Strona główna | Przegląd prasy | Środa, 9 czerwca 2021

Środa, 9 czerwca 2021

¨Przekształcenia solą w oku miasta¨
¨Klienci wygrywają z bankami¨
¨Hossa na przedmieściach¨
¨Konieczne odblokowanie podaży w Warszawie¨
¨Samorządy odzyskają tylko część utraconych wpływów z wiatraków¨
¨Dwa ministerstwa toczą ostry spór o prosumentów¨
¨Śmieci za złotówkę? Niech gminy zdecydują o tym same¨
¨Planowanie wiatraków w gminach po nowemu¨
¨Dłuższe rozstrzyganie sporów przetargowych opóźnia inwestycje¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w ¨Rzeczpospolitej¨ odnotowuje: ¨Przekształcenia solą w oku miasta¨. Warszawiacy alarmują, że urzędy piętrzą przeszkody przy zmianie użytkowania wieczystego nieruchomości we własność. Właścicielka budynku mieszkalnego na Mokotowie wskazuje, że w wyniku ustawy z 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów od 1 stycznia 2019 r. prawo użytkowania wieczystego przekształca się w prawo własności. Urzędy muszą wydawać potwierdzające to zaświadczenia (bez konieczności składania jakichkolwiek wniosków) w określonych terminach. Nie robią jednak tego i kobieta poskarżyła się na bezczynność organu. Wniosek pozostał bez odpowiedzi aż do września 2020 r. Wówczas podpisała umowę przedwstępną sprzedaży nieruchomości, ale do transakcji bezwzględnie wymagane jest zaświadczenie. Po korespondencji z urzędem kobieta uzyskała pozwolenie prezydenta m.st. Warszawy o odmowie przekształcenia z racji zarejestrowanej tam wcześniej (przed datą przekształcenia) działalność gospodarczą. Kobieta złożyła zażalenie na tę decyzję do SKO, które ją uchyliło, nakazując ponowne rozpatrzenie sprawy. Według jej relacji decyzja SKO jest przez urząd jawnie ignorowana. Urząd Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy odpiera zarzuty, wskazując, że wygenerował ponad 96 proc. wszystkich zaświadczeń o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego na własność. Na Mokotowie liczba zaświadczeń do wydania to 75 tys. Wydanie pozostałej części jest zależne od regulacji prawnych dla nieruchomości podlegających przekształceniu. Cytowany w tekście adwokat ocenia skargę kobiety jako uzasadnioną. Wskazuje, że SKO słusznie zauważył, iż organ nie jest uprawniony do kwestionowania zasadności zapisów w dokumentach urzędowych określających przeznaczenie budynków- czytamy. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 09.06.2021.).

¨Rz¨ zauważa natomiast w innym miejscu: ¨Klienci wygrywają z bankami¨.   Najczęściej dochodzi do unieważniania umów. Sporo orzeczeń należy oczekiwać także w czerwcu. W maju zapadło co najmniej 165 wyroków polskich sądów w sprawach dotyczących hipotek frankowych- wynika z danych Votum Robin Lawyers. To rekord, dotychczas najwięcej wyroków zapadło w grudniu 2020 r. (ok. 150). W kwietniu tego roku było 100 orzeczeń, więcej niż w styczniu, lutym i marcu. Trend najważniejszej statystyki dotyczącej sporów frankowiczów z bankami nie zmienia się: górą są kredytobiorcy. W maju spośród 165 wyroków, do których udało się dotrzeć ¨Rz¨, prawie wszystkie były korzystne dla kredytobiorców i tylko dwa dla banków. Daje to wskaźnik wygranych klientów wynoszący 99 proc., nawet więcej niż w poprzednich miesiącach. Zdecydowana większość wyroków z maja jest nieprawomocna. Jedynie dziesięć spraw rozstrzygnięto prawomocnie, wszystkie na korzyść frankowiczów. W I kwartale do polskich sądów okręgowych i rejonowych trafiło 14,6 tys. nowych spraw frankowych, o jedną piątą więcej niż w IV kw.- wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości. W całym 2020 r. napływ nowych spraw sięgnął 37,2 tys. Statystyka ZBP wskazuje, że na koniec kwietnia toczyło się w sądach blisko 51 tys. frankowych spraw wobec 37 tys. na koniec 2020 r. Do tego trzeba doliczyć ok. 5 tys. spraw, które nie zdążyły jeszcze wpłynąć do banków, a więc łączna ich liczba to ok. 56 tys. To stanowi 13 proc. z około 422 tys. czynnych umów na koniec kwietnia. Szczegóły- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 09.06.2021.).

