Czwartek, 20 lutego 2020

¨Zięć, choć nabroił, nie musi oddawać teściowej pieniędzy¨
¨Własny prąd ze słońca podbija rynek¨
¨Inwestycja z niezłą stopą zwrotu¨
¨Własna energia ze słońca z ulgami i finansowaniem¨
¨Stara książeczka na nowe wydatki¨
¨Kto zamontuje panele przed końcem budowy, traci ulgę¨
¨Coraz droższe hipoteki¨
¨Motocykliści podpisali umowę na dzierżawę MotoBoyzAreny. Zapraszają na szkolenia¨
¨Ponad 7 tysięcy złotych za metr mieszkania¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w czwartkowej ¨Rzeczpospolitej¨ odnotowuje: ¨Zięć, choć nabroił, nie musi oddawać teściowej pieniędzy¨. Zdrada, rozwód i zaprzestanie spłaty kredytu na wspólny dom nie uzasadniają odwołania darowizny. Takich spraw w sądach nie brakuje, a darczyńcy wychodzą z nich poszkodowani majątkowo. W myśl art. 898 kodeksu cywilnego darczyńca może odwołać darowiznę (w omawianym przypadku teściowa darowała małżonkom 305 tys. zł uzyskane ze sprzedaży działki i mieszkania, planując wspólne zamieszkiwanie z małżonkami w kupionej przez nich nieruchomości), jeżeli obdarowany dopuścił się wobec niego rażącej niewdzięczności. Ważniejsze jednak, jak sądy tę niewdzięczność rozumieją. W tym przypadku sąd uwzględnił żądanie teściowej, domagającej się zwrotu pieniędzy od zięcia. Nie uznał za niewdzięczność zdrady małżeńskiej, lecz zaprzestanie spłaty kredytu, co spowodowało zagrożenie dla jej potrzeb mieszkaniowych. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu werdykt utrzymał. Również Sąd Najwyższy, do którego odwołał się mężczyzna uznał, że od powstania konfliktu zięć powinien liczyć się ze zwrotem darowizny. Mimo to skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Nierzadko między darczyńcą a obdarowanym dochodzi do konfliktu, a potem procesu. Nie ma- zdaniem sędziego SN- dobrego zabezpieczenia. Dożywocie ma pewne zalety, ale tez grozi komplikacjami z zapewnieniem darczyńcy mieszkania- czytamy na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 20.02.2020.).

¨Rz¨ w dodatku ¨Moje pieniądze¨ zauważa natomiast: ¨Własny prąd ze słońca podbija rynek¨. Programy dofinansowania instalacji fotowoltaicznych sprawiły, że cieszą się one ogromną popularnością. Fotowoltaika jest jednym z najszybciej rozwijających się sektorów. Instytut Energetyki Odnawialnej podkreśla, że rośnie zarówno dynamika rynku, jak i bezwzględny przyrost mocy- ze 100 MW w 2016 r. do ponad 700 MW w ub. roku. Według SolarPower Europe dzięki wszystkim instalacjom wybudowanym w 2019 r. Polska znajdzie się na piątym miejscu w Europie pod względem przyrostu nowych mocy, zaraz za Hiszpanią, Niemcami, Holandia i Francją. Wartość inwestycji fotowoltaicznych, które zostały zrealizowane do początku grudnia 2019 r., może wynosić ok. 2,6 mld zł, a roczne obroty na rynku fotowoltaiki, czyli zarówno wartość inwestycji, jak i wartość energii, przekraczać 3 mld zł. Zdaniem specjalistów w 2030 r. za energię elektryczną trzeba będzie płacić dwa razy więcej niż dzisiaj. Coraz więcej gospodarstw domowych zaczyna więc zastanawiać się, czy nie zainwestować w panele, zwłaszcza że można liczyć na dotacje i ulgę podatkową- czytamy na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 20.02.2020.).

