Strona główna | Przegląd prasy | Środa, 5 czerwca 2019

Środa, 5 czerwca 2019

Rząd szykuje rewolucję. Znikną warunki zabudowy, Rzeczpospolita
Uwłaszczenie utrudnia życie, Rzeczpospolita
97 decyzji w sprawie kamienic na koncie komisji, Rzeczpospolita
Nieużytki to nie jest zieleń miejska, Rzeczpospolita
Danie służebności nie kończy sporu, Rzeczpospolita
Deweloperzy wciąż sowicie zarabiają, Rzeczpospolita
Logistyka wkracza na nowe obszary, Rzeczpospolita
Wody Polskie straciły cierpliwość, Dziennik Gazeta Prawna
Po zmianie prawa samorządy nie zarobią na uwłaszczeniu tyle, ile planowały, Dziennik Gazeta Prawna
Czeka nas kolejna odsłona śmieciowej rewolucji, Dziennik Gazeta Prawna
Pod jednym szyldem. Miejskie spółki się połączą, Kurier Szczeciński

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w "Rzeczpospolitej" odnotowuje: "Rząd szykuje rewolucję. Znikną warunki zabudowy". Złe wiadomości dla inwestorów: będzie trudniej budować. Obecne decyzje lokalizacyjne zastąpią nowe, a dotychczasowe po trzech latach wygasną. Szykuje się rewolucja w planowaniu przestrzennym. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad projektem, do którego dotarła "Rz". Wynika z niego, że będą dwa rodzaje planów, a także standardy urbanistyczne i decyzje lokalizacyjne. Znikną dzisiejsze warunki zabudowy. Deweloperzy uważają, że zmiany mogą doprowadzić do paraliżu inwestycyjnego. Zawiera je projekt ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Rezygnuje się w nim ze studium. Gminy będą uchwalać dwa rodzaje planów: przeznaczenia oraz zabudowy, a także standardy urbanistyczne. Plan przeznaczenia będzie miał charakter ogólny i obejmie teren całej gminy, drugi zaś (czyli zabudowy) sprecyzuje ustalenia planu przeznaczenia. Ten ostatni zastąpi studium, a plany zabudowy- miejscowe plany. Projekt przewiduje, że standardy urbanistyczne (te z ustawy) będą obowiązywały na terenach, dla których nie opracowano planów zabudowy. Gminy nie będą jednak nimi skrępowane i będą mogły przygotować swoje własne standardy urbanistyczne. Ministerstwo Inwestycji proponuje pozostawić w okrojonej wersji warunki zabudowy. Zmienią nazwę na decyzje lokalizacyjne. Na ich podstawie będzie kontynuować się lub uzupełniać zabudowę, ale tylko gdy będą na to pozwalały standardy urbanistyczne. Warunki zabudowy wydane przed wejściem w życie nowych przepisów będą obowiązywały do czasu uchwalania planu przeznaczenia, ale nie dłużej niż trzy lata. Potem wygasną. Obecnie 50 proc. inwestycji realizowanych jest na podstawie wz. Natomiast w ub. r. wydano 196 tys. pozwoleń na budowę w całym kraju. Więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Prawo co dnia" zauważa też: "Uwłaszczenie utrudnia życie". Część deweloperów, którzy zaczęli sprzedaż mieszkań na przełomie 2018 i 2019 r., ma problemy z uzyskaniem zaświadczeń o przekształceniu we własność. Polski Związek Firm Deweloperskich wystąpił o pomoc w tej sprawie do ministra sprawiedliwości. Zgodnie z art. 24 ust. 2 ustawy o przekształceniu użytkowania wieczystego we własność w przypadku, gdy przed 1 stycznia 2019 r. zawarto umowę przenoszącą prawo użytkowania wieczystego gruntu zabudowanego na cele mieszkaniowe, a wniosek o wpis w księdze wieczystej nie został złożony przed tym dniem, przekształcenie następuje z dniem wpisu w księdze wieczystej. Po dokonaniu wpisu i otrzymaniu stosownego potwierdzenia właściwy organ ma cztery miesiące na wydanie zaświadczenia o uwłaszczeniu. Tymczasem według informacji deweloperów zrzeszonych w PZFD, organy wstrzymywały wydawanie jakichkolwiek zaświadczeń wobec nieruchomości, również wtedy, gdy chodziło o sprzedaż i wyodrębnianie