Strona główna | Przegląd prasy | Czwartek, 7 lutego 2019

Czwartek, 7 lutego 2019

Co się zmieni w nowych zamówieniach publicznych, Rzeczpospolita
Pokój na firmę, odsetki od kosztów, Rzeczpospolita
Sposób gromadzenia pieniędzy na budowę się nie zmieni, Dziennik Gazeta Prawna
Kuszą zyskami, straszą ryzykiem, Gazeta Wyborcza

Więcej poniżej.

 

"Prawo co dnia" w czwartkowej "Rzeczpospolitej" informuje: "Co się zmieni w nowych zamówieniach publicznych". Projekt prawa o przetargach kładzie większy nacisk na kształtowanie kryteriów oceny ofert, co jest kluczową kwestią. Czy to jednak pomoże innowacyjności? Nowe przepisy nałożą na zamawiających obowiązek sporządzania opisów kryteriów oceny ofert tak, by umożliwić skuteczną ich weryfikację i porównanie poziomu oferowanego wykonania na podstawie informacji z samych ofert. W tym celu zamawiający mogą określić w zamówieniu, jaki zakres informacji podawanych w ofertach będzie brany pod uwagę przy ich ocenie z zastosowaniem danego kryterium, oraz jakie środki dowodowe będą brane pod uwagę na poparcie podanych danych. Ustawa dopuszcza możliwość wyboru oferty jedynie na podstawie kryterium ceny albo kosztu. Wybierana oferta także w takich przypadkach powinna być najkorzystniejsza dla zamawiającego, co oznacza, że zamawiający powinien ustalić standardy jakości przedmiotu zamówienia przez specyfikacje techniczne lub warunki realizacji zamówienia. Obowiązek stosowania kryteriów "zapewniających możliwość konkurencji" może być z kolei rozumiany jako obowiązek stosowania kryteriów, które spełni większość wykonawców na rynku, co tez doprowadzi do mniejszej innowacyjności zamówień publicznych- ocenia Jacek Sadowy, były prezes UZP. Więcej szczegółów- na 15 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 07.02.2019.).

 

"Prawo co dnia" zauważa też: "Pokój na firmę, odsetki od kosztów". Przedsiębiorca może rozliczyć wydatki związane z wykorzystywanym w działalności gospodarczej lokalem. Fiskus potwierdza, że odsetki od kredytu mieszkaniowego mogą być podatkowym kosztem firmy. Pod warunkiem że jest ono wykorzystywane na cele biznesowe. Nie trzeba nawet wprowadzać lokalu do ewidencji środków trwałych. Tak wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej. Wystąpił o nią przedsiębiorca zajmujący się doradztwem gospodarczym. Rozlicza się za pomocą księgi przychodów i rozchodów, płaci podatek według skali. Działalność prowadzi w mieszkaniu. Na potrzeby firmy przeznaczył jeden pokój o powierzchni 10 mkw. Przechowuje tam dokumenty, spotyka się z klientami. Nie wprowadził jednak mieszkania do ewidencji środków trwałych. Nie zamierza też robić tego w przyszłości. Przedsiębiorca mieszkanie kupił na kredyt. Nadal go spłaca i chce zaliczać odsetki do kosztów podatkowych. Czy ma do tego prawo? Twierdzi, że tak. Wykorzystuje bowiem lokal na cele działalności gospodarczej. Odsetki zamierza rozliczać proporcjonalnie, w części, w jakiej mieszkanie jest wykorzystywane na potrzeby firmy. Skarbówka nie miała nic przeciwko temu. Dyrektor KIS przypomniał, że odliczyć można odsetki od kredytu, jeżeli spełnione są dwa warunki. Po pierwsze, kredyt ma związek z przychodami z działalności gospodarczej. Po drugie, odsetki zostały faktycznie zapłacone. Przedsiębiorca może więc zaliczyć część wydatków do podatkowych kosztów. Ich wysokość należy wyliczyć według proporcji powierzchni mieszkania wykorzystywanej w działalności gospodarczej do całkowitego metrażu lokalu- czytamy na 16 stronie głównego wydania.

(Źródło: "Rzeczpospolita"- 07.02.2019.).