¨Rz¨ informuje też: ¨Hossa na przedmieściach¨. Mieszkania wokół dużych miast są tańsze średnio o 30 proc. Chętnych na nie, zwłaszcza w epoce pracy zdalnej, nie brakuje. Deweloperzy zwiększyli podaż podmiejskich inwestycji. Dobrze sprzedają się też lokale z drugiej ręki. Sporo inwestycji na obrzeżach i w miejscowościach otaczających główne aglomeracje powstawało jeszcze przed pandemią. Teraz, jak zauważa prezes Emmerson Evaluation, liczba nowo powstających tam osiedli jeszcze wzrosła. Nieruchomości- nie tylko w centrach, ale i w samych granicach dużych miast- dla wielu klientów stały się nieosiągalne. Przenieśli więc swoje zainteresowanie na bardziej przystępne cenowo miasta otaczające aglomeracje. Deweloperzy doskonale odczytali ten sygnał z rynku, zwiększając podaż. Pandemia prawdopodobnie podniesie również atrakcyjność inwestycyjną terenów podmiejskich. Inwestycje na przedmieściach to kilka do niemal 30 proc. tego, co powstaje w metropoliach. Emmerson Evaluation podaje z kolei, że największy wysyp nowych osiedli mamy wokół Warszawy. Ciekawym przypadkiem jest stolica Wielkopolski. Już kilkanaście lat temu mieszkanie pod Poznaniem stało się po prostu modne. Duży udział w rynkach obrzeży dużych miast mają deweloperzy lokalni, którzy budują głównie kameralne osiedla, często segmenty i szeregowce. O odpływie mieszkańców z miasta do domów w gminach ościennych mówią też pośrednicy. Pandemia nasiliła ten trend. Potrzeba większej przestrzeni życiowej, bliskości terenów rekreacyjnych i czystszego powietrza wygrywa z komfortem szybkiego dojazdu do centrum. Na popularności zyskały budynki wielorodzinne z lokalami o funkcjonalności domu, z choćby niewielkim ogródkiem. Analizy Freedom Nieruchomości wskazują, że mieszkania w stanie deweloperskim w okolicach Poznania podrożały w ciągu roku średnio o 1 tys. zł za mkw. Również na rynku wtórnym wzrost cen transakcyjnych jest wyraźny. Rosnąca popularność mieszkań na peryferiach dużych miast widać również w statystykach portalu Domiporta.pl. W I półroczu na popularności mierzonej liczbą użytkowników oraz ruchem w serwisie zyskiwały głównie dzielnice peryferyjne. Dynamika była o kilkadziesiąt procent wyższa niż w dzielnicach centralnych- czytamy na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 09.06.2021.).

