Strona główna | Przegląd prasy | Piątek, 8 października 2021

Piątek, 8 października 2021

¨Fotowoltaika daje ulgę w PIT¨
¨Sprawa załatwiona, bo urzędnik nie zadziałał¨
¨Spór rozstrzygniesz także polubownie¨
¨Można wnosić o wydanie specjalnego zaświadczenia¨
¨Dobre rozwiązanie, ale nie zawsze da się stosować¨
¨Deweloperzy poprawili marże¨
¨Pustostany mogą poprawić dostępność lokali¨
¨Działki inwestycyjne idą za grube miliony¨
¨Kto sprzeda szybciej nowe mieszkanie¨
¨Hale są coraz bardziej zielone. Polska kusi inwestorów¨
¨Wcześniejszy dojazd do posesji nie uchroni przed zapłatą¨
¨Po pandemii hotele będą przeżywały rozkwit. Ludzie potrzebują relacji¨
¨Wycofanie dopalacza¨
¨Do zimy daleko, ale sygnał wysłany¨
¨Bruksela chce walczyć z rosnącymi cenami prądu¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w piątkowej ¨Rzeczpospolitej¨ odnotowuje: ¨Małe domki z Polskiego Ładu bez profesjonalnego nadzoru¨. Połączone komisje senackie: Infrastruktury i Samorządu wniosły o odrzucenie ustawy wprowadzającej specjalną ścieżkę inwestycyjną dla domów jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 mkw. Na rządowych pomysłach wprowadzających ścieżkę dla ¨małych domków¨ nie zostawili suchej nitki samorządowcy, architekci, inżynierowie budownictwa i eksperci od prawa budowlanego obecni podczas środowego posiedzenia połączonych senackich komisji. Na to, że ustawa wprowadza więcej zagrożeń niż ułatwień, wskazywało również Biuro Legislacyjne Senatu. Przyjęta przez Sejm nowelizacja prawa budowlanego i ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zakłada, że domy jednorodzinne do 70 mkw. zabudowy mogłyby być wznoszone na podstawie zgłoszenia z projektem budowlanym. Do takiej budowy nie trzeba by powoływać kierownika ani prowadzić dziennika budowy. W efekcie to na inwestorze, czyli osobie fizycznej, spoczywałaby odpowiedzialność choćby za bezpieczeństwo na placu budowy czy bezpieczeństwo konstrukcji. Inwestor pod groźbą odpowiedzialności karnej miałby również oświadczać, że buduje na własne potrzeby. Organowi przyjmującemu zgłoszenie miałoby zaś zostać odebrane uprawnienie do sprzeciwu wobec takiego przedsięwzięcia. Według senackiego legislatora, opiniowana ustawa przenosi ciężar odpowiedzialności za prowadzenie budowy tej kategorii budynków z profesjonalnych uczestników procesu budowlanego na inwestora, który może być osobą działającą w zaufaniu do prawa, za to nieznającą przepisów techniczno- budowlanych, a także niezdającą sobie sprawy z konsekwencji ich naruszenia- czytamy na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Prawo co dnia¨ informuje też: ¨Fotowoltaika daje ulgę w PIT¨. Właściciel domu jednorodzinnego może odliczyć wydatki na instalację fotowoltaiczną, nawet jeśli zamontował ją obok na specjalnej konstrukcji. Jeśli jednak później otrzyma dotację na ten cel, musi złożyć korektę. Ulga termomodernizacyjna cieszy się coraz większą popularnością. Właściciele inwestujący w docieplenie swojego domu mogą odliczyć od dochodu aż 53 tys. zł wydane np. na wymianę starego pieca czy montaż instalacji fotowoltaicznej. Co ważne, mogą też połączyć ulgę z dotacjami, np. ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub innych funduszy. Odliczenie dotyczy jednak tej części wydatków, która nie została dofinansowana. Warunkiem dokonania odpisu jest poniesienie ciężaru ekonomicznego. Więcej szczegółów- na 13 stronie głównego wydania.

