Czwartek, 5 luty 2026

  • „Prawo co dnia” w czwartkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Polacy twierdzą, że KSeF nie jest bezpieczny dla firm”. KSeF już działa, a rząd zapewnia, że jest dobrze zabezpieczony przed hakerami i nie będzie służył do inwigilacji społeczeństwa. Ale badanie dla „Rz” pokazuje, że podatnicy się go obawiają. Tylko 23,3 proc. Polaków uważa, że KSeF jest bezpieczny dla firm – tak wynika z sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS przeprowadzonego dla „Rz”. Eksperci nie są tym zaskoczeni i podkreślają, że przedsiębiorcy obawiają się wycieku biznesowych danych oraz wszechwiedzy urzędników. KSeF wystartował 1 lutego 2026 r. Od tego dnia faktury sprzedażowe w nowym systemie (tzw. ustrukturyzowane) powinny wystawiać największe firmy (Ministerstwo Finansów podawało, że jest ich 4 213), mniejsze od 1 kwietnia (1,4 mln podmiotów), a najmniejsze dopiero od 1 stycznia 2027 r. (to około 550 tys. podatników). Jednak każdy z przedsiębiorców musi być gotowy od początku na odbiór ustrukturyzowanych faktur zakupowych. Głównym źródłem niepokoju jest ryzyko wycieku wrażliwych danych. Biznes boi się, że system nie jest odporny na cyberataki. Co na to skarbówka? System jest poddany weryfikacji przez odpowiednie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo – mówił na konferencji prasowej zastępca Szefa KAS Zbigniew Stawicki. Urzędnicy zapewniają też, że KSeF działa wyłącznie na serwerach znajdujących się w Polsce i opiera się na krajowej infrastrukturze i technologii. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 05.02.2026.).

  • „Prawo co dnia” zauważa w innym miejscu: „Koniec rejestru klauzul abuzywnych?”. Rejestr klauzul niedozwolonych ma przestać działać 17 kwietnia 2026 r. Zdaniem ekspertów stracą na tym konsumenci i przedsiębiorcy, a prawnikom przybędzie pracy. Resort sprawiedliwości waha się, czy przedłużać jego funkcjonowanie. Nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów z 5 sierpnia 2015 r. uchyla art. 479 pkt 45 kodeksu postępowania cywilnego, który reguluje prowadzenie przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. Zgodnie z nim rejestr zakończy działanie 17 kwietnia. Dekadę temu ustawodawca postanowił od 2016 r. zmienić system eliminowania z obrotu niedozwolonych postanowień umownych z modelu opartego na ocenie sądowej na model administracyjny. Ostatnie wpisy pochodzą z 2023 r. System oparty na decyzjach prezesa UOKiK jest sprawniejszy, eliminuje problem rozbieżności w orzecznictwie, ale jest mniej czytelny dla zainteresowanych. Prezes UOKiK w odpowiedzi na pytania „Rz” przyznaje, że dostrzega argumenty za wydłużeniem okresu funkcjonowania rejestru, ze względu na jego rolę informacyjną i edukacyjną. Jak dalej czytamy, ze strony rządu sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Kwestia przedłużenia życia rejestru jest rozważana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Więcej szczegółów- na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 05.02.2026.). 