lokalu po 1 stycznia 2019 r. Wystarczyło, że w księdze wieczystej przekształcanej nieruchomości znajdował się jakikolwiek nierozpoznany do końca 2018 r. wniosek o wpis prawa własności i przeniesienie udziału w użytkowaniu wieczystym, a cała nieruchomość musiała czekać na zaświadczenia, również lokale wyodrębniane po 1 stycznia 2019 r. Szczegóły- na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Prawo co dnia" informuje również: "97 decyzji w sprawie kamienic na koncie komisji". Przeszło 1000 nieruchomości warszawskich trafiło pod lupę. Do tej pory rozstrzygnięto 450 spraw. Komisja reprywatyzacyjna podsumowała dwa lata swojej działalności. Do tej pory zbadała stan prawny ponad 1000 nieruchomości warszawskich i wydała 97 decyzji dotyczących kamienic, których łączna wartość wynosi ok. 1 mld zł. Z danych komisji wynika, że do tej pory toczy się ponad 800 postępowań dotyczących działań komisji, np. w sądach administracyjnych ponad 200. Zapadają również wyroki na niekorzyść komisji. Z jej danych wynika, że przyznała ofiarom reprywatyzacji 4 227 815,50 zł tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania (147 decyzji). Wartość szkód spowodowanych dziką reprywatyzacją w Warszawie oszacowała na ponad 3 mld zł. Prowadzone jest 70 śledztw, w których zarzuty postawiono blisko 40 osobom- czytamy na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Prawo co dnia" zwraca także uwagę: "Nieużytki to nie jest zieleń miejska". W celu wywłaszczenia nieruchomości pod budowę osiedla mieści się również stworzenie infrastruktury, ale trzeba to jednoznacznie wykazać. Spór, w którym aż gęsto od decyzji starosty i wojewody łódzkiego oraz od orzeczeń WSA w Łodzi i NSA toczył się wokół kwestii, czy należy odmówić zwrotu nieruchomości wywłaszczonej pod budowę osiedla mieszkaniowego, ale faktycznie pełniąca inną funkcję. Osiedle mieszkaniowe Liściasta, wybudowane w Łodzi w latach 80. ub. wieku, powstało w dużej części na wywłaszczonych nieruchomościach. Była wśród nich działka, licząca 10 tys. mkw. Spadkobiercy byłego właściciela chcieli odzyskać 4 tys. mkw. Starania o ich zwrot jako nieruchomości niewykorzystanych na cel wywłaszczenia, były początkowo skuteczne. Starosta łódzki orzekł o zwrocie obu działek należących do Gminy Miasta Łódź. W wyniku odwołania prezydenta Łodzi, wojewoda łódzki uchylił decyzję starosty, odmawiając zwrotu nieruchomości. Wojewoda stwierdził, że ponieważ działki służą mieszkańcom jako tereny zielone, mieszczą się w celu wywłaszczenia. WSA w Łodzi przyznał mu rację. Ale NSA uchylił wyrok sądu I instancji. Stwierdził, że chociaż w celu wywłaszczenia nieruchomości pod budowę osiedla mieszkaniowego mieści się również stworzenie infrastruktury, trzeba to jednoznacznie wykazać. Wyrok NSA spowodował, że WSA w Łodzi uchylił decyzję wojewody, a ten przekazał staroście sprawę do ponownego rozpatrzenia. Jeszcze więcej szczegółów- na 12 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Prawo co dnia" informuje również: "Danie służebności nie kończy sporu". Regulując umownie czy sądowo posadowienie sieci przesyłowych, trzeba zbadać, czy były podstawy do jej zasiedzenia. Jeśli w procesie o ustanowienie służebności przesyłu sąd nie zbada ewentualnego zasiedzenia tego prawa przez właściciela sieci, to ma on prawo tego zażądać w kolejnym procesie, a właściciela gruntu może pozbawić wynagrodzenia za utrzymywanie sieci. To sedno najnowszego postanowienia Sądu Najwyższego. Tym ważniejszego, że przed dwoma laty SN przesądził, iż zasiedzenie służebności przesyłu to dla właściciela gruntu utrata roszczenia o wynagrodzenie także za wcześniejsze lata- czytamy w ramach