Strona główna | Przegląd prasy | Piątek, 28 czerwiec 2019

Piątek, 28 czerwiec 2019

Bloki na Ursynowie bez tytułów prawnych, Rzeczpospolita
Niepełny skład komisji blokuje WSA,
Rzeczpospolita
Biznes za plecami dewelopera,
Rzeczpospolita
Premia gwarancyjna na nowe wydatki,
Rzeczpospolita
Ryzyko kursowe nie jest przeszkodą, Rzeczpospolita
Jaka dodatkowa ochrona podwykonawcy,
Rzeczpospolita

Więcej poniżej.

 

Piątkowa "Rzeczpospolita" w dodatku "Prawo co dnia" odnotowuje: "Bloki na Ursynowie bez tytułów prawnych". Wiele stołecznych bloków stoi na gruntach o nieuregulowanym stanie prawnym. Miasto żąda więc pieniędzy za bezumowne korzystanie z jego gruntów. W 60 warszawskich spółdzielniach mieszkaniowych bloki stoją na gruntach, które nie mają uregulowanego stanu prawnego. Najwięcej na Ursynowie. Skala zjawiska jest ogromna, ponieważ problem dotyczy 100 tys. lokali. Miasto żąda od tych spółdzielni opłat za bezumowne korzystanie z gruntów. W niektórych przypadkach chodzi o kilkanaście milionów złotych. Władze stolicy chcą jednak iść na rękę spółdzielniom i wprowadzać bonifikaty w tych opłatach. Tego rodzaju problem dotyczy m.in. spółdzielni mieszkaniowej Na Skraju. Jej zadłużenie wynosi kilkanaście milionów złotych. Powód? Spółdzielnia procesowała się z miastem i przegrała w pierwszej instancji. W międzyczasie udało się jej jednak uregulować stan prawny niektórych swoich osiedli. Od dawna pomysł na rozwiązanie problemu ma związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP. Proponuje wprowadzić instytucję przemilczenia. Opracował nawet projekt w tej sprawie. Związek proponuje, by uporządkować kwestie nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym w drodze postępowania wywoławczego. Spółdzielnie mieszkaniowe, jeżeli posiadają taką nieruchomość, będą mogły składać wnioski do sądu o tzw. nabycie wskutek przemilczenia. Po złożeniu wniosku sąd opublikuje w mediach ogłoszenia skierowane do dawnych właścicieli, by zgłaszali się w celu ustalenia statusu własnościowego gruntu. Jeśli przez rok nikt uprawniony się nie zgłosi, nieruchomość przejdzie na własność wnioskodawcy. Związek planuje wnieść do Sejmu obywatelski projekt w tej sprawie. Na terenie całej Polski funkcjonuje 3400 spółdzielni mieszkaniowych. W lokalach spółdzielczych- według szacunków- aktualnie mieszka 5 mln osób. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

"Prawo co dnia" zauważa też: "Niepełny skład komisji blokuje WSA". Dopiero jesienią sąd zajmie się decyzją komisji weryfikacyjnej w sprawie działki, na której miał powstać drapacz chmur. W czwartek warszawski WSA odroczył rozpatrzenie skargi na dwie decyzje komisji weryfikacyjnej w sprawie Siennej 29. Głównym powodem był brak potwierdzenia odbioru zawiadomienia o terminie rozprawy przez biznesmena Macieja M. Przedstawiciele komisji weryfikacyjnej oraz miasta również wnioskowali o odroczenie rozprawy, wskazując na brak jednego członka komisji. Jej wcześniejszy przewodniczący został wybrany do Parlamentu Europejskiego. Sejm musi zatem uzupełnić skład komisji. Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję prezydenta Warszawy w sprawie działki przy Siennej 29 i odmówiła prawa użytkowania wieczystego biznesmenowi, wobec którego toczy się postępowanie w Prokuraturze Regionalnej we Wrocławiu. Komisja uznała, że dysproporcja pomiędzy ceną zbytych praw i roszczeń a wartością rynkowa nieruchomości "ma charakter rażący i narusza interes społeczny". Sprawa tej działki wiąże się z działką pod dawnym adresem Chmielna 70- czytamy także na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