¨Rz¨ zauważa niżej: ¨Konieczne odblokowanie podaży w Warszawie¨. Niedobór ziemi, długotrwałe procedury w urzędach i instytucjach- w stolicy nierównowaga popytu i podaży to palący problem skutkujący wzrostem cen. Warszawa jest czerwoną wyspą na deweloperskiej mapie Polski. W skali kraju po czterech miesiącach firmy ruszyły z budową 55,2 tys. mieszkań, o ponad 45 proc. więcej niż rok wcześniej, dostały też zielone światło na  postawienie 73,2 tys. lokali, o prawie 57 proc. więcej niż rok wcześniej. Tymczasem w Warszawie liczba mieszkań w rozpoczętych projektach skurczyła się o 17 proc., do 4,1 tys., a w inwestycjach, które uzyskały pozwolenie na budowę, o niemal 12 proc., do 3,51 tys. Dość powiedzieć, że stołeczne dane są zbliżone do tych ze znacznie mniejszego Poznania- tam lokali w rozpoczętych inwestycjach było w skali czterech miesięcy tego roku 3,7 tys., a objętych pozwoleniami prawie 3,1 tys. Prezydent stolicy zapowiedział, że jego celem jest zwiększenie pokrycia miasta planami zagospodarowania z obecnych 40 proc. do 50 proc. w 2023 r. i 70 proc. w 2040. Intencją prac nad nowym studium jest dogęszczenie tkanki, bo Warszawa mocno się rozlewa, mają też powstać lokalne centra, zgodnie z ideą wielofunkcyjności i ¨piętnastominutowego miasta¨. Przewodniczący rady nadzorczej grupy Robyg zwraca natomiast uwagę, że więcej terenów objętych planem zagospodarowania może ułatwić procedury, ale nie spowoduje zwiększenia podaży gruntów dla deweloperów. Podkreśla, ze problem dotyczy nie tylko stolicy. Pozwolenia na budowę, na które czekało się kiedyś sześć miesięcy, wydawane są teraz po osiemnastu. Więcej szczegółów- także na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 09.06.2021.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ informuje z kolei: ¨Samorządy odzyskają tylko część utraconych wpływów z wiatraków¨. Gminy, które w 2018 r. w związku ze zmianą przepisów utraciły z mocą wsteczną dochody z podatków od  elektrowni wiatrowych, maja otrzymać rekompensaty, ale tylko za pół roku. Takie rozwiązanie ma zaproponować rząd. Informacja  o tym znalazła się w wykazie prac legislacyjnych  i programowych Rady Ministrów. Rząd ma je przyjąć w projekcie nowej ustawy w III kw. tego roku. Gminy nie są zadowolone z tego rozwiązania, uznając za bezzasadne ograniczenie wysokości rekompensat. Konieczność ich wypłaty wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 lipca 2020 r. Wówczas sędziowie uznali za niekonstytucyjny przepis, który w połowie 2018 r. z mocą wsteczną- od 1 stycznia 2018 r. wprowadził zmiany w opodatkowaniu wiatraków. Przepis ten utraci moc 5 lutego 2022 r., tj. po upływie 18 miesięcy, licząc od dnia publikacji wyroku TK w Dzienniku Ustaw. Trybunał dał więc ustawodawcy półtora roku na zrekompensowanie gminom strat poniesionych w następstwie wprowadzenia niekonstytucyjnych regulacji. Wskutek wyroku rząd planuje więc zadośćuczynić tym stratom. Maksymalna wysokość rekompensaty z budżetu państwa ma wynosić tyle, ile gminy utraciły dochodów wskutek zmian w opodatkowaniu elektrowni wiatrowych, ale zwrot będzie tylko za okres od 1 stycznia do do 13 lipca 2018 r. Aby otrzymać rekompensatę, gmina będzie musiała złożyć wniosek w terminie określonym w ustawie i według wzoru określonego w załączniku do niej. Wnioski będzie rozpatrywał wojewoda właściwy miejscowo dla danej gminy, natomiast organem odwoławczym będzie minister finansów. Więcej szczegółów- na drugiej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 09.06.2021.).

¨DGP¨ zauważa też w innym miejscu: ¨Dwa ministerstwa toczą ostry spór o prosumentów¨. Resort rozwoju przestrzega, że proponowane przez MkiŚ odejście od systemu opustów może niekorzystnie wpłynąć na prosumentów i zahamować rozwój fotowoltaiki. ¨DGP¨ dotarł do pisma, które wiceminister rozwoju, pracy i technologii Anna Kornecka wystosowała do Ireneusza Zyski, pełnomocnika rządu ds. odnawialnych źródeł energii, sekretarza stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Ma ono związek z przygotowanym przez MKiŚ projektem noweli prawa energetycznego oraz ustawy o odnawialnych źródłach energii. Projekt znosi obecnie obowiązujący system opustów ( bezgotówkowego rozliczenia energii pobranej przez  prosumenta z sieci z tą wyprodukowaną w jego mikroinstalacji). W zamian za to- od 2022 r.- wprowadza możliwość sprzedaży do sieci całości nadwyżek energii po średniej cenie rynkowej z poprzedniego kwartału. Pomysł likwidacji systemu opustów wywołuje sprzeciw MRPiT. W swoim piśmie Kornecka przestrzega, że po wprowadzeniu zmian w życie można spodziewać się nagłego zahamowania rozwoju instalacji oraz związanego z tym upadku większości firm instalacyjnych i ich otoczenia. Resort rozwoju twierdzi dalej, że samo opublikowanie projektu może doprowadzić do niepotrzebnego chaosu i niepewności na rynku energii. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 09.06.2021.).

