Strona główna | Przegląd prasy | Czwartek, 2 lipca 2020

Czwartek, 2 lipca 2020

¨Przetargi z szerszym zabezpieczeniem¨
¨90 tys. kary za wycinkę drzew¨
¨Zamiast pół miliona- 142 tys. wniosków na <>¨
¨Popyt kredytowy odbija¨
¨Konkurencja możliwa także w czasie pandemii¨
¨Kodeks nie zabrania kar za niepłacenie podwykonawcom¨
¨Towarowa 30 nie dla spółdzielni mieszkaniowej¨
¨Mieszkanie wynajmiesz taniej¨
¨Frankowicze gotowi do boju z sądami. Czeka masa pozwów¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w czwartkowej ¨Rzeczpospolitej¨ odnotowuje: ¨Przetargi z szerszym zabezpieczeniem¨. W zamówieniach publicznych kary umowne można stosować także za opóźnienie w zapłacie dla podwykonawcy- i na korzyść inwestora. A więc kary stosować można nie tylko jako sankcję za niewykonanie kontraktu, np. budowy, ale też za zwłokę w zapłacie, co rekompensowane było dotąd generalnie odsetkami. To sedno najnowszej uchwały Sądu Najwyższego. W orzecznictwie cywilnym od lat obowiązywało stanowisko, że  spóźnienie w zapłacie należności, szczególnie za roboty budowlane, rekompensują odsetki ustawowe. Art. 483 § 2 kodeksu cywilnego mówi, że można zastrzec w umowie, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania kontraktu nastąpi poprzez zapłatę określonej sumy. To jest kodeksowa definicja kary umownej, ale przepis ten nic nie mówi o skutkach za zwłokę w zapłacie należności pieniężnych, chociaż np. w kontraktach budowlanych te różnice się zacierają- czytamy. Lektura dla zainteresowanych- na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.07.2020.).

¨Prawo co dnia¨ zauważa też: ¨90 tys. kary za wycinkę drzew¨. Za omyłkową wycinkę nie tych roślin, co trzeba, winy nie musi ponosić ten, kto to zrobił, tylko zleceniodawca. WSA w Gdańsku orzekł na korzyść przedsiębiorcy, który przez pomyłkę wyciął nie te drzewa, co trzeba. Firma zleciła wycinkę podwykonawcy, a ten omyłkowo wyciął 18 drzew. Tłumaczył, że nie zrobił tego świadomie. Nie wiedział, że nie były objęte zleceniem. To nie przekonało burmistrza. Wymierzył karę w wysokości 90 884,16 zł. W ocenie burmistrza odpowiedzialność ponosi przedsiębiorca. WSA był innego zdania. Uchylił karę, przypominając, że art. 88 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody przewiduje odpowiedzialność niezależną od winy ukaranego. Wystarczy wykazać istnienie związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem konkretnej osoby a popełnieniem czynu niedozwolonego w postaci wycięcia czy zniszczenia drzew i krzewów. Trzeba jednak ustalić, jaki był zakres zleconych podwykonawcy prac wycinkowych. Tymczasem zleceniodawca nie oznaczył w terenie ani nie potrafił wskazać na żądanie podwykonawcy granic działki objętej zezwoleniem i granic wycinki. Nie zadbał także o prawidłowe, jednoznaczne  oznaczenie drzew podlegających usunięciu- czytamy także na 10 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.07.2020.).

¨Rz¨ informuje również: ¨Zamiast pół miliona- 142 tys. wniosków na <<Czyste powietrze>>¨. W prawie dwa lata wydaliśmy zaledwie 2 ze 103 mld zł na poprawę powietrza w Polsce. Banki dołączą dopiero we wrześniu, ale początek sezonu grzewczego może nie zachęcać do remontów. Ponad pół miliona wniosków powinno było już wpłynąć po dotacje z programu ¨Czyste powietrze¨, który oferuje dofinansowanie do wymiany starych pieców, okien czy docieplenia domów jednorodzinnych. Założenia już na początku programu mówiły o 300 tys. wniosków rocznie, co daje 25 tys. wniosków miesięcznie. Od uruchomienia naboru mijają już 22 miesiące, a do początku czerwca wpłynęło zaledwie 142 tys. wniosków, z czego 110 tys. zostało rozpatrzonych. Jeszcze gorzej wygląda wydajność systemu, gdy porównamy dane ze stanem z początku roku. Do stycznia wpłynęło 110 tys. wniosków, czyli w tym roku Polacy złożyli tylko 32 tys. aplikacji. Do obsłużenia pozostaje blisko 3 mln mieszkań, a program został zaplanowany do 2028 r. O tym, że program został skonstruowany w sposób dysfunkcyjny, ekolodzy i samorządowcy mówili od samego początku. Ich zdaniem do słabych początków przyczyniło się to, że przez 1,5 roku do programu można było aplikować tylko w 16 wojewódzkich biurach NFOŚiGW. Wielkie nadzieje są pokładane w dołączeniu banków do programu, planowanym na wrzesień. Ich placówki działają nawet w małych gminach, mieszkańcom będzie więc łatwiej złożyć aplikacje. Obecnie Związek Banków Polskich pracuje z funduszem nad zabezpieczeniami i infrastrukturą IT przepływem danych, procedurami, rozpatrywaniem wniosków- czytamy. Więcej- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.07.2020.).