  • „Prawo co dnia” zamieszcza również tekst: „W końcu rzeczywisty przełom w orzecznictwie frankowym”. Najnowszy wyrok TSUE przypomina, że ochrona przyznana konsumentowi musi być skuteczna, ale nie jest absolutna. Potwierdza też, że rozwiązania przyjęte w projekcie ustawy frankowej realizują standard unijny. Konsumenckie wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej często określane są w Polsce jako „przełomowe”, nawet jeśli nieznacznie tylko rozwijają linię orzeczniczą. Wyrok w sprawie C-902/24 Herchoski przełomem nie został okrzyknięty, choć obie strony sporu frankowego ogłosiły sukces. Tymczasem właśnie to orzeczenie można uznać za przełomowe i to z kilku powodów. TSUE wskazuje w nim bowiem granice chronionych interesów procesowych stron sporu frankowego. Wyrok, jak rzadko który, wyjaśnia mechanizmy prawa unijnego i jego interakcji z prawem krajowym. Potwierdza też ponad wszelką wątpliwość, że rozwiązania przyjęte w przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawie frankowej realizują standard unijny i z wyczuciem wpisują się w standardy ochronne orzecznictwa TSUE. Urzeka prostota przywołanego w tym wyroku rozwiązania: skoro bank twierdzi, że umowa jest ważna, nie powinien on czerpać korzyści w postaci odsetek wynikających z jej nieważności. Jednocześnie konsument, który sprzeciwia się potrąceniu, po wyjaśnieniach sądu dotyczących skutków nieważności umowy, może działać w złej wierze. Sąd powinien to zbadać i uwzględnić przy orzekaniu o kosztach. I znów jest to proste: jeżeli konsument sprzeciwia się załatwieniu sprawy w jednym postępowaniu (TSUE uznaje mnożenie postępowań za niekorzystne dla konsumenta), wykazując złą wiarę, powinien ponieść proporcjonalną część kosztów, a nie zostać z nich zwolniony. Więcej dla zainteresowanych- na 15 stronie głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 05.02.2026.).

  • „Rz” informuje w innym miejscu: „Będzie więcej pieniędzy na docieplenie wielkiej płyty”. Ponad pół miliarda złotych może trafić w tym roku na potrzeby termomodernizacyjne budynków wielorodzinnych. Kwota, mimo że dwukrotnie wyższa niż w poprzednim roku, i tak może nie wystarczyć dla rosnącej liczby chętnych. Termomodernizacja budynków wielorodzinnych przebiegała dotychczas w cieniu programu „Czyste Powietrze”, który ma wyeliminować przede wszystkim tzw. kopciuchy, których w Polsce na koniec 2025 r. nadal było 1,88 mln. Fundusz Termomodernizacji i Remontów, którego operatorem jest Bank Gospodarstwa Krajowego, przez ostatnie lata był niedofinansowany, a środki kończyły się nierzadko już w wakacje. Tak było w ubiegłym roku, kiedy budżet programu wyczerpał się w sierpniu. Teraz ma to się zmienić, bo pieniędzy ma być nawet dwa razy więcej niż w poprzednim roku. Znaczenie tego funduszu jest często bagatelizowane, a ten program przez kilkanaście ostatnich lat zmienił krajobraz tzw. wielkiej płyty, ocieplając ją i poprawiając estetykę elewacji. Resort rozwoju zakłada, że jeśli popyt na tę formę wsparcia utrzyma się na podobnym poziomie, co w 2025 r., to w 2026 r. potrzeba będzie ok. 503 mln zł, tymczasem ustawa budżetowa na 2026 r. przewidywała wcześniej zwiększenie puli środków, ale tylko do 331 mln zł. Trzeba więc pamiętać, że przesunięcie blisko 150 mln zł może w pełni nie wystarczyć na wszystkie spodziewane wnioski. Jak zauważa lider Polskiego Alarmu Smogowego, w ostatnich latach środki te trafiały głównie na ocieplenie budynków, ale coraz częściej spółdzielnie starają się np. o instalacje OZE, systemy sterowania energią i ciepłem, co pozwoli na oszczędności w gospodarowaniu energią i ciepłem, a finalnie niższe rachunki. Jego zdaniem warto rozważyć, czy Fundusz nie powinien wspierać wymiany ocieplenia bloków z wielkiej płyty sprzed pierwszej termomodernizacji dokonanej kilkanaście lat temu. Więcej szczegółów- na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 05.02.2026.).