"Rz" w dodatku "Nieruchomości" odnotowuje: "Biznes za plecami dewelopera". Na sprzedaży prawa do budowanego lokalu można zarobić nawet 50 tys. zł. Firmy na cesje godzą się jednak niechętnie. Mieszkania drożeją nawet w dwucyfrowym tempie. W stolicy w ciągu roku cena nowych lokali poszła w górę o 14 proc., do ponad 9 tys. zł za metr (mediana). Na Żoliborzu i Targówku lokale zdrożały o 18 proc., a na Pradze- Północ- o 19. W Gdyni mediana cen mkw. mieszkań deweloperskich to 8,3 tys. zł. Roczny wzrost- 28 proc. W Sopocie ceny podskoczyły o 21 proc., do niemal 13,5 tys. zł za mkw. (mediana)- podaje Emmerson Evaluation. Dwucyfrowy wzrost odnotowano także m.in. w Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku. Trend cieszy inwestorów chcących zarabiać na cesjach, czyli odsprzedaży praw do nowo budowanych mieszkań. Mechanizm jest prosty. Inwestor kupuje lokal najlepiej w przedsprzedaży po promocyjnej cenie, wpłaca jej część- np. 10 proc., a gdy oferta jest już mocno przebrana, sprzedaje prawo do mieszkania. Oczywiście drożej. Sami deweloperzy na cesje praw do mieszkań godzą się niezbyt chętnie. Wskazują, że obrót cesjami jest zdecydowanie mniejszy niż w poprzednim okresie dobrej koniunktury. Dziś ceny nie rosną w tak zawrotnym tempie jak przed 10- 12 laty, ponieważ popyt jest zrównoważony z podażą. Więcej- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

"Nieruchomości?" przypominają też: "Premia gwarancyjna na nowe wydatki". Wciąż milion osób ma stare książeczki mieszkaniowe założone przed 23 października 1990 r. Dzięki planowanej zmianie przepisów będą mogli wyciągnąć je z szuflad i skorzystać z premii gwarancyjnej na nowe cele mieszkaniowe. Dla Krajowego Stowarzyszenia Posiadaczy Książeczek Mieszkaniowych PKO BP proponowane zmiany nie są wystarczające. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych. Premię będzie można otrzymać na wymianę instalacji c.o., kotłów na bardziej ekologiczne oraz wymianę instalacji wodno- kanalizacyjnej w mieszkaniu oraz w domu jednorodzinnym. Będzie ona przysługiwać również w związku z wniesieniem opłaty za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego we własność, oraz na wydatki związane z zawarciem umowy najmu instytucjonalnego z dojściem do własności (to w ramach Mieszkania+). Propozycję chwali Związek Banków Polskich. Natomiast innego zdania jest Krajowe Stowarzyszenie Posiadaczy Książeczek Mieszkaniowych PKO BP. Według niego zmiana jest zbyt mała. Przepisy powinny np. za pieniądze z książeczki pozwalać na przeprowadzenie każdego remontu w mieszkaniu czy domu, a tego nie robią. Stowarzyszenie uważa, że posiadacze książeczek powinni otrzymywać zwaloryzowany wkład oraz odsetki, a nie tylko kilka tysięcy złotych premii. PKO BP podaje, że średnia premia gwarancyjna w 2018 r. wyniosła ok. 9,3 tys. zł. Więcej szczegółów- na czwartej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

W "Nieruchomościach?" znajdziemy również tekst: "Ryzyko kursowe nie jest przeszkodą". Czynsze nominowane w euro to wygoda dla funduszy, ale nie gwarancja stabilnych wpływów. Zagraniczne fundusze chętnie kupują w Polsce biurowce, magazyny i galerie handlowe- najemcy tych obiektów płacą czynsze denominowane w euro, inwestorzy nie ponoszą tym samym ryzyka kursowego, mogąc cieszyć się stabilnymi wpływami. A co z rozwijającym się w Polsce rynkiem alternatywnych nieruchomości komercyjnych, jak prywatne akademiki czy portfele mieszkań na wynajem? Tu z natury rzeczy płacą czynsze w lokalnej walucie. Szczegóły- na piątej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

"Rz" w tygodniku "Biznes" zauważa natomiast: "Jaka dodatkowa ochrona podwykonawcy". Brak sprzeciwu inwestora wobec umowy generalnego wykonawcy z podwykonawcą podstawą ochrony jego praw. Z praktyki wynika, iż znaczna liczba sporów powstałych na gruncie umów o roboty budowlane, dotyczy braku zapłaty wynagrodzenia za prace wykonane przez podwykonawców. Celem przeciwdziałania negatywnemu zjawisku nieregulowania wynagrodzenia podwykonawców, wprowadzono instytucję solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy (generalnego wykonawcy) za zobowiązania powstałe w związku z realizacją przez podwykonawców robót budowlanych. W dużym uproszczeniu podwykonawca jako wierzyciel może żądać zapłaty całości lub części swoich należności od wszystkich zobowiązanych solidarnie łącznie, lub od każdego z nich osobno. Warunkiem zabezpieczenia interesów podwykonawcy jest jednak niezłożenie przez inwestora do wykonawcy i podwykonawcy sprzeciwu wobec wykonywania robót budowlanych przez podwykonawcę, w ciągu trzydziestu dni od dnia doręczenia inwestorowi zgłoszenia podwykonawcy- czytamy w ramach wstępu. Więcej- na ósmej stronie dodatku.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 28.06.2019.).

 

x

Sprawdź również

Czwartek, 14 listopad 2019

  Droższa walka o spłatę długów, Rzeczpospolita Mapy pokażą, gdzie jest najgłośniej, Rzeczpospolita Masowy obrót ...