Strona główna | Przegląd prasy | Czwartek, 5 grudnia 2019

Czwartek, 5 grudnia 2019

 

Firmy zapłacą mniej za wywóz śmieci, Rzeczpospolita
Za ile na swoim?, Rzeczpospolita
Do lasu, na łąkę i na wodę, Rzeczpospolita
Najlepsze wsparcie w UE, Rzeczpospolita
Drzewo wycięto nielegalnie, kara jest więc zasadna, Rzeczpospolita
RPP przeczeka wzrost inflacji, Rzeczpospolita
No i gdzie jest ta bańka mieszkaniowa, Rzeczpospolita
Falstart <<Mieszkania na start>>, Dziennik Gazeta Prawna
Ustawa o zamówieniach jedno, a kodeks cywilny drugie, Dziennik Gazeta Prawna
To powód wybiera, którego prawa do lokalu dochodzi, Dziennik Gazeta Prawna
Kosztowne sprawy frankowe, Gazeta Wyborcza
Barak po schronisku do rozbiórki, Kurier Szczeciński

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w czwartkowej "Rzeczpospolitej" odnotowuje: "Firmy zapłacą mniej za wywóz śmieci". Na zmianach w opłatach za odpady skorzystają zarządcy biurowców i galerii handlowych. Mieszkańcy dostaną po kieszeni. Czekają ich podwyżki. Miasta protestują. Swoim mieszkańcom muszą windować opłaty za śmieci. A właścicielom sklepów, biurowców, hoteli czy restauracji- obniżać. Ci mogą również podjąć decyzję, czy chcą, by gminy odbierały od nich śmieci czy nie. Chodzi o nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Nowe przepisy przewidują, że to właściciele nieruchomości niezamieszkanych decydują czy chcą, aby gmina odbierała od nich odpady. przed zmianą przepisów to samorządy decydowały, czy chcą pobierać śmieci z biurowców i galerii handlowych. Teraz samorządy dużych miast uważają, że stary system odbioru odpadów obowiązujący przed wejściem w życie zmian, będzie obowiązywał aż do wejścia w życie nowych regulaminów, czyli maksymalnie 12 miesięcy. Nie wszyscy tak uważają, bowiem obecnie są trzy różne interpretacje. Więcej szczegółów odnośnie bałaganu w śmieciach- na 14 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

"Rz" w kolejnym dodatku "Moje pieniądze" zamieszcza tekst: "Za ile na swoim?". Wiele miast nie nadąża z wydawaniem zaświadczeń o przekształceniu użytkowania wieczystego w prawo własności. Jeśli chcemy skorzystać z bonifikaty, mamy dwa miesiące od otrzymania pisma na złożenie wniosku o wniesienie opłaty jednorazowej. Z początkiem stycznia użytkowanie wieczyste "odpłynęło w mroki historii" dla gruntów wykorzystywanych na cele mieszkaniowe. Zniesienie użytkowania nie jest jednak za darmo. Przez 20 lat trzeba będzie ponosić opłatę w takiej wysokości, jak dotąd użytkowanie wieczyste. W tym roku terminy wnoszenia opłat uregulowane są wyjątkowo- opłaty przekształceniowe, jak i za użytkowanie za 2019 r. trzeba wnosić do końca lutego 2020 r. Opłatę z 2020 r. trzeba będzie uiścić do końca marca przyszłego roku. Jeśli chcemy zapłacić jednorazowo, z góry za cały okres przekształceniowy, to dostaniemy zniżkę. Jej wysokość zależy od tego, do kogo należy grunt oraz czy jesteśmy w gronie osób, którym przysługuje wyższa niż standardowa bonifikata- czytamy na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

"Życie Pomorza Zachodniego" informuje natomiast: Ponad 200 projektów domów mobilnych znajduje się w portfolio darłowskiej fabryki Lark. Jej domy kupują Brytyjczycy, Skandynawowie i mieszkańcy południowej Europy. W tym roku została zwycięzcą konkursu "twój biznes pod banderą sukcesu" marszałka woj. zachodniopomorskiego. Wszystkie produkowane tu modele dostępne są w pięciu długościach: 8, 9, 10, 11 i 12 metrów, i szerokościach miedzy 3,7 a 4 metry. Do ich budowy jest wykorzystywane certyfikowane drewno. Wnętrza domów są w pełni wyposażone i umeblowane. Domy mobilne i modułowe to przyszłość architektoniczna, będąca alternatywą dla tradycyjnego budownictwa. Już dziś można zauważyć trend skupiający się wokół technologii szkieletowej pozwalający znacznie ułatwić i przyspieszyć proces budowy, czytamy w tekście "Do lasu, na łąkę i na wodę"- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

Dodatek "Życie Pomorza Zachodniego" zamieszcza również obszerny tekst: "Najlepsze wsparcie w UE". Mieszkania wytchnieniowe i mieszkanie modelowe do szkoleń- na Pomorzu Zachodnim powstał profesjonalny system wsparcia dla rodzin osób niepełnosprawnych. Komisja Europejska te działania uznała za najlepsze w całej UE. Komisja Europejska co roku nagradza projekty finansowane z unijnych funduszy. W tym roku wśród 199 z nich, do finału jury wybrało 24 przedsięwzięcia. "Dobre wsparcie- system lokalnych usług społecznych"- bo tak formalnie nazywa się program- znalazł się w tym gronie. Pomysł zrodził się w Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego. Celem projektu jest wspieranie rozwoju usług społecznych skierowanych do osób niepełnosprawnych lub niesamodzielnych, głównie na obszarach wiejskich. Do współpracy zaproszono Fundację Nauka dla Środowiska, Caritas Diecezji Koszalińsko- Kołobrzeskiej oraz Caritas Archidiecezji Szczecińsko- Kamieńskiej. Pierwszym krokiem było wybudowanie tzw. mieszkania modelowego, które zostało otwarte w lipcu 2018 r. W mieszkaniu udało się zgromadzić wiele elementów i rozwiązań, jakie mogą pomóc w codziennym życiu niepełnosprawnych i ich opiekunów. W listopadzie w Kołobrzegu powstało natomiast pierwsze mieszkanie wytchnieniowe. Rodziny mogą liczyć tam na pomoc i całodobowa opiekę dla swoich niepełnosprawnych dzieci lub osób dorosłych, gdy sami nie mogą jej sprawować. Mieszkanie prowadzi Caritas. Wiosną tego roku otwarto kolejne takie mieszkanie w Szczecinie. Koszt całego projektu to 10 mln zł. Kwota 8,5 mln zł pochodzi z Europejskiego Funduszu Społecznego. Więcej szczegółów- na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

"Prawo co dnia" zauważa natomiast: "Drzewo wycięto nielegalnie, kara jest więc zasadna". Właściciel nieruchomości próbował się zasłaniać kradzieżą drewna. Nieskutecznie. NSA oddalił skargę kasacyjną. Przesądził o tym, że właściciel nieruchomości musi zapłacić 38 426,54 zł za usunięcie w 2013 r. bez wymaganego zezwolenia świerka o średnicy pnia 50 cm. Drzewo wycięto w związku z rozbudową budynku. Właściciel nieruchomości bronił się, że drzewo zostało ścięte bez jego wiedzy i skradzione. Wójt nie dał wiary tym wyjaśnieniom i nałożył karę. Również i Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że kara została wymierzona zasadnie i zgodnie z prawem. Na działce prowadzono bowiem roboty ziemne i teren został wyrównany. Prace prowadzono przy użyciu koparki na zlecenie skarżącego. WSA był podobnego zdania. Właściciel nieruchomości wniósł więc skargę do NSA, ale i tu nic nie wskórał. Sąd orzekł, że zgodnie z art. 88 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody to m.in. na posiadacza nieruchomości nakładana jest kara pieniężna za usunięcie drzewa bez wymaganego pozwolenia- czytamy na 15 stronie głównego wydania.

"Rz" informuje również: "RPP przeczeka wzrost inflacji". Spowolnienie gospodarcze nie będzie na tyle głębokie, żeby uzasadnić obniżkę stóp procentowych, a inflacja nie przyspieszy na tyle, żeby uzasadnić ich podwyżkę- ocenia RPP. Na zakończonym w środę posiedzeniu RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym od marca 2015 r. poziomie. Stopa referencyjna NBP wynosi nadal 1,5 proc. Ta decyzja była zgodna z jednomyślnymi oczekiwaniami ekonomistów- odnotowano na 20 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

W innym miejscu "Rz" zastanawia się: "No i gdzie jest ta bańka mieszkaniowa". Rata za 50- metrowy lokal w stolicy pochłania dziś 56 proc. średniej pensji. W 2017 r.- aż 123 proc.- podaje HRE Think Tank. Można też kupić więcej metrów za wypłatę. Najnowsze analizy HRE Think Tanku "Rz" publikuje jako pierwsza. Wynika z nich, że choć ceny mieszkań w wielu miastach są wyższe niż w szczycie poprzedniej hossy z 2007 r., to o bańce nie ma mowy. Szacunki NBP pokazują, że za średnią miesieczną pensję Polacy mogą dziś kupić 0,82 mkw. przeciętnego mieszkania w dużym mieście. Wynik jest lepszy niż w III kw. 2007 r. (0,48 mkw.). Lokale musiałyby jeszcze zdrożeć o ponad 70 proc., aby pensja przeciętnego Polaka wystarczyła na zakup tak samo skromnej powierzchni co wtedy. Eksperci zwracają uwagę, że dzisiejszy wzrost cen mieszkań jest stopniowy, nie skokowy. Wynika bardziej ze wzrostu cen materiałów i usług budowlanych niż ze sztucznie wykreowanego popytu. A ten jest nadal duży. Mamy realne potrzeby mieszkaniowe i więcej pieniędzy, które najkorzystniej można ulokować w nieruchomościach. W odróżnieniu od sytuacji z 2007 r., bieżący cykl jest bardziej racjonalny. Ceny rosły systematycznie, nie nagle. Odbicie od dna było zauważalne już od 2013 r.- czytamy na 21 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.12.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" odnotowuje natomiast: "Falstart <<Mieszkania na start>>". Do rządowego programu dopłat do czynszów dołączyło… pięć gmin. Obowiązujący od stycznia tego roku program "Mieszkanie na start" skierowany jest do najemców nowych mieszkań lub lokali w budynkach poddanych rewitalizacji. W ramach współpracy inwestorów z gminami dopłaty otrzymują osoby spełniające warunki ustawowe, a za nabór najemców odpowiada gmina. To ona, w uzgodnieniu z inwestorem, wskazuje, które lokale mieszkalne są objęte dopłatami- przypomina BGK. Problem w tym, że trzeba mieć wielkie szczęście, by dziś na ten program się załapać. Z prowadzonego przez BGK wykazu wynika, że do początku listopada umowy w sprawie stosowania dopłat (na zasadach określonych w ustawie z dnia 20 lipca 2018 r. o pomocy państwa w ponoszeniu wydatków mieszkaniowych w pierwszych latach najmu mieszkania) zawarło zaledwie pięć gmin. Mowa o Wałbrzychu, Toruniu, Białej Podlaskiej, Kępnie i Koninie. Obsługują one łącznie 14 inwestycji, a dopłatami objęto 578 lokali. Łączna liczba osób w gospodarstwach domowych, którym została już wypłacona dopłata, to 712. Średnia kwota miesięcznej dopłaty w 2019 r. wyniosła ok. 220 zł. BGK precyzuje, że kwota potrzebna na zabezpieczenie wypłat, na podstawie zawartych umów, to 24,8 mln zł. Do listopada włącznie najemcom wypłacono ok. 269 tys. zł. Dlaczego wprowadzony program nie spełnia oczekiwań samorządowców? O tym więcej na szóstej stronie głównego wydania.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.12.2019.).

 

"DGP" zauważa też: "Ustawa o zamówieniach jedno, a kodeks cywilny drugie". Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy od wykonawców można ściągać kary umowne za to, że nie płacą na czas podwykonawcom. Przepisy wymagają, by umowa przewidywała takie kary. Chodzi o przepisy wprowadzone po fali bankructw firm budowlanych w 2012 r., po której z nieopłaconymi fakturami pozostała również rzesza podwykonawców. Aby zapobiec takim sytuacjom , znowelizowano ustawę- Prawo zamówień publicznych, dodając do niej pakiet regulacji dotyczących rozliczeń z mniejszymi firmami. Wśród nich pojawił się również art. 143d ust. 1 pkt 7 lit. a, zgodnie z którym umowa o roboty budowlany musi przewidywać kary umowne za brak zapłaty lub nieterminową zapłatę wynagrodzenia podwykonawcom (zarówno tym bezpośrednim, jak i dalszym). Co istotne, nie chodzi o możliwość zastrzeżenia takich kar, ale o obowiązek ich wskazania. Efekt- są one standardową klauzulą w każdej umowie o roboty budowlane. Problem w tym, że wspomniany przepis stoi w jawnej sprzeczności z art. 483 par. 1 kodeksu cywilnego, z którego wynika, że kary umowne mogą dotyczyć wyłącznie zobowiązań niepieniężnych. Szczegóły- na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.12.2019.).

 

W "DGP" czytamy również: "To powód wybiera, którego prawa do lokalu dochodzi". Spadkobierca mieszkania może domagać się finalizacji procesu wykupu, nawet jeśli odziedziczył też uprawnienia do najmu- uznała Izba Cywilna Sądu Najwyższego. Sprawa dotyczyła lokalu w tzw. Domu Bez kantów mieszczącym się na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej w Warszawie. Jest to budynek należący do Agencji Mienia Wojskowego. Matka powódki wynajmowała tam mieszkanie i chciała skorzystać z możliwości jego wykupu. Wpłaciła zaliczkę, ale nie zdążyła skorzystać z transakcji, gdyż zmarła w 2005 r. W skład spadku odziedziczonego przez powódkę i jej brata wchodziła także ekspektatywa prawa własności lokalu. Jednocześnie kobieta przejęła też po matce prawo najmu lokalu. Wiecej dla zainteresowanych- także na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.12.2019.).

 

"Gazeta Wyborcza" zwraca uwagę: "Kosztowne sprawy frankowe". "Zleceniodawca zobowiązuje się do niewykonywania czynności objętych przedmiotem umowy samodzielnie pod rygorem zapłaty kary umownej w wysokości 50 tys. zł". Taki zapis znajduje się w umowie, którą frankowicz zawarł z jednym z adwokatów. Szukając pomocy w dochodzeniu spraw przed sądem, klienci trafiają albo do adwokatów bądź radców prawnych, albo wyspecjalizowanych firm pomagających w dochodzeniu takich spraw. Niezależnie od tego, na którą opcję się decydujemy, warto porównać kilka ofert oraz sprawdzić renomę każdego podmiotu oraz dotychczasowe osiągnięcia w dochodzeniu spraw frankowych. W przypadku kancelarii odszkodowawczych czy innych firm pomagających w dochodzeniu spraw, warto przede wszystkim sprawdzić, czy dana spółka figuruje w rejestrze KRS lub od kiedy działa na rynku- czytamy w ramach wstępu. Więcej- na 20 i 21 stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 05.12.2019.).

 

"Kurier Szczeciński" informuje: "Barak po schronisku do rozbiórki". Zdemolowany pustostan, częściowo wypalony, stojący na działce należącej do miasta, a znajdujący się przy al. Wojska Polskiego 244 w Szczecinie, od wielu lat szpecił tę okolicę na obrzeżach osiedla Zawadzkiego- Klonowica. Barak po byłym schronisku dla rodzin bezdomnych "Feniks" wreszcie jednak zniknie z pejzażu osiedla. Od kilku dni trwają prace przygotowawcze do jego wyburzenia. Śladu po nim ma nie być od 20 grudnia. W październiku br. ZBiLK jako administrator tego terenu rozpisał przetarg na rozbiórkę budynku, zabezpieczając na nią środki w kwocie ponad 214 tys. zł. Ostatecznie wyda dużo mniej. Z listy chętnych na to zlecenie, których zgłosiło się aż kilkunastu, wybrana została oferta Przedsiębiorstwa Usługowo- Budowlanego Robert Kleniuk z Kamieńca Dąbkowskiego. Firma skalkulowała wynagrodzenie na 99 630 zł brutto. Cena w porównania z innymi ofertami okazała się nie tylko najnizsza, ale przeszło czterokrotnie niższa od najdroższej z nich- czytamy na 16 stronie "Kuriera".

(Źródło: "Kurier Szczeciński"- 05.12.2019.).

 

x

Sprawdź również

Wtorek, 18 lutego 2020

¨Politycy nakręcają mieszkaniowa drożyznę¨ ¨Wyższe płace, droższe lokale¨ ¨Kiedy plan miejscowy wyklucza dotychczasowe wykorzystywanie terenów¨ ...