wstępu. Szczegóły- na 13 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Rz" zauważa też: "Deweloperzy wciąż sowicie zarabiają". Branża powoli wkracza w fazę, kiedy dane w sprawozdaniach będą obejmować gorący okres przełomu lat 2017 i 2018. Doszło wtedy do gwałtownego wzrostu kosztów wykonawstwa. W I kwartale 2019 r. większość związanych z rynkiem kapitałowym deweloperów uzyskało lepszą rentowność zysku brutto ze sprzedaży niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Średnia marża spółek sięgnęła 26,2 proc. wobec 24 proc. rok wcześniej i 24,7 proc. w całym 2018 r. To pierwsza marża, czyli przed kosztami sprzedaży i marketingu, zarządzania, finansowania i opodatkowaniem- jednak jest to jedyny wskaźnik, pozwalający na miarodajne porównanie. W ostatnich kwartałach dyżurnym wątkiem jest presja na marże deweloperów, będąca pochodną wzrostu cen wykonawstwa i gruntów, obserwowanego wyraźnie od jesieni 2017 r. Spółki starają się reagować na to, podnosząc ceny. Specyfika deweloperów polega na tym, że mogą księgować sprzedaż mieszkania dopiero po zakończeniu budowy i wręczeniu kluczy. Ponieważ większość umów podpisywanych jest na etapie dziury w ziemi, wyniki raportowane w I kwartale 2019 r. pochodzą z inwestycji, które w ofertach pojawiły się najpóźniej przed wakacjami 2017 r. Dlatego wciąż przed nami raporty pokazujące, jak deweloperzy zmierzyli się z nagłym wzrostem kosztów wykonawstwa i gruntów. Więcej szczegółów- na 18 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Rz" informuje również: "Logistyka wkracza na nowe obszary". Magazynów przybywa i potencjał wzrostu nie jest jeszcze wyczerpany. W dobie niskiego bezrobocia deweloperzy muszą budować tam, gdzie znajdą się ręce do pracy. W latach 2017- 2018 zasoby powierzchni logistyczno- magazynowej w Polsce powiększyły się o ponad 40 proc., do 15,2 mln mkw., a na koniec zeszłego roku wskaźnik pustostanów spadł do historycznego minimum, czyli 5,1 proc. Z kolei na koniec marca zasoby szacowane były już na 16,2 mln mkw., a stopa pustostanów na 5,8 proc. Jak szacują analitycy BNP Paribas Real Estate, w krótko- i średnioterminowej perspektywie magazynów nad Wisła będzie dalej przybywać. Według szacunków firmy Savills w samym I kwartale deweloperzy oddali do użytku 505 tys. mkw. magazynów, o 28 proc. więcej niż rok wcześniej- czytamy na 25 stronie części ekonomicznej głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 05.06.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" odnotowuje z kolei: "Wody Polskie straciły cierpliwość". Ponad 180 tys. zł- na tyle opiewają kary nałożone na gminy i przedsiębiorstwa wodociągowe. Sankcje dotknęły tych, którzy do tej pory nie złożyli wniosku taryfowego, choć termin minął w marcu 2018 r. Czasu było dosyć, bo wymóg składania wniosków taryfowych obowiązuje od ubiegłego roku. Okres ochronny wobec niefrasobliwych samorządów i innych podmiotów się skończył. Przeprowadzono 81 postępowań. Wody Polskie wydały decyzje nakładające kary na 25 gmin i osiem przedsiębiorstw wodociągowych. Najwięcej dotyczy nieprzestrzegania obowiązku przedstawienia taryfy do zatwierdzenia. Przed reformą prawa wodnego wnioski taryfowe przygotowywano raz na rok. Część gmin w ogóle nie robiła prognoz dotyczących zapotrzebowania na wodę. Teraz składane przez samorządy lub przedsiębiorstwa wodociągowe wnioski taryfowe dotyczą trzech lat- ma się w nich znajdować kalkulacja taryf na ten okres. Samorządy miały lepiej planować koszty i zyski, by cena wody była stała, a mieszkańców nie dotknęły podwyżki. Więcej szczegółów- na pierwszej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.06.2019.).