  • „Rz” zastanawia się w innym miejscu: „Apartament za 100 mln już wkrótce?”. Na rynku luksusu meldują się kolejne apartamentowce. Ceny opiewające na kilkanaście–kilkadziesiąt milionów złotych przestają szokować. Gdzie jest granica? Na rynek mieszkań premium wchodzi firma Profbud, deweloper, który od kilkunastu lat działa w segmencie popularnym i popularnym plus. W segmencie z wyższej półki zadebiutuje inwestycją Murano na warszawskim Muranowie. Największe apartamenty będą mieć 240 mkw. Ceny mieszkań: od 28 do ponad 54 tys. zł za metr. Szczegółowy cennik zostanie udostępniony wraz z uruchomieniem strony internetowej inwestycji. Głośnym przykładem jest sprzedaż ok. 600-metrowego apartamentu w Noho One za niemal 30 mln zł – podkreśla prezes Lions Estate, agencji luksusowych nieruchomości. Jak dodaje, „ceny za metr już dziś testują poziomy 80–120 tys. zł”. W jego ocenie apartamenty i rezydencje za 30–50 mln zł przestają szokować. Może to zabrzmi kontrowersyjnie, ale transakcje bliżej 100 mln zł to kwestia czasu, nie fantazji. Lektura dla zainteresowanych- na 22 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: „Rzeczpospolita”– 05.02.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „KSeF utrudnia życie kupującym”. Już w kolejnym dniu księgowi firm nie mogli się zalogować do Krajowego Systemu e-Faktur za pomocą Profilu Zaufanego. Dostają za to do ręki faktury pro forma, które są niczym innym jak poleceniem zapłaty. Sytuacja z poniedziałku: sprzedawca (duża firma) twierdzi, że wystawił fakturę w KSeF, ale nie wydaje kupującemu jej wizualizacji, tylko fakturę pro forma. To dowód, że nabywca kupił towar i ma zapłacić we wskazanym terminie. A że nie odliczy VAT, bo pro forma do tego nie uprawnia? To już jego problem. Teoretycznie sprzedawca może wystawić fakturę do 15. dnia następnego miesiąca na zasadach ogólnych. Ale skoro twierdzi, że wystawił ją w KSeF, to znaczy, że zrobił to w czasie rzeczywistym. Kupujący wraca więc do biura i chce sprawdzić, czy istotnie faktura jest w KSeF. Ale od poniedziałku nie ma szans tego zrobić, bo nie działa logowanie za pomocą Profilu Zaufanego. Problem z logowaniem pojawił się nazajutrz po wejściu w życie obowiązkowego KSeF, a w środę wciąż nie został rozwiązany- odnotowano na pierwszej stronie głównego wydania.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 05.02.2026.).

  • W „DGP” znajdziemy również tekst: „Procedury mogą zatrzymać wielkie projekty”. Branżę budowlaną czeka największa w historii fala inwestycji. Jednak bez wyraźnego usprawnienia procedur administracyjnych wielkie przedsięwzięcia mogą utknąć na etapie przygotowań. Do 2040 r. wartość publicznych inwestycji sięgnie ok. 1,5 bln zł – szacuje branża budowlana. Rozkręcająca się machina publicznych przetargów cieszy branżę, ale zwraca ona też uwagę, że w parze ze zwiększeniem środków na inwestycje powinno iść znaczne usprawnienie procedur administracyjnych, które teraz mocno się przeciągają. Bez zmian systemowych przedsięwzięciom grożą wielkie opóźnienia. Z kolei wydłużający się czas od składania oferty do podpisania umowy powoduje spory w sprawie konieczności waloryzacji kontraktów. Problemem jest m.in. długi czas na wydanie przez urzędy wojewódzkie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Choć urzędnicy mają na to 90 dni, często trzeba na nią czekać rok lub dłużej. O wiele dłużej trwa często wydanie decyzji środowiskowej. Według wyliczeń GDDKiA w przypadku ekspresówek trzeba czekać średnio 450 dni, a w niektórych sytuacjach ten czas wydłuża się do trzech, czterech lat. Firmy zwracają uwagę, że problemem są też liczne odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej. Konkurenci zgłaszają protesty niemal za każdym razem. Ułatwiają to niskie opłaty za złożenie odwołania, które wynoszą tylko 20 tys. zł. Od dawna zgłaszane są propozycje, by np. wzorem Czech wysokość tej opłaty była powiązana z wartością zlecenia. Więcej szczegółów- na szóstej stronie głównego wydania.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 05.02.2026.).