¨Prawo co dnia¨ w innym miejscu całą kolumnę poświęca kwestii procedurom na linii obywatel- administracja. W tekście wprowadzającym czytamy: ¨Sprawa załatwiona, bo urzędnik nie zadziałał¨. Procedura administracyjna przewiduje milczące załatwienie sprawy, ale taką możliwość musi jasno dopuszczać prawo. Brak działania urzędników w praktyce nie zawsze jest negatywny. Może bowiem oznaczać tzw. milczące załatwienie sprawy. Trzeba jednak pamiętać, że nie dotyczy to każdej sprawy. To jedna z dopuszczalnych procedur przewidzianych w kodeksie postępowania administracyjnego. Istotną i w praktyce dotyczącą wielu osób grupę w katalogu spraw, które mogą być załatwione milcząco, stanowią te związane z prawem budowlanym. Ustawodawca dopuszcza taką możliwość m.in. przy zgłoszeniu budowy lub wykonywaniu innych robót budowlanych. W tekście przypomniano, że 1 miesiąc to podstawowy termin, po którym uznaje się, że sprawa została załatwiona milcząco. W ub.r. do polskich WSA wpłynęło ok. 10 tys. skarg na bezczynność i przewlekłość działania organów administracji. Obok natomiast czytamy: ¨Spór rozstrzygniesz także polubownie¨. Gdy charakter sprawy na to pozwala, w postępowaniu administracyjnym możliwa jest ugoda, która wywiera takie same skutki jak decyzja. Niżej czytamy: ¨Można wnosić o wydanie specjalnego zaświadczenia¨. Strona, które sprawa została załatwiona milcząco, może żądać potwierdzenia tego na piśmie. ¨Prawo co dnia¨ zauważa też: ¨Dobre rozwiązanie, ale nie zawsze da się stosować¨. Z przepisu regulującego instytucję zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego nie wynika, że jest jednym z typowych przykładów milczącego załatwienia sprawy. W wyroku z 11 grudnia 2020 r. NSA jasno wskazał, że wejście w życie 1 czerwca 2017 r. nowelizacji wprowadzającej instytucję milczącego załatwienia sprawy wywołuje spore wątpliwości w odniesieniu do poszczególnych przepisów prawa materialnego. Ostatecznie NSA uznał, że z art. 71 prawa budowlanego, regulującego instytucję zgłoszenia zmiany sposobu użytkowania obiektu budowlanego, nie wynika, że jest jednym z typowych przykładów milczącego załatwienia sprawy. WSA w Warszawie 5 marca 2019 r. stwierdził zaś, że żaden przepis ustawy z 2016 r. o efektywności energetycznej nie przewiduje milczącego wydania świadectwa efektywności energetycznej. W konsekwencji jego zdaniem sam upływ terminu nie powoduje zaistnienia fikcji prawnej w postaci przyznania świadectwa- czytamy. Całość tekstów- na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