¨Rz¨ zauważa też: ¨Popyt kredytowy odbija¨. Liczba zapytań kredytowych w ostatnich tygodniach rośnie w ślad za odbudową aktywności gospodarczej. Wpływ na sprzedaż może być jednak mniejszy. Wzrost popytu dotyczy głównie kredytów mieszkaniowych, ratalnych i gotówkowych- wynika z tygodniowych danych pokazujących liczbę zapytań kredytowych udostępnionych ¨Rz¨ przez Biuro Informacji Kredytowej. BIK wyróżnia cztery okresy¨ miesiące przedpandemiczne (styczeń- luty), częściowo (marzec) o pełne pandemiczne z lockdownem (kwiecień i maj) oraz miesiące z etapowym odmrażaniem niektórych branż (czerwiec). Popyt na hipoteki spadał w tempie rzędu 20 proc. w drugiej połowie marca. Dołek przypadł na tydzień 6- 12 kwietnia i 13- 19 kwietnia (po 11 tys. wniosków) oraz tydzień z przełomu kwietnia i maja (weekend majowy). Od tego momentu rozpoczęło się odbicie, w kolejnych miesiącach utrzymywała się stabilizacja na poziomie 75 proc. liczby zapytań z zeszłego roku. Popyt na kredyty mieszkaniowe po głębokiej korekcie odbudował się. Niekoniecznie musi się jednak bezpośrednio przełożyć na podobne odbicie wartości sprzedaży, bowiem banki w obliczu wzrostu niepewności gospodarczej i cięcia stóp zacieśniły polityki kredytowe. Dostępność i maksymalna wartość kredytów ulega więc zmniejszeniu, szczególnie dla zatrudnionych w pewnych branżach i bez etatu. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 02.07.2020.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ zamieszcza z kolei tekst: ¨Konkurencja możliwa także w czasie pandemii¨. Około 1,6 mld zł wydano bez przetargów w pierwszych miesiącach walki z COVID- 19. Dzisiaj wyłączenie przewidziane w specustawie powinno być już stosowane z dużo większym umiarem. Już na początku epidemii uchwalono przepis, który zwalnia z konieczności stosowania regulacji o zamówieniach publicznych przy kupowaniu usług i dostaw niezbędnych do przeciwdziałania COVID- 19. ¨DGP¨ postanowił sprawdzić, jakie kwoty i na co wydano na podstawie tego specjalnego wyłączenia. W trybie dostępu do informacji publicznej redakcja wystąpiła o te dane do wszystkich ministerstw, urzędów wojewódzkich i wybranych instytucji. Z otrzymanych odpowiedzi wynika, że w okresie od 27 maja zapytane instytucje wydały łącznie ok. 1,6 mld zł na podstawie wspomnianego wyłączenia. Więcej szczegółów- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.07.2020.).

¨DGP¨ informuje również: ¨Kodeks nie zabrania kar za niepłacenie podwykonawcom¨. Zamawiający może zastrzec karę umowną od wykonawcy za nieterminowe rozliczenie się z podwykonawcami- stwierdziła Izba Cywilna SN w uchwale. Pytanie prawne przedstawione SN przez Sąd Okręgowy w Białymstoku dotyczyło tego, czy w umowie o roboty budowlane można zastrzec karę umowną za brak zapłaty lub nieterminową zapłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcom. Wątpliwość wynikała stąd, że choć prawo zamówień publicznych (w brzmieniu z momentu zaistnienia sporu) przewidywało taką możliwość, to art. 483 par. 1 kodeksu cywilnego stanowi, że kara umowna może dotyczyć tylko świadczenia niepieniężnego. W odpowiedzi na zadane pytanie SN stwierdził, że artykuł ten nie wyłącza dopuszczalności zastrzeżenia kary umownej z tytułu braku zapłaty lub nieterminowej zapłaty wynagrodzenia należnego wykonawcom, o której mowa w przywołanym wcześniej przepisie pzp. Więcej- także na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.07.2020.).

