Strona główna | Przegląd prasy | Poniedziałek, 2 września 2019

Poniedziałek, 2 września 2019

Długo nie wyjaśnią się frankowe koszty banków, Rzeczpospolita
Zadłużenie Polaków rośnie, choć coraz mniej, Rzeczpospolita
Kto szuka gości przez portale rezerwacyjne, nie potrzebuje kasy fiskalnej, Rzeczpospolita
Podatek minimalny nie dla deweloperów, Dziennik Gazeta Prawna
Miasto wolne od węgla, Gazeta Wyborcza
Droższy prąd, czynsze, śmieci. Samorządy bez wyjścia, Gazeta Wyborcza
Możliwe trzy scenariusze cen mieszkań. Prawie 9200 zł za mkw., Głos Szczeciński

Więcej poniżej.

 

Poniedziałkowa "Rzeczpospolita" odnotowuje: "Długo nie wyjaśnią się frankowe koszty banków". Wiele miesięcy potrwa obserwacja trendów dotyczących liczby nowych pozwów klientów i odsetka wygrywanych spraw, niezbędna do obliczenia strat sektora. We wtorek opublikowano opracowanie Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego dotyczące kredytów frankowych. Miało ono wpływ na znaczne tąpnięcie notowań sektora bankowego na warszawskiej GPW. Oceniono w nim, że powszechnie zaciągane kredyty, oprocentowane według LIBOR, były kredytami złotowymi, ale jedynie indeksowanymi do waluty obcej. Dodano, że uznanie klauzul indeksacyjnych w kredytach walutowych za nieważne nie może prowadzić do negatywnych konsekwencji dla klientów, jakimi byłoby uznanie umów kredytowych w całości za nieważne. To może otwierać drogę sądom do wyroków konwertujących hipoteki na złote po kursie z dnia udzielenia i utrzymania stawki LIBOR CHF. Może też prowadzić do stwierdzenia przez sądy nieważności umów. Analitycy szacują, że to pierwsze rozwiązanie kosztowałoby sektor 70 mld zł, drugie- 90 mld zł. Na ile opracowanie SN będzie dla sądów wiążące? To tylko analiza, z którą sądy mogą się zapoznać. Są jednak opinie, że podejdą do sprawy pragmatycznie i będą ułatwiać sobie pracę, bazując na analizie SN. Niepewność dotycząca banków frankowych będzie się utrzymywać co najmniej do czasu publikacji wyroku przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Już teraz rynek oczekuje, że wyroki sądów będą korzystne dla klientów, a wyrok TSUE zgodny ze stanowiskiem rzecznika tej instytucji tylko to przekonanie wzmocni- czytamy na 23 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 02.09.2019.).

 

"Rz" zauważa też: "Zadłużenie Polaków rośnie, choć coraz mniej". Jeśli chodzi o poziom zadłużenia, widać wyraźny podział Polski na dwie części- wynika z Indeksu Zaległych Płatności firmy BIG Infomonitor. W województwach wschodnich na tysiąc dorosłych zaległości finansowe ma od 50 do 70 osób. W centrum wskaźnik rośnie, by na zachodzie przekraczać 100 i sięgnąć aż 116 w woj. lubuskim. Jednak rekordzistą pod względem osobistych zobowiązań jest 63- latek z województwa lubelskiego- jego długi przekraczają 70 mln zł. w czołowej dziesiątce rekordzistów przeważają mieszkańcy Mazowsza- jest ich aż pięcioro. Mimo że region nie odstaje specjalnie pod względem liczby dłużników, to wartość zadłużenia na osobę- już tak. To 36,6 tys. zobowiązań na osobę przy 27,4 tys. średniej krajowej. Więcej szczegółów- na 17 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 02.09.2019.).

 

"Podatki i księgowość" w "Rz" informują natomiast: "Kto szuka gości przez portale rezerwacyjne, nie potrzebuje kasy fiskalnej". Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyjaśnił w interpretacji z 7 sierpnia 2019 r. w jaki sposób należy wywiązywać się z obowiązków ewidencyjnych w zakresie najmu. Potwierdził, że wynajmującemu przysługuje zwolnienie z obowiązku ewidencjonowania obrotu za pomocą kasy rejestrującej, jeśli spełni odpowiednie warunki. Jeden z podatników wynajmujący mieszkania zapytał, czy wpłaty dokonywane przez gości za pośrednictwem portali rezerwacyjnych muszą być ewidencjonowane na kasie fiskalnej. Dyrektor KIS potwierdził, że w tego typu sytuacjach wnioskodawca nie ma obowiązku używania kasy. Kwestie dotyczące zwolnień reguluje rozporządzenie ministra finansów z 28 grudnia 2018 r. Zgodnie z jego zapisami, transakcje dokonywane za pośrednictwem portali internetowych, sfinalizowane przelewem wynagrodzenia bezpośrednio na konto, umożliwiają pełną ich identyfikację. Więcej szczegółów- na drugiej i trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 02.09.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" zauważa z kolei: "Podatek minimalny nie dla deweloperów". Firma deweloperska, która wynajmie czasowo budynek przeznaczony docelowo do sprzedaży, nie płaci podatku od przychodów z niego. Budynek nie będzie bowiem jej środkiem trwałym. Podatku od przychodów z budynków (zwanego przed 2019 r. podatkiem minimalnym) nie muszą też płacić przedsiębiorcy wynajmujący lokale użytkowe. Z założenia bowiem danina dotyczy tylko budynków. Potwierdzają to najnowsze interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Chodzi o wprowadzony w 2018 r. podatek od nieruchomości komercyjnych, który miał być antidotum na agresywne optymalizacje. Przez pierwszy rok płacili go właściciele największych galerii handlowych i biurowców. Od 2019 r. dotyczy on niemal w praktyce każdego wynajmowanego budynku, z tym że kwota wolna od podatku przypadająca na podatnika wynosi 10 mln zł. Jedna ze spółek, która wystąpiła o interpretację, nie pytała jednak o budynek, a o lokal użytkowy. Spółka oddała go po zakupie w najem. Sądziła, że mimo przekroczenia kwoty 10 mln zł nie będzie musiała płacić podatku od przychodów z tego lokalu, bo z art. 24b ustawy o CIT wprost wynika, że danina ta dotyczy jedynie budynków. Dyrektor KIS to potwierdził. Więcej- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 02.09.2019.).

