Czwartek, 16 kwietnia 2026

  • „Prawo co dnia” w czwartkowej „Rzeczpospolitej” odnotowuje: „Realizacja inwestycji ma być prostsza”. Zmiany w przepisach mają urealnić współpracę gmin z prywatnymi inwestorami przy budowie publicznych parkingów, kładek rowerowych czy parków. Dotychczas przyjęto tylko jeden pozwalający na to Zintegrowany Plan Inwestycyjny. Choć inwestycje na podstawie Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych (ZPI), które są formą planu miejscowego, uchwalanego przez radę gminy na wniosek inwestora można realizować od września 2023 r., to sztywny gorset regulacji sprawia, że przyjmowanie ich w dużych miastach idzie jak po grudzie. Tylko Lublinowi udało się na razie z tego narzędzia skorzystać. A szkoda, bo pozwala ono samorządom oczekiwać od realizujących różnego rodzaju inwestycje swoistej kontrybucji na rzecz lokalnej społeczności. Dobrze widać to na przykładzie Krakowa, który jest coraz bliżej przyjęcia swojego ZPI. W styczniu tego roku komisja planowania przestrzennego przegłosowała jego przyjęcie dla obszaru Bronowice Małe – Rondo Ofiar Katynia.  Inwestor (w zamian za zmianę funkcji terenu, pozwalającą na realizację inwestycji mieszkaniowej) zbuduje kładkę pieszo-rowerową, drogę, ścieżkę dla rowerów oraz parking dla miasta na minimum sto miejsc postojowych. Ponadto przekaże pieniądze na stworzenie publicznego parku i na zakup mieszkań, które trafią do zasobu gminy. Inwestor przeznaczy na to 23 mln zł. Celem przyjętego właśnie przez rząd projektu nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym jest uproszczenie procedury przyjmowania ZPI i jej uatrakcyjnienie. Ministerstwo Rozwoju i Technologii uwzględniło w nim postulaty samorządów i inwestorów. Jednym z najczęściej powtarzających się było odejście od sztywnej definicji inwestycji uzupełniającej. Obowiązujące przepisy wymagają, by służyła obsłudze inwestycji głównej. Zgodnie z projektem inwestycja uzupełniająca będzie też mogła służyć wykonywaniu zadań własnych gminy. I to jest dobra zmiana.  Projekt wprowadza też zmiany istotne tak dla dużych, jak i małych inwestorów. Chodzi o wydawanie decyzji o warunkach zabudowy, koniecznej do realizacji inwestycji na terenach nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Dziś o popularną „wuzetkę” może wystąpić każdy. MRiT, realizując postulat gmin, wprowadza ograniczenie, by wnioskodawca posiadał prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Z projektu wynika, że ministerstwo zdecydowało się ostatecznie doprecyzować projektowane przepisy. Więcej szczegółów- na 16 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 16.04.2026.).

  • „Prawo co dnia” niżej zauważa: „MF poprawia e- mikrofirmę. Żeby było łatwiej działać w KSeF”. Rządowa aplikacja e-mikrofirma to jeden ze sposobów na bezpłatne wystawianie i odbieranie faktur w KSeF. Za jej pomocą można też wysłać JPK z ewidencjami VAT oraz deklaracją. Ministerstwo Finansów wprowadziło pewne ulepszenia. Od 1 kwietnia 2026 r. większość przedsiębiorców musi wystawiać w KSeF faktury sprzedażowe. Wszyscy już powinni w nim odbierać faktury zakupowe. Część z nich sama rozlicza się z fiskusem, nie korzystając z pomocy księgowych oraz informatyków. Co oferuje im Ministerstwo Finansów? Między innymi bezpłatną aplikację e-mikrofirma. Aplikacja już od wielu lat służy najmniejszym przedsiębiorcom do VAT-owskich rozliczeń. Wcześniej można było w niej księgować faktury w ewidencjach sprzedaży i zakupów, sporządzać deklaracje oraz wysyłać to wszystko skarbówce w Jednolitym Pliku Kontrolnym. Teraz można też wystawiać faktury sprzedażowe w KSeF i pobierać z niego zakupowe. „Aplikacja po zmianach od 1 kwietnia umożliwia automatyczne powiązanie konta z KSeF” – pisze MF. Więcej dla zainteresowanych- także na 16 stronie głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 16.04.2026.).