Dodatek ¨Rz¨¨Nieruchomości Komercyjne i Mieszkaniowe¨ zamieszcza z kolei tekst pod hasłem: ¨Deweloperzy poprawili marże¨. Budowniczowie mieszkań raczej nie mają problemu z przerzucaniem wzrostu kosztów na klientów. Jak długo? W I połowie 2021 r. średnia marża brutto ze sprzedaży deweloperów z rynku kapitałowego wyniosła 25,6 proc., o 1,4 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. ¨Rz¨ pod lupę wzięła sprawozdania finansowe opublikowane przez 15 spółek. Dziewięć z nich zanotowało lepszy wynik rok do roku. Rentowność generalnie mocno się poprawiła: pięciu deweloperów wobec czterech rok wcześniej wypracowało rentowność powyżej 30 proc., w trzech przypadkach to bardzo wysoki rejestr, blisko 40 proc. Uwagę zwraca też wyższa mediana: 26,7 pkt proc., o 2,8 pkt więcej niż rok wcześniej. Wyniki deweloperów mieszkaniowych za I połowę 2021 r. jasno pokazują, że wzrost kosztów materiałów budowlanych czy rosnące ceny gruntów zostały nawet z nawiązką przerzucone na kupujących mieszkania. Zdaniem cytowanego w tekście analityka DM BOŚ wydaje się, że w krótkim terminie wyzwaniem dla deweloperów mieszkaniowych będzie bieżące uzupełnianie oferty, aby móc odpowiedzieć na utrzymujący się spory popyt. Nie jest to łatwe zadanie, biorąc pod uwagę malejąca podaż gruntów. W średnioterminowej perspektywie deweloperzy mieszkaniowi będą musieli się zmierzyć z brakiem akceptacji kolejnych podwyżek cen przez kupujących, co skutkować będzie spadkiem marży, gdyż coraz droższe grunty wchodzić będą do produkcji. Według innego analityka deweloperzy, szczególnie w największych aglomeracjach, szczególnie ci oferujący lokale o podwyższonym standardzie, będą w stanie jeszcze przez kilka kwartałów przenosić wzrost kosztów na kupujących. Popyt pozostanie wciąż bardzo mocny, a dane GUS mówiące o rozpoczynanych inwestycjach i wydanych zgodach na budowę, pozwalają zakładać, że nierówność popytowo- podażowa na rynku pierwotnym utrzyma się jeszcze przez kilka lat. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

W ¨Nieruchomościach…¨ czytamy również: ¨Pustostany mogą poprawić dostępność lokali¨. Przywracanie niewykorzystywanych nieruchomości to korzyści dla mieszkańców i gmin- powiedziała w programie #RZECZoNIERUCHOMOSCIACH Magdalena Ruszkowska- Cieślak, prezes Fundacji Habitat for Humanity Poland. Dane GUS mówią o boomie mieszkaniowym w Polsce. Na potęgę budują deweloperzy oraz inwestorzy indywidualni. Niestety, statystyki dotyczące budownictwa komunalnego i społecznego są cały czas mikroskopijne. Rozmówczyni ¨Rz¨ stara się m.in. odpowiedzieć na pytanie, czy pustostany w zasobach różnych instytucji i w rękach prywatnych osób dają potencjał, by poprawić potencjał mniej zamożnych Polaków. Przypomina też: Według różnych szacunków mniej więcej 60- 70 proc. gospodarstw domowych w Polsce nie stać na to, aby zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku komercyjnym- w rozumieniu możliwości zaciągnięcia kredytu hipotecznego, ale i wynajęcia mieszkania. Deficyt przystępnych cenowo mieszkań szacowany jest na 2 mln. Pustostany można różnie definiować. Wiemy ze spisu powszechnego z 2011 r., że wtedy było ponad pół miliona lokali niezamieszkałych- to jest 4 proc. całego zasobu.  Ale to mogą być inne obiekty- małe pomieszczenia gospodarcze, ale i wielkie budynki wyłączone z użytkowania albo poindustrialna rudera czy stara szkoła, dla które lokalni włodarze wciąż poszukują funkcji. Na zlecenie fundacji Instytut Rozwoju Miast i Regionów przygotował raport dotyczący pustostanów w zasobach gmin, spółek Skarbu Państwa, agencji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, kościołów i związków wyznaniowych, syndyków, organizacji pozarządowych. Część zasobów to nieruchomości, które są tak zdegradowane, że kompletnie nie nadają się do zaadaptowania. Część jednak można wyremontować. Powinno to zostać bardzo szczegółowo przeanalizowane, zwłaszcza w kontekście planowanych bardzo dużych środków unijnych. Pełny tekst rozmowy- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

