całego postępowania. Sprawy rozpatrywane przez sąd drugiej instancji oraz Sąd Najwyższy nadal będą prowadzone w formie papierowej. Dopiero po zakończeniu postępowania dokumenty zostaną dołączone do hybrydowych akt księgi wieczystej.
(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 15.05.2026.).