  • „Rz” informuje w innym miejscu: „Coraz droższa budowa mieszkań”. Koszty budowy od lat rosną. W stolicy poszły w górę z 3,65 tys. zł za mkw. PUM w 2014 r. do 8 tys. zł w 2025 r. Mieszkania będą jeszcze droższe czy spadną marże deweloperów? Wybudowanie 1 mkw. PUM, czyli powierzchni użytkowej mieszkań w budynkach wielorodzinnych z segmentu popularnego (koszty twarde: robocizna i materiały) jest coraz droższe – wynika z analiz firmy doradczej Emmerson Evaluation. W Warszawie pod koniec 2025 r. to średnio 8 tys. zł za mkw. PUM, o 3 proc. więcej niż rok wcześniej. Minimalny koszt budowy wynosił 7,9 tys. zł, maksymalny: 10,6 tys. zł. Mediana cen transakcyjnych nowych mieszkań w stolicy przekroczyła 18 tys. zł za mkw. Coraz więcej kosztuje budowa osiedli w innych miastach. Jak podaje Emmerson Evaluation, na pięciu głównych rynkach regionalnych (Kraków, Poznań, Wrocław, Trójmiasto i Łódź) twarde koszty budowy wahają się od 5,9 tys. zł do 10,4 tys. zł za mkw./PUM, średnio to 7,5 tys. zł. W mniejszych miastach to 5,2–8,6 tys. zł za mkw./PUM, średnio: 6,6 tys. zł. Przeciętne koszty twarde budowy mkw./PUM na 12 rynkach (Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Rzeszów, Toruń, Bydgoszcz, Łódź, Lublin i Katowice) w 2014 r. wynosiły 3,1 tys. zł, w 2024 r. – 6,9 tys. zł, a w 2025 r. – niespełna 7 tys. zł. Koszty budowy podbija głównie robocizna. Coraz częściej jedyne dostępne tereny inwestycyjne w atrakcyjnych lokalizacjach wymagają niestandardowych rozwiązań inżynieryjnych, skomplikowanych prac ziemnych, a ograniczona powierzchnia gruntu oznacza konieczność budowy kilku kondygnacji podziemnych, co generuje wysokie koszty. Do tego dochodzą koszty zakupu działki i tzw. koszty miękkie inwestycji, niezwiązane z fizycznymi pracami, obejmujące m.in. projekty, nadzór, ubezpieczenia. Jak podaje Emmerson Evaluation, koszty miękkie, w zależności od rodzaju inwestycji, stanowią zwykle 10–25 proc. kosztów twardych, średnio to ok. 20 proc. Według danych NBP z ostatnich lat ok. 40-50 proc. ceny netto stanowią twarde koszty budowy (robocizna, materiały, marża wykonawcy) – podaje. – Grunty: od 15 proc. (przeciętne rynki) do 25 proc. Na najdroższych rynkach, takich jak Warszawa, mogą jednak sięgać 30-35 proc. ceny finalnej. Ok. 10 proc. to pozostałe koszty: finansowanie, projektowanie, koszty ogólne. – Z tego pozostaje marża brutto na poziomie 25-35 proc., a po odjęciu kosztów finansowania i kosztów ogólnych: bliżej 15-25 proc. Dane GUS wskazują, że wzrost łącznych kosztów oddawanych budynków (grunt i budowa) to ok. 11 proc. w skali roku. Jest to echo inwestycji uruchamianych w latach 2023-2024, które są teraz oddawane do użytkowania. Dziś twarde koszty materiałów i robocizny rosną w tempie ok. 3 proc. rocznie. To głównie zasługa taniejących materiałów budowlanych. Najbliższe miesiące zapewne przyniosą jednak wzrost tej dynamiki ze względu na presję kosztową w takich kategoriach materiałów jak izolacje termiczne, elementy aluminiowe, a nawet cement i stal- odnotowano na 19 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 16.04.2026.).

  • „Rz” informuje też: „Inflację w górę ciągną na razie tylko ceny paliw”. Inflacja w marcu w Polsce wyniosła 3 proc. r./r. – podał w środę Główny Urząd Statystyczny (GUS), potwierdzając tym samym szybki szacunek sprzed dwóch tygodni. Pod koniec marca GUS zameldował w tzw. flashu, że inflacja w minionym miesiącu wyniosła 3 proc. Tamten odczyt zaskoczył pozytywnie: był sporo niższy od średniej prognoz ekonomistów dla „Rz” i „Parkietu” (3,3 proc.). Tę niespodziankę analitycy wyjaśniali zdumiewająco niskim zaraportowanym przez GUS wzrostem cen paliw: „tylko” o 15,4 proc. względem lutego, podczas gdy dane ze stacji raczej sugerowały wzrost o przynajmniej 20 proc. W każdym razie teraz GUS potwierdził te dane. Zgodnie ze szczegółowymi danymi urzędu, w marcu paliwa były też o 8,6 proc. droższe rok do roku. Inflacja w marcu oczywiście sporo wzrosła względem lutego (2,1 proc. r/r) i jest najwyższa od lipca 2025 r., wciąż pozostaje jednak w przedziale odchyleń wokół celu inflacyjnego NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt proc.)- czytamy na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 16.04.2026.).