 ¨Nieruchomości…¨ informuj też: ¨Działki inwestycyjne idą za grube miliony¨. Transakcje na rynku gruntów inwestycyjnych opiewają nawet na 300 mln zł. Ceny ciągle rosną. Parcele budowlane są często kupowane za gotówkę. Około 5,4 tys. mkw. przy ul. Kosmonautów na osiedlu Nowe Żerniki kupuje w miejskim przetargu Marvipol Development. Cena: 31,1 mln zł. Deweloper planuje tam budowę 250 mieszkań i lokale użytkowe. Ekspansję na nowe rynki Marvipol rozpoczął w ub.r., kupując we Wrocławiu teren pod zabudowę mieszkaniową o powierzchni niemal 6,5 tys. mkw. Firma planuje kolejne transakcje w stolicy Dolnego Śląska. Na zakupy wybrała się też firma White Stone. Na stołecznych Bielanach, przy stacji metra Młociny, zgromadziła tereny o powierzchni 200 tys. mkw. W sumie za parcele (120 i 80 tys. mkw.) firma zapłaciła ponad 23 mln euro. 62 ha fabrycznych terenów na warszawskim Żeraniu kupiła spółka Okam. To jedna z największych transakcji na rynku nieruchomości. Skala podzielonej na etapy inwestycji będzie ogromna. Jej przygotowanie potrwa kilka lat. Przykłady transakcji podaje też firma doradcza Walter Herz. Wśród transakcji o dużej wartości wskazuje m.in. zakup 12 ha- za 263 mln zł- działki w warszawskim Wilanowie przez spółkę Robyg. Potencjał budowlany oszacowano tu na 104 tys. mkw. PUM (powierzchni użytkowej mieszkania). Ceny gruntów pod zabudowę mieszkaniową w Warszawie wahają się od 1,5 tys. do 7 tys. zł do PUM. Stołeczne działki pod obiekty biurowe kosztują zaś od 1,3 tys. do 5,5 tys. zł za mkw. Jeśli chodzi o grunty pod obiekty magazynowe, ceny w zależności od lokalizacji wahają się od 80 zł do 450 zł za mkw. Deweloperzy działający na rynku logistycznym są bardzo aktywni. Szukają głównie gruntów w pobliżu dużych miast, pod budowę niewielkich magazynów. Natomiast tereny pod inwestycje sektora PRS (najem instytucjonalny) w największych aglomeracjach w kraju osiągają ceny transakcyjne od 1,7 tys. do 2,9 tys. zł. Jak czytamy dalej, ceny stale rosną. Zmiany są widoczne już przy porównaniu półrocznym, co jest wywoływane olbrzymim popytem generowanym przez deweloperów. Na zakup ziemi są wykładane bez przeszkód czasem duże kwoty, transakcje na rynku gruntów inwestycyjnych opiewają nawet na 300 mln zł. W zdecydowanej większości, bo w ok. 70 proc., grunty są kupowane pod inwestycje mieszkaniowe. Pojawiające się w sprzedaży działki, które umożliwiają budowę bloków wielorodzinnych są kupowane przez inwestorów od ręki. Deweloperzy w walce o grunty akceptują nieruchomości czasem także bez głębszej analizy, by jak najbardziej skrócić proces zakupu ziemi. Więcej szczegółów- także na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

