Strona główna | Przegląd prasy | Poniedziałek, 27 lipca 2020

Poniedziałek, 27 lipca 2020

¨Rządowy impuls dla budowlanki¨
¨Zwroty nieruchomości w stolicy niemożliwe¨
¨Szatę graficzną ustali zamawiający¨
¨Uwłaszczenie z poślizgiem¨
¨Warszawiacy zapominają o bonifikacie przy uwłaszczeniu¨
¨Mieszkanie z odliczeniem podatku¨
¨Drogie garnki to wyzysk. Będzie można się sądzić¨
¨Rząd weźmie się za wyzysk¨
¨Reforma zamówień z drobnymi korektami¨
¨Usprawnienie egzekucji administracyjnej niekoniecznie ucieszy dłużników¨
¨Branża szykuje się na trudniejsze czasy¨

Więcej poniżej.

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ w poniedziałkowym wydaniu odnotowuje : ¨Rządowy impuls dla budowlanki¨. Wsparcie budownictwa społecznego oraz łatwiejszy dostęp do gruntów pod zabudowę. A w efekcie więcej mieszkań oraz niższe czynsze w lokalach na wynajem. To kluczowe cele projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa. Przepisy stworzyło Ministerstwo Rozwoju, zaś na ostatnim posiedzeniu zaakceptował je rząd. Nowe przepisy to m.in. wsparcie dla inwestorów i jednostek samorządu terytorialnego poprzez ożywienie Krajowego Zasobu Nieruchomości. Resort chce znacznie poszerzyć wykorzystanie jego potencjału w zwiększeniu zasobu społecznych mieszkań czynszowych. KZN będzie miał więcej możliwości w gospodarowaniu swoim zasobem. Będzie mógł tworzyć i przystępować do istniejących towarzystw budownictwa społecznego. W państwowej osobie prawnej zostanie utworzony specfundusz, z którego środki mają być wydawane na tworzenie inicjatyw mieszkaniowych oraz obejmowanie udziałów w TBS- ach. W świetle obowiązujących przepisów to niemożliwe. Duże zmiany obejmą same TBS- y. Zwiększony zostanie poziom bezzwrotnego wsparcia dla gmin z obecnych 20 proc. kosztów inwestycji do 35 proc. kosztów. Resort rozwoju wskazuje, że istotną korektą jest wprowadzenie zasady uruchomienia tego grantu na etapie realizacji inwestycji, żeby środki pokrywały bezpośrednio część kosztów, a nie refinansowały koszty już poniesione. Rząd dostrzega również, że TBS- y często zarządzają budynkami leciwymi, wymagającymi dużych nakładów finansowych. Dlatego wprowadzona zostanie możliwość uzyskania tzw. premii remontowej na spłatę części kredytu zaciągniętego na remont budynków mających co najmniej 25 lat. Dziś można ją uzyskac jedynie na nieruchomości, których użytkowanie rozpoczęto przed 14 sierpnia 1961 r. Zgodne z prawem stanie się również pobieranie przez towarzystwa od najemców dodatkowych opłat związanych z instalacją i konserwacją odnawialnych źródeł energii, budową wind, termomodernizacją. Z kolei wynajmujący mieszkania w TBS- ach będą mogli skorzystać z wakacji czynszowych. Rząd chce też uprościć uzyskiwanie dodatków mieszkaniowych. Po zmianach  próg dochodowy uprawniający do przyznania dodatku będzie liczony od kwoty netto. Projekt ustawy, po dokonaniu drobnych korekt, które uzgodniono podczas obrad Rady Ministrów, trafi do Sejmu. Posłowie mają się nim zająć bez zędnej zwłoki- czytamy na ósmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 27.07.2020.).

