Czwartek, 28 marzec 2019

Będą uproszczenia w formalnościach, Rzeczpospolita
Blokowanie ulicy to też zmartwienie zarządcy, Rzeczpospolita
NSA osądzi kolejowe grunty, Rzeczpospolita
Ustawa uwłaszczeniowa do pilnej poprawki, Dziennik Gazeta Prawna
PKP czy gminy? Kto wygra spór o grunty, Dziennik Gazeta Prawna
Ma być mniej procedur przy inwestycjach środowiskowych, Dziennik Gazeta Prawna

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w czwartkowej "Rzeczpospolitej" zapowiada: "Będą uproszczenia w formalnościach". Tylko w formie obwieszczenia urzędnicy będą informować o toczącym się postępowaniu w sprawie oceny oddziaływania- jeśli nieruchomość ma co najmniej 10 właścicieli lub wieczystych użytkowników. Ministerstwo Środowiska pracuje nad projektem, który ma usprawnić wydawanie decyzji środowiskowych. Chodzi o zmiany do ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie oraz udziale społeczeństwa w ochronie środowiska. Zmiany mają wyeliminować najczęściej występujące problemy. Inwestor ubiegający się o przedłużenie terminu ważności decyzji środowiskowej, nie będzie musiał wykazywać, że przedsięwzięcie realizuje w etapach. Wniosek w tej sprawie ma się składać po upływie pięciu lat od dnia, w którym "przedłużana" decyzja stała się ostateczna. Nie trzeba będzie także dostarczać urzędowi wypisów z ewidencji gruntów. Zmniejszy się również liczba stron postępowania, od której zależy stosowanie uproszczonej formy zawiadamiania o toczącym się postępowaniu. Dziś korzysta się z obwieszczeń, kiedy stron jest ponad 20. Projekt przewiduje, ze wystarczy, gdy jest ich co najmniej 10. Ministerstwo chce zmienić definicję obszaru, na który oddziałuje przedsięwzięcie. Wprowadza kryterium odległościowe, które ma wynieść 100 m. Więcej szczegółów- na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.03.2019.).

 

"Prawo co dnia" zauważa też: "Blokowanie ulicy to też zmartwienie zarządcy". Nie tylko policja i straż miejska mają dbać o porządek na uliczkach osiedlowych, ale także zarządca osiedla. Wszystko po to, by drogi pożarowej nie blokowały samochody mieszkańców. NSA przesądził, że zarządca, a także właściciel budynku muszą pilnować, by mieszkańcy nie zastawiali pojazdami uliczki na osiedlu będącej zarazem drogą pożarową. Tego rodzaju problem pojawił się w jednej ze spółdzielni. Jej mieszkańcy prosili straż pożarną o interwencję w innej sprawie, ale ta przy okazji zajęła się uliczką i doszła do wniosku, że w razie pożaru wóz strażacki nie dojedzie. Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej wydał więc decyzję nakazującą zapewnienie przejazdu drogą pożarową. Spółdzielnia w odwołaniu stwierdziła, że jej zadaniem było wytyczenie i oznakowanie drogi pożarowej. Reszta należy do policji i straży miejskiej. Spółdzielnia nie jednak nie wskórała ani u wojewódzkiego komendanta policji, ani w WSA w Warszawie. Zdaniem NSA najważniejsza jest ochrona zdrowia i życia oraz bezpieczeństwo mieszkańców bloku. Dlatego straż, jeżeli stwierdzi nieprawidłowości, ma władcze kompetencje nakazać zarządcy budynku, żeby uniemożliwił parkowanie na drodze pożarowej- czytamy także na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.03.2019.).

 