W ¨DGP¨ znajdziemy również tekst: ¨Śmieci za złotówkę? Niech gminy zdecydują o tym same¨. Wysokość dopłaty do systemu odpadowego będzie zależała od samorządów. Natomiast nałożenie cenowego kagańca na metodę od zużycia wody ma nie dopuścić do tego, aby gminy wykorzystywały opłatę śmieciową do przerzucania na mieszkańców kosztów inwestycyjnych- uważa Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu. Na pytanie, czy resort klimatu rozważa przywrócenie regionalizacji w zagospodarowaniu odpadów odpowiada, że naturalnym efektem zniesienia regionalizacji jest krążenie odpadów po całym kraju. Najwłaściwsze jest natomiast, by każda gmina miała w swojej najbliższej okolicy możliwość zagospodarowania odpadów. Zniesienie regionalizacji miało spowodować spadek cen. Okazało się, że w wielu wypadkach odpady są transportowane 300- 400 km. Zyskują ci, którzy mogą zapłacić więcej. Popsuło to sytuację na rynku odpadowym w wielu regionach. Resort konsultuje więc, czy ze względu na odbiorcę końcowego, czyli mieszkańców wnoszących opłatę śmieciową, nie wrócić do regionalizacji lub zaproponować jej inną formę. Pełny tekst rozmowy- na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 09.06.2021.).

¨DGP¨ informuje również: ¨Planowanie wiatraków w gminach po nowemu¨. Gminy w ramach konsultacji publicznych projektu ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wyraziły szereg wątpliwości związanych z przyszłym planowaniem tych instalacji. Jedna z nich dotyczy konieczności sporządzania planu miejscowego przez sąsiednią gminę, jeśli jej teren zostanie objęty oddziaływaniem elektrowni wiatrowej. Celem projektu jest odblokowanie rozwoju budownictwa mieszkalnego w sąsiedztwie elektrowni wiatrowych. Obowiązująca zasada 10H, która oznacza, że zabudowania nie mogą się znajdować w odległości mniejszej od instalacji niż dziesięciokrotność wysokości wiatraka, ma być złagodzona. Gminy, które będą chciały mieć na swoim terenie elektrownię wiatrową, będą mogły określić, jaka odległość może dzielić wiatrak od zabudowań- jednak wciąż nie będzie to mniej niż 500 m. Szczegóły- także na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 09.06.2021.).

¨DGP¨ odnotowuje też w innym miejscu: ¨Dłuższe rozstrzyganie sporów przetargowych opóźnia inwestycje¨. Po wprowadzeniu nowego prawa zamówień publicznych dłużej trzeba czekać na ich rozpatrzenie przez KIO. To utrudnia budowę dróg i torów. Okazuje się, że powodem ostatnich przestojów w procedurze rozpatrywania odwołań może być znacznie większa liczba roszczeń, które wpływają do KIO po wejściu w życie w styczniu znowelizowanego prawa zamówień publicznych. Jak wskazuje prezes izby, rozszerzono wówczas zakres środków zaskarżenia. Wykonawcy mogą m.in. wnosić do KIO odwołania od wszelkich czynności i zaniechań, jakich dopuścił się zamawiający. W efekcie ich liczba przybyła niemal o jedną trzecią. Przykładowo na 29 maja 2021 r. zarejestrowano ich o 435 więcej niż w roku poprzednim. Jednocześnie skład osobowy izby nie został rozszerzony, a na przestrzeni ostatnich lat powstały wakaty. KIO obecnie liczy 44  członków. Szczegóły- na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 09.06.2021.).

x

Sprawdź również

Środa, 28 lipca 2021

¨Żegnamy użytkowanie. Uwłaszczenie także dla przedsiębiorcy¨¨Ład pełen sztuczek¨¨Cały najem na ryczałcie, bez korzystnych rozliczeń¨¨Decyzję nadzoru ...