¨DGP¨ zauważa też: ¨Towarowa 30 nie dla spółdzielni mieszkaniowej¨. Sąd Najwyższy rozstrzygnął ostatecznie spór o zasiedzenie jednej ze stołecznych nieruchomości- na niekorzyść użytkowników. Spór toczył się już od pewnego czasu, a zapoczątkowała go spółdzielnia W., będąca, obok dwóch spółdzielni z branży mleczarskiej, użytkownikiem działki przy ul. Towarowej 30. Historia tej nieruchomości po wojnie była prosta- po nacjonalizacji gruntów warszawskich była ona użytkowana przez kilka lat praktycznie bez tytułu prawnego, dopiero w 1957 r. oddano ją w zarząd poprzednikom prawnym dzisiejszych użytkowników. Decyzje administracyjne były kilkakrotnie przedłużane, a od lat 70. XX wieku nic się już nie działo. Teraz, w nowym otoczeniu, wartość gruntów znacząco wzrosła. Spółdzielnia i inni użytkownicy wystąpili więc z wnioskami o zasiedzenie, te jednak zostały oddalone przez sądy, zaś SN zakończył sprawę, oddalając skargę kasacyjną spółdzielni. SN stwierdził, że wnioskodawcy nie mogli skorzystać z dobrodziejstwa skrócenia okresu zasiedzenia nieruchomości należących wcześniej do państwa, a potem do samorządu stołecznego- bo nie byli posiadaczami samoistnymi. Więcej szczegółów- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 02.07.2020.).

¨Gazeta Wyborcza¨ informuje z kolei: ¨Mieszkanie wynajmiesz taniej¨. Internet zalewają oferty najmu mieszkań. Wakacje będą sezonem obniżek czynszów. Kto chce wynająć mieszkanie w lepszym standardzie, wydając tyle, ile dotychczas, teraz ma na to szansę- podpowiadają eksperci. W połowie maja ¨Gazeta¨ sprawdziła, jak koronawirus wpłynął na stawki najmu mieszkań w największych miastach. Okazało się wówczas, że masowa rezygnacja najemców z umów nie spowodowała korekty stawek proponowanych przez właścicieli. Na efekty koronawirusa nie trzeba było jednak długo czekać. W okres wakacyjnego zastoju rynek najmu wchodzi z wyraźną nadpodażą mieszkań, a chętnych na wynajem ubywa. Tąpnięcie nastąpiło już na przełomie kwietnia i maja. Wówczas rozpoczął się wysyp ogłoszeń od właścicieli mieszkań w całej Polsce. Według szacunków Morizon.pl średnie ceny najmu w wielu miastach spadły już o 15- 20 proc., w porównaniu z okresem przed pandemią. Odnotowywane są jednak także bardziej spektakularne spadki. W Sopocie znane są przypadki apartamentów, które jeszcze niedawno wynajmowały się za 4 tys. zł, a dziś są oferowane za 2,5 tys. zł. Szczegóły- na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Gazeta Wyborcza¨– 02.07.2020.).

¨Głos Szczeciński¨ zauważa: ¨Frankowicze gotowi do boju z sądami. Czeka masa pozwów¨. Przeszło 4 tys. tzw. spraw frankowych wpłynęło od stycznia do kwietnia br. do wydziałów pierwszoinstancyjnych Sądu Okręgowego w Warszawie. To ponad 300 proc. więcej niż w zeszłym roku. A może być jeszcze gorzej, bo pozwów z pewnością będzie przybywać. Ten znaczny wzrost wynika z pewnością z październikowego orzeczenia TSUE. W styczniu zostało opublikowane uzasadnienie do tego wyroku, na co czekało wielu klientów i pełnomocników. Na rynku wciąż rośnie zainteresowanie tym tematem. Porównując statystyki tylko z dwóch miesięcy, widać wzrost liczby pozwów aż o 400 proc. W kwietniu każdy z 63 sędziów otrzymał średnio ok. 20 nowych spraw z tego zakresu. Szczegóły- na ósmej stronie ¨Głosu¨.

(Źródło: ¨Głos Szczeciński¨- 02.07.2020.).

x

Sprawdź również

Poniedziałek, 10 sierpnia 2020

¨Fiskus nie ma podstaw do ograniczania zwolnienia¨¨Razem możemy zdziałać zdecydowanie więcej¨¨Nieważność miejscowego planu, a co ...