  • „Rz” zamieszcza również obszerny tekst: „Czyste Powietrze do przeglądu i naprawy”. Słaba passa programu rządowego Czyste Powietrze trwa – w pierwszym kwartale tego roku złożono ok. 10 tysięcy wniosków. To mało, eksperci biją na alarm: trzeba sporo zmian, a priorytetem dla rządu powinno być skupienie się na odbudowie wizerunku programu. Rozwój programu rządowego Czyste Powietrze od początku był dość powolny. Rekordowa liczba wniosków o dofinansowanie (ok. 280 tysięcy) spłynęła w 2024 r., ale pod koniec listopada program zawieszono na cztery miesiące. Po ponownym uruchomieniu, liczba wniosków drastycznie spadła, sięgając nieco ponad 50 tysięcy. Pierwszy kwartał tego roku również nie zachwyca wynikami – szacuje się, że każdego tygodnia składano nie więcej niż tysiąc wniosków. Jeśli to tempo się utrzyma, bieżący rok przyniesie dalszy spadek zainteresowania beneficjentów, a co za tym idzie – mniejszą liczbę wymienionych kopciuchów. Tymczasem osiągnięcie celu pozbycia się nieefektywnych źródeł ocieplania budynków do 2032 r. wymagałoby wymiany 300- 400 tys. kotłów. 16 marca zakończyły się prowadzone przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej konsultacje społeczne dotyczące propozycji zmian w programie, w ramach których zebrano ponad 1300 uwag od samorządów i wykonawców. Na nienajlepszą sytuację programu, kluczowego dla poprawy jakości powietrza w Polsce, zwrócili również uwagę przedstawiciele ponad 20 organizacji pozarządowych. Już w ubiegłym roku alarmowali, że dotychczasowe tempo wymiany kopciuchów wskazuje na to, że te przestarzałe kotły i piece znikną z polskich domów nie wcześniej niż za 35 lat. Według danych Polskiego Alarmu Smogowego, od uruchomienia programu w 2018 r. do dziś, złożono ponad 900 tys. wniosków o wymianę kotłów, co oznacza, że wciąż pozostają ponad 2 miliony kopciuchów do wymiany. Zdaniem ekspertów, reformy programu Czyste Powietrze nie przyniosą oczekiwanych skutków, jeśli rząd nie pochyli się nad podstawowym problemem wspomnianego programu, którym jest utrata zaufania ze strony społeczeństwa. Więcej szczegółów- na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

                  (Źródło: „Rzeczpospolita”– 16.04.2026.).

  • „Dziennik Gazeta Prawna” informuje natomiast: „Koniec eksmisji na bruk na podstawie przepisów administracyjnych”. Co do zasady nie będzie już eksmisji na bruk z mieszkań służb mundurowych ani z lokali objętych specustawami. Nad mającymi do tego doprowadzić zmianami w ustawach o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego pracuje minister finansów i gospodarki. Projekt nowelizacji został właśnie opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Nowe rozwiązania będą dotyczyć eksmisji z mieszkań Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu. Obejmą także przypadki eksmisji na podstawie specustaw, m.in. drogowej, kolejowej i lotniskowej. Proponowane rozwiązania zakładają, że nie będzie można eksmitować z mieszkania w okresie od 1 listopada do 31 marca. Egzekutor będzie jednak mógł usunąć osobę z lokalu, gdy ta będzie miała gdzie zamieszkać. Jeśli nie będzie miała prawa do innego lokalu lub pomieszczenia, eksmisja nie zostanie przeprowadzona do czasu, aż gmina (na wniosek organu egzekucyjnego) zapewni jej tymczasowe pomieszczenie. Nowe przepisy mają też lepiej chronić kobiety w ciąży, małoletnich, osoby z niepełnosprawnością, ubezwłasnowolnione oraz ich opiekunów pod warunkiem, że z nimi mieszkają. Przed eksmisją na bruk nie będą chronione osoby, które swoim zachowaniem stwarzają poważne problemy lub zagrożenie dla innych mieszkańców. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

                  (Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”– 16.04.2026.).

Zobacz również