Czwartek, 25 lipca 2019

Sam podpis na wycenie wystarczy, Rzeczpospolita
Gdzie po dobrą polisę dla nieruchomości, Rzeczpospolita
Gdzie najlepsza polisa dla domu, Rzeczpospolita
Banki powalczą o opłaty za kapitał od frankowiczów, Rzeczpospolita
Mieszkania mogą dalej drożeć, Rzeczpospolita
Przesunięcia w małżeńskim majątku to nie nabycie, Dziennik Gazeta Prawna
Frankowicze szturmują sądy, Gazeta Wyborcza

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w czwartkowej "Rzeczpospolitej" informuje: "Sam podpis na wycenie wystarczy". Operat szacunkowy będzie ważny, nawet gdy nie ma na nim pieczęci rzeczoznawcy majątkowego. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad zmianami rozporządzenia w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego. Nowe przepisy likwidują wymóg stosowania pieczęci przez rzeczoznawców majątkowych w operatach szacunkowych. Po zmianach będą mieli wybór. Na operacie pojawi się ich podpis albo też dodatkowo naniesione w formie nadruku lub pieczątki imię i nazwisko oraz numer uprawnień zawodowych do szacowania nieruchomości. Projekt to efekt przyjęcia przez Radę Ministrów 28 czerwca 2018 r. dokumentu rządowego "Informacja dotycząca deregulacji obowiązku stosowania pieczęci i pieczątek przez obywateli i przedsiębiorców". Ministrowie zostali zobligowani na jego podstawie do podjęcia działań zmierzających do zmiany pozostających w ich właściwościach aktów prawnych- czytamy na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 25.07.2019.).

 

"Rz" w dodatku "Moje pieniądze" radzi z kolei: "Gdzie po dobrą polisę dla nieruchomości". Oferta Generali zwyciężyła w rankingu ubezpieczeń mieszkaniowych. Wyróżnia się szerokim zakresem ochrony i korzystnymi warunkami wypłaty odszkodowania. Za zwycięzcą uplasowały się Nationale- Nederlanden i PZU, ale kolejni ubezpieczyciele depczą im po piętach. Ubezpieczenia nieruchomości dostępne na polskim rynku stają się coraz lepsze i dziś łatwiej niż kilka lat temu znaleźć produkt z kompleksowa ochroną, czytamy w ramach wstępu- na pierwszej stronie dodatku. W tekście wprowadzającym dodatku "Mądrym być przed szkodą" odnotowano, że sporządzając ranking dla "Rz" sprawdzono ubezpieczenia nie tylko pod kątem ceny, ale także wyłączeń ryzyk czy ograniczeń wieku domu przy przywracaniu po szkodzie do poprzedniego stanu.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 25.07.2019.).

 

W kolejnym tekście "Gdzie najlepsza polisa dla domu" dodatek "Moje pieniądze" w "Rz" zauważa: Konkurencja na rynku polis dla domów i mieszkań jest ostra. Zyskują na tym klienci, gdyż towarzystwa modyfikują oferty na korzyść klientów. W zestawieniu porównano oferty 11 towarzystw ubezpieczeniowych. Porównanie to wykazało, że zakres ochrony u poszczególnych ubezpieczycieli jest szeroki i klient, który nie ma specjalnych wymagań co do szczegółów ochrony, nie musi obawiać się zakupu produktu. Także do orzecznika finansowego nie wpływa dużo informacji o problemach z tymi polisami. Druga pozytywna wiadomość jest taka, że ubezpieczenia domów i mieszkań nie są drogie. Roczny koszt najtańszej polisy dla mieszkania, dla którego przeprowadzono wycenę, to 295 zł, a do domu to 612 zł, a najdroższej to odpowiednio 592 zł i 1040 zł, co oznacza, że nawet w najdroższym wariancie ubezpieczenia domu od wszystkich ryzyk miesięczny koszt polisy wyniesie mniej niż 100 zł. Przy czym uwaga: przy wyborze produktu nie można kierować się ceną. Kluczowy jest zakres ochrony- czytamy. Więcej szczegółów- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 25.07.2019.).