¨Moje pieniądze¨ zachęcają też: ¨Inwestycja z niezłą stopą zwrotu¨. Rządowe programy wsparcia sprawiają, że inwestycja we własną domowa instalację produkującą prąd ze słońca zwróci się nam stosunkowo szybko, bo już w kilka lat. Panele fotowoltaiczne wpisują się w trendy ekologiczne, podnoszą wartość nieruchomości, nie wymagają konserwacji, nie psują się, nie wytwarzają odpadów i nie emitują zanieczyszczeń. Pozwalają za to zaoszczędzić na opłatach za prąd, są dotowane i dają ulgi podatkowe, dzięki którym zwrot z inwestycji trwa od sześciu do dziesięciu lat. Specjaliści szacują, że w Polsce mamy około tysiąca godzin słonecznych rocznie. To wystarczy na potrzeby przeciętnego gospodarstwa domowego. Więcej- na drugiej stronie dodatku. Natomiast obok czytamy: ¨Własna energia ze słońca z ulgami i finansowaniem¨. Okres zwrotu z inwestycji w instalację fotowoltaiczną zależy od sposobów jej finansowania. Im większe dotacje się otrzyma, tym szybszy będzie zwrot. Posiłkowanie się kredytem wprawdzie go wydłuży, ale w długim terminie i tka wyjdzie się na plus. Od lipca 2019 r. działa program ¨Mój prąd¨, którego celem jest zwiększenie produkcji prądu z energii słonecznej przez gospodarstwa domowe. Do podziału był miliard złotych, a większość pieniędzy dopiero będzie rozdzielana. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 20.02.2020.).

¨Prawo co dnia¨ odnotowuje z kolei: ¨Stara książeczka na nowe wydatki¨. Premię gwarancyjna otrzyma się na remont i opłatę przekształceniową wnoszoną za uwłaszczenie. Premię z książeczki mieszkaniowej będzie można uzyskać na nowe cele. Rząd pracuje nad projektem w tej sprawie. Chodzi o propozycję zmian do ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych i udzielaniu premii gwarancyjnych. Znajdują się w niej już remont instalacji wodno- kanalizacyjnej i centralnego ogrzewania oraz wymiana źródeł ciepła. Premię gwarancyjną będzie można otrzymać w związku z zawarciem umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności. Będzie też przysługiwać w związku z wniesieniem opłaty z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Rząd chce się również zorientować, ile dokładnie jest jeszcze tych książeczek i jakie wiążą się z tym wydatki budżetu państwa. Dlatego chce również wprowadzić obowiązek ich rejestracji prowadzącemu obsługę rachunku, czyli PKO BP. Stare książeczki ma jeszcze prawie milion osób. Chodzi o te wystawione przed 23 października 1990 r. Sama ich likwidacja się nie opłaca, bo dostaje się marne grosze. Jeśli jednak jej posiadacz spełnia wymagania zawarte w przepisach, może liczyć średnio na 9 tys. zł. Są jednak i tacy, którzy dostaną więcej. Na wysokość wypłaty mają wpływ m.in.: wysokość wpłat, cena jednego mkw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego obowiązująca w kwartale roku wniesienia opłaty i cena ostatnio ogłoszona przed kwartałem złożenia wniosku o likwidację książeczki. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 20.02.2020.).

¨Prawo co dnia¨ informuje też: ¨Kto zamontuje panele przed końcem budowy, traci ulgę¨. Fiskus nie pozwala odliczyć wydatków na pompę ciepła i panele fotowoltaiczne, jeśli zostały poniesione w trakcie budowy. Najpierw trzeba oddać dom do użytku. By skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej trzeba być właścicielem gotowego budynku. Kto najpierw zainwestował w ekologiczne rozwiązania, a potem zakończy budowę, traci ulgę. Taką interpretację wydała skarbówka małżonkom, którzy w nowym domu zamontowali pompę ciepła i panele fotowoltaiczne. Wydatki zostały poniesione w 2019 r.: pompa ciepła 30 października, a panele fotowoltaiczne- 22 sierpnia. Dom został oddany do użytkowania 23 grudnia 2019 r. Podatniczka zapytała, czy może wraz z mężem rozliczyć w PIT ulgę termomodernizacyjną. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał negatywną interpretację, ponieważ nie zostały spełnione warunki korzystania z ulgi. Dyrektor KIS zaznaczył, że odliczenie dotyczy wyłącznie budynków już wybudowanych. W przypadku nowo budowanego domu (w momencie ponoszenia wydatków) podatnik nie jest właścicielem budynku, lecz nakładów, które prowadzą do jego powstania. Szczegóły- na 16 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨- 20.02.2020.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ informuje: ¨Coraz droższe hipoteki¨. Rada Polityki Pieniężnej może nic nie robić ze stopami procentowymi, a rynek i tak sam się wyreguluje. Jak w kredytach na nieruchomości. Dziś rata kredytu hipotecznego w wysokości 300 tys. zł, udzielonego na 30 lat, z 10- proc. wkładem własnym, wynosi ok. 1475 zł. To symulacja przygotowana przez Expandera na prośbę ¨DGP¨. Z tego samego zestawienia wynika, że w połowie 2015 r.- krótko po ostatniej obniżce stóp procentowych- rata identycznego kredytu wynosiła 1366 zł. Skąd tak duża zmiana? Odpowiedzią jest oprocentowanie, które wyraźnie wzrosło, choć nie zmieniły się stopy procentowe banku centralnego. W czerwcu 2015 r. odsetki wynosiły 3,61 proc. Obecnie jest to średnio ok. 4,25 proc. Analitycy wskazują, że choć stopy są od pięciu lat te same, przez ten czas dużo się działo, jeśli chodzi o bankowe marże. Pierwsza fala podwyżek marż nastąpiła na przełomie 2015 i 2016 r. Kolejne skutki marż to już ubiegły rok. Według Biura Informacji Kredytowej w 2019 r. o kredyt ubiegało się ok. 450 tys. osób, o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. W samym grudniu klientów było o jedną piątą więcej niż w grudniu 2018 r. A wartość wniosków zwiększyła się o jedną czwartą. W styczniu wnioski opiewały na kwotę o 24,5 proc. większą niż 12 miesięcy wcześniej. NBP w ostatnim raporcie o stabilności systemu finansowego zwrócił uwagę, że  wartość kredytów szybko rośnie i segment ten wymaga ¨szczególnej ostrożności¨ w związku z tym, co dzieje się na rynku nieruchomości. Szczegóły- na dziewiątej stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 20.02.2020.).