"Prawo co dnia" informuje też: "NSA osądzi kolejowe grunty". Czy samorządy skorzystają na komunalizacji- rozstrzygnie pełny skład NSA. Sąd rozpatrzy zagadnienie komunalizacji nieruchomości należących do państwowych spółek, przede wszystkim PKP, ale także innych ważnych podmiotów. To kolejne podejście do tematu. W 2017 i 2018 r. NSA wydał dwie uchwały niekorzystne dla Skarbu Państwa. Uznał, że brak dokumentów potwierdzających tytuł prawny do kolejowych gruntów (decyzji wydanych po 1985 r. albo umów o oddaniu PKP w zarząd gruntów państwowych- na podstawie art. 38 ust. 2 ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości) przesądza o ich komunalizacji. Te rozstrzygnięcia kwestionuje Prokuratoria Generalna, a sprawa pokazuje, że mimo upływu prawie 30 lat nasze państwo nadal ma problemy z wdrożeniem wszystkich założeń i zasad wynikłych z przemian ustrojowo- gospodarczych. Znaczenie uchwały dobrze pokazuje liczba 60 postępowań prowadzonych przed sądami administracyjnymi, które zostały zawieszone do czasu wydania przez NSA uchwały. Zainteresowane są również samorządy. Według art. 5 przepisów wprowadzających ustawę o samorządzie terytorialnym z 1990 r., mienie państwowe należące do rad narodowych i terenowych organów administracji państwowej, a także przedsiębiorstw państwowych, stawało się z mocy prawa mieniem właściwych gmin. Prokuratoria kwestionuje wcześniejszą uchwałę NSA. Jej zdaniem przyjęcie, że brak określonego dokumentu przesądza o komunalizacji mienia kolejowego, "stanowi przejaw nieuprawnionego domniemania" i może prowadzić do akceptacji stanowisk sprzecznych ze stanem faktycznym i prawnym nieruchomości. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.03.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje natomiast: "Ustawa uwłaszczeniowa do pilnej poprawki". Samorządy przekazały na ręce rządu listę problemów związanych z likwidacją użytkowania wieczystego na gruntach mieszkalnych w Polsce. Resort inwestycji i rozwoju nie wyklucza zmian. Z początkiem stycznia 2,5 mln użytkowników wieczystych stało się właścicielami gruntów pod swoimi mieszkaniami. Powinni jeszcze dostać specjalne zaświadczenia z urzędów miast i gmin potwierdzające ten stan, wysokość opłat przekształceniowych i bonifikat. Jak informuje Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, dopiero "z chwilą otrzymania zaświadczenia użytkownik wieczysty będzie mógł zgłosić chęć wniesienia opłaty jednorazowej". Problem w tym, że samorządy nie wyrabiają się z wysyłką zaświadczeń, a ustawa daje im na to czas do końca roku. Największe miasta powinny przygotować nawet po kilkadziesiąt tysięcy takich pism. Wysłano zaledwie po kilkaset lub co najwyżej kilka tysięcy zaświadczeń. Samorządy utrzymują, że często wysokość bonifikaty zależy właśnie od daty otrzymania zaświadczenia. A więc im później je dostaniemy, tym później dokonamy jednorazowej opłaty i w konsekwencji tym niższa może być bonifikata z tego tytułu. Niektórzy mieszkańcy, bojąc się, że nie uzyskają zaświadczenia od urzędu w tym roku (gdy bonifikata z reguły jest najwyższa) sami wpłacają pieniądze na konta urzędów. A te nie wiedzą, czy pieniądze przyjąć czy zwrócić. Dlatego proszą rząd o wydłużenie terminu wydawania zaświadczeń nawet do 2023 r. Więcej szczegółów- na szóstej stronie głównego wydania.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 28.03.2019.).

 

"DGP" odnotowuje także: "PKP czy gminy? Kto wygra spór o grunty". Już 1 kwietnia pełny skład NSA zdecyduje, kto ma prawo do terenów pod infrastrukturą kolejową. Z wnioskiem wystąpił prezes Prokuratorii Generalnej. Chciał, aby NSA rozwiał wątpliwości dotyczące sposobu dokumentowania praw do gruntów, które należały do państwa przed 1990 r. Pełen skład NSA ma rozstrzygnąć, czy spółki powstałe po dawnych przedsiębiorstwach państwowych, które chcą dowieść, że powierzono im w zarząd nieruchomość (na której urzędują od kilkudziesięciu lat), muszą przedłożyć decyzję terenowego organu administracji państwowej albo umowę o przekazaniu lub nabyciu nieruchomości, czy też mogą posiłkować się innymi dokumentami. Od tego zależy ustalenie, kto ma prawo do spornych terenów. Szczegóły- na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 28.03.2019).

 

"DGP" przypomina też: "Ma być mniej procedur przy inwestycjach środowiskowych". Samorządy nie będą musiały przeprowadzać Strategicznej oceny oddziaływania na środowisko SOOŚ), która przewiduje długofalowe skutki dla otoczenia- zakłada projekt nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Nowe rozwiązania trafiły do konsultacji społecznych. Więcej- także na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 28.03.2019.).

 

Zobacz również