 

"Rz" informuje też: "Banki powalczą o opłaty za kapitał od frankowiczów". Unieważnienie umowy oznacza dla banku zwrot otrzymanych rat, a dla klienta- oddanie kredytu. Banki będą żądać opłaty za korzystanie z kapitału, ale są argumenty przeciw temu pomysłowi. Korzystna dla klientów opinia rzecznika Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zwiastuje pozytywny wyrok TSUE, który ma zapaść najpóźniej do września. Jeśli faktycznie taki będzie, sądy mogą częściej unieważniać umowy lub przewalutowywać je na złote z zachowaniem frankowej stawki LIBOR. Takie sprawy już się pojawiają. Warszawski Sąd Apelacyjny wydał kilka dni temu wyrok, w którym potwierdził, że umowa kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego jest nieważna, co oznacza konieczność wzajemnego rozliczenia banku i klienta. Sprawa dotyczyła Banku Millenium, który musi zapłacić klientowi ponad 172 tys. zł (to kwota wpłaconych przez niego rat i odsetek naliczonych przez bank za opóźnienie oraz koszty procesu i zastępstwa). Jest ona o tyle istotna, że wpisuje się w coraz liczniejsze korzystne dla klientów orzeczenia sądów. Dla Millenium to pierwsza prawomocnie przegrana sprawa. Banki zapowiadają, że będą walczyć o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez okres trwania unieważnionej umowy. O jaką stawkę może chodzić? Mogą to być odsetki ustawowe lub średnie oprocentowanie hipotecznych kredytów złotowych. Prawnicy frankowiczów zapowiadają jednak, że żądanie przez banki opłaty za korzystanie z kapitału jest bezzasadne, bo zgodnie z prawem roszczenie banku przedawnia się z upływem trzech lat od zaciągnięcia kredytu. Umów hipotek frankowych w Polsce jest 466 tys. i spłaca je 812 tys. osób. Kredyty te nie są udzielane od 2012 r. Największy problem mają klienci, którzy zaciągali dług przy najniższym kursie franka (w lata 2005- 08 oscylował w granicach 2- 2,6 zł). Pomimo ponad dziesięciu lat spłaty pozostała do oddania wartość kredytu w złotych może być większa niż w dniu zaciągnięcia. Więcej szczegółów- na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 25.07.2019.).

 