¨Prawo co dnia¨ w ¨Rzeczpospolitej¨ informuje natomiast: ¨Zwroty nieruchomości w stolicy niemożliwe¨. Dekretowiec jest bez szans na przejęcie mieszkania z dzikim lokatorem. W Warszawie reprywatyzacja będzie coraz trudniejsza. W Sejmie trwają prace nad przepisami, które zamykają drogę do zwrotu nie tylko kamienic z lokatorami. Chodzi o projekt nowelizacji dwóch ustaw: o gospodarce nieruchomościami oraz o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa. Jego autorami są posłowie PiS. Nowela wyraźnie zakazuje zwrotu reprywatyzowanych warszawskich kamienic z lokatorami, czego stołeczny ratusz nie robi od lat. Takiego jednak zakazu nie ma wprost w przepisach. Zmienić się mają natomiast zasady wypłaty odszkodowań lokatorom zwróconych warszawskich budynków. Środki odzyskane dotychczas przez komisję weryfikacyjną na ten cel mają trafić do Funduszu Reprywatyzacji. I to on, a nie ratusz, ma wypłacać odszkodowania lokatorom. Wszystkie zaś sprawy o wypłaty tych rekompensat, które toczą się obecnie w sądach, mają zostać umorzone. Projekt wydłuża listę okoliczności, w jakich nie wolno zwrócić nieruchomości dawnemu właścicielowi. Prawnicy uważają, że praktycznie zamyka to drogę do reprywatyzacji w stolicy. Nowe przepisy zakazują bowiem zwrotu całej kamienicy, nawet jeśli jest zajęte tylko jedno mieszkanie, a osoba, która w nim mieszka, nie ma żadnego tytułu do tego lokalu. Nie będzie też wolno oddawać budynku, jeżeli w czasie II wojny światowej został zniszczony w 50 proc. (dziś 66 proc.), a jego odbudowę lub remont przeprowadzono ze środków publicznych. Zakaz obejmie niezabudowaną działkę budowlaną, jeżeli zostanie np. wydzierżawiona. Na zwrot nie może również liczyć spadkobierca zabytkowej nieruchomości, którego zdaniem prezydenta Warszawy nie stać na jej utrzymanie. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 27.07.2020.).

¨Prawo co dnia¨ informuje też: ¨Szatę graficzną ustali zamawiający¨. Nowe przepisy będą regulowały, co powinno się znaleźć w ogłoszeniu o zamówieniu publicznym. Zawierają także nowe zasady rejestracji i publikacji tych informacji w Biuletynie Informacji Publicznej. Ministerstwo Rozwoju pracuje nad projektem rozporządzenia w sprawie ogłoszeń zamieszczanych w Biuletynie Zamówień Publicznych. Jest ich dziesięć rodzajów, m.in. o zamówieniu, zamiarze zawarcia umowy, wyniku postępowania, konkursie, wynikach konkursu, zmianie umowy, wykonaniu umowy, zamówieniu bagatelnym. Projekt wymienia, jakie informacje powinny być zawarte w poszczególnych typach ogłoszeń zamieszczanych w Biuletynie. Teraz przepisy narzucają także wzory ogłoszeń. Nowe już tego nie robią. Dzięki temu publikujący będzie miał większą swobodę w graficznym ujęciu danych, które powinny się znaleźć w ogłoszeniach. Zakres informacji, jakie trzeba podawać, przygotowano na podstawie nowego prawa zamówień publicznych. Ponadto jest on dostosowany do wzorów formularzy ogłoszeń ustanowionych przez Komisję Europejską i zapewnia tym samym spójność treści ogłoszeń publikowanych w Dzienniku Urzędowym UE i zamieszczanych w BZP. Wprowadzane zmiany pozwolą na udostępnienie ujednoliconych formularzy ogłoszeń i standaryzację wprowadzanych danych. Wiecej- także na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 27.07.2020.).

