Strona główna | Przegląd prasy | Środa, 12 lutego 2020

Środa, 12 lutego 2020

¨Musi donieść sąsiad lub zdarzyć się wypadek¨
¨Stonoga na polskich budowach¨
¨Domy dziecka w transformacji¨
¨Podwykonawca chroniony tylko wtedy, gdy aneks też na piśmie¨
¨Uchwały krajobrazowe. Niebezpieczeństwo uchylenia czyha na każdym kroku¨
¨Walka o krajobraz: przedsiębiorcy skarżą, co się da, a nuż uda się podważyć uchwałę¨
¨Reklamoza, szyldoza i centrum miasta¨
¨Wciąż można stracić mieszkanie¨

Więcej poniżej.

¨Prawo co dnia¨ w ¨Rzeczpospolitej¨ odnotowuje: ¨Musi donieść sąsiad lub zdarzyć się wypadek¨. Samowole budowlane mają się w Polsce dobrze. Mała jest ich wykrywalność, bo brakuje pieniędzy. W poniedziałek na stoku narciarskim Rusiński Wierch w Bukowinie Tatrzańskiej silny wiatr zerwał dach z budynku wypożyczalni sprzętu narciarskiego. Uderzył w grupę osób na parkingu. Dwie z nich zginęły na miejscu. Trzecia zmarła w szpitalu. Władze stacji wydały oświadczenie, że wypożyczalnia nie należała do nich. Okazało się, że budynek postawiony jest prawdopodobnie niezgodnie z prawem. Eksperci nie mają wątpliwości. Walka z samowolami w Polsce to fikcja. Ich liczba jest olbrzymia. Powód? Słaba wykrywalność. Skuteczność nadzoru budowlanego jest żadna- ocenia dyrektor Fundacji Wszechnica Budowlana. Nadzór nie podejmuje działań z urzędu, tylko reaguje na doniesienia, lub gdy zdarzy się tragiczny wypadek. To nie dziwi. Jak wynika z ostatniego raportu NIK, powiatowe inspektoraty cierpią na niedobór kadr i są chronicznie niedoinwestowane- czytamy. Więcej szczegółów- na 11 stronie głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 12.02.2020.).

W ¨Rz¨ znajdziemy również tekst pod hasłem: ¨Stonoga na polskich budowach¨. Działamy na wielu rynkach, w wielu branżach, w wielu krajach- mówi Łukasz Ciesielski, dyrektor zarządzający Strabag Real Estate w Polsce. Rozmówca ¨Rz¨ podkreśla, że ostatnie lata dla rynku nieruchomości były bardzo udane. I nadal buduje się dużo. Zainteresowanie polskim rynkiem biurowym nie słabnie. Kilka lat temu inwestorzy zagraniczni byli skupieni na stolicy, teraz patrzą także na Kraków, Wrocław, Trójmiasto. Zwroty z inwestycji, jakie można osiągnąć w Polsce, są bardzo atrakcyjne dla firm zagranicznych. Najpierw meldowali się u nas inwestorzy amerykańscy, brytyjscy, niemieccy. Teraz kapitał płynie do nas także z Azji, Afryki. Podkreśla też: Spółka jest częścią dużej firmy budowlanej. Strabag jest znany z budowy dróg, mostów, ale prowadzi też działalność deweloperską. Ma własnych wykonawców. W grupie jest też firma, która zajmuje się zarządzaniem budynkami. To wszystko jest w jednej ręce, co gwarantuje stabilność. Więcej szczegółów- na 24 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: ¨Rzeczpospolita¨– 12.02.2020.).

¨Dziennik Gazeta Prawna¨ odnotowuje: ¨Domy dziecka w transformacji¨. Na Mazowszu 31 placówek opiekuńczo- wychowawczych nie spełnia wymogu maksimum 14 miejsc. W Warmińsko- Mazurskiem problem ten dotyczy 16 domów. Niecałe 11 miesięcy zostało do końca okresu przejściowego wyznaczonego na zmniejszenie liczby miejsc w domach dziecka. Od 2021 r. będą mogły bowiem działać tylko te placówki, w których będzie nie więcej niż 14 podopiecznych. Okazuje się, że wiele samorządów pozostawiło na ostatnią chwilę przeprowadzenie zmian organizacyjnych pozwalających na dostosowanie się do tego standardu. Co istotne, żaden z powiatów nie zgłosił, że nie zdąży przekształcić się w wyznaczonym terminie, więc wygląda na to, że samorządy powinny wygrać tę walkę z czasem, czytamy w ramach wstępu- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 12.02.2020.).

¨Prawo co dnia¨ przypomina też: ¨Podwykonawca chroniony tylko wtedy, gdy aneks też na piśmie¨. Nie tylko sama umowa z podwykonawcą, ale również aneks do niej muszą być sporządzone w formie pisemnej. Bez tego inwestor nie ponosi odpowiedzialności względem wykonawcy- stwierdził olsztyński sąd. W omawianej sprawie podwykonawca pozwał solidarnie zarówno generalnego wykonawcę, jak i gminę, która udzieliła zamówienia. Odpowiedzialność tej ostatniej miała wynikać z art. 647? kodeksu cywilnego. Gmina tłumaczyła, że na bieżąco realizowała wszystkie płatności zgodnie z fakturami wystawionymi na generalnego wykonawcę. Co do spornej kwoty wynikającej z umowy głównej, to miała zostać ona potrącona w związku z naliczeniem kary umownej za opóźnienia. W przypadku aneksu inwestor nie może zaś zostać obciążony, skoro nie został on sporządzony na piśmie. Sąd Okręgowy w Olsztynie, zgadzając się z tą argumentacją przypomniał, że do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Sama umowa powinna zaś być zawarta w formie pisemnej pod rygorem jej nieważności. Kontrakt podstawowy spełniał ten warunek, dlatego gmina ponosi solidarna odpowiedzialność za wynagrodzenie z tytułu prac w nim przewidzianych. Aneks nie został już jednak sporządzony na piśmie, co- zdaniem sądu- wyłączyło solidarną odpowiedzialność inwestora- czytamy na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 12.02.2020.).       