Obok w ¨Nieruchomościach…¨ czytamy: ¨Kto sprzeda szybciej nowe mieszkanie¨. Deweloperzy nie zawsze sami sprzedają swoje osiedla. Czy outsourcing podbije rynek? Głosy są podzielone. W Polsce dotychczas deweloperzy sprzedają mieszkania siłami własnych działów. Jednak zdaniem prezesa spółki redNet24, ta sytuacja może się zmienić. Jego zdaniem w miarę profesjonalizacji rynku będzie rosła rola podmiotów specjalizujących się w sprzedaży. Proces ten przyspieszył po wybuchu pandemii, gdy kwarantanna uniemożliwiła działanie wielu deweloperskich biur sprzedaży. Na outsourcing prawie zawsze decydują się deweloperzy zagraniczni, którzy nie mają swoich struktur w Polsce, podmioty, które dopiero rozpoczynają sprzedaż i fundusze inwestycyjne. Z rozwiązania korzystają też mniejsi deweloperzy sprzedający od dwóch do trzech inwestycji. Z outsourcingu korzystają również nawet bardzo duże firmy, które prowadzą sprzedaż w innym mieście niż to, gdzie jest ich główna siedziba i struktury. W tekście przytoczono m.in. trzy modele współpracy z pośrednikami. Pierwszy to wyłączność: agent prowadzi w imieniu dewelopera biuro sprzedaży, odpowiada za cały proces, przygotowywanie umów, odbiory, marketing, często występuje w imieniu dewelopera u notariusza. Jest też model mieszany: biuro dewelopera i jedna agencja. Ostatni model to model otwarty, czyli biuro dewelopera wspierane przez wiele agencji. Tu deweloperzy często korzystają z platform do wymiany informacji z agencjami. Przy inwestycjach deweloperskich widać też coraz więcej pośredników. Wielu z nich, korzystając z dobrej koniunktury, zajęło się się deweloperką. I te firmy, mając własne zaplecze ¨pośrednicze¨ sprzedają własne inwestycje poprzez firmy- córki- odnotowano na trzeciej stronie dodatku.