¨Życie Regionów¨ w ¨Rz¨ zauważa z kolei: ¨Uwłaszczenie z poślizgiem¨. Przekształcenia w aglomeracjach są zaledwie na półmetku. Potrzebne jest co najmniej pół roku, by je dokończyć. Większość dużych miast nie wydała jeszcze wszystkich zaświadczeń potwierdzających przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność. Potrzebują na to co najmniej jeszcze pół roku. Co ciekawe, wiele z nich nie przerwało pracy nad nimi w czasie pandemii. Niektóre jednak- jak Warszawa, Wrocław czy Poznań- wstrzymały w tym czasie ich wysyłkę. Najwięcej zaświadczeń trzeba wydać w Warszawie. W stolicy przekształcenie objęło 470 tys. użytkowników, najwięcej w Polsce. Czeka na nie jeszcze 290 tys. osób. W stolicy zaczęto właśnie rozsyłać 74 tys. zaświadczeń przygotowanych w czasie pandemii. Do wydania zostało 130 tys. zaświadczeń. We Wrocławiu otrzymało je do tej pory 15 151 mieszkańców, z czego w tym roku- 4771. Do wydania zostało jeszcze ok. 45 proc. W Lublinie wystawiono 11 930, a brakuje 8100. W Katowicach wysłano je do 26 968 mieszkańców, a czeka na nie 25 000. W Poznaniu wydano 23 000, a wciąż brakuje ok. 27 000. W Rzeszowie otrzymało je 8393, a trzeba jeszcze wysłać 1494. Z kolei w Łodzi wydano ok. 80 tys. zaświadczeń, a oczekuje kilkanaście tysięcy osób. Jedyne duże miasto, które ma wystawianie zaświadczeń za sobą, to Gdańsk. W mniejszych miastach uporano się z nimi m.in. w Olsztynie, Sopocie, Wyszkowie, Łowiczu. Skąd poślizg w metropoliach? Samorządy długo nie mogły masowo wydawać zaświadczeń, ponieważ utrudniała to ustawa przekształceniowa. Trzeba było ją poprawiać aż trzy razy. W większości zmiany były korzystne. Ich wdrożenie wymagało jednak czasu. W wielu miastach, takich jak Katowice, Łódź czy Kraków bonifikata w opłacie za użytkowanie wieczyste z każdym rokiem maleje. Niektóre samorządy zadbały więc, żeby wyższa bonifikata nie przepadła mieszkańcom. Podjęto tam uchwały gwarantujące bonifikatę o najwyższym poziomie, czyli z 2019 r. W tekście przypomniano, że z mocy prawa na użytkowaniu wieczystym uwłaszczyło się 2,5 mln osób. 62 tys. ha gruntów to nieruchomości, których właścicielem były samorządy. W zaokrągleniu powinno zostać wydanych 1 mln potwierdzeń przekształcenia. Szczegóły- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 27.07.2020.).

W ¨Życiu  Regionów¨ znajdziemy również tekst: ¨Warszawiacy zapominają o bonifikacie przy uwłaszczeniu¨. O tym, ze stołeczni urzędnicy w ubiegłym tygodniu rozpoczęli wysyłkę 74 tys. zaświadczeń przekształceniowych, i dlaczego nie wszyscy otrzymali ten dokument- mówi Robert Soszyński, wiceprezydent Warszawy. Lektura dla zainteresowanych- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 27.07.2020.).