 

"Gazeta Wyborcza" odnotowuje: "Miasto wolne od węgla". Od 1 września 2019 r. w Krakowie zaczęła obowiązywać uchwała antysmogowa. Od tego momentu nie można ogrzewać domów węglem i drewnem. Dopuszczone jest stosowanie ciepła sieciowego, energii elektrycznej, pomp ciepła, instalacji fotowoltaicznych, kolektorów słonecznych. Przepisy zakazują też okazjonalnego stosowania kominków, użytkowania ciężkich grilli stacjonarnych (można używać tylko tych przenośnych), wędzarni, suszarni czy wykorzystywania paliw stałych w gastronomii. Zgodnie z uchwałą bez ograniczeń stosować można urządzenia, które działają sezonowo w punktach przenośnej gastronomii. By wprowadzić uchwałę w życie, miasto przez lata dofinansowywało mieszkańcom likwidację pieców węglowych- rocznie przeznaczało na ten cel nawet 100 mln zł. od 2012 do 2019 r. udało się usunąć prawie 30 tys. kopcących domowych pieców. Niestety, nie wszystkie. Krakowscy urzędnicy szacują, że w mieście wciąż jest ok. 4 tys. pieców. Należą do mieszkańców, którzy z różnych przyczyn po dotacje się nie zgłosili. Wszyscy muszą po 1 września liczyć się z kontrolami straży miejskiej, inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, urzędników magistratu i policji. Służby do kontroli będą wykorzystywać m.in. drony, kamery termowizyjne i monitor pyłów zawieszonych. Za łamanie przepisów grożą mandaty do 500 zł lub skierowanie sprawy do sądu i grzywny do 5 tys. zł. Więcej szczegółów- na szóstej stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 02.09.2019.).

 

"Gazeta" zapowiada w innym miejscu: "Droższy prąd, czynsze, śmieci. Samorządy bez wyjścia". Coraz więcej wydajemy na rachunki za wodę, ścieki czy ogrzewanie mieszkań, ale najgorsze dopiero przed nami. Drastyczne podwyżki będziemy musieli przełknąć w przyszłym roku. Lada dzień gminni i miejscy urzędnicy zasiądą do projektowania budżetów na 2020 r. A spiąć je coraz trudniej: większe nakłady na szkolnictwo czy ochronę zdrowia, niższe wpływy z podatków przez zerowy PIT dla młodych? Gwoździem do trumny mogą być usługi komunalne, w kosztach których duży udział ma koszt zużycia energii- uważa Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. I wymienia: komunikacja miejska, odbiór nieczystości i odpadów, zaopatrzenie w wodę. Niewykluczone, że to wszystko będzie musiało zdrożeć- czytamy w ramach wstępu. Więcej- na 10 stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 02.09.2019.).

 

"Głos Szczeciński" prognozuje: "Możliwe trzy scenariusze cen mieszkań. Prawie 9200 zł za mkw.". najbardziej prawdopodobny scenariusz dla rynku nieruchomości na najbliższe lata to dalsze wzrosty cen, po których w pewnym momencie przyjdzie zakończenie boomu i łagodne przejście do spowolnienia- twierdzi analityk z Expandera. W tekście podano scenariusz bazowy: Mieszkania drożeją już od sześciu lat. Ceny transakcyjne w dużych miastach są już o ok. 30 proc. wyższe niż w 2013 r. Rynek nieruchomości jest jednak cykliczny. Spadek cen może wywołać spowolnienie gospodarcze, wzrost stóp procentowych. Według drugiego scenariusza, największe zagrożenia dla rynku nieruchomości to wzrost stóp procentowych i drastyczne zmniejszenie się popytu. W trzecim, ostatnim scenariuszu, analityk próbuje odpowiedzieć na pytanie: ile kosztowałby mkw. mieszkania za 10 lat przy dalszym wzroście ceny o sześć proc. rocznie? W Szczecinie dziś średnio za mkw. mieszkania płacimy 5123 zł (dane z II kw. 2019 r.), za dziesięć lat ten sam metr kosztowałby 9175 zł. Który z tych scenariuszy znajdzie urzeczywistnienie? Przekonamy się niebawem- już bez wiedzy analityka. Tekst dla zainteresowanych- na 13 stronie "Głosu".

(Źródło: "Głos Szczeciński"- 02.09.2019.).

 

x

Sprawdź również

Piątek, 13 września 2019

Przetargi mają otworzyć firmom nowe możliwości, Rzeczpospolita Nie mają mieszkań ani pieniędzy, Rzeczpospolita Mieszkania przy ...