  • „DGP” przypomina też: „Zwrot kosztów mediów przy najmie. Czy to przychód wynajmującego?”. Kwoty otrzymywane w ramach refakturowania na najemców kosztów mediów nie są dla wynajmującego przychodem podatkowym – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Sprawa dotyczyła podatniczki wynajmującej powierzchnie magazynowe i biurowe w ramach działalności gospodarczej. Rozliczała się ona ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Zgodnie z umowami najmu, najemcy mieli obowiązek nie tylko płacić czynsz najmu, ale też ponosić koszty mediów. Dostawcy tych mediów wystawiali faktury na podatniczkę, a ta następnie – bez żadnej marży – refakturowała koszty na najemców. Podatniczka była przekonana, że kwoty objęte refakturami nie są dla niej przychodem podatkowym, ponieważ nie mają charakteru definitywnego przysporzenia majątkowego. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej stwierdził jednak, że zarówno czynsz, jak i opłaty za media są dla podatniczki przychodem z działalności gospodarczej, a więc musi ona płacić od nich podatek (ryczałt ewidencjonowany). Podkreślił, że nie ma znaczenia, czy opłaty za media są wliczone w czynsz, czy refakturowane odrębnie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił tę interpretację. Podkreślił, że istotą przychodu podatkowego jest realne i definitywne przysporzenie majątkowe po stronie podatnika. Tymczasem – jak zauważył – kwoty otrzymywane przez wynajmującą tytułem zwrotu kosztów mediów nie powiększają jej majątku, ponieważ są przekazywane dalej do dostawców mediów. Tego samego zdania był NSA. Zwrócił uwagę na to, że podatniczka refakturowała koszty mediów na najemców bez marży. Nie ma więc mowy o żadnym definitywnym przysporzeniu po jej stronie z tego tytułu- czytamy na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 05.02.2026.). 

  • W „DGP” czytamy też: „Czas na uelastycznienie reguł w partnerstwie publiczno- prywatnym”. Umożliwienie stosowania dialogu konkurencyjnego także w mniejszych projektach PPP, poniżej progów unijnych. To tylko jedna z rekomendacji wypracowanych przez zespół ekspertów działający przy Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Polski system partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP) uchodzi za jeden z najlepiej uregulowanych w regionie, co potwierdzają inwestorzy i Bank Światowy. Praktyka pokazuje jednak, że sztywne przepisy o PPP, zamówieniach publicznych i koncesjach wciąż hamują wiele inwestycji. To ma się zmienić – powołany przy resorcie funduszy zespół ekspertów przygotował pakiet rekomendacji, które mają uelastycznić procedury, ułatwić bankowanie projektów i otworzyć drogę do PPP spółkom sektora publicznego. Eksperci podkreślają, że punktem wyjścia dla prac zespołu nie była konieczność naprawy złego systemu, lecz potrzeba dostosowania przepisów do realiów rynku projektów i finansowania. Pierwszym filarem rekomendacji zespołu jest doprecyzowanie podstaw systemu – tak, aby ustawa o PPP lepiej współgrała z prawem zamówień publicznych i ustawą o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi. Drugi blok rekomendacji ma sprawić, że projekty PPP będą możliwe do sfinansowania przez banki – czyli „bankowalne”. Chodzi o to, by przepływy z projektu i ryzyka były dla banku przewidywalne i dobrze ułożone w umowie, a także o zdefiniowanie w ustawie umowy bezpośredniej z bankiem, która daje finansującemu realne narzędzia reagowania w razie problemów z projektem. Dzięki temu banki będą mogły łatwiej zaakceptować strukturę ryzyk i będą skłonne finansować więcej polskich projektów PPP. Trzeci obszar rekomendacji to dopasowanie procedur do charakteru przedsięwzięć PPP. Dialog konkurencyjny jest uznawany za modelową procedurę dla złożonych projektów, w których zamawiający i rynek wspólnie dopracowują rozwiązania przed złożeniem ofert. Obecnie jednak w PPP może być on stosowany co do zasady tylko powyżej progów unijnych – w praktyce przy robotach budowlanych to ok. 23,3 mln zł netto. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”- 05.02.2026.).

Zobacz również