¨Prawo co dnia¨ informuje w innym miejscu: ¨Mieszkanie z odliczeniem podatku¨. Przedsiębiorca może odpisać część VAT, jeśli kupiony wraz z żoną lokal będzie wykorzystywał także w działalności. Fiskus wydał korzystną interpretację dla osób, które chcą prowadzić biznes we własnym mieszkaniu. Przy jego zakupie mogą odliczyć VAT w części przypadającej na firmową powierzchnię. O interpretację wystąpił prawnik prowadzący działalność gospodarczą. Kupuje wraz z żoną nowe mieszkanie. Do tej pory wpłacić na nie prawie 150 tys. zł. Czy może z faktur odliczyć VAT? Mężczyzna twierdzi, że tak, ponieważ będzie je wykorzystywał na potrzeby działalności. Na firmowe cele chce przeznaczyć połowę lokalu. Co na to przepisy? Wynika z nich, że przedsiębiorca może odliczyć VAT, jeśli zakupy są związane z opodatkowaną działalnością. W ten sposób jest przestrzegana zasada neutralności podatku. Jeśli więc prowadzi firmę w domu, ma prawo rozliczyć faktury w części przypadającej na wykorzystywaną w działalności powierzchnię- czytamy na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 27.07.2020.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ zauważa z kolei: ¨Drogie garnki to wyzysk. Będzie można się sądzić¨. Osoba, która zawrze skrajnie niekorzystną dla siebie umowę, będzie mogła w prosty sposób ją zakwestionować. I to nawet po wielu latach. Rozwiązanie takie ma- w opinii Ministerstwa Sprawiedliwości- poprawić sytuację tysięcy obywateli, którzy np. z powodu fatalnej sytuacji finansowej bądź niedołęstwa umówili się na coś, co już na pierwszy rzut oka jest dla nich niekorzystne. Przykłady? 70- letnia kobieta zawierająca umowę przeniesienia własności mieszkania na rzecz tzw. funduszu hipotecznego w zamian za comiesięczne świadczenia finansowe (rentę) w maksymalnej łącznej wysokości 20 proc. wartości nieruchomości (po wypłaceniu tych 20 proc. wygasa obowiązek wypłacania renty). Albo mężczyzna, który stracił pracę i pożyczył od znajomego 5 tys. zł, zobowiązując się do oddania w krótkim czasie aż 15 tys. zł. Ewentualnie niezorientowana para staruszków, kupujących komplet niewiele wartych garnków za kilka tysięcy złotych. Dziś wszystkie te osoby mają dwa lata, liczone od dnia zawarcia umowy, na jej zakwestionowanie. Szykowana przez resort sprawiedliwości zmiana wprowadzi uprawnienie wyzyskiwanego do unieważnienia całej umowy. Ponadto pojawi się sześcioletni okres przedawnienia, choć- jak zaznacza ministerstwo- sąd i tak będzie mógł nie uwzględnić argumentu przedawnienia i orzec na korzyść wyzyskiwanego- czytamy na pierwszej stronie głównego wydania. ¨DGP¨ wraca do sprawy w kolejnym tekście: ¨Rząd weźmie się za wyzysk¨. Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad nowelizacją kodeksu cywilnego, która przywróci do użytku rzadko stosowaną instytucję mającą chronić najsłabszych obywateli. Projekt ustawy będzie gotowy w najbliższych tygodniach. Chodzi o art. 388 kodeksu cywilnego i przesłanki wyzysku. W założeniu przepis ten miał pomagać obywatelom w potrzebie, których ciężką sytuację ktoś wykorzystał. W praktyce jednak konstrukcja tejże regulacji jest taka, że mało kto był w stanie cokolwiek wskórać w sądzie. Wśród niewielu spraw zdecydowana większość z nich kończyła się oddaleniem pozwu. Urzędnicy resortu doszli do wniosku, że najwyższy czas to zmienić. Wiecej- na siódmej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 27.07.2020.).