¨Samorząd i Administracja¨ w ¨DGP¨ zamieszcza z kolei tekst pod hasłem: ¨Uchwały krajobrazowe. Niebezpieczeństwo uchylenia czyha na każdym kroku¨. Znów głośno o uchwałach krajobrazowych. Tym razem za sprawą Warszawy, która swoją dopiero co przyjęła, a już zainteresował się nią prezes UOKiK- jego obawy budzi możliwość stworzenia monopolu dla jednej spółki. Przyjęty przez radnych dokument jest także analizowany przez wojewodę mazowieckiego. I nawet jeśli prezes UOKiK razem z wojewodą nie dopatrzą się naruszenia przepisów, to stolicę zapewne czeka jeszcze bój z przedsiębiorcami. Ci bowiem skarżą do wojewody i sądów wszystko, nie tylko przepisy materialnoprawne, lecz także proceduralne. Firmy zaskarżają też naruszanie zasad prawa własności i proporcjonalności ingerencji planistycznej. Z kolei właścicielom stojących legalnie nośników reklamowych nie podoba się to, że mają tyle samo czasu na dostosowanie się do nowych wymogów, ile przedsiębiorcy, którzy zamontowali w przestrzeni publicznej reklamy nielegalnie- czytamy na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 12.02.2020.).

¨Samorząd i Administracja¨ w ¨DGP¨ publikuje również obszerny tekst Jakuba Szlachetko, prezesa Instytutu Metropolitalnego ¨Walka o krajobraz: przedsiębiorcy skarżą, co się da, a nuż uda się podważyć uchwałę¨. Władza lokalna, chociażby stała po właściwej stronie barykady, nie powinna od razu podejmować władczych, jednostronnych i bezkompromisowych działań. Jeżeli polityka estetyczna gminy nie trafi na podatny grunt, to spory sądowe będą się mnożyć- czytamy ba trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: ¨Dziennik Gazeta Prawna¨– 12.02.2020.).

¨Kurier Szczeciński¨ odnotowuje natomiast: ¨Reklamoza, szyldoza i centrum miasta¨. Za przykład chaosu w centrum Szczecina służy fotografia szyldu i witryny jednego ze sklepów przy al. Niepodległości, czyli formalnie w obszarze szczecińskiego Starego Miasta, objętego pieczą konserwatorską. Jednocześnie to również jaskrawy przykład ¨nieestetycznej formy w obszarze chronionym¨- biorąc pod uwagę ¨Zasady umieszczania i wykonywania reklam na obiektach objętych ochroną konserwatorską- przewodnik¨- opublikowany na stronie Miejskiego Konserwatora Zabytków. W dalszej części ¨Kurier¨ dokonuje szczegółowej analizy przepisów oraz dobrych zasad i praktyk, jakich nie szczędzi miejski konserwator, który ¨w oparciu o zgromadzone materiały ikonograficzne i przygotowanie merytoryczne pracowników, może służyć państwu pomocą w profesjonalnym doborze reklamy firmy¨. Jak się to ma do rzeczywistości- o tym na pierwszej stronie ¨Kuriera¨.

(Źródło: ¨Kurier Szczeciński¨– 12.02.2020.).

W ¨Kurierze¨ czytamy też: ¨Wciąż można stracić mieszkanie¨. Wczoraj, 11 lutego, przed Sądem Okręgowym w Szczecinie odbyła się kolejna rozprawa w tzw. sprawie notariuszy. Na ławie oskarżonych zasiada łącznie 11 osób, w tym czterech byłych i obecnych notariuszy, którzy mieli ze sobą współpracować z oszustami zajmującymi się pośrednictwem w zamianie mieszkań. Pośrednicy wyszukiwali swoje ofiary spośród osób pokrzywdzonych przez los, mających problem z alkoholem czy zaległości czynszowe. Obiecywali pomoc, zamianę mieszkania, a potem- po podpisaniu aktu notarialnego- ich ofiary lądowały w jakichś ruinach, na sublokatorkach i traciły mieszkania, a obiecanych pieniędzy nie zobaczyły do dziś. Niekiedy okazywało się, że ich odbiór osoby te podpisały w kancelariach notarialnych, a nawet w zaparkowanym na ulicy samochodzie. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie ¨Kuriera¨.

(Źródło: ¨Kurier Szczeciński¨– 12.02.2020.).

x

Sprawdź również

Wtorek, 18 lutego 2020

¨Politycy nakręcają mieszkaniowa drożyznę¨ ¨Wyższe płace, droższe lokale¨ ¨Kiedy plan miejscowy wyklucza dotychczasowe wykorzystywanie terenów¨ ...