¨Głos Szczeciński¨ zauważa; ¨Motocykliści podpisali umowę na dzierżawę MotoBoyzAreny. Zapraszają na szkolenia¨. Klub Sportowy MotoBoyzPL podpisał w poniedziałek ze Stargardzkim TBS umowę przedłużonej dzierżawy pod swój tor enduro. W nieodpłatne użyczenie teren o pow. 50 tys. mkw. daje klubowi Stargardzkie TBS. Mini park motocrossowy- tor enduro Klub Sportowy MotoBoyzPL utworzył w 2015 r. na terenie byłego lotniska w Kluczewie. Wiele tam się dzieje, także zimą. W najbliższą niedzielę (23 lutego), od godz. 9- bez względu na pogodę- odbędzie się tam szkolenie super enduro. W dalszych planach jest udział w IX rundzie Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski- czytamy na 10 stronie ¨Głosu¨.

(Źródło: ¨Głos Szczeciński¨– 20.02.2020.).

¨Kurier Szczeciński¨ odnotowuje: ¨Ponad 7 tysięcy złotych za metr mieszkania¨. Mieszkania w całym kraju drożeją i te podwyżki nie omijają także Szczecina. W stolicy Pomorza Zachodniego raczej nie kupi się już nowego mieszkania za kwotę niższa niż 7 tys. zł za mkw. Mimo to, jak twierdzą analitycy rynku nieruchomości, nie ma mowy o tzw. bańce spekulacyjnej, bo wzrost cen wynika przede wszystkim z realiów gospodarczych. Wystarczy tylko zerknąć na oferty sprzedaży mieszkań, by przekonać się, że magiczna jeszcze do niedawna granica owych 7 tys. zł stała się już normą. Wiele ofert tę granicę przekracza, zbliżając się do kwoty o tysiąc wyższej. Na dodatek nie zanosi się na zatrzymanie tendencji wzrostowej- wręcz przeciwnie. Największym wzięciem wśród kupujących cieszą się niewielkie mieszkania- jedno-, dwu- i trzypokojowe, ,a wyraźnie mniejszym te duże. Popyt ciągle rośnie. Ma to związek nie tylko z tym, że w kraju odczuwalny jest od wielu  dekad głód mieszkaniowy, bo wpływ ma również inflacja i oprocentowanie depozytów bankowych. Dlatego drobniejsi inwestorzy chętniej kupują mieszkania na wynajem- w przeciwieństwie np. do obligacji, o bankowych lokatach w kontekście rekordowo niskich stóp procentowych nie wspominając. W latach 2015- 16 ceny na szczecińskim rynku deweloperskim kształtowały się średnio na pułapie od 4,5 tys. do 4,8 tys. zł za mkw. Teraz o takich kwotach można pomarzyć, bo sam koszt budowy, nie licząc zakupu działki, sięga nawet 5 tys. zł za mkw. Więcej szczegółów- na pierwszej i szóstej stronie ¨Kuriera¨.

(Źródło: ¨Kurier Szczeciński¨– 20.02.2020.).

Zobacz również