¨DGP¨ zamieszcza w innym miejscu rozmowę z Przemysławem Grosfeldem, zastępcą dyrektora Departamentu Doskonalenia Regulacji Gospodarczych w Ministerstwie Rozwoju. W tekście ¨Reforma zamówień z drobnymi korektami¨ odnotowano: Proponujemy, aby wysokość kar umownych była ustawowo ograniczona do 20 proc. wartości netto umowy. To w pewnym stopniu reakcja na to, co zaobserwowaliśmy w czasie epidemii. Prawo zamówień publicznych wejdzie w życie dopiero za pół roku, a okazuje się, że Ministerstwo Rozwoju przygotowuje już projekt jej nowelizacji. Na pytanie o skalę wprowadzanych zmian, rozmówca ¨DGP¨ zastrzega, że planowana nowelizacja to drobna część projektu zmian w ustawie o koncesji na roboty budowlane i usługi. Nowe prawo zamówień publicznych rzeczywiście nie weszło jeszcze w życie, ale zostało uchwalone jesienią ub. roku i od tego czasu rozmowy czy konferencje z uczestnikami rynku pozwoliły na zebranie pewnych uwag, które resort postanowił wykorzystać przy okazji tej dużej nowelizacji ustawy koncesyjnej. Spośród wprowadzanych zmian jedna istotna dotyczy kar umownych. Zaproponowano, aby ich wysokość była ustawowo ograniczona do 20 proc. wartości netto umowy. To w pewnym stopniu reakcja na to, co zaobserwowano w czasie epidemii. Pokazała, jak istotna jest płynność finansowa dla rynku. Z drugiej strony jest to kolejny krok w równoważeniu ciężarów nakładanych na strony umów o zamówienie publiczne- czytamy. Cała rozmowa- na szóstej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 27.07.2020.).

W dodatku ¨Podatki i Księgowość¨ w ¨DGP¨ znajdziemy też obszerny tekst: ¨Usprawnienie egzekucji administracyjnej niekoniecznie ucieszy dłużników¨. Postępowania będą bardziej efektywne, organy będą mogły szybciej wyegzekwować zaległości. Część procedur zostanie uproszczona, co z kolei nie jest dobrą wiadomością dla podatników. Ustawa z 11 września 2019 r. o zmianie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz niektórych innych ustaw, wejdzie w życie 30 lipca 2020 r. To duża nowelizacja ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, a eksperci nie mają wątpliwości, że zmiany są korzystne dla organów egzekucyjnych. Gorzej, jeśli chodzi o podatników. Zgodnie z nowelizacją w systemie teleinformatycznym będą automatycznie generowane upomnienia dotyczące niezapłaconych należności podlegających egzekucji administracyjnej, co ma pozwolić na usprawnienie i przyspieszenie podejmowania egzekucji. Co więcej, upomnienia będą mogły być generowane automatycznie bez podpisu osoby działającej z ramienia organu podatkowego. To jedna z najważniejszych zmian. Nowela wprowadza także zasadę, zgodnie z którą tytuły wykonawcze będą wystawiane i przekazywane przez wierzyciela do organu egzekucyjnego co do zasady wyłącznie elektronicznie. To oznacza, że o wiele szybciej nastąpi zainicjowanie egzekucji należności podatkowej. Więcej szczegółów- na drugiej i trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 27.07.2020.).

¨DGP¨ zauważa też: ¨Branża szykuje się na trudniejsze czasy¨. Zaostrzanie polityki kredytowej przez banki oraz spadek liczby inwestycji samorządowych i prywatnych to problemy, z którymi muszą zmagać się firmy. Takie są główne wnioski raportu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa dotyczącego wpływu pandemii na branżę. Autorzy opracowania zaznaczają, że budownictwo jak dotąd wykazuje relatywnie dużą odporność na utrudnienia w funkcjonowaniu gospodarki wywołane pandemią. W Polsce, inaczej niż w Austrii czy Belgii nie zatrzymano odgórnie prac na budowach. Mimo to widać spowolnienie i symptomy kolejnych kłopotów. Obok niższej wydajności, mocno wydłużające się w czasie pandemii procedury uzyskiwania pozwoleń na budowę- to jeden z głównych problemów branży. Przez blisko dwa i pół miesiąca protestów nie rozstrzygała też KIO. Efektem są zatory przy udzielaniu nowych zleceń. Autorzy raportu większego spowolnienia w tym sektorze oczekują w drugiej połowie roku. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 27.07.2020.).

x

Sprawdź również

Poniedziałek, 10 sierpnia 2020

¨Fiskus nie ma podstaw do ograniczania zwolnienia¨¨Razem możemy zdziałać zdecydowanie więcej¨¨Nieważność miejscowego planu, a co ...