"Rz" odnotowuje również: "Mieszkania mogą dalej drożeć". Na ceny lokali ma wpływ tempo wprowadzania nowych inwestycji na rynek, a z tym wiele firm ma problem- mówi szef Budimeksu Nieruchomości. Prezes spółki spodziewa się, że sprzedaż sięgnie 1,4- 1,6 tys. wobec 1,21 tys. w 2018 r. Ostateczny wynik zależeć będzie od tempa wprowadzania nowych mieszkań do oferty, ale i tego, czy w ogóle nowe przedsięwzięcia będą uruchamiane. Budimex nie jest wyjątkiem, bowiem wielu deweloperów ma problemy, aby zamknąć przygotowywane projekty w sensownych parametrach finansowych. Plan wyjściowy zakłada uruchomienie co najmniej dziesięciu projektów, liczących ok. 2 tys. mieszkań. Menedżer tłumaczy, że doszło do znacznego wzrostu kosztów wykonawstwa. Wzrosły również ceny materiałów. To musi mieć przełożenie na ceny mieszkań- te wciąż mogą rosnąć. Według szacunków GUS w I połowie tego roku deweloperzy w Polsce ruszyli z budową 66,6 tys. mieszkań, o 0,3 proc. więcej niż rok wcześniej. W samym czerwcu rozpoczęła się budowa 10,5 tys. lokali- z miesiąca na miesiąc zauważalny jest spadek liczby wprowadzanych do budowy mieszkań wobec najlepszego w tym półroczu marca (13,2 tys. mieszkań). Deweloperzy uzyskali pozwolenia na budowę 77,7 tys. lokali, o 5,5 proc. mniej niż rok wcześniej- czytamy na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 25.07.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje natomiast: "Przesunięcia w małżeńskim majątku to nie nabycie". Małżonek nie musi płacić podatku od sprzedaży nieruchomości dokonanej niedługo po tym, gdy stał się jej właścicielem w związku z ograniczeniem lub rozszerzeniem wspólności małżeńskiej. To wniosek z najnowszych orzeczeń NSA, dotyczących przesunięć własnościowych między małżonkami. W sprawach tego rodzaju możemy mieć do czynienia z dwiema sytuacjami: nieruchomość była kupiona do majątku wspólnego, a sprzedawana jest z majątku osobistego wskutek ograniczenia wspólności majątkowej w trakcie trwania małżeństwa. Po drugie, nieruchomość należała do majątku osobistego, a sprzedawana jest z majątku wspólnego wskutek rozszerzenia wspólności majątkowe w trakcie trwania małżeństwa. Spory w takich przypadkach toczą się o to, czy takie własnościowe przesunięcia między małżonkami są nabyciem w rozumieniu przepisów podatkowych. Ma to istotne znaczenie przy zbyciu lokalu. Zasadą jest bowiem, że podatku nie trzeba płacić, jeśli np. dom lub mieszkanie sprzedawane jest po upływie 5 lat od nabycia. Jeśli zatem ograniczenie lub rozszerzenie wspólności małżeńskiej na nieruchomość nie oznacza jej nabycia- a tak wynika z wyroków NSA- to nie wydłuża się okres, po upływie którego można ją sprzedać zupełnie bez PIT. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 25.07.2019.).

 

"Gazeta Wyborcza" obszernie w ramach "Tematu dnia": "Frankowicze szturmują sądy". Przyjęta przez parlament ustawa rozczarowała osoby spłacające kredyty we frankach szwajcarskich, ale liczą one na sądy. Z odsieczą może przyjść od września Trybunał Sprawiedliwości UE. Aż 850 tys. Polaków spłaca kredyty frankowe. To więcej niż liczba mieszkańców Krakowa. Sejm uchwalił ustawę frankową, mocno okrawając projekt prezydencki. Przede wszystkim nie będzie planowanego wcześniej Funduszu Konwersji, na który miałyby się składać banki, a z którego finansowano by przewalutowanie kredytów. Jedynym rozwiązaniem dla zdesperowanych jest droga sądowa. Już obecnie warszawski Sąd Okręgowy (tu trafia najwięcej pozwów w sprawach kredytów walutowych) zarzucany jest pozwami. Jedna tylko kancelaria złożyła ich dotychczas 1200. Ostatnio ważne znaczenie miało orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 lipca tego roku, w sprawie Banku Millenium. Sąd utrzymał w mocy wyrok sądu I instancji stwierdzający nieważność umowy kredytowej. Wyrok jest prawomocny, ale bankowi przysługuje możliwość złożenia skargi kasacyjnej, z czego zamierza skorzystać. Bank Millenium zmuszony był przelać na konto swojego klienta ponad 30 tys. franków szwajcarskich oraz ponad 54 tys. zł. Korzystne dla frankowiczów były także dwa ostatnie orzeczenia Sądu Najwyższego, w których wprost wskazał, że po usunięciu z umowy kredytowej klauzuli indeksacyjnej do kursu franka szwajcarskiego nie należy zastępować tej luki żadnym innym postanowieniem, np. średnim kursem NBP. Cykl tekstów poświęconych kredytobiorcom frankowym- na czwartej i piątej stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 25.07.2019.).

 

Zobacz również