Czwartek, 5 lipca 2018

Sposób na niski podatek od najmu, Rzeczpospolita
Wydatki na jedno lokum dają zwolnienie, ale na trzy już nie,Dziennik Gazeta Prawna
Ulga tylko na nieruchomość, w której się zamieszka, Rzeczpospolita
Murapol idzie po rekord sprzedaży, Rzeczpospolita
<<Czyste Powietrze>> zadusi biurokracja, Dziennik Gazeta Prawna

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w czwartkowej "Rzeczpospolitej" odnotowuje: "Sposób na niski podatek od najmu". Coraz więcej osób płaci PIT według skali, aby odliczyć nawet 10 proc. wartości mieszkania rocznie. Rośnie liczba wynajmujących, którzy wolą płacić podatek według skali, niż ryczałt. Do wyboru mają dwa sposoby rozliczenia: ryczałt od przychodów (według stawek 8,5 i 12,5 proc.) albo PIT na zasadach ogólnych (według stawek 18 i 32 proc.). Coraz więcej osób uznaje, że korzystniejszy będzie dla nich podatek według skali, ponieważ mogą wówczas odliczyć koszty uzyskania przychodu. Unikają też sporu z fiskusem, zwłaszcza jeśli wynajmują kilka mieszkań. Zdarza się bowiem, że skarbówka kwestionuje rozliczenie ryczałtem już trzech lokali. Więcej szczegółów- na 16 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.07.2018.).

 

Niżej "Prawo co dnia" zauważa: "Wydatki na jedno lokum dają zwolnienie, ale na trzy już nie". Trudno uznać, że zakup kilku lokali to zaspokajanie własnych potrzeb mieszkaniowych. W środę NSA wydał ważny wyrok dotyczący zwolnienia z podatku przy sprzedaży nieruchomości. Chodzi o przypadki, gdy sprzedaż nieruchomości prywatnych podlega PIT. Podatek wchodzi w grę, gdy podatnik musi spieniężyć dom czy mieszkanie przed upływem pięciu lat od końca roku ich nabycia (wybudowania). Jest też furtka: ustawodawca przewidział zwolnienie (ulgę) dla tych, którzy pieniądze z opodatkowanej sprzedaży we wskazanym czasie przeznaczą na własne cele mieszkaniowe, m.in. zakup innego mieszkania, jego remont czy spłatę hipoteki. Z takiej preferencji chciała skorzystać podatniczka, której spór z fiskusem trafił na wokandę NSA. Chodziło o sporną sumę uzyskaną z szybkiej sprzedaży udziału w odziedziczonej działce. Fiskus przyjrzał się PIT- 39 złożonemu przez kobietę i wszczął postępowanie podatkowe, które zakończyło się wymiarem podatku. Nie kwestionował, że przychód ze sprzedaży gruntu nabytego w spadku podatniczka wydatkowała m.in. na zakup i remont trzech lokali mieszkalnych, które następnie wynajęła. Ale w jego ocenie przy takim rozdysponowaniu pieniędzy nie miała prawa do zwolnienia. Zamiarem kobiety w momencie zakupu lokali był bowiem cel zarobkowy, a nie realizacja własnych potrzeb mieszkaniowych. Podobnie uznał WSA. Nieoczekiwany zwrot w sprawie nastąpił przed NSA. Podatniczka i jej pełnomocnik nie upierali się już, że preferencja odnosi się do wszystkich mieszkań. W tej sytuacji NSA, korzystając z liberalniejszych obecnie przepisów procedury sądowoadministracyjnej, uwzględnił skargę kasacyjną. W sytuacji, gdy spór zawęził się do jednego mieszkania, NSA uznał, że prawo do zwolnienia przysługuje. Niestety, co do samego rozumienia zaspokajania własnych celów mieszkaniowych wykładnia NSA okazała się niekorzystna dla podatników, ponieważ trudno byłoby uznać, że sporne zwolnienie przysługuje aż dla trzech mieszkań- czytamy także na 16 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.07.2018.).

 

O wyroku NSA informuje też "Dziennik Gazeta Prawna" w tekście: "Ulga tylko na nieruchomość, w której się zamieszka". Podatnik nie ma co liczyć na to, że zakup trzech mieszkań na wynajem zostanie potraktowany jako wydatek na cel mieszkaniowy- to sedno wczorajszego wyroku. Sąd wyjaśnił, że cel mieszkaniowy wiąże się z zaspokojeniem własnych potrzeb, a nie działalnością komercyjną. Przyznał, że ustawa o PIT nie ogranicza podatnika co do liczby kupowanych mieszkań. Jednak wyraźnie wskazuje, że zwolnienie odnosi się wyłącznie do tych lokali, które służą zaspokajaniu własnych potrzeb mieszkaniowych. Szczegóły- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.07.2018.).