 

"DGP" w dodatku "Samorząd i Administracja" zamieszcza obszerny tekst pod hasłem: "Po zmianie prawa samorządy nie zarobią na uwłaszczeniu tyle, ile planowały". Sejm znowelizował ustawę przekształceniową i wprowadził 99- proc. bonifikatę od jednorazowej opłaty z tytułu uwłaszczenia dla niektórych grup społecznych. Będzie przysługiwać niezależnie od tego, czy rada gminy w ogóle uchwaliła jakiekolwiek ulgi. Projekt nowelizacji ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości oraz niektórych innych ustaw w pierwotnej wersji nie przewidywał zmian w ustawie o uwłaszczeniu. Wprowadzone one zostały do rządowego projektu przez połączone sejmowe komisje. To nie spodobało się samorządowcom. Pełnomocnik Związku Miast Polskich ds. legislacji zarzucił autorom poprawek brak konsultacji ze stroną samorządową, działanie prawa wstecz, łamanie konstytucji RP, gwarantującej samorządom ochronę ich majątku, a także sprzeczny z regulaminem Sejmu sposób przyjmowania przepisów. Resort inwestycji i rozwoju tłumaczy natomiast, że o pół roku stosowania ustawy zdiagnozowano obszary wymagające doregulowania i podjęcia działań ułatwiających proces przekształcenia na gruntach o skomplikowanych stanach faktycznych i prawnych, na których istnieje zróżnicowana zabudowa. Słowem, według MIR nowelizacja była konieczna. W obszerny, tekście przeanalizowano wprowadzone zmiany, takie jak: obiekty niemieszkalne nie utrudnią zmiany własności; podział parceli konkretniej określony; cudzoziemcy nie potrzebują zezwolenia; korekty w procedurze wydawania zaświadczenia oraz zasady odpłatności. Szczegóły- na drugiej i trzeciej stronie dodatku.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.06.2019.).

 

"DGP" informuje też: "Czeka nas kolejna odsłona śmieciowej rewolucji". Kilkanaście zmian, a wśród nich spełniające oczekiwania samorządów, zakłada czwarta już wersja projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Pod naciskiem samorządowców i przy niezadowoleniu przedsiębiorców resort środowiska zgodził się, by gminy mogły objąć swoim systemem także nieruchomości niezamieszkane, czyli biurowce, sklepy, punkty usługowe. Był to warunek poparcia projektu nowelizacji ustawy. Ten segment rynku jest atrakcyjny zarówno dla samorządów i ich spółek komunalnych, jak i dla prywatnych firm. Konsekwencja samorządów popłaciła, bo w najnowszej wersji projektu resort przystał na propozycje, by to gminy decydowały o zagospodarowaniu odpadów z nieruchomości niezamieszkanych. Jeśli będą one chciały zbierać odpady z biurowców i sklepów, właściciel nieruchomości będzie miał 30 dni od opublikowania uchwały w tej sprawie na wyjście z systemu. Samorząd będzie mógł się na to jednak nie zgodzić. To odwrót od poprzednich pomysłów, by otworzyć ten segment rynku na wolną konkurencję. Jednym z rozwiązań, które ma zapewnić lepszy nadzór, jest obowiązkowe rozliczanie się z każdej tony odebranych odpadów, a nie z góry za cały miesiąc, jak to często bywało do tej pory. Więcej- na dziewiątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 05.06.2019.).

 

"Kurier Szczeciński" zauważył także: "Pod jednym szyldem. Miejskie spółki się połączą". Na najbliższej- czerwcowej sesji Rady Miasta Szczecina radni zdecydują, czy dojdzie do połączenia dwóch komunalnych spółek mieszkaniowych- TBS Prawobrzeże i Szczecińskiego TBS. Miasto planuje, że obie spółki od 2020 r. będą działać pod wspólnym szyldem STBS. Dzięki temu będą mogły zintensyfikować działania na rzecz rewitalizacji miasta. Połączone spółki to także większe możliwości sięgania po środki zewnętrzne na prace rewitalizacyjne, szczególnie w centrum, i to nie tylko ze źródeł dedykowanych inwestycjom mieszkaniowym. Wprowadzenie zmian będzie możliwe, jeśli Rada Miasta na najbliższej sesji wyrazi zgodę na połączenie spółek. O konsolidację komunalnych firm mieszkaniowych w ubiegłym tygodniu apelowali radni miejscy PiS. Złożyli w tej sprawie interpelację do prezydenta Szczecina- czytamy na piątej stronie "Kuriera".

(Źródło: "Kurier Szczeciński"- 05.06.2019.).

 

x

Sprawdź również

Czwartek, 14 listopad 2019

  Droższa walka o spłatę długów, Rzeczpospolita Mapy pokażą, gdzie jest najgłośniej, Rzeczpospolita Masowy obrót ...