 

"Dziennik Gazeta Prawna" odnotowuje natomiast: "Sposób gromadzenia pieniędzy na budowę się nie zmieni". "DGP" rozmawia z Markiem Niechciałem, prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na temat projektu zmian ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego i domu jednorodzinnego, który zakłada utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Według prezesa UOKiK będzie to dodatkowy element gwarancyjny- powszechny i obowiązkowy. W głównej mierze stosuje się on do mieszkaniowych otwartych rachunków powierniczych. Ale także zamknięte fundusze mają swoje słabe strony, które fundusz pozwala wyeliminować. Projekt przewiduje tylko te dwa typy rachunków. Zakres normowania ustawy się nie zmienia- chodzi o uregulowanie stosunków dewelopera z konsumentem od momentu rezerwacji mieszkania aż do wydania aktu notarialnego. Prezes UOKiK przekonuje, że deweloperzy nie będą musieli zmieniać sposobu gromadzenia pieniędzy na budowę. Takie bowiem zarzuty podniesiono przy pierwotnym projekcie, który zakładał likwidację otwartego rachunku. Dzięki DFG dalej będzie możliwe finansowanie budowy pieniędzmi klientów, ale będą oni lepiej chronieni. W przypadku upadku dewelopera dostaną wszystkie wpłacone pieniądze. To najważniejsza zmiana. Na pytanie o wynik dobiegających końca konsultacji, rozmówca "DGP" odpowiada: Ministerstwa dobrze oceniają projekt, natomiast branża deweloperska wypowiada się o nim krytycznie w mediach. Konsultacje pokazały, że możliwy jest kompromis z każdej strony. Deweloperzy uważali, że będą musieli co roku płacić 2 mld zł na DFG. To nieprawda, co zostało wyjaśnione w toku konsultacji. Co roku do funduszu ma wpływać 135 mln zł. To wystarczy na wypłatę, gdyby w ciągu pięciu lat upadł jeden duży deweloper i dwóch małych. Rynek deweloperski to rynek kilkudziesięciomiliardowy, czyli jest wart tyle, ile sporej wielkości bank. Mimo to konsument wciąż jest na nim tylko umiarkowanie chroniony. Chcę to zmienić, aby nabywca był całkowicie bezpieczny- deklaruje prezes UOKiK. Więcej szczegółów- na piątej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"- 07.02.2019.).

 

"Gazeta Wyborcza" zauważa z kolei: "Kuszą zyskami, straszą ryzykiem". W obliczu rekordowo niskich stóp procentowych coraz więcej Polaków zaczyna szukać alternatywnych form pomnażania kapitału. Powodzeniem cieszą się nieruchomości- zarówno mieszkania na wynajem, jak i apartamenty w condohotelach. Blisko 1,3 proc. wynosi obecnie średnie oprocentowanie lokat oferowanych przez banki, po odliczeniu obowiązkowego podatku od zysków kapitałowych. Tak rekordowo niskie oprocentowanie powoduje, że Polacy szukają innych możliwości pomnażania swoich oszczędności. Swoje zainteresowania kierują szczególnie w stronę nieruchomości. Na początku 2018 r., jak wynika z danych NBP, aż 71 proc. mieszkań sprzedawanych w największych miastach było kupionych za gotówkę. Z listopadowych danych Home Brokera i serwisu Domiporta.pl wynika, że rentowność najmu wynosi 5,18 proc., i to na czysto: po uwzględnieniu czynszu do spółdzielni czy wspólnoty, podatku i przy założeniu, że w ciągu roku mieszkanie przez 1,5 miesiąca stoi puste. W niektórych miastach rentowność jest nawet wyższa. Liderem pozostaje Gdańsk, w którym wynosi 6,14 proc. Drugi pod względem obiecujących zysków jest Wrocław z rentownością na poziomie 5,68 proc., a kolejna Łódź z wynikiem 5,44 proc. Pierwszą piątkę zamykają Katowice (5,28 proc.) oraz Warszawa (5,34 proc.). Więcej szczegółów- na 16 i 17 stronie "Gazety".

(Źródło: "Gazeta Wyborcza"- 07.02.2019.).

 

x

Sprawdź również

Poniedziałek, 15 kwietnia 2019

  Abolicja dla wybranych samowolek, Rzeczpospolita Zaświadczenie to nie jest prosty druczek, Rzeczpospolita Nie ma ...