 

"Rz" informuje natomiast: "Murapol idzie po rekord sprzedaży". Grupa liczy na sprzedaż w całym roku 3,7 tys. mieszkań, czyli o prawie 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Pracuje również nad zmniejszeniem zadłużenia. Jak ujawnia Murapol, nieco ponad 30 mln zł wynosi wartość wyemitowanych w całej grupie obligacji, które nie znajdują się w obrocie Catalyst, a które mają opcję put (obligatariusze mają więc prawo żądać bezwarunkowego wcześniejszego wykupu papierów). W zdecydowanej większości obligacje te zostały objęte przez inwestorów instytucjonalnych. Wartość obligacji spółki matki poza publicznym obrotem wynosi 121,2 mln zł Po wspomnianym wykupie obligacji przez firmę Partner, wartość wszystkich papierów dłużnych w grupie poza obrotem publicznym wynosi 173,6 mln zł. Murapol prognozuje, że w całym 2018 r. sprzeda 3,7 tys. mieszkań wobec 3,61 tys. w rekordowym 2017 r. W I połowie br. grupa znalazła nabywców na prawie 1,8 tys. lokali, o 11,7 proc. więcej niż rok wcześniej, z czego 1,42 tys. lokali zostało sprzedanych na podstawie umów deweloperskich i umów przedwstępnych. Murapol planuje przekazać w 2018 r. klientom 2,6 tys. mieszkań wobec 1,15 tys. rok wcześniej. W pierwszym półroczu firma wydała klucze do 378 lokali. Więcej szczegółów- na 28, ekonomicznej części głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.07.2018.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" zauważa z kolei: "<<Czyste Powietrze>> zadusi biurokracja". Ambitny plan rozprawienia się ze smogiem w ciągu dekady może okazać się tylko obietnicą. Program ma ruszyć lada moment, a wciąż jest w powijakach. Już w najbliższych miesiącach do mieszkańców dławiących się smogiem gmin mają popłynąć miliardy złotych dofinansowań m.in. na wymianę pieców i ocieplenie domów. Program priorytetowy "Czyste Powietrze"- jak zapowiada minister środowiska- ma wystartować już w sierpniu, najpóźniej we wrześniu. Zapowiada przy tym, że wszystko zależy od tego, jak szybko zostanie uruchomiony i jak sprawnie będzie działał internetowy generator wniosków, który ma pozwolić beneficjentom ubiegać się o dofinansowanie bez wyprawy do urzędu. Obecnie pewna jest kwota 103 mld zł, która w ciągu 10 lat ma zostać przekazana na poprawę standardu termicznego w domach. Na początku czerwca Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podpisał umowy z 16 wojewódzkimi funduszami i Bankiem Ochrony Środowiska. Na wsparciu ma w sumie skorzystać od 3 do 4 mln budynków jednorodzinnych. Wysokość dofinansowania w przypadku dotacji wahać się będzie od 40 do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, w zależności od dochodu na osobę w gospodarstwie domowym. Problem w tym, że od śmiałych planów do ich realizacji jest jeszcze daleka droga. Eksperci obawiają się zapchania wnioskami urzędów, które mają obsługiwać interesantów. Tymczasem nie przedstawiono żadnych wyliczeń, ile będzie kosztowała sama realizacja programu i czy obędzie się on bez zwiększenia zatrudnienia. To pierwszy program na tak dużą skalę. Chociaż niejedyny, bo równolegle rządzący dopłacają do termomodernizacji w pilotażowym programie "Smog Stop". Obejmuje on 33 gminy, które znalazły się na niechlubnej liście 50 miejscowości w Europie z najbardziej zatrutym powietrzem. Przeznaczono na niego ok. 180 mln zł. Program jest swoistym poligonem doświadczalnym, gdzie testowane będą różne rozwiązania techniczne i finansowe, które mają potem pozwolić lepiej zarządzać większymi środkami. Eksperci przekonują, że czas jest teraz na wagę złota, bo od chwili kiedy premier zapowiedział dopłaty do wymiany kotłów, rynek zamarł. Większość potencjalnych nabywców nowych urządzeń wstrzymała się z inwestycjami, czekając na wsparcie państwa- czytamy na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.07.2018.).

 

Zobacz również