Strona główna | Przegląd prasy | Wtorek, 1 październik 2019

Wtorek, 1 październik 2019

Smog to wspólny wróg wszystkich partii, Rzeczpospolita
Na mieszkania plus musimy poczekać, Rzeczpospolita
Niewygodne skutki sporu frankowego, Rzeczpospolita
Precedens w sprawie totemów reklamowych, Dziennik Gazeta Prawna
Proporcjonalność nie ma znaczenia przy eliminowaniu z przetargów, Dziennik Gazeta Prawna
Informacji o licytacji komorniczej nie może być na klatce schodowej, Dziennik Gazeta Prawna
Więcej do <<Czystego powietrza>>. Mniej smogu?, Gazeta Wyborcza
Władze Szczecina rozważają podwyżkę czynszów za mieszkania komunalne, Głos Szczeciński

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" we wtorkowej "Rzeczpospolitej" odnotowuje: "Smog to wspólny wróg wszystkich partii". Wieże antysmogowe mają oczyszczać powietrze, a dzieci otrzymają darmowe maseczki. Mają też zniknąć stare piece. Ekologia jest bliska wszystkim partom startującym w wyborach parlamentarnych. Większość propozycji jest podobna. Wszyscy chcą wymieniać stare piece węglowe na nowe, produkować tanią energię, a także stawiają na panele słoneczne. Różnice widać w podejściu do węgla oraz elektrowni wiatrowych. PiS zapowiada kontynuację swoich programów, m.in. "Czyste powietrze" oraz "Mój prąd" oraz ogólnopolskiego programu finansowania usuwania wyrobów zawierających azbest. W ramach pierwszego programu planuje wydać 103 mld zł na wymianę starych i nieefektywnych źródeł ciepła na paliwo stałe, instalacje OZE oraz termomodernizację ok. trzech- czterech milionów polskich domów jednorodzinnych. Koalicja Obywatelska także deklaruje, że mocno będzie wspierać wymianę starych pieców na nowe, ekologiczne. Różnica jednak jest taka, że właściciele domów nie będą za to płacić. Koalicja zobowiązuje się również, że do 2030 r. wyeliminuje węgiel z ogrzewania domów i mieszkań, do 2035 r.- z ogrzewania systemowego, a do 2040- z całej energetyki. Koalicja stawia tez na ponowny rozwój farm wiatrowych, które obecna władza nie darzy nadmierną sympatią. Lewica deklaruje inwestycje w sieci przesyłowe, termomodernizację budynków, panele słoneczne, elektrownie wiatrowe, a także pompy ciepła i domową produkcję energii. PSL, jak wszyscy, będzie wymieniać stare piece. Dofinansowanie do zakupu ekologicznych pieców, zdaniem Stronnictwa, powinno wynosić do 75 proc. kosztów, a dla osób o niskich zarobkach ma być darmowe. PSL planuje tez budowę wież antysmogowych. Mają one pochłaniać zanieczyszczenia w atmosferze, oczyszczać ją, następnie emitować czyste powietrze- czytamy na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 01.10.2019.).

 