¨Nieruchomości…¨ informują też: ¨Hale są coraz bardziej zielone. Polska kusi inwestorów¨. Temperatura na rynku magazynów wciąż jest bardzo wysoka. Deweloperzy hale budują, przejmują, wynajmują. Zapowiadają także kolejne inwestycje i ekspansje. Budowę centrum logistycznego w podwrocławskich Magnicach rozpoczyna spółka GLP. Na 50- hektarowym terenie powstanie Wrocław V Logistics Centre o powierzchni ok. 240 tys. mkw. Budynek o pow. ponad 41 tys. mkw. ma być gotowy w 2022 r. W sumie, jak zapowiada deweloper, może powstać pięć obiektów od 28 do 84 tys. mkw. powierzchni najmu. Wrocław V Logistics Centre będzie certyfikowany w systemie BREEAM. Obiekty mają być wyposażone w ekorozwiązania sprzyjające oszczędzaniu energii. Ekspansję w Polsce zapowiada GARBE Industrial Real Estate. Firma z branży nieruchomości logistycznych i przemysłowych w Europie zatrudniła właśnie zespół odpowiedzialny za działalność w Polsce. Na rynek magazynów wpływa szybki rozwój e- handlu. Znaczenie ma zmiana nawyków zakupowych, m.in. spożywczych. Z analiz firmy doradczej CBRE wynika, że w czasie pandemii co piąty Polak przekonał się do zakupów spożywczych przez internet. Według CBRE całkowity popyt na magazyny w 2020 r. zwiększył się o 21 proc. rok do roku, a zapotrzebowanie ze strony rynku żywności urosło aż o 124 proc. Ta tendencja będzie utrzymywać się w kolejnych miesiącach- czytamy także na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Nieruchomości…¨ informują też: ¨Wcześniejszy dojazd do posesji nie uchroni przed zapłatą¨. Nałożenie tzw. opłaty adiacenckiej jest możliwe, gdy doszło do wykonania robót budowlanych mających na celu budowę obiektu o charakterze drogi od podstaw, jak i w przypadku istotnego polepszenia parametrów już istniejącej. NSA oddalił skargę kasacyjną właścicieli nieruchomości, od których gmina zażądała uiszczenia tzw. opłaty adiacenckiej. Należność miała związek z budową drogi. W styczniu 2017 r. powiatowy inspektor nadzoru budowlanego zawiadomił gminę o przyjęciu zawiadomienia o zakończeniu budowy ulicy i braku sprzeciwu w jej użytkowaniu zgodnie z przeznaczeniem. Z pisma wynikało, że roboty budowlane prowadzono na podstawie decyzji starosty. Wtedy do akcji wkroczył rzeczoznawca majątkowy, który sporządził operat szacunkowy dotyczący wzrostu wartości nieruchomości, tj. działki na skutek wybudowania drogi. A na podstawie tej ekspertyzy wójt gminy zawiadomił jej właścicieli o wszczęciu postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej. Ostatecznie gmina zażądała od właścicieli działki 939 zł. Wójt podkreślił, że przed realizacją budowy drogi dojazd realizowany był drogą polną, która w celu zapewnienia przejezdności zaopatrywana była żwirem, tłuczniem czy korą asfaltową. Według poprawnie w ocenie urzędników sporządzonego operatu, wartość rynkowa nieruchomości przed wybudowaniem drogi wynosiła 92 192 zł, a po wybudowaniu wzrosła do 95 322 zł. Z kolei w świetle uchwały rady stawka opłaty adiacenckiej została ustalona na 30 proc. różnicy wartości nieruchomości, czyli tyle, ile wyniosła w spornej sprawie. W prawomocnym wyroku NSA nie podzielił stanowiska właścicieli, że nie mogą być obciążeni opłatą adiacencką, bo w sprawie nie doszło do budowy drogi. Przypomniał, że zgodnie z przepisami właściciele nieruchomości uczestniczą w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej przez wnoszenie na rzecz gminy opłat adiacenckich. Obowiązek uiszczenia opłaty ustawodawca powiązał m.in. ze stworzeniem warunków do korzystania z wybudowanej drogi. Więcej- na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Nieruchomości…¨ zamieszczają także tekst pod hasłem: ¨Po pandemii hotele będą przeżywały rozkwit. Ludzie potrzebują relacji¨. Obserwujemy wzrost zainteresowania inwestowaniem w condo- mówi Władysław Grochowski, prezes Grupy Arche. To budowniczy mieszkań i hoteli. Z powodu pandemii i lockdownów w 2020 r. przychody grupy z usług hotelowych skurczyły się o 57 proc., do 54 mln zł. W I połowie 2021 r. restrykcje wciąż obowiązywały i przychody wyniosły 31 mln zł. W ocenie rozmówcy ¨Rz¨, w wakacje hotele turystyczne miały świetne wyniki, a od września można zaobserwować mocne odbicie w hotelach miejskich. Obiekty są pełne i trudno nawet przygotować ofertę, bo klienci chcą zarezerwować z dnia na dzień. Hotele po pandemii będą przeżywały rozkwit.- pracować można zdalnie, hybrydowo, ale ludziom potrzebne są bezpośrednie relacje. Grupa Arche w tym roku oddaje do użytku cztery hotele. Od przyszłego roku zamierza oddawać minimum pięć obiektów rocznie. Z rozmowy wynika, że grupa- specjalizując się również w budowie mieszkań i apartamentów w systemie condo- ma też nowe pomysły na inwestowanie w nieruchomości, m.in. za pośrednictwem spółki ASI- bo niestety w Polsce dalej nie ma REIT- ów. Grupa myśli też o powołaniu spółek dywidendowych zajmujących się projektami prowadzonymi w mniejszych miejscowościach, gdzie dostrzega potencjał- czytamy. Pełny tekst rozmowy- również na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Rz¨ zauważa w innym miejscu: ¨Wycofanie dopalacza¨. Żadna podwyżka stóp nie byłaby w stanie stłumić dziś inflacji. NBP nie chce jednak dopuścić do tego, żeby się utrwaliła. Podwyżka stopy referencyjnej NBP z 0,1 do 0,5 proc. ogłoszona w środę, ma w średnim terminie zapobiec utrwaleniu się inflacji na wysokim poziomie. Ryzyko, że tak się stanie, wzrosło z powodu nowych szoków podażowych- tak środową decyzję Rady Polityki Pieniężnej tłumaczył w czwartek przewodniczący tego gremium Adam Glapiński. Jak podkreślał, było to wycofanie dopalacza wprowadzonego w trakcie pandemii, którego polska gospodarka już nie potrzebuje. Prezes NBP dał do zrozumienia, że niezależnie od tego, jaka będzie polityka pieniężna, nie należy oczekiwać spadku inflacji w najbliższym czasie. Jej wzrost  do 5,8 proc. rok do roku we wrześniu i prawdopodobnie powyżej 6  proc. w kolejnych miesiącach to efekt czynników zewnętrznych, podażowych, na które RPP nie ma wpływu- czytamy. Więcej- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Rz¨ obok odnotowuje: ¨Do zimy daleko, ale sygnał wysłany¨. W zależności od rodzaju nabywców dopiero podwyżka stopy do 1,5- 3 proc. mogłaby mocniej wyhamować mieszkaniówkę. ¨Dopóki stopy są niskie, popyt na mieszkania będzie wysoki¨- powtarzają analitycy w raportach i prezesi firm deweloperskich na konferencjach. Dwa dni temu Rada Polityki Pieniężnej wzięła rynek z zaskoczenia, dokonując pierwszej od niemal dekady podwyżki. To prawdopodobnie początek serii. Co to oznacza dla mieszkaniówki? Według analityka portalu Rynekpierwotny.pl, poziom 0,5 proc. daje wyraźny sygnał o zakończeniu ery zerowego kosztu pieniądza, a tym samym zmienia dość zasadniczo środowisko ekonomiczne dla rynku nieruchomości. Jego zdaniem nabywcy mieszkań na własne potrzeby jeszcze dość długo pozostaną obojętni na podwyżki stóp. Tu dopiero poziom głównej stopy w okolicach 3 proc. wydaje się takim, który może zaważyć na popycie na kredyty mieszkaniowe i zacząć ograniczać ich dostępność. Zaznacza, że dziś ok. 40 proc. popytu mieszkaniowego to zakupy inwestycyjno- spekulacyjne. W tym przypadku dużo trudniej przewidzieć reakcję nabywców. Już pierwsza od lat podwyżka i obecny poziom głównej stopy może wywołać efekt psychologiczny, nieco ograniczający owczy pęd do inwestowania w mieszkaniówkę- odnotowano. Więcej- także na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

¨Rz¨ zauważa też: ¨Bruksela chce walczyć z rosnącymi cenami prądu¨. Komisja Europejska przygotowuje zestaw narzędzi dla państw członkowskich UE, aby poradzić sobie z trwającym wzrostem cen energii bez szkody dla jednolitego rynku. Z przecieków wynika, że Komisja Europejska położy nacisk na ¨kierunkowe wsparcia¨ dla gospodarstw domowych o  niskich dochodach. Polska od niemal roku pracuje nad własnymi regulacjami chroniącymi odbiorców wrażliwych. Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wzmocnić pozycję odbiorcy wrażliwego za pomocą mechanizmów wsparcia finansowego, jak modyfikacja dodatku energetycznego, a także wprowadzić narzędzia wsparcia niefinansowego. Projekt ustawy czeka na rozpoczęcie prac legislacyjnych. Poza wsparciem finansowym mowa jest również o odroczeniu płatności rachunków za energię elektryczną i możliwości skorzystania z ulg podatkowych. W tym kontekście warto dodać, że daniny publiczne stanowią ok. 41 proc. rachunków za energię w gospodarstwach domowych, a 30- 34 proc. w przypadku przemysłu. Portal EurActiv podaje, że KE przymknie oko także na bezpośrednie wsparcie małych przedsiębiorstw, które najbardziej odczuwają skutki wzrostu cen energii. Szefowie państw UE omówią proponowany przez Komisję zestaw narzędzi podczas szczytu 21- 22 października- czytamy na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 08.10.2021.).

x

Sprawdź również

Czwartek, 25 listopad 2021

¨Szał na remonty, choć ceny materiałów drożeją¨¨Murapol odporny na droższy kredyt¨¨Zima za pasem. Tymczasem węgla ...