Strona główna | Przegląd prasy | Środa, 21 grudnia 2016

Środa, 21 grudnia 2016

Gdy przy budowie firma zniszczy las, zapłaci karę, Rzeczpospolita
Wywłaszczenie jak służebność, Rzeczpospolita
Mieszkaniec gminy może skarżyć nie tylko prawo miejscowe, Rzeczpospolita
Presja z Rumunii wpłynie na rynek biur, Rzeczpospolita
Upada frankowicz, powstaje kłopot z warunkami spłaty, Dziennik Gazeta Prawna
Używane mieszkanie zdrożało o połowę, Gazeta Wyborcza

Więcej poniżej.
?Prawo co dnia? w ?Rzeczpospolitej? odnotowuje: ?Gdy przy budowie firma zniszczy las, zapłaci karę?. Inwestorom, którzy nie przestrzegają ustaleń z decyzji środowiskowych i niszczą otoczenie, od nowego roku grozi nawet milionowa kara. Od 1 stycznia inwestorów czekają zmiany w formalnościach środowiskowych. Tego dnia wchodzą w życie przepisy nowelizacji z 9 października 2015 r. do ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Nowelizacja wydłuża w postępowaniu środowiskowym minimalny czas konsultacji ze społeczeństwem z 21 do 30 dni. Wprowadza też kary pieniężne za naruszenie decyzji środowiskowych. Wyniosą one od 500 zł do miliona. Będzie je nakładał wojewódzki inspektor ochrony środowiska. Szczegóły- na drugiej stronie dodatku.

(Źródło: ?Rzeczpospolita?- 21.12.2016.).

 

?Prawo co dnia? zauważa też: ?Wywłaszczenie jak służebność?. W sprawie o ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości niezbędna jest mapa do celów prawnych. 16 grudnia 2016 r. NSA przesądził, że starosta lubelski nie pozostawał w bezczynności, gdy zwlekał z wydaniem decyzji na uzupełnienie wniosku. Nie mógł bowiem podjąć decyzji w sprawie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości bez dostarczenia mapy do celów prawnych przez zainteresowaną spółkę. Wywłaszczenie to nie tylko pozbawienie własności, ale także czasowe zajęcie nieruchomości- uzasadniał NSA. Dlatego w sprawie dotyczącej ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości starosta lubelski prawidłowo zastosował przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczące wywłaszczenia. NSA wyjaśnił, że w piśmiennictwie utrwalone jest, iż ograniczenie prawa własności nieruchomości odpowiada najbardziej służebności gruntowej, więc mapa dołączona do wniosku o ograniczenie korzystania z nieruchomości powinna odpowiadać sporządzanej w celu ustalenia służebności gruntowej- czytamy na szóstej stronie dodatku.

(Źródło: ?Rzeczpospolita?- 21.12.2016.).

 

?Prawo co dnia? informuje również: ?Mieszkaniec gminy może skarżyć nie tylko prawo miejscowe?. Właściciel posesji ma prawo zaskarżyć studium, jeżeli doszło do naruszenia zasad jego sporządzania. WSA w Opolu uznał, że studium dla gminy zostało uchwalone z naruszeniem prawa. W związku z tym jest częściowo nieważne. Skargę w tej sprawie złożyli właściciele jednej z nieruchomości objętych studium. Twierdzili, że w studium jest błąd. Wynika z niego bowiem, że obok ich posesji mogą funkcjonować zakłady przemysłowe, produkcyjne, skład, magazyn oraz hurtownia. A to nieprawda. Owszem, na tym terenie prowadzona jest działalność gospodarcza, ale nielegalnie. Wybudowane obiekty są samowolą. W związku z tym wnieśli o uchylenie studium. Rada Miejska w odpowiedzi na skargę stwierdziła, że właściciele nie posiadają interesu prawnego w zaskarżeniu uchwały. Szczegóły- także na szóstej stronie dodatku.

(Źródło: ?Rzeczpospolita?- 21.12.2016.).

 

?Rz? w innym miejscu zauważa: ?Presja z Rumunii wpłynie na rynek biur?. Polska jest na siódmym miejscu w światowym rankingu dojrzałych lokalizacji dla sektora usług dla biznesu- BPO. To skok o dwie pozycje- z miejsca dziewiątego w 2015 r. Tak wynika z najnowszego raportu międzynarodowej firmy doradczej Cushmann & Wakefield. Jej analitycy przewidują, że w najbliższych sześciu latach sektor outsourcingu będzie rósł w tempie 6 proc. rocznie. I to jest bardzo dobra wiadomość dla firm mających biura na wynajem. Dla Polski perspektywy są jednak jeszcze lepsze. Nasz kraj jest bowiem największym rynkiem BPO w Europie Środkowo- Wschodniej. Ale przed Polską są także niemałe wyzwania, jeśli nie chce stracić pozycji. Na pewno jest pod presją ze strony konkurencji w naszym regionie Europy, która oferuje niższe koszty świadczenia usług dla biznesu. W globalnym rankingu dojrzałych lokalizacji dla sektora BPO to Rumunia zajęła pierwsze miejsce. Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych warszawski rynek BPO/ SSC ma dziś 36,6 tys. pracowników i 160 centrów usług wspólnych. Średnia liczba osób zatrudnionych w jednym centrum w stolicy to 231 osób, podczas gdy w Krakowie wskaźnik ten wynosi 374. Więcej szczegółów- na 11 stronie części ekonomicznej.

(Źródło: ?Rzeczpospolita?- 21.12.2016.).

 

?Dziennik Gazeta Prawna? odnotowuje z kolei: ?Upada frankowicz, powstaje kłopot z warunkami spłaty?. Wielu dłużników zgadza się na bardzo niekorzystne przeliczenie kwoty zobowiązania w ramach postępowań upadłościowych. Gdyby podzielili oddłużenie na dwie części, mogliby zaoszczędzić nawet kilkaset tysięcy złotych. Wyobraźmy sobie, że upadłość konsumencką zamierza ogłosić osoba, która zaciągnęła kredyt indeksowany we franku szwajcarskim. Bank zgłasza na sporządzaną listę wierzytelność w wysokości 250 tys. zł. Kwota wynika z tego, że instytucja finansowa wypowiedziała kredyt i przeliczyła całe zobowiązanie klienta po aktualnym kursie. A przecież bez trudu znajdziemy wyroki sądów (np. w Szczecinie, Łodzi), w których stwierdzono, że bank nie ma prawa przeliczać kwoty zobowiązania, gdy kredyt jest indeksowany we frankach według aktualnego kursu. Tymczasem jeśli wartość mieszkania, którego w ramach ogłaszanej upadłości wyzbywa się kredytobiorca, wynosi 200 tys. zł, to od metody przeliczenia zobowiązania bardzo wiele zależy. W wariancie korzystnym dla upadającego- nie musi on w ogóle spłacać długów w ramach planu spłat. W wariancie niekorzystnym- ma do spłacenia jeszcze nawet 50 tys. zł. Powszechnie stosowany przez sądy upadłościowe jest ten drugi wariant, niekorzystny dla frankowiczów- czytamy na czwartej stronie głównej wkładki prawnej.

(Źródło: ?Dziennik Gazeta Prawna?- 21.12.2016.).

 

?Gazeta Wyborcza? w dodatku ?Dom? odnotowuje: ?Używane mieszkanie zdrożało o połowę?. Przez ostatnie 10 lat najmocniej zdrożały mieszkania w Łodzi, Rzeszowie i Katowicach- wynika ze wstępnych danych opublikowanych przez NBP. Zanotowany w dużych miastach wzrost cen jest porównywalny z zyskami lokat czy obligacji- wynika z szacunków Open Finance. A ile w tej chwili płacimy za mkw. używanego mieszkania? Jak wynika ze wstępnych danych NBP, to kwota 3983 zł za mkw. i jest to średnia cena w 10 polskich miastach. Na podstawie tych danych analityk Open Finance szacuje, że w ciągu dekady (do III kw. 2016 mieszkania zdrożały o 52,7 proc. Większość tego wzrostu zawdzięczamy gwałtownej hossie lat 2005- 07. Szczegółowe wyliczenia- na pierwszej stronie dodatku.

(Źródło: ?Gazeta Wyborcza?- 21.12.2016.).

 

?Gazeta Lubuska? nie zostawia złudzeń: Od 1 stycznia Żagańskie TBS znów podnosi stawki czynszu. Opłaty idą w górę o ponad 20 zł miesięcznie, co w skali roku daje ok. 240 zł na rodzinę. Z faktury wynika, że zwiększa się także zaliczkę na koszty zarządu, z 7 na 10 zł. Rocznie suma tej składowej podwyżki wynosi już 7 tys. zł. Do tego wzrosły jeszcze koszty odtworzeniowe lokalu , za  1 metr o 14 groszy.  Taką podwyżkę zaakceptował burmistrz Żagania. Zdaniem prezesa TBS- ów, wzrosty opłat są nieuniknione i w kolejnych miesiącach także będą mieć miejsce- czytamy.

(Źródło: ?Gazeta Lubuska?- 21.12.2016.).

 

?Dziennik Wschodni Lubelski?  odnotowuje: Nie ma już mowy o najmie mieszkań za 10- 20 zł za mkw. Po lekturze projektu ustawy wiemy jednak więcej o tym, ile pieniędzy trafi na rynek i kto będzie mógł zostać najemcą na preferencyjnych  zasadach. Projekt ustawy o Narodowym Funduszu Mieszkaniowym coraz lepiej pokazuje, na czym polegać ma program Mieszkanie+ . W dokumencie oprócz treści samej ustawy znaleźć można informację, że co prawda trudno dziś określić wartość gruntów, w które zostanie wyposażony fundusz, ale umowa jest, że potencjał funduszu może wynieść ok. 9,5 mld zł. W ustawie ma się znaleźć m.in. zapis dyscyplinujący budowniczych. Mowa jest bowiem o obowiązku zakończenia inwestycji w ciągu 4 lat od podpisania umowy z funduszem. Jeśli dojdzie do opóźnień, ustawa przewiduje kary umowne. W uzasadnionych 4- letni okres może być przedłużony- czytamy.

(Źródło: ?Dziennik Wschodni Lubelski?- 21.12.2016.).

x

Sprawdź również

Poniedziałek, 15 kwietnia 2019

  Abolicja dla wybranych samowolek, Rzeczpospolita Zaświadczenie to nie jest prosty druczek, Rzeczpospolita Nie ma ...