"Dobra Administracja" w "Rz" zamieszcza z kolei obszerny wywiad z Włodzimierzem Koconem, wiceprezesem Banku Gospodarstwa Krajowego. W tekście "Na mieszkania plus musimy poczekać" czytamy: W Polsce brakuje mieszkań. Rząd zapowiedział, że rozwiąże ten problem: w 2018 r. miało być wybudowanych w programie Mieszkanie+ 100 tysięcy lokali. Tymczasem do tej pory wybudowanych zostało tylko 867 mieszkań na wynajem, a kolejnych 864 jest w trakcie budowy- razem z1731. Na uwagę redakcji, że spektakularnych efektów nie widać, rozmówca "Rz" odpowiada: Program Mieszkanie+, który jest częścią Narodowego Programu Mieszkaniowego realizowany jest od niespełna trzech lat. W tym kontekście za spore osiągnięcie należy uznać, że niemal tysiąc mieszkań zostało oddanych najemcom, że kolejne dwa tysiące są w budowie lub ich budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku, że 18 tys. jest na deskach kreślarskich architektów i w procesie uzyskiwania pozwoleń na budowę. Jeśli deficyt mieszkań wynosi 3 mln, a o takiej skali mówią niektóre szacunki, to nie wybudujemy ich w jeden dzień. Szacuje się, że w tym roku trafi do użytkowania 180- 190 tys. nowych mieszkań. W kolejnych latach deweloperzy, spółdzielnie, inwestorzy indywidualni, TBS- y i inni będą budować na podobnym poziomie 180- 200 tys. mieszkań. Skala produkcji budowlanej jest zatem taka, że potrzebujemy 15- 20 lat, żeby wybudować trzy miliony mieszkań. Wiele miejsca rozmówca "Rz" poświęca też ofercie mieszkaniowej BGK dla gmin: W programie budownictwa socjalnego i komunalnego bank udziela w imieniu Skarbu Państwa bezzwrotnej dotacji od 20 do 60 proc. kosztów inwestycji. W programie społecznego budownictwa czynszowego udziela kredytów preferencyjnych, o oprocentowaniu równym stawce WIBOR bez marży. To mechanizm przeznaczony dla TBS- ów, spółek komunalnych i spółdzielni mieszkaniowych, które podejmują się budowy mieszkań na wynajem. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 01.10.2019.).

 

"Prawo co dnia" zamieszcza również tekst pod hasłem: "Niewygodne skutki sporu frankowego". Wynik procesu sądowego w sprawie kredytów w szwajcarskiej walucie zależy nie tylko od czynników obiektywnych, ale i od poglądu sędziego na tę kwestię. Niedługo TSUE wyda orzeczenie w sprawie kredytów frankowych i coraz częściej słyszy się, że złożenie pozwu przeciw bankowi ma w zasadzie same zalety, ryzyko przegrania sprawy jest niewielkie, a sam pozew najlepiej złożyć jak najszybciej, aby zarezerwować sobie miejsce w długiej kolejce spraw czekających na rozstrzygnięcie w sądach. Wnikliwa analiza ostatnich orzeczeń wydanych w tego rodzaju sprawach prowadzi jednak do wniosku, ze kredytobiorca decydujący się na spór z bankiem musi przeznaczyć na proces czasem nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych i przygotować się na trwające kilka lat postępowanie sądowe. Powinien mieć też na uwadze, że ostateczny finansowy wynik sprawy, nawet po korzystnym orzeczeniu, może się rozmijać z oczekiwaniami- czytamy na 15 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 01.10.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" odnotowuje natomiast "Precedens w sprawie totemów reklamowych". Jeśli tablica reklamowa znajduje się na wynajętym gruncie, to daninę od nieruchomości musi uregulować właściciel działki, a nie budowli- orzekł NSA. Wyrok jest precedensowy, bo dotychczas sądy uważały, że nie ma znaczenia, czyją własnością są grunty, na których zostały umieszczone tablice reklamowe. Uznawały, że w każdym przypadku podatnikiem podatku od nieruchomości będzie właściciel budowli wykorzystywanych do działalności gospodarczej (czyli tablic). Najnowszy wyrok jest inny. Chodziło o portugalskie przedsiębiorstwo Jeronimo Martins, będące właścicielem sieci sklepów Biedronka. Spółka nie zapłaciła podatku od nieruchomości od kilku totemów reklamowych z logo sieci sklepów. Tłumaczyła, że nie uregulowała daniny, bo powinien ją zapłacić właściciel gruntu, na którym ustawiono tablice. Prezydent miasta stwierdził jednak, że skoro totemy reklamowe sieci spełniają kryteria budowli, to obowiązek podatkowy spoczywa na ich właścicielu, a nie posiadaczu gruntu. Tak samo orzekł WSA w Rzeszowie. Orzekł, że nie ma znaczenia, czyją własnością są grunty, na których zostały umieszczone tablice reklamowe, bo w każdym przypadku podatnikiem jest właściciel tablic (budowli). Nie zgodził się z tym NSA. Według sądu, jeśli tablica reklamowa została posadowiona na gruncie wydzierżawionym lub wynajmowanym, to z podatku powinien rozliczyć się właściciel gruntu. Szczegóły- na trzeciej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 01.10.2019.).

 

"DGP" zauważa też: "Proporcjonalność nie ma znaczenia przy eliminowaniu z przetargów". W Polsce, inaczej niż w większości państw UE, stosuje się fakultatywne przesłanki wykluczenia. Obok przesłanek obligatoryjnych, których spełnienie zawsze oznacza eliminację z przetargu, unijne przepisy przewidują również przesłanki fakultatywne. Jak pokazuje raport przygotowany przez Stowarzyszenie Prawa Zamówień Publicznych, polskie rozumienie tej fakultatywności jest odmienne od podejścia stosowanego w większości państw UE. Raport ten przygotowano dzięki współpracy kancelarii prawnych z 32 krajów (wszystkich państw UE oraz czterech należących do Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu). Zgodnie z polskimi regulacjami organizator przetargu sam decyduje, czy i jakie fakultatywne przesłanki wykluczenia chce zastosować w danym przetargu. Określa to w ogłoszeniu. Który model jest lepszy". Raport pozostawia to pytanie bez odpowiedzi. Różnice pomiędzy polskim podejściem a tym stosowanym w większości państw UE nabiorą niebawem jeszcze większego znaczenia. Przyjęta w ubiegłym tygodniu bez poprawek przez Senat nowa ustawa- Prawo zamówień publicznych sporą część dziś obligatoryjnych przesłanek przesuwa do części fakultatywnej. Od decyzji zamawiającego zależeć będzie, czy w przetargu wystartuje firma zalegająca z płaceniem podatków czy też składek ZUS, czy też taka, która wcześniej nie zrealizowała innych umów o zamówienia publiczne. Nawet podanie nieprawdy w dokumentach, próby manipulacji wynikiem przetargu czy popełnione wcześniej przestępstwa przeciwko prawom pracowniczym nie będą oznaczały obligatoryjnego wykluczenia. Więcej- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 01.10.2019.).

 

Dodatek "Firma i Prawo" w "DGP" zamieszcza z kolei obszerny tekst: "Informacji o licytacji komorniczej nie może być na klatce schodowej". Spółdzielnie, które tak robią, muszą tego zaniechać. W przeciwnym razie ryzykują nałożenie kary przez prezesa UODO. A ten właśnie pogroził im palcem. "Spółdzielnia nie ma prawa upubliczniać na drzwiach wejściowych do klatek schodowych obwieszczenia o licytacji komorniczej nieruchomości, które zawiera dane osobowe dłużnika"- takie stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych znalazło się w biuletynie urzędu dla inspektorów ochrony danych. Prezes podał przy tym przykład spółdzielni, która zamieściła na klatkach schodowych ogłoszenie o licytacji lokalu. Chociaż nie wskazała w nim imienia i nazwiska właścicieli mieszkania, to podała ich adres. I to wystarczyło, żeby organ nadzoru uznał tę sytuację za niezgodną z RODO. I tym samym niedopuszczalną. Co prawda ostatecznie od kary odstąpił (spółdzielnia aktywnie zareagowała na wystąpienie i podjęła działania naprawcze), jednak pogroził palcem i wskazał kategorycznie, że publikacja informacji o licytacji wywieszona na ogólnodostępnej klatce schodowej, a więc w przestrzeni publicznej, gdzie istnieje możliwość zapoznania się z nią przez wiele osób, może stanowić naruszenie dóbr osobistych dłużnika. To ważny sygnał nie tylko dla spółdzielni, ale i wspólnot mieszkaniowych, by zaprzestały takiego działania. A to, jak wynika z obserwacji wielu osób, występuje dosyć często. Obwieszczenia- z podanym adresem- zamieszczane są na klatkach schodowych, w siedzibach administracji, a nawet w internecie. Dzieje się tak m.in. pod presją innych członków spółdzielni, zainteresowanych udziałem w licytacjach. Tymczasem, jak widać, podstaw prawnych do tego nie ma. UODO podkreśla, że może to robić jedynie komornik, i to tylko w ściśle określonym prawem miejscach- czytamy na pierwszej stronie dodatku. "Firma i Prawo" publikuje również kolejny tekst: "O licytacji komorniczej poinformuje tylko komornik". Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe nie mogą wywieszać informacji o licytacjach komorniczych. Nie ma podstaw prawnych do takich obwieszczeń. Priorytetem jest ochrona danych osobowych dłużnika wynikająca z RODO- twierdzi prezes UODO. Lektura dla zainteresowanych- na trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 01.10.2019.).

 

"Gazeta Wyborcza" zastanawia się: "Więcej do <<Czystego powietrza>>. Mniej smogu?". Dwa miliardy obiecuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w 2020 r. na program "Czyste powietrze". Plan finansowy został zmieniony po publikacji "Wyborczej" o obcięciu pieniędzy na walkę ze smogiem. Wart ponad 103 mld zł program zakłada, że w ciągu 10 lat zostanie zlikwidowanych 3,5 mln dymiących kopciuchów. Zgodnie z założeniami ekspertów w ciągu roku likwidowanych powinno być ok. 300 tys. przestarzałych pieców i termomodernizowanych domów. Problem w tym, że między założeniami a realnymi działaniami jest przepaść. W tym roku udało się podpisać niewiele ponad 46 tys. umów z mieszkańcami (z czego ponad 15 tys. nie dotyczy likwidacji kopciucha, lecz instalacji nowoczesnego pieca w nowo budowanym domu), a NFOŚ na realizację programu przeznaczył zaledwie 1,4 mld zł. We wrześniu okazało się jednak, że pieniędzy będzie jeszcze mniej. "Projekt planu finansowego NFOŚiGW na lata 2020- 23 zakłada, że (?) w ramach programu <<Czyste powietrze>> od 2019 do 2023 r. wypłacona zostanie kwota 5,755 mld zł 1,435 w 2019 r. i po 1,080 w latach 2020- 23"- odnotowała "Wyborcza". Teraz okazuje się, że fundusz zdecydował o zmianie planu finansowego. Teraz "NFOŚiGW przewiduje zaangażowanie finansowe na realizację Programu na poziomie ponad 1,908 mld zł, w miejsce kwoty 1.080 mld zł, która wskazana została w uzasadnieniu do projektu planu finansowego NFOŚiGW"- czytamy w piśmie funduszu. Więcej szczegółów- na 10 stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 01.10.2019.).

 

"Głos Szczeciński" poinformował: "Władze Szczecina rozważają podwyżkę czynszów za mieszkania komunalne". Szykują się podwyżki w mieszkaniach komunalnych. To już pewne. "Głos" dotarł do informacji, że pracownicy Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych dostali już polecenie ich naliczania. Informatorzy redakcji utrzymują, ze podwyżka ma być ogłoszona dzień po wyborach. ZBiLK na razie zaprzecza. W tym roku nie będzie regulacji czynszu w mieszkaniach komunalnych- stanowczo dementuje informację o podniesieniu opłat tuz po wyborach rzecznik prasowy miasta ds. mieszkalnictwa. I wyjaśnia, że ewentualna decyzja dotycząca przyszłego roku zapadnie w ciągu najbliższych miesięcy. Sprawa jest analizowana. Obecnie czynsz w mieszkaniach komunalnych jest relatywnie niski i uzależniony od kilku czynników. W lokalach socjalnych opłata wynosi 1,31 zł za mkw. W standardowym mieszkaniu komunalnym czynsz wynosi średnio 10,66 zł za mkw. Rzecznik informuje też, że w lokalach TBS nie są planowane w najbliższym czasie podwyżki czynszów. Ostatnia regulacja miała miejsce na początku 2019 r. Więcej szczegółów- na trzeciej stronie "Glosu".

(Źródło: "Głos Szczeciński"- 01.10.2019.).

 

x

Sprawdź również

Wtorek, 8 październik 2019

Czego nie można pominąć w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, Rzeczpospolita Chociaż